• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


"The Mandalorian" - pierwszy serial aktorski SW (Jon Favreau)
#1
[Obrazek: the_mandalorian_gunfighter_1280.1538668785.jpg]


Pierwszy serial aktorski osadzony w uniwersum Star Wars. Showrunnerem i scenarzystą 8 odcinkowej produkcji która zadebiutuje w 2019 roku na platformie Disneya jest Jon Favreau, człowiek którego nikomu przedstawiać nie trzeba, jeden z twórców MCU oraz najbardziej zaufanych reżyserów Disneya w ostatnich latach. 
Akcja serialu została osadzona parę lat po upadku Imperium, ale jeszcze przed powstaniem Nowego Porządku, głównym bohaterem będzie samotny strzelec i łowca nagród którego przygody zaprowadzą na  rubieże Galaktyki poza zasięg panowania Nowej Republiki (czyli na tereny których w SW na ekranie nigdy jeszcze nie ujrzeliśmy). 

Produkcja okryta jest sporą tajemnicą. Wiadomo tylko, że Disney nie planuje oszczędzać - według plotek budżet wynosi około 100 milionów dolarów. Obsada została prawdopodobnie skompletowana, ale nie poznaliśmy oficjalnie żadnego nazwiska, mówi się, że główną rolę otrzymał Pedro Pascal. Reżyserami projektu zostali: Dave Filoni (wyreżyseruje odcinek pilotażowy), Deborah Chow, Rick Famuyiwa (gość który był jednym z niedoszłych reżyserów "The Flash"), Bryce Dallas Howard oraz Taika Waititi. Według najnowszych informacji ostatnia dwójka ma zaliczyć również aktorskie występy. 

Według IMDb za zdjęcia odpowiadać będzie Greig Fraser który miał już okazję pracować przy "Rogue One", jeśli będzie zaangażowany we wszystkie 8 odcinków to raczej plotki o tym jakoby miał pracować z Denisem przy "Diunie" można wyrzucić do kosza. Producentami zostali Filoni, Karen Gilchrist, Colin Wilson oraz ulubienica forum Uśmiech 
Nie znamy reszty ekipy twórczej, ale o ile pamiętam kiedyś pojawił się news, że Favreau zrekrutował ludzi odpowiedzialnych za efekty i oprawę wizualną każdej części Sagi jak i również innych wielkich blockbusterów, jak chociażby "Avatara". Wszelkiego rodzaju CGI ma być niby wykonywane przez ludzi którzy pracowali wraz z nim nad "Jungle Book" czy adaptacją Króla Lwa. 


Streściłem właściwie to o czym rozmawialiśmy nie dawno w ogólnym wątku, ale na pewno niedługo zaczną do nas napływać kolejne konkrety a mimo nienawiści jaką większość tego forum darzy to uniwersum i tak dyskusji pewnie będzie na ten temat sporo Uśmiech 
Ja osobiście czekam, nawet jeśli "Solo" oraz pewne decyzje nadszarpnęły moje zaufanie do LucasFilm (absolutnie uwielbiam "Rogue One", TFA oraz "The Last Jedi" chociaż to ostatnie ciągle czeka na drugi seans). 

Odpowiedz
#2
Cytat:Bryce Dallas Howard
Ależecoproszę?
W ogóle tego właśnie trzeba SW. Więcej Howardów. Niech dorzucą Kaczora Howarda, w końcu też mają do niego prawa.
Czepiam się oczywiście szczegółu, ale cały projekt wygląda przygnębiająco.

Odpowiedz
#3
Czy ja wiem. Na początku też byłem na nie, ale teraz to nawet optymistycznie patrzę na ten serial. Favreau to dość ogarnięty gość. Jeśli naprawdę napisał cały sezon, to prawdopodobnie dostaniemy dość spójną, ok. 8- godzinną historię, która nie dość, że wprowadzi nowych bohaterów, to być może jeszcze jakoś sensownie rozwinie ich wątki. Ergo, SWarsowy serial może dokonać tych kilku rzeczy, których za cholerę nie udało się zrobić w Trylogii Disneya.

Uśmiech

Tylko szkoda, że to powstaje dla tej (familijnej) platformy Disneya, a nie dla jakiejś bardziej kompetentnej stacji.


No i teraz naszła mnie myśl, że ktoś tam mógł w Lucasfilmie wpaść na genialny pomysł, anulować Solo, a postacie Harrelsona i jego grupy, wpisać właśnie do tego serialu.
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
"MAD MAX: FURY ROAD" - MotY 2015
"SŁUŻĄCA" - MotY 2016
"GHOST STORY" - MotY 2017 

Odpowiedz
#4
Nie widzę problemu z platformą Disneya. Naprawdę wątpię aby nawet przy jej targecie akurat SW były jakieś bardziej ugrzecznione i przyjazne dla młodszych. Jestem pewien, że ton nie zmieni się ani trochę w stosunku do nowej trylogii i spin-offów, jeśli o to ci chodzi. Mnie takie podejście jak w "Rogue One" w pełni zadowala. Dzięki temu, że to ich platforma mamy szansę na duży budżet (jesli się sprawdzi informacja o 8 odcinkach i 100 milionach to będzie to tylko troszkę mniej niż to co mieli do dyspozycji twórcy przy ostatnim sezonie GoT) i faktycznie sporą wolność dla Favreau, jego filmy przynoszą firmie wielkie pieniądze więc pewnie będzie umiał się odpowiednio ustawić Oczko

A co do Solo i postaci...jestem pewien, że jeśli serial odniesie sukces to w którymś momencie zobaczymy Hana, Lando czy chociaż postać Clarke. W filmach się raczej nie pojawią a do takiego serialu jak znalazł.

Trochę ciekawi mnie dobór reżyserów. Obecność Taiki sugeruje przynajmniej jeden komediowy odcinek, przyznam, że jestem bardzo ciekaw jego wizji SW szczególnie wszelakich kosmicznych ras, w Ragnaroku sobie świetnie poradził. Howard tak trochę z czapy a Filoni to raczej oczywista sprawa, ale dobrze bo gość tyle w tym siedzi, że zasłużył wreszcie na udział przy czymś istotnym. Dziwne tylko, że Favreau nie reżyseruje chociaż pilota, zazwyczaj to właśnie twórca premierowego odcinka ma największy wpływ na styl i formę reszty (poza showrunnerem oczywiście Język).

Odpowiedz
#5
Żeby pokazać w tym serialu Hana to trzebaby komputerowo odmłodzić Forda, a coś mi się nie wydaje żeby bawili się w takie rzeczy. Taka Qi'ra już prędzej, wystarczyłoby nałożyć Clarke jakąś lekką charakteryzację, bo Mandaloriana dzieli od VI ile? Z dziesięć lat?

Odpowiedz
#6
Chyba mniej (5-7?). W ten sposób można jedynie nałożyć Aldenowi jakąś lekką charakteryzacje. Nie widzę problemu.

Odpowiedz
#7
No tak, pojawi się w człowieku iskierka nadziei że dla odmiany zobaczy ciekawe SW od Disneya to oczywiście musi trafić na coś takiego:

(10-10-2018, 00:14)Kuba napisał(a): jestem pewien, że jeśli serial odniesie sukces to w którymś momencie zobaczymy Hana, Lando czy chociaż postać Clarke.
Naprawdę uważasz że po klapie Solo będą dalej wciskać ludziom te gówniane postaci?

Mam nadzieję że czas akcji to tylko czas akcji, zwykłe tło, które pozostanie bez związku z główną fabułą czyli będzie to w końcu oryginalna historia kompletnie niezwiązana z filmami.

Odpowiedz
#8
A od kiedy Han Solo jest gównianą postacią?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#9
Jako że od zawsze w świecie "Star Wars" najbardziej interesują mnie dwa środowiska - przemytników i łowców nagród, to patrzę z pewną nieśmiałą nadzieją na nadchodzący serial. Z drugiej strony po tym, co Disney zrobił w filmach kinowych (głównie częściach z numerkami) już im kompletnie nie ufam. Zostawiam sobie furtkę - poczekam i zobaczę.

A co do cameo "znanych" twarzy, to nie mam nic przeciwko temu tak długo, jak będą to wyłącznie krótkie wizyty. 

Nie chcę natomiast oglądać ratowania galaktyki i wydarzeń na skalę całego uniwersum. Niech to będą historie kameralne ale z pazurem. Coś jak "Godzina zemsty" osadzona w świecie SW.
Jest tyle świetnych możliwości w zgłębianiu przestępczego półświatka gwiezdnych wojen (kartele Huttów, Czarne Słońce i pokrewne syndykaty, gildia łowców nagród...). Możliwości multum.
Tylko niech nie zrobią czegoś na kształt wątku Enfysa Nesta w "Solo", gdzie główny antagonista 
. Do teraz odbija mi się to czkawką.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
#10
(10-10-2018, 10:42)szopman napisał(a): A od kiedy Han Solo jest gównianą postacią?
Odkąd zagrał go inny aktor.

Odpowiedz
#11
Aktor, jego gra czy też interpretacja postaci w danym filmie/danej książce może być gówniania.
Ale napewno nie postać.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#12
W Solo Han jest według mnie gównianą postacią (to samo tyczy się Lando i laski której imienia nie pamiętam).

Odpowiedz
#13
Dla mnie sporym problemem może być umiejscowienie tego serialu, czyli po "Powrocie Jedi". I tutaj pojawia się pytanie na ile Disney/Lucasfilm będę się starali w serialu zapchać dziury, jakie sami stworzyli The Force Awakens? I wolałbym, żeby tak jednak nie było, gdyż dla mnie filmy powinny być same ze sobą powiązane, a nie, że musze jeszcze seriale, książki i komiksy znać. I po prostu z wiadomych powodów nie lubię tego okresu.

Plus Mandalorianie byli już trochę eksploatowani w Clone Wars i Rebels. Przy czym wiem, że fani lubia łowców nagród i nie dziwię się. Ale ja zdecydowanie wolałbym obejrzeć, czy też pograć w to:




Raz na jakiś czas zapalam świeczkę i w ciszy wspominam poległę grę która mogła dać radość i erekcję milionom fanów Smutny 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
#14
Nawet nie zaczynaj o grach, to chyba najgorszy okres dla Star Wars w historii. Od pierwszego Dark Forces do Jedi Academy minęło 8 lat, od Jedi Academy do teraz minęło 15 i nie słychać o następcy, a przecież chyba każdy by w to zagrał, szczególnie ze współczesnym poziomem grafiki.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

RIP Star Wars
1977 - 2005 (+ 2016)

Odpowiedz
#15
Pascal już oficjalnie na pokładzie.

Odpowiedz
#16
(12-10-2018, 11:57)Huntersky napisał(a): Nawet nie zaczynaj o grach, to chyba najgorszy okres dla Star Wars w historii.

Offtop:

Heh, aż zapomniałem, że kiedyś było coś takiego jak dobre gry komputerowe na podstawie Star Wars. Dla mnie takim symbolicznym rokiem były okolice 2005, gdy to pojawiły się trzy bardzo grywalne pozycje - KotOR 2, Revenge of the Sith na PS2 oraz rewelacyjne Republic Commando. Niestety, z racji nietolerowania multiplayera jakieś Battlefronty czy inne MMO były dla mnie wielkim zawodem. O dresiarskiej popierdółce pod szyldem The Force Unleashed nawet nie chce się pisać, bleh.

Niesamowite, że w dobie reaktywacji marki nie ma żadnego mocnego nowego tytułu z tej franczyzy...
"Let's talk about this plan of yours. I think it's good, except it sucks. So let me do the plan, and that way, it might be really good."

IMDB rating

Odpowiedz
#17
(14-11-2018, 15:02)Badus napisał(a): Niesamowite, że w dobie reaktywacji marki nie ma żadnego mocnego nowego tytułu z tej franczyzy...
Dość powiedzieć, że najfajniejsza z ostatnich gierek to Star Wars: Galaxy of Heroes, tylko w tym problem, że to popierdółka na komórki Uśmiech

Odpowiedz
#18
Gina Carano dolaczyla do obsady.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#19
Jeżeli chodzi o Gry Star Wars to możemy też wydzielić osobny temat? Grało się i w wiele od "Yoda's Story", poprzez Star Wars Racer, Po KOTORy I Republic Commando... Echt piękne czasy Smutny
A nad Star Wars 1313 to naprawdę płaczę. To był łowca nagród na jakiego czekałem. Zresztą gra z Jango też była spoko.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości