The Yellow Sea (reż. Na Hong-jin)
#21
Ależ Mental... Hong-jin Na nie żyje od 45 lat.

dun dun duuun
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#22
(04-06-2014, 21:40)Mental napisał(a): Jezu, jaki ten film jest genialny i jaki ten reżyser jest wybitny. Słuchajcie, macie jakieś info, czy Hong-jin Na coś kręci aktualnie?
No właśnie ostatnio szukałem jakichkolwiek informacji na temat jego nowych projektów, i wygląda na to, że póki co jego kariera utkwiła w miejscu. A tu już 4 lata mijają :(((

Odpowiedz
#23
Fincher też miał 5 lat przerwy między A3 a Seven.

Czy tylko ja uważam, że angielski głos typa w tym trailerze jest mega dobry?






Odpowiedz
#24
Cytat:Fincher też miał 5 lat przerwy między A3 a Seven.
3 lata przerwy.

Mental, serio?

Odpowiedz
#25
Serio - strasznie mi się podoba głos tego typa i sam trailer też, chociaż nic szczególnego w nim nie ma.

Odpowiedz
#26
To serio było akurat apropo filmografii Finchera ;) Bo trailer dobry.

Odpowiedz
#27
Popierwiastkowało mi się - jakoś wryło mi się w pamięci, że Alien 3 to 1990 rok, nie wiem czemu.

Odpowiedz
#28
Z krótkiej przenoszę. Kolejne cudo z Korei i poza paroma wyraźnie słabszymi elementami (zbyt skomplikowane to wszystko, policja jest wyjątkowo debilna nawet jak na standardy koreańskiego kina, parę postaci nic nie robi sobie z ran, kamera może trochę zbyt mocno się trzęsie) wszystko jest tutaj genialne. Brutalne, mocne, bezkompromisowe, aż chce się napisać, że nawet proste, ale to nie jest prawda - chociaż sam punkt wyjścia jest tak banalny, tak ludzki, tak zwyczajny i tak wciągający, że wystarczyło się tego trzymać do końca by był ideał.
W wielkim skrócie ziomek ma problemy finansowe i aby zarobić rusza do Korei zaciukać gościa. To wszystko, początek jest trochę niemrawy, ale gdy akcja zaczyna się przy wiadomym budynku, jak główny bohater zaczyna przygotowywać się do wykonania zadania, szczęka opada w dół coraz bardziej i bardziej. Lubię to. Lubię Koreę, ale nigdy tam nie pojadę, boję się po tych wszystkich filmach :)

Odpowiedz
#29
Cytat:policja jest wyjątkowo debilna nawet jak na standardy koreańskiego kina

Przynajmniej nie oddają kilkunastu strzałów w kierunku gościa z tłuczkiem do mięsa - tak jak u nas. W każdym razie 5 lat czekam na kolejny film Hong jin Na. Co on kuźwa się tak opiernicza? Jak trzeci tytuł dorówna dwóm poprzednim, to oficjalnie obok Manna będzie to mój ulubiony reżyser kina moralnego niepokoju.

[Obrazek: iphone360_1566360.jpg]


Odpowiedz
#30
Cześć, to mój pierwszy post na forum więc witam wszystkich. Koreańskie kino uwielbiam. "Morze Żółte" to świetny sensacyjniak Na Hong-Jina, może nie tak genialny jak debiutanckie "W pogoni", ale to wciąż brutalne, bezkompromisowe kino, które tak lubię. Wymienione już parokrotnie zidiocenie policji może razić, ale ja już zdążyłem do tego przywyknąć.

@Mental poszukałem trochę i znalazłem takie coś http://variety.com/2014/film/news/fox-korea-boards-na-hong-jins-gokseong-1201277668/
Wychodzi na to, że w końcu w tym roku otrzymamy kolejny film Hong-Jina "Gokseong".
Pavlo, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.

Odpowiedz
#31
Cytat:poszukałem trochę i znalazłem takie coś http://variety.com/2014/film/news/fox-ko...201277668/
Wiadomość roku.

Odpowiedz
#32
Cytat:The story revolves around a mysterious rumor that spreads in a village, a detective who investigates the case, and a shaman who helps out.
"Shaman" w równym stopniu mnie przeraża co fascynuje.

Odpowiedz
#33
http://variety.com/2015/film/asia/finecut-na-hong-jin-thriller-gokseong-1201633499/

Z tej notki wynika, że film już w listopadzie był w fazie post-produkcyjnej, czyli bankowo będzie miał premierę w tym roku. Oby był wart sześciu lat czekania.

Odpowiedz
#34


"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
#35
Wyczuwam kolejny sztos od Honga.

Odpowiedz
#36
No i pięknie. Yellow Sea mnie rozczarował, ale za samego Chasera gość ma u mnie dozgonny kredyt zaufania. Czekam.

Odpowiedz
#37
Ciężko tłumaczyć powszechny zachwyt (z małym wyjątkiem) w tym temacie czymś innym niż fetyszem na punkcie krwi/siekania/rąbania/mielenia etc. (bez nerwów dżentelmeni, też mam swoje odchyły). Filmik zapowiada się na bezkompromisowy fresk o gangsterskich porachunkach i pechowcu miotającym się gdzieś pomiędzy całą tą zawieruchą - i jest taki do końca. Szkoda natomiast, że już w drugim akcie atakuje w łeb (niczym jedyna ciekawa postać - Myun) serią przegiętych, nieprawdopodobnych akcji. Mroczne kino zamienia się prędko w gniota w stylu zabili go i uciekł (to jest w ogóle jeden z najbardziej irytujących mnie motywów - bohater jest nieśmiertelny dopóki scenarzysta nie zmieni mu statusu). Ja czaję, że policjanci to w większości kompletni idioci ( ;) ), ale to, co odstawiają tutaj przechodzi ludzkie pojęcie (podobnie było w Chaserze, przy czym tam chociaż można było się z kimś identyfikować, bo w przypadku Yellow Sea miałem gdzieś bezjajecznego herosa [i zbędny balast w postaci wątku żony]). Zabawa w Benny Hilla nie kończy się wszakże na szkiełach - reżyser najwyraźniej dobrze się bawi i tym razem wyprawia w pogoń za głównym bohaterem grupę bandziorów uzbrojonych w noże (zapewne mają bana na strzelanie do uciekającego). To był moment, od którego musiałem się zmuszać, żeby dokończyć całość.

Nie wiem, może czegoś tu nie czaje (na przykład mentalności Koreańczyków z południa i/lub reprezentowanego przez nich gatunku filmowego), ale ciężko mi delektować się czymś, co nie stało nigdy obok elementarnej logiki.

Ledwo 4/10, Wailing znacznie lepszy (może dlatego, że ciut inny od wcześniejszych tworów pana Hong jin Na).

Odpowiedz
#38
(03-12-2017, 22:01)Norton napisał(a): Nie wiem, może czegoś tu nie czaje (na przykład mentalności Koreańczyków z południa i/lub reprezentowanego przez nich gatunku filmowego), ale ciężko mi delektować się czymś, co nie stało nigdy obok elementarnej logiki.

Nie czaisz ewidentnie. Niekompetencja policji ukazana w filmie jest zamierzonym środkiem stylistycznym, tak samo jak praktycznie całkowity brak wykorzystywania broni palnej i stosowanie wyłącznie noży, siekier, tasaków, itp. Myślisz, że w prawdziwym świecie gangsterzy używaliby wyłącznie broni białej? Jest coś takiego jak konwencja, a w Morzu Żółtym nie ma nic nielogicznego, po prostu nie zrozumiałeś filmu i jego koncepcji.

Odpowiedz
#39
Ok Vast, zgodnie z konwencją bohaterowie zachowują się jak idioci, mają plus pięćset do HP a logika zdarzeń plasuje się gdzieś tak pomiędzy Blue Steel a The Room. Chociaż przyznam, że przy arcygównie zwanym I Saw The Devil Morze Żółte jawi się jako Obywatel Kane.

Koreańskie kino zemsty - gatunek do omijania szerokim łukiem. Zanotowano.

Odpowiedz
#40
To jest akurat under :)
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Goksung (reż. Na Hong-jin) Mental 25 3,711 18-10-2016, 18:54
Ostatni post: vast
  The Chaser (reż. Hong-jin Na) [SPOJLERY!!!] Mental 73 7,248 18-09-2016, 11:39
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości