The Walking Dead
#21
Też skończyłem sezon i też jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak umiejętnie powiązano tu prawie wszystkie (poza, bodajże, motywem skradzionego RV) luźne wątki i doprowadzono tę historię do końca. Nie jest jednak tak, że zakończenie w jakiś sposób zaskakuje - była to jedna z dwóch opcji, które brałem pod uwagę i, na szczęście, opcja, która przypadła bardzo mi przypadła do gustu. Końcówka, cóż, emocjonalny rozpierdziel, po prostu.

Sam epizod piąty, rzeczywiście, pod kątem zagadek ubogi, za to sporo emocjonujących momentów, wymagających dużo więcej niż dotychczas refleksu. Trudne to, mimo wszystko nie było, ale nie o to w tej produkcji chodzi.

Acha, nie wiem, jak Wy, ale ja przeczekałem creditsy (czas ten upłynął szybko dzięki świetnie pasującej do zakończenia ) i doczekałem się dodatkowej sceny, która - jak się domyślam - jest uzależniona od tego, co powiedzieliśmy tuż przed samym końcem. O ile to prawda (to jest, o ile wybór słów ma na to wpływ) to ja pożałowałem trochę tego, co "powiedziałem"...

Znakomita gra, czekam na ciąg dalszy i kupuję season passa w ciemno!

EDIT: O, wow, w komentarzach - do podlinkowanej piosenki - (w których roi się od spojlerów, więc nie polecam, jeśli ktoś nie grał we wszystkie pieć epizodów!), wyczytałem, co stało się z postacią odpowiedzialną za kradzież RV i... kurde, ale to jest fajnie powiązane z komiksem. Miłe...
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#22
To właśnie ta gra otrzymała tytuł "Gry roku" według VGA - czy zasłużenie? Moim zdaniem jak najbardziej tak!

Właściwie nie można nazwać tej produkcji pełnoprawną grą, jest to coś w rodzaju interaktywnego filmu, ale za to jakiego filmu! Tyle emocji, ile miałem z tą grą związanych, chyba jeszcze nie przeżyłem przy okazji wirtualnej rozrywki - był tu i śmiech i smutek, strach, żal i dziwne uczucie pustki na końcu, przy akompaniamencie idealnej do poprzedzającej sceny, muzyki.
Jasne, wszystko tu oparte jest na wyświechtanych schematach i kliszach rodem z filmów zombie, ale cała otoczka, zmuszenie gracza do podejmowania decyzji, elementy zręcznościowe - dla mnie bomba!

Warto też poświęcić tu trochę miejsca interakcji z innymi postaciami, które moim zdaniem poprowadzone są po mistrzowsku - jeszcze w żadnej innej produkcji tak bardzo nie zżyłem się z postaciami (zwłaszcza tymi, którzy byli obecni od epizodu I i stopniowo wgłębialiśmy się w ich historię i przeżywaliśmy ich dramaty).

Gra roku? Jak najbardziej!
Gra życia? Całkiem prawdopodobne.

10/10 jako całość.
"Out of the night, When the full moon is bright, Comes the horseman known as Zorro."

Odpowiedz
#23
Dla mnie to jest też gra roku. The Walking Dead, jest dla mnie czymś przełomowym. Ciężko nazwać czy to gra, czy bardziej interaktywny serial. Przechodzisz odcinek i nie możesz doczekać się, jak w serialu co wydarzy się w następnym odcinku. I te wybory, zaskoczenia. A ten smutny koniec.
Ja bym napisał, świetnie się ogląda tą grę. Polecam każdemu kto uwielbia filmy, seriale, ale nie może się przekonać do gier.
Posiadam PlayStation 3 oraz PS Vita

Odpowiedz
#24
Jako ewenement, który pojawi się znikąd TWD jest genialne. Jeśli jednak w drugim sezonie nie naprawią małych głupotek, nie sprawią, żeby wybory były czymś więcej niż iluzją, to mogą mieć problem, gdy zabraknie efektu wow.
Mój genialny gust filmowy - http://www.filmtied.com/user/czort

Odpowiedz
#25
Ja dopiero kilka dni temu przeszedłem ta grę. Długo się zastanawiałem nad nabyciem tej gry. Większość gier na podstawie "czegoś" filmu, komiksu jest po prostu do bani stąd moje wahania. Ale gdy w końcu już zagrałem to muszę przyznać, że zaskoczenie bardzo pozytywne. Przede wszytkim emocje jakie gra serwuję...woow.
Jeżeli chodzi o postacie, gra przewyższa serial telewizyjny. Świetna robota twórców. Tyle co odnośnie sezonu pierwszego.

A już wczoraj pojawił się sezon drugi, niestety jako posiadacz PS3 muszę czekać do 10 lipca żeby pobrać. Ale zdecydowanie warto. Drugi sezon ma liczyć sobie również 5 epizodów.

Odpowiedz
#26
To nie jest drugi sezon tylko dodatek do pierwszego.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#27
Dodatek, który jest jednocześnie pomostem pomiędzy pierwszym, a drugim sezonem. Efekty naszych decyzji z pierwszej serii, mają mieć jakiś wpływ na to, co zobaczymy w tym "teaserze" drugiego, jak również to, czego dokonamy w "400 Days" ma mieć wpływ na pewne elementy fabuły nowego sezonu.

Powiem tak, że z jednej strony podoba mi się pomysł pięciu postaci do wyboru (każda historia ma się w jakiś znaczący sposób różnić) i jest to nowość. W zasadzie wraz z tym dodatkiem, dostajemy pięć różnych historii, czyli, tak jakby pięć różnych epizodów w jednym (o ile będą się one naprawdę jakoś mocno różnić). Z drugiej strony, ja i tak raczej będę konsekwentny - jak w przypadku pierwszej serii, gdzie grałem tylko jeden raz i nawet nie śledziłem / nie czytałem / nie oglądałem, innych możliwości i innych wariantów rozgrywki - i zrobię tylko jedno podejście, jedną postacią (dodać trzeba, że są acziwmenty za ukończenie epizodu każdym z bohaterów, czyli pierwszy raz nie będę miał "calaka" w TWD ;) ).

Ciekaw jestem, czy ta "zajawka" pokaże jakieś istostne zmiany w trybie rozgrywki, mechaniki i samego wyglądu gry. Tak, czy owak, jutro wieczorem przysiadam i wracam do The Walking Dead...
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#28
A ja na jakiejś stronie przeczytałem, że to drugi sezon jest. Najwidoczniej jakiś serwis pisał bzdury. Teraz tak przejrzałem kilka innych stron i piszę, że jest to DLC pierwszego sezonu.
To za te pięć historii, tej samej znaczy tylko z perspektywy pięciu innych bohaterów będziemy musieli zapłacić jako za jedne DLC czy każdy bohater osobno powiedzmy po 3,99 funta?

Odpowiedz
#29
400 Days to jeden epizod, w którym dostaniesz do wyboru 5 różnych postaci. Przejście tego odcinka każdym z bohaterów, da nieco odmienny wariant historii - dlatego napisałem, że to prawie tak, jakby było pięć różnych odcinków. Ja, jak wspomniałem, przechodził będę tylko jednym bohaterem, bo takie mam do tego podejście: dla mnie jest to jedna, ciągła opowieść, którą od początku do końca (wiadomo, w ograniczonej formie) kształtuję swoimi wyborami. Nic nie zmieniam, nie kombinuje, nie interesują mnie "linie alterantywne". Wszystko.

Zastanawiam się jeszcze, czy wybór postaci w DLC nie będzie równoznaczny z wyborem głównego bohatera drugiego sezonu. Ze strony twórców byłoby to raczej trudne do ogarnięcia, ale nie niemożliwe. No, nic, zobaczymy.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#30
Bezeclowy, w 400 days masz 5 postaci, których historie składają się na 5 krótkich "opowiadań" (nie wiem jak to inaczej nazwać), żeby skończyć DLC musisz zagrać każdą z nich. Możesz wybrać kolejność przechodzenia ale to wszystko.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#31
Aha. Czyli, jednak będzie "calak" ;-)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#32
400 Days - jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Jednak zacznę od minusów - optymalizacja gry wciąż leży i kwiczy, tak długo trwających loadingów nie widziałem już z kilka lat, jeśli mam być szczery. Niewiele się zmieniło w mechanice gry, ani w sposobie rozgrywki, powiedziałbym nawet, że jest jeszcze więcej oglądania, niż działania, a większość naszych interakcji sprowadza się do podejmowania wyborów.

No, ale scenariusz ponownie na poziomie, a postaci dużo bardziej intrygujące niż te z pierwszej serii. Jeśli miałbym wskazać na tą chwilę jakichś faworytów, to byliby to Vinnie (w którego epizodzie mamy, co prawda najmniej do roboty, ale za to otrzymujemy rekompensatę w świetnych dialogach i ogólnie w fajnej akcji), oraz Wyatt (choć tu pewien zgrzyt, bowiem wydarzenia zaszły nie po mojej myśli, albowiem gra wymusiła na mnie decyzję, której podjąć nie chciałem).

Poza tym jeśli - "jeśli", ponieważ twórcy nie zadeklarowali się, jakie efekty naszych działań i jakie z postaci / i czy w ogóle / zobaczymy w drugim sezonie - ma być to wprowadzenie do drugiej serii, to "400 days" jest niesamowicie zgrabnym zawiązaniem historii i dość głębokiego rysu postaci - dużo głębszego, niż tych znanych z grupy Lee. Każda ma solidny bagaż, każda musi podjąć pewne, czasem bardzo trudne decyzje (Shel chyba ma najbardziej pod górkę), losy każdej z nich (no, prawie, Russell reprezentuje typ, który mnie strasznie irytuje) chciałoby się poznać dogłębniej.

Po zakończeniu "400 days" zostaje masa otwartych kwestii, sporo niejasności i niedomówień (na forach już spekuluje się, o tem i owem, np. kim był tajemniczy zombie, który wyskoczył na...), zakończenie pozwala snuć pewne domysły (zwłaszcza tym, którzy oprócz gry znają komiks, albo serial), no i szczerze, to DLC zaostrza smak na kolejny sezon i to solidnie. Nie chcę spoilerować, ale chciałbym aby potoczyło się to tak, jak sobie wyobrażam. A jak sobie wyobrażam, pogadamy może w spoilerach, kiedy więcej osób obejrz... znaczy zagra w "400 days" :-)

Co do powiązań z pierwszym sezonem, kurcze, ale bardzo mało tego wyłapałem i to raczej niewiele znaczące wzmianki w dialogach, ale może tu trzeba więcej spostrzegawczości?
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#33
A wiadomo coś o sezonie drugim czy raczej wcześniej jeszcze dostaniemy kolejny DLC do pierwszego zanim wyjdzie sezon drugi?

Odpowiedz
#34
Wątpię aby ukazało się kolejne DLC - "400 Days" jest świetną zajawką i zostawia nas w momencie, który ideanie nadaje się na początek kolejnej, dłuższej historii. Wątpię również, aby kolejny sezon ukazał się w tym roku (obstawiam wiosnę 2014), skoro od kilku miesięcy Telltale zapowiada "The Wolf Among Us", kolejną z gier opartą na kultowym komiksie "Fables". Tak, więc najpierw to, a potem drugi sezon.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#35
Strasznie krótki ten DLC. Najgorzej to chyba było z postacią Vincenta. Wybrałem go jako pierwszego bo jakoś myślałem, że dostanę coś ciekawego no ale mało interesujący się okazał, jedynie dialogi sypał dobre to trzeba przyznać ale to tyle co oferuję. Reszta naprawdę spoko, szykują się ciekawe postaci na sezon drugi. Jedynie ta mała gówniara mnie strasznie irytowała za każdym razem gdy miała coś do powiedzenia. Trzeba będzie ją szybko uśmiercić gdy tylko pojawi się sezon 2 :)

Odpowiedz
#36
W zatoce można złowić 1 ep nowego sezonu.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#37
Wiem. Ale gnojek nie chce czytać moich sejwów z pierwszego sezonu. :(
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#38
Tip: nie klikaj w save games na pierwszym ekranie tylko rozpocznij grę. Ja byłem przekonany że to tam powinny znajdować się zapisy z S1 i spędziłem pół godziny próbując rozwiązać nieistniejący problem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#39
W sensie, że mam nie przejmowac sie info o ich braku i zaczynac czy jak?
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#40
Jeżeli rozpoczynasz grę i dostajesz info że nie udało się zimportować sejwów z S1 to faktycznie masz jakąś kichę, chodziło mi o to że nie znajdują się one w Save Games na pierwszym ekranie
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Red Dead Redemption military 53 6,257 29-09-2017, 08:38
Ostatni post: Huntersky
  Dead Island soldamn 18 4,210 04-01-2014, 21:08
Ostatni post: Mr. Puma
  Left 4 Dead 1 i 2 military 9 2,487 21-03-2012, 22:39
Ostatni post: Snappik



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości