The Young Pope (HBO)
#61
Kurcze. Nie wątpię, że reżyser da radę i będzie to coś ciekawego, ale "Indiana Jones" bez Indiany Jonesa to trochę lipa. Pozbawiać się najlepszego i kluczowego elementu?
Choć z drugiej strony w czasie ciągłych rimejków i trzepania tego samego może to i dobrze.
Na pewno zerknę choćby na kilka pierwszych odcinków.
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
#62
po pierwsze tak naprawdę jeszcze niewiele wiadomo
po drugie zmiana na papieskim tronie byłaby zgodna z finałem pierwszej serii
po trzecie tak czy owak projekt ma u mnie kredyt zaufania

spokojnie czekam na rozwój wypadków

[Obrazek: giphy.gif]
tak że o.

Odpowiedz
#63
Jedyne czego się obawiam, że nowy papież będzie anty-Piusem czyli takim:
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#64
Dobrze, że nie próbują na siłę ciągnąć pontyfikatu Lenny'ego (i odkręcać wiadome rozwiązanie fabularne) - będzie można olać w każdej chwili bez poczucia niekompletności.

Nie do końca dobrze, że w ogóle próbują to ciągnąć. Ufam Sorrentino, ale w walce o moje zainteresowanie (tak, taki jestem ważny ;) ) zabraknie mu dwóch istotnych atrybutów:
a.) Świeżości. Nie będzie już efektu zaskoczenia, bo raczej wiadomo czego się spodziewać;
b.) Starej ekipy na czele z Dżudem. Aczkolwiek może być różnie i powróci na przykład mój ulubieniec Voiello. Dla niego oglądałbym.

Odpowiedz
#65
Pierwszy sezon świetnie funkcjonuje jako zamknięta całość, więc nie rozpaczam. Jasne, że każdą zajebistą postać miło zobaczyć w dalszej części przygód, ale chyba nikt nie spodziewał się, że Jude Law zwiąże się z tą rolą na kilka lat, to nie jest tego typu serial.

Odpowiedz
#66
(17-05-2017, 16:06)Norton napisał(a): Ufam Sorrentino, ale w walce o moje zainteresowanie (tak, taki jestem ważny ;) ) zabraknie mu dwóch istotnych atrybutów:
a.) Świeżości. Nie będzie już efektu zaskoczenia, bo raczej wiadomo czego się spodziewać;

Nie kumam jak można się obrażać i skreślać drugi sezon, bo nie będzie Jude'a (wiem, że trochę przesadzacie), ale ten bardzo prawdopodobny brak świeżości jest dla mnie większym problemem. Jak bym nie szanował Sorrentino za pierwszy sezon, niezmiernie trudno mu będzie znowu tak zaskoczyć jak w przypadku jedynki a następcy dorównać Piusowi. Oby nie skończyło się jak w przypadku True Detective. Tak, czy inaczej, fajnie, że będzie kontynuacja i wierzę, że dla Sorrentono nie jest to tylko odcinanie kuponów.

Odpowiedz
#67
Jakby chcieli odcinać kupony to po prostu trzaskali by nowe przygody Piusa XIII z Lawem tak długo jakby się to opłacało, więc jestem dobrej myśli.

Odpowiedz
#68
Miałem na myśli odcinanie kuponów przez samego Sorrentino i producentów - Law nie chce robić kolejnych sezonów a oni na siłę wymyślają nowego papieża. Nie było informacji o tym, że Law się wycofał, chociaż wiadomo, że mało prawdopodobne, żeby się do tego przyznali. W najgorszym razie mam nadzieję, że po sukcesie pierwszego sezonu, Law stwierdził, że nie chce tego robić dalej, ale Sorrentino uznał, że ma pomysł na kontynuację bez Piusa.

Odpowiedz
#69
W sumie "The New Pope" może i być czymś z rodzaju sci-fi, bo na śmierć Piusa XIII muszą trochę poczekać, a wątpię, żeby taki gość jak Lenny abdykował.

Odpowiedz
#70
ale obejrzałeś serial do końca?
z drugiej strony lenny abdykację w pierwszym sezonie rozważał. i znowu można dyskutować na ile serio było to przez niego wspominane a na ile było świadomą prowokacją. mimo wszystko jednak strzelba została zawieszona.
tak że o.

Odpowiedz
#71
Co prawda zostało mi 1,5 epka, ale chyba mogę ocenić ten serial...cholera, to jest kolejna perła HBO. Wybitnie zrealizowany komedio-dramat. Realizacja, oprawą audio-wizualną "The Young Pope" mógłbym zachwycać się bez końca, czuć masę wpompowanej w projekt kasy, scenografie są przecudne, podobnie kostiumy, tutejszy Watykan jak i każda poboczna lokacja mają niesamowity klimat. Bigazzi z kamerą wyprawia cuda, jak zawsze u Sorrentino zachwyca także kolorystyka, kompozycja obrazu, cały serial jest wymuskany, dopieszczony, perfekcyjny.

Porusza także masę tematów, z jednej strony zgłębia psychikę bohatera, dyskutuje na temat wiary, odsłania kulisy życia w Watykanie a jednocześnie od czasu do czasu serwuje sporo surrealistycznych zdarzeń, które jednak nie są szczególnie inwazyjne i nawet jak ktoś nie lubi takich zabiegów przełknie to bez problemu. Dialogi to totalne mistrzostwo, szczególnie każdy monolog Piusa, mógłbym ich słuchać w nieskończoności. Serial nie raz dołuje, nakłania do myślenia lub emocjonalnie wbija w fotel...ale jest w nim także masa świetnie przemyślanego, czasami subtelnego humoru. Nie raz, zwłaszcza w pierwszych odcinkach zaśmiewałem się w głos przy co bardziej sarkastycznych uwagach Lenniego.

Piękna jest także muzyka, kolejny serial do którego została dobrana perfekcyjnie i w nie jednej scenie to ona buduje klimat. Wszędzie czuć Sorrentino, widać, że realizuje bez żadnych przeszkód swoją, specyficzną, oryginalną i świetną wizję. Serial jest obrazoburczy, czasem nawet szokujący, ale nie wiem jak wielki wywiad środowiskowy reżyser robił przed pracą to sie nie wypowiem akurat w tym temacie.

Genialne jest rzecz jasna aktorstwo. Law wzbija się na wyżyny, brak Emmy i Złotego Globa to jakieś nieporozumienie, gość obok Elby, McConaugheya, Cumberbatcha, Lightowa i MacLachena stowrzył moją ulubioną serialową kreację. Cały drugi plan ostro go goni, szczególnie wyśmienity jest Silvio Orlando który nie jednokrotnie kradnie Judowi całe show. Fantastycznie się ich ogląda
Nie wiem czy końcówka mnie nie zawiedzie, ale póki co to kolejny serial HBO który po 1 sezonie dostanie u mnie 10/10 (ostatnio wystawiłem taką notę "True Detectiv"). Nie wiem jaki Sorrentino ma pomysł na "The New Pope", ale czekam na 2019 z coraz to bardziej rosnącym zainteresowaniem, chciałbym z jednej strony aby Paolo podszedł to tematu zupełnie inaczej, nowe spojrzenie na religię, postacie z nowymi problemami a z drugiej bardzo chciałbym także spotkać bohaterów 1 serii.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości