The Room / The Disaster Artist
#1
Tego filmu chyba nie trzeba przedstawiać, ale i tak to uczynię.





"The Room" tajemniczego Tommy'ego Wiseau (który chyba jest polskiego pochodzenia) jest filmem kultowym i uważanym za "Obywatela Kane'a Złych Filmów".

Wyprodukowany za 6 milionów dolarów film (nie do końca wiadomo skąd Tommy Wiseau zdobył te pieniądze) okazał się mega klapą finansową. Z czasem jednak stał się filmem kultowym, a jego pokazy wręcz wielkimi wydarzeniami.
Fenomen "The Room" i historię jak ten film powstawał planuje ogarnąć James Franco. Ma on prawdopodobnie wyreżyserować film i zagrać samego Tommy'ego Wiseau. Jego brat Dave Franco miałby zagrać "filmowego Marka" czyli Grega Sestereo.
To właśnie na podstawie jego książki pt: "The Disaster Artist: My Life Inside the Room, the Greatest Bad Movie Ever Made" ma być oparty film Franco.

[Obrazek: 220px-The_Disaster_Artist.jpg]

W sumie jak na początku usłyszałem o tej książce to myślałem, że to taki typowy skok na kasę i popularności "The Room". Może z jednej strony tak, ale jak czytam recenzje to rysuje mi się obraz, że Greg Sestereo wraz z Tomem Bissellem napisali niezwykle dojrzałą słodko-gorzką książkę, którą The Huffington Post nazwał:  "possibly the most important piece of literature ever printed".





W sumie teraz sam bardzo chciałbym przeczytać tę książkę. I jeżeli rzeczywiście jest to taki dobry materiał to może powstanie dobry film, o ile też nie do końca wierzę w umiejętności Franco.

"Uwielbiam" "The Room", uwielbiam filmy o filmach i jednym z moich ulubionych filmów jest "Ed Wood" Tima Burtona. Znowu nieudolny reżyser próbujący realizować swoje marzenia. Niestety na film Franco jak na razie jestem zmuszony patrzeć przez pryzmat filmu Burtona.
Sam Franco, który jest zachwycony książką, mówi, że chce nakręcić film, który będzie połączeniem: "Boogie Nights" i "The Master".

Wysoko zawieszona poprzeczka i zobaczymy co z tego powstanie, a na razie:



/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#2
"Disaster Artist" to jedna z najfajniejszych i zdecydowanie najzabawniejsza książka jaką czytałem.

Burtonowskiego Ed Wooda bije po prostu na głowę.

Tommy Wiseau jest porażająco śmieszny (poza planem bardziej niż podczas seansu), ale ma też drugą, tajemniczą i dość przykrą stronę.
Otóż ten "idiota" za którego wielu go zapewne uważa po seansie "The Room" dorobił się samodzielnie milionowej fortuny (nikt nie wie gdzie jej się dorobił, choć jest trochę spekulacji), a aktorstwa uczył od niemal 20 lat. Sceny takie jak "i did naaaht" były powtarzane przez cały dzień kilkadziesiąt razy, a to co widzimy na ekranie jest najlepszą wersją z nich wszystkich.
Jest to też człowiek nieprzystosowany do życia społecznego, będący na kompletnym marginesie... i tu zakończę by nie spojlerować.

W przeciwieństwa do Eda Wooda, który zdawał sobie sprawę z tego jakie filmy tworzy, albo Uwe Bolla który ma to w d, Wiseau do dziś jest przekonany, że stworzył drugiego "Obywatela Kane'a" (którego jest wielkim fanem, podobnie jak Jamesa Deana co widać w filmie).
Jednak trudno było mi nie docenić jego pasji.

Historia opowiedziana w książce jest bardzo ciekawa - ot, trochę o marzeniach, trochę o samotności, uporze w dążeniu do celu.
Oprócz masakrycznie zabawnych anegdot (naprawdę... to co widać w "The Room" to małe piwo w porównaniu do tego co działo się na planie i poza nim) i historii nietypowej przyjaźni (tak, Greg Sestero i Tommy byli przyjaciółmi jeszcze przed powstaniem filmu, by the way, Greg zaczynał wtedy karierę profesjonalnego aktora), zadziwiający jest jeden paradoks.

Taki, że ostatecznie Tommy Wiseau odniósł sukces, a Greg Sestero wraz z nim stał się sławny. Nie jest to może taka sława o jakiej by marzył...
Cytując Roberta De Niro z "Króla Komedii":

"Better to be king for a night than schmuck for a lifetime."

Książka jest naprawdę zabawna, ale też ciekawa i pouczająca. Mogę ją polecić każdemu.

Osobiście NIE MOGĘ się doczekać tego filmu. To może być jedna z najlepszych komedii.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
#3
(16-07-2014, 20:18)Lawrence napisał(a): Wyprodukowany za 6 milionów dolarów film (nie do końca wiadomo skąd Tommy Wiseau zdobył te pieniądze)

Przede wszystkim to nie wiadomo na co je wydał, bo film wygląda taniej niż obie części Clerks razem wzięte :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
Czyli film za 6 milionów wygląda taniej niż filmy za (razem) 5 milionów i ~28 tysięcy? No rzeczywiscie ogromna róznica. :D
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#5
Ale ja nie porównuję budżetów, tylko rozmach. W obu częściach Clerks dzieje się przecież niepomiernie więcej na ekranie, zmieniają się lokacje (nawet jeśli oba filmy dzieją się paradoksalnie, teoretycznie w jednym miejscu), jest multum postaci i wątków, etc. A De Rum wygląda jak zrobiony w magazynie z okazjonalnym wyjściem na ulicę doń przylegającą z bodajże pięcioma aktorami, z czego jeden to reżyser, a drugi zapewne trzymał mikrofon, kiedy nie grał. Doprawdy nie wiem na co poszło te 6 baniek. W przeliczeniu na polskie to chyba więcej, niż Quo vadis kosztowało, a tam były przekręty i plan spłonął :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#6
Jeśli dobrze pamiętam Wiseau kupił kamery zamiast je wypożyczyć, kręcił ujęcia na dachu na blue screenie zamiast w prawdziwej lokacji, oraz borykał się z nieustannymi rezygnacjami członków ekipy. Stąd napompowanie budżetu do 6 mln$.

Odpowiedz
#7
Mowiac szczerze, zamiast fabuly z Franco w roli glownej, wolalbym obejrzec dokument w tym temacie. Ksiazke zaraz zamawiam.
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#8
Jakoś Franco niezbyt pasuje mi na Tomka Łajzo; smukły, wysportowany przystojniacha jako długowłosa kupa miecha z ryjem klubowego wykidajły? I don't think so. Swoją drogą nie przychodzi mi do głowy nikt, kto by pasował do roli geniusza.
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#9
Nie obawiałbym się o Jamesa, a o jego brata Dave'a, który jest bardzo słabym aktorem (Fright Night, 21 Jump Street, Iluzja, Sąsiedzi, 9 sezon Scrubs- sama tragedia w jego wykonaniu). Tyle dobrego, że wizualnie w miarę pasuje do roli Sestero.

Odpowiedz
#10
No a ja sie o żadnego z nich nie obawiam. James wyglada jakby chodzil zjarany, wiec spoko. A Dave Franco jest zajebisty - ze znakomitą rolą w 21 JUMP STREET na czele. A i ostatnio w NEIGHBORS był fajny.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#11
ale gra tam samego siebie, a zjaranie starszego franco to jedno, a mierny talent aktorski to drugie :) Trzeba byc naprawde dobrym aktorem, zeby zagrac tak zle hak Wisu (ok)
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#12
No Dave nie ma wymagajacej roli - gra typa grającego typa. :) A Dżejms, no okej, ale wyżej jest, że Dżejms to przystojniacha, ale na dziwaka sie nadaje totalnie, zwlaszcza jak mu dadza troche charakteryzacji.

Ja jedynie mam obawy, ze film pojdzie bardziej w komedie, niż w film z komediowymi wydarzeniami. Nie chcialbym, zeby to bylo wieksza parodią Wieasu niż sam Wiseau. (Który nota bene wlasnie tworzy sitcom.)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#13
James Franco komentując Tommy'ego Wiseau po przeczytaniu książki powiedział "po części dziwak, po części gangster, porażająco samotny".

Chyba dostrzegł treść zawartą w książce - a o dziwo trochę jej tam jest.

Jeśli chodzi o te 6 milionów - wszystko poszło z prywatnych pieniędzy Tommy'ego, niemal w całości na zbędne wydatki.

Gdy nawet hollywoodzkie wytwórnie nie kupowały nowoczesnego sprzętu, a go wypożyczały (nie opłacało się kupować, bo bardzo szybko na rynku pojawiały się nowsze wersje i wszelkie zakupy stawały się "bezwartościowe") Tommy kupił najlepszą na rynku kamerę i kamerę HD, żeby być pierwszym reżyserem który nakręci film w obu formatach naraz.

Ot, jeden z wielu kamieni milowych kinematografii jakie miał zamiar postawić.
(btw już pierwszego dnia przechadzając się po planie potrącił kamery i prawie je zepsuł)

Do tego luksusy jakie sobie zapewniał na planie, przedłużające się w nieskończoność zdjęcia (obsada była zmieniana dwa razy, bo ludzie nie mogli wytrzymać z Tommy'm)... itd, itp.

Wszystko z kieszeni Wiseau, bo przecież największy film w historii kinematografii nie może być tani.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
#14
A to w końcu prawda, że dorobił się na imporcie skórzanych kurtek? :)

Odpowiedz
#15
A te 6 milinów to sama produkcja, czy także promocja? Gdyż ja słyszałem, że podobno Tommy Wiseau załatwił nawet bilboard w Los Angeles reklamujący "The Room" i premierę z czerwonym dywanem itd.

Co do książki, to też się napaliłem, aby ją przeczytać. Może to banalne pytanie, ale jak ją zamawiacie? Przez Amazona, czy gdzie najkorzystniej? Jakby co to mnie internetowe wydania nie interesują i chcę mieć normalną książkę, którą sobie mogę wziąć do ręki i czytać leżąc na plaży.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#16
Właśnie skończyłem czytać "The Disaster Artist" (właściwie dalej wracam do niektórych fragmentów) i bardzo ogólnie mogę powiedzieć, że była to świetna lektura. I w sumie raz dwa trzy przeczytałem książkę, gdyż tak jest wciągająca.

Rzeczywiście sam film to nic w porównaniu z tym jak on powstawał i co tam się na planie działo. Nie wspominając o całej znajomości Greg Sestero z Tommy'm Wiseau.

I po przeczytaniu tej książki rzeczywiście wyczuwam potencjał na dobry film. Tylko tym bardziej się obawiam, czy James Franco to odpowiednia osoba. I nie chciałbym, aby cała historia poszła w komediowym kierunku. Według mnie to powinna być tragikomedia, coś bardziej a la "Ed Wood" (specjalnie takie wziąłem porównanie).

Dlatego mnie by pasował jakiś naprawdę bardzo dobry reżyser który byłby wstanie zbalansować komizm, ale i tragizm tej historii.
Gdyż nie ukrywam, że uśmiałem się sporo czytając tę książkę, ale są też i poważniejsze, dające do myślenia momenty.
I tak przy całym tym śmiechu i kpinie rysuje się w sumie obraz chorego, samotnego człowieka z mocnym syndromem Piotrusia Pana.

I jeżeli bym sobie mógł znowu dokonać porównania z Edem Woodem, to problem z Tommym Wiseau jest taki, że często nie jawi się jako osoba sympatyczna. A Ed Wood przynajmniej taki zagrany przez Deppa się jawił.
Tommy Wiseau ma problemy i czasami rzeczywiście mu współczułem, ale przy tym jest typem zaborczym, niesamowicie egoistycznym, okropnie zazdrosnym, a jego zachowania na planie filmowym naprawdę były okropne, że aż się dziwię, że ludzie (nie wszyscy) z nim wytrzymywali. A i jako przyjaciel Grega Sestero to też taki niejednoznaczny, ale tutaj nie chcę się jakoś rozpisywać.

Ogólnie książka rewelacyjna i polecam ją wszystkim, szczególnie "fanom" The Room. Plus po przeczytaniu jej mam coraz więcej wątpliwości, czy akurat Franco & Friends to odpowiednia ekipa, która powinna się zabrać za adaptację tej książki.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#17
OK są już scenarzyści i chyba nawet dobrzy:

http://www.thewrap.com/james-franco-hires-fault-in-our-stars-writers-for-tommy-wiseau-movie/

Dalej się obawiam czy Franco to odpowiednia osoba do tego projektu? ale trzymam kciuki, gdyż historia ma potencjał na dobre kino.[/quote]
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#18
Chyba odpowiedni temat.

Niegdyś Doug Walker vel Nostalgia Critic zrecenzował "The Room". Wiseau pozwał go za złamanie praw autorskich i swego czasu recenzja była zablokowana.

Dzisiaj Doug Walker przeprowadza wywiad z Tommym Wiseau:


Uhm... Weird.

Odpowiedz
#19
[Obrazek: 12346392_974315512634910_441897713576895...e=571D0A47]Bracia Franco jako Tommy Łaso i Greg Sestero. 

Odpowiedz
#20
Kocham książkę i wracam do niej co jakiś czas i ma ona potencjał na świetny film. Ale pomysł, aby bracia grali ter role dalej mi nie przekonuje. Tym bardziej, że jak się lepiej przyjrzeć, to widać to podobieństwo. :/
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Green Room (2015), rez. Jeremy Saulnier Pelivaron 18 4,191 04-10-2016, 22:49
Ostatni post: Ash_9001
  Room (2015) reż. Lenny Abrahamson Capt. Nascimento 51 6,179 29-07-2016, 20:16
Ostatni post: Mierzwiak
  The Keeping Room (2014) reż. Daniel Barber Mental 22 3,316 26-01-2016, 18:44
Ostatni post: Martinipl
  "Disaster Movie" i tego typu wybryki... Maik 3 1,453 21-07-2008, 13:37
Ostatni post: Danus



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości