Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





The Shape of Water (2017) reż. Guillermo del Toro
#21
Cytat:"He [del Toro] was hesitating when he talked to me, so I asked what were his misgivings. He said, 'I know you're a good Catholic boy, I just want to make sure it's OK with you to play this.' I asked what could possibly be the problem and he goes, 'Well, there's a f**k scene.' (Laughs.) As only he could say. When I asked him why this time does it need to involve full-frontal nudity, I mean, we're going for it! And he harkened back to the Creature from the Black Lagoon and Frankenstein and any of the classic monster movies that helped develop his love of monsters. There was always a romantic side to these characters and relationships on film that never got actualized all the way. Guillermo said this time, the monster's going to actually f**k the girl. (Laughs.) A gentler way to say it is that this is the creature from the wet, black lagoon who actually gets the girl this time."

Del Toro ty stary zboczuchu :D
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
#22
Ok, czas zacząć się interesować tym filmem :)

Odpowiedz
#23
Guillermo zapowiedział, że w 2018 nie wejdzie na plan żadnego nowego filmu, mimo, że ma sporo rozgrzebanych projektów. Więc nacieszcie się "The Shape of Water" bo nieprędko coś nowego od del Toro ujrzymy.

Odpowiedz
#24
Kolejny z kinomańskich łupów z Camerimage 2017 (kontynuuję poniekąd myśl z <"Murder on the Orient Express" (2017) reż. Kenneth Branagh>, jeśli kogoś to interesuje). Tym razem mowa o największym jak dla mnie rozczarowaniu tego festiwalu.

Del Toro nie po raz pierwszy sięgnął po destylat własnych fiksacji i hollywoodzkich klisz celem odświeżenia tych drugich, ale tym razem ostatecznie jakby ugiął się pod ich naporem, a całość wypadła zaskakująco płasko i... sucho; niezamierzony "pun". Jest to mariaż wielu pomysłów i tropów gatunkowych, które łączą się w zaskakująco spójną całość, tylko szkoda, że scenariusz nie jest zbyt wyrafinowany i przede wszystkim nie najlepiej nakreśla niektóre relacje. Estetycznie to kunsztowna rzecz, spodziewam się nominacji za zdjęcia, scenografię i pewnie muzykę. Obsada też dobra, ale raczej bez rewolucji w emploi. Solidne, urocze patrzydło, ale dziwi mnie tytuł głównego pretendetna oscarowego. Już abstrahując od dyskusji o jakości, to po prostu nie daję wiary, że Akademia tak mocno obejmie tak ekscentryczną historię. W TOP5 na etapie nominacji uwierzę.

EDIT: Nie wiem, jak to jest, że Del Toro "na papierze" zawsze brzmi jak coś dla mnie ("Labirynt Fauna" uwielbiam), a w praktyce bywa już różnie... Tutaj był problem z zaangażowaniem.

Ocena wymaga jeszcze powtórki i weryfikacji, ale raczej spodziewam się tendencji spadkowej... Nie takie mocne 7/10.

Odpowiedz
#25
(22-11-2017, 14:43)Galadh napisał(a): EDIT: Nie wiem, jak to jest, że Del Toro "na papierze" zawsze brzmi jak coś dla mnie ("Labirynt Fauna" uwielbiam), a w praktyce bywa już różnie... Tutaj był problem z zaangażowaniem.

Ocena wymaga jeszcze powtórki i weryfikacji, ale raczej spodziewam się tendencji spadkowej... Nie takie mocne 7/10.

Kurczę, no trudno mi się zgodzić, szczególnie że "Kształt wody" był dla mnie - obok "Coco" - najbardziej wzruszającym filmem minionego roku. To po prostu piękna baśń dla dorosłych. Mało tu niedomówień, symboli. Wszystkie te wydarzenia, emocje są takie paradoksalnie zwykłe, życiowe. Niepasująca kobita, niepasujący stwór, miłość. Świetne kino!

Odpowiedz
#26

Odpowiedz
#27
Eh, nic nadzwyczajnego:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#28
Może i nie, ale zawsze fajnie jest zerknąć za kulisy, ja osobiście często zaskakuje się ile jest komputera w scenografiach obecnych filmów i lubię patrzeć jaką drogę przebył film by wyglądać tak jak wygląda finalnie :)

Premiera za miesiąc...napisy polskie w korekcie, pewnie się skuszę :) Ale jak spełni wszelkie pokładane nadzieje to potem jeszcze kino odwiedzę koniecznie.

Odpowiedz
#29
Dla mnie kolejny film od Del Toro to konieczna wizyta w kinie, a nie czekanie aż napisy zostaną zrobione na gotowe:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#30
Film spoko ale nawet nie jest w mojej top 10. Za co Spencer dostaje te nominacje to na prawde nie wiem.

Odpowiedz
#31
Właśnie wróciłem z Fantasy Film Fest, gdzie mogłem zobaczyć "The Spahe of Water". Ładna współczesna bajka, ale sam nie wiem czy czuję pewien niedosyt, czy też może oczekiwałem czegoś więcej, a otrzymałem bardzo klasyczny film, także jeżeli chodzi o historię.

Naturalnie film wizualnie wygląda pięknie i jako widz chłonie się te wszystkie kadry, stylowe dekoracje, wygląd głównego "potwora" mającego wiadomo coś z "Creature From the Black Lagoon". Jednak kiedy pozbędziemy się tej wizualnej otoczki, otrzymujemy dość klasyczną, miejscami schematyczną historię wrażliwej, niepasującej do tego świata kobiety, która dostrzega piękna w potworze, a z drugiej strony człowiek jest prawdziwym potworem. I mówiąc "prawdziwym potworem" to Michael Shannon gra właśnie takiego potwornego, złego do szpiku kości człowieka. Nie popada on w karykaturę i bardzo lubię Shannona, ale tak samo jak jego postać, tak i większość z nich są bardzo jednowymiarowe i podział na dobro i zło jest mega oczywisty. Chociaż z drugiej strony to klasyczna bajka, gdzie podziały na dobro i zło też są bardzo oczywiste. 
Sally Hawkins gra dobrze i uroczo, Octavia Spencer gra tę samą rolę, która widzę w większości jej filmów. Alexandre Desplat skomponował ładną plumkającą jak woda muzykę. Trochę powtarzalną, ale ładną. Tak samo jak ładne są te wszystkie nawiązania i ogólnie widać w tym filmie miłość do kina, choć czasami trochę balansuje na przeroście formy nad treścią. 
I tak jak nie mogę się do za wielu rzeczy przyczepić, tak też trudno mi znaleźć punkty nad którymi mógłbym się wielce zachwycić. To bardzo ładny, ale przewidywalny film. Nie więcej, nie mniej, tak na 7/10 chyba może być.

P.S. Aha plus wielki minus za:
 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#32
Zupełnie nie uwierzyłem w ten wątek miłosny. Pomiędzy poznaniem, a konsumpcją mamy może ze 2-3 wspólne sceny i nagle bum! Gorzej, że pomiędzy nimi jest też scena innej konsumpcji o której wspomina w spoilerze Lawrence, co na pewno nie pomaga tej historii. Miałem wrażenie, że brakuje tutaj jakichś 20 minut i o ile nie przeszkadza to zbytnio w mocno przyśpieszającym finale, tak skomplikowany wątek miłosny pozostawia ogromny niedosyt. Tak jakby był dla Del Toro czymś zupełnie oczywistym, przydałoby się chociaż jakieś dłuższe wprowadzenie skoro nie miał ochoty na filmową dyskusję. Michael Shannon jest znowu świetny, nie dał się ani trochę stłamsić scenariuszowi który nie wskazuje na żadną z jego wielowymiarowych cech, znowu wygląda jakby był psychopatycznym synem Marty'ego Feldmana i Rutgera Hauera, a jego zły do szpiku kości złolec sprawia mu wielką radość. Na przeciwnym biegunie jest Octavia Spencer która już chyba sama zaczyna nabijać się z tych wszystkich nominacji za taką samą rolę i brakuje tylko aby zrobiła "m mmm mmm" machając palcem niczym black mama z jakiegoś gifa Mierzwiaka.

Tak jak wspomniałem, nie ma "dyskusji", zaskakujące jest to jak wszyscy poboczni bohaterowie przechodzą nad głównym wątkiem miłosnym do porządku dziennego, ale przypomniało mi się co niedawno pisano o Florida Project na tym forum. Shape Of Water to w sumie kolejny film dla krytyków. Przy obrazie Bakera mieliśmy dzieci z nizin społecznych żyjące w cieniu jednego z największych symboli beztroskiej konsumpcji- Disneylandu. Samograj, materiał na co najmniej trzy akapity. Redaktor najedzony to redaktor zadowolony. Tutaj mamy wątek który można odnieść do każdej literki występującej w skrócie LGBTQ, a piękna miłość "dziwadeł" jest zestawiona z misjonarskim seksem psychola który pozornie ma rodzinę jak z reklamy płatków śniadaniowych i jeździ lśniącym Cadillaciem. Wokół Cadillaca są nawet dwie sceny, w salonie i garażu w których Del Toro wręcz dyktuje zadowolonym redaktorom wprost do notatników czy tam tabletów.

Takie między 6 a słabym 7.

Odpowiedz
#33
No i "Kształt wody" zebrał 13 nominacji do Oscarów, co mnie niezmiernie satysfakcjonuje :) Podtrzymuje swoja opinię - to po prostu piękny film. A pięknym filmom można sporo wybaczyć.

Odpowiedz
#34
(22-01-2018, 10:31)Szaman napisał(a): Zupełnie nie uwierzyłem w ten wątek miłosny. Pomiędzy poznaniem, a konsumpcją mamy może ze 2-3 wspólne sceny i nagle bum! 

Racja, od poznania się do wodnego seksu, który Olivia Spencer komentuje "Mmmmmmm."  bardzo szybko to idzie. Tym bardziej, że sam film nie do końca pokazuje co takiego jest w Wodnym Stworze, co by główną bohaterką sprowokowało do takiego uczucia. Wiem, że bycie outsiderami ich połączyło, ale tak naprawdę to trochę za mało. 

A co do Cadillaca, to a) piękne auto, sam bym takim nie pogardził. b) przy czym znowu, to co się z nim stało było też mega przewidywalne. 

Czy film zaslużyl na 13 oscarów w tym i za scenariusz? Sam nie wiem? Pomysł wyjściowy jest ciekawy i rzeczywiście wygląda to pięknie, ale ten film to trochę taki smaczny cukierek, który jak się przegryzie, okazuje się pusty w środku, bez jakiegoś specjalnego nadzienia. 
Nie wiem, czy pisałbym, że to najsłabszy film Del Toro, ale czy jego najlepszy to też nie wiem. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#35
Abe Sapien Origins

Co za bzdury. I'm too old for that kinda shit...

"Piękna i bestia" dla dorosłych, prawie jak Andersen XXI wieku. Brakowało mi tylko, żeby wstawili tam scenę
. Szczególny wpływ na obojętność tej historii ma... miejsce czyli jakiś
, który nie jest opisany, którego reguły nie są wyjaśnione.

PS - miałem do pewnego momentu nadzieje, że stwór na końcu
To by był właściwy finał tej historii a dostajemy jakieś kluchy.



Bla bla bla... 5/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#36
I kolejny film z cyklu "Świat vs KMF" :) A w weekend zarzucę, ciekaw jestem, potem jeszcze do kina się zdąży, tak jak zachwytu shamara się mogłem spodziewać tak liczyłem na jakas ultra super note od kogokolwiek i na sporo jarania się. Ale dobrze, ziarno niepokoju zostało zasiane :)

Odpowiedz
#37
Jak napisałem w wyedytowanym - to mogłoby robić za jakiś spin-off Hellboya. Nawet ten sam aktor gra Sapiena :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#38
@shamar Ale to nie jest alternatywny świat, ale USA w latach 60tych o ile się nie mylę.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"... w TFA zbudowano las. j***** las!"
Arahan





Odpowiedz
#39
Miałem wstępnie ostro zareagować na te bzdury (niemające nic wspólnego z opinią) od Shamara, ale wtem zdałem sobie sprawę, że facet ukrywa pod tagiem spoilerowym nie szczegóły fabularne, ale własne fantasmagorie. W sumie całkiem szlachetny postępek - to tak, jakby chronił nas (użytkowników forum) przed bezpośrednim wystawieniem na działanie jego umysłu.

:) :) :)

Zgadzam się z obiegową opinią o pośpiesznym nakreśleniu relacji Elisa - stwór, ale prócz tego zgrzytu jestem kontent z seansu. Od początku traktowałem Shape Of Water jako eklektyczną (ze względu na postać twórcy) baśń, z wszystkimi cechującymi ją uproszczeniami, i jako taka baja wypadła świetnie, czego powodu upatruję w dwóch czynnikach - rewelacyjnej paczce aktorskiej i zmysłowi estetycznemu Del Toro. Nakręcił to pięknie, ze smakiem i jednocześnie, nie odpływając (!) w niebezpieczne rejony reżyserskiego szpanerstwa, podarował mi kilka scen-perełek (a nawet fajnych przejść montażowych jak to z kropelkami wody - magia, nie kuglarstwo). Pachniało mi tu trochę starym Jeunetem (Miasto Zaginionych Dzieci, Delikatesy, może nawet Amelia). Historia jest w zasadzie dość schematyczna (no przecie), ale śledziłem ją z rosnącym zainteresowaniem, bo Del Toro. Niech zdobywa tego rycerzyka, jest dobry.

Na zakończenie chciałbym zaryzykować stwierdzenie, że Michael Shannon to obecnie aktorskie top5. Niby problem stanowi jego emploi (ta facjata), ale jak sobie przypomnę Take Shelter czy nawet Revolutionary Road, to przestaję marudzić.

Odpowiedz
#40
@Lawrence

Ale w latach 60 w USA
? To mi nie pasowało jak i pilot do telewizora (choć doczytałem, że już istniały)
Poza tym - ostatnia rozmowa z szefem to by potwierdzała.


(23-01-2018, 21:16)Norton napisał(a): Miałem wstępnie ostro zareagować na te bzdury (niemające nic wspólnego z opinią) od Shamara,

Ty najwyraźniej nie masz nic wspólnego z kulturą więc to dobrze, że milczysz. Odnoszę wrażenie bulu odwłoka bo "psze pani, on obraża mój film"
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Baby Driver (2017) reż. Edgar Wright Gambit 73 8,611 17 minut(y) temu
Ostatni post: Mierzwiak
  Rampage (2017) Gieferg 39 2,730 22-05-2018, 21:48
Ostatni post: Pelivaron
  Phantom Thread (2017) reż. Paul Thomas Anderson Kuba 171 11,909 20-05-2018, 23:37
Ostatni post: Kuba
  Flatliners (1990 / 2017) Mierzwiak 2 718 19-05-2018, 23:53
Ostatni post: shamar
  Bright (2017, Netflix) reż. David Ayer Azgaroth 55 4,980 07-05-2018, 23:13
Ostatni post: al_jarid
  You Were Never Really Here (2017) reż. Lynne Ramsay Kuba 31 2,423 07-05-2018, 11:26
Ostatni post: simek
  Power Rangers (2017) RysuMack 193 19,029 02-05-2018, 23:23
Ostatni post: Badus
  Murder on the Orient Express (2017) reż. Kenneth Branagh Kuba 74 6,621 15-04-2018, 20:47
Ostatni post: Snappik
  Jumanji - Welcome to the Jungle (2017) Gieferg 39 3,909 12-04-2018, 10:16
Ostatni post: f.lamer
  Call Me by Your Name (2017) reż. Luca Guadagnino Kuba 22 1,750 17-03-2018, 11:31
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości