Titanic (1997) reż. James Cameron
#41
Relacje między bohaterami, na przykład.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#42
Craven napisał(a):Yyy... a co ciekawego jest w scenariuszu tytanika?

Relacje jakie zawiązują się między pasażerami statku. Wiarygodne przedstawienie klasycznego motywu skazanych na zagładę kochanków. Dialogi między tymi kochankami. Ukazanie wydarzeń z perspektywy starej kobiety, co staje się klamrą spinającą film. Wyjaśnienie na początku filmu sposobu w jaki zatonął statek, tak, że wiemy na co patrzeć i na co zwracać uwagę.
I to wszystko owocuje niespotykanym utożsamieniem się z bohaterami filmu, dzięki czemu widz autentycznie przeżywa ich zagładę przy katastrofie :)

Odpowiedz
#43
Ja tam się nie utożsamiałem, postaci były dwie z oklepanym motywem mezaliansu, oklepany do bólu "narzeczony" Kate płaski jak Kate Moss, fajna Bates, sympatyczne ale mikro-postaci matki i kapitana. Nie przekonaliście mnie, ale cóż :-) jakoś przyjdzie mi z tym żyć.

Odpowiedz
#44
Wiesz, talent Camerona nie polega na tworzeniu palety niezapomnianych postaci, ale na pokazaniu archetypów, tak, że widz w nich wierzy i im kibicuje. Może i są to zaledwie zalążki charakterów, które można by dopiero rozwinąć, ale wszystkie się sprawnie uzupełniają i są dokładnie tyle na ekranie, aby dodatkowo "dołożyć" realizmu głównej historii. Przykładowy wątek z matką - właściwie powody jej wkurwiającej postawy życiowej są wyjaśnione tylko w jednym momencie i nigdzie więcej już się nie pojawiają - ale ukazanie tego wątku właśnie wtedy pozwala na ewolucję postaci Rose i pchnięcie fabuły naprzód. I tutaj właśnie tkwi talent Jima - w odpowiednim i oszczędnym operowaniu swoimi kreacjami (przynajmniej tymi scenariuszowymi)

Dobra, nie słodzę już mu więcej bo zapomniałem, że nie przepadam za jego kinem :P

Odpowiedz
#45
Cóż - to co jak dla mnie działało w innych filmach, tu zaiskrzyło tylko w przypadku Bates. Ew. kilka innych pobocznych postaci typu inżyniera, kapitana może Rose też nie jest do odstrzału. Ale generalnie postaciami i historyjką Tytanik mnie nie porwał.

Realizacją owszem.

Na dobrą sprawę dotarło do mnie teraz też, że to chyba najgorszy aktorsko film Camerona. Camerona, który IMO z reguły wyciska 110% ze swoich aktorów i nawet Gubernator u niego jest w stanie aktorzyć...

Odpowiedz
#46
Craven napisał(a):Na dobrą sprawę dotarło do mnie teraz też, że to chyba najgorszy aktorsko film Camerona. Camerona,
Tu się nie zgodzę, bo zdecydowanie jest to Avatar.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#47
Też tak sądzę. Swoją drogą - jak zobaczyłem, że Winslet dostała nominację za rolę Rose to prawie spadłem z krzesła. Drętwa ta jej gra jak cholera, nie przykuwa niczym poza cyckami i dostaje nominację. Paranoja. To już Leo się bardziej postarał, a już na pewno Bates.

Odpowiedz
#48
Leo jest fajny ale dopiero od "Catch Me If You Can".

Odpowiedz
#49
Rodia napisał(a):Chcesz mi powiedzieć, że w 1997 roku nie znano photoshopa i nie używano go do wypiększania buziek gwiazd na plakatach i na filmach? ;>
Oczywiście że znano. I pieczołowicie, ręcznie retuszowano twarz Leo na każdej klatce filmu, na każdej fotce z filmu i z planu. Pewnie fotki z premiery też były retuszowane.

Odpowiedz
#50
Nie zdziwiłbym się :P

Nie no, mi chodziło o to, że w tej konkretnej scenie te twarze wyglądają... za ładnie :)

Odpowiedz
#51
Rodia napisał(a):To, że dialogi tam są drętwe a twarze bohaterów bezlitośnie wyretuszowane komputerem nie ma tu żadnego znaczenia


Dialogi sa dretwe w doslownie 3-4 scenach, reszta to niezly/wysoki poziom.
Podoba mi sie sposob w jaki rozmawia Jack i Rose (nie licze slodko-dretwych wyznan i obietnic) calosc jest bardzo naturalna, ludzka...czesto o wydawaloby sie "niczym" - jak w zyciu ;)

Co do retuszu...Niga pliz ;)


Craven napisał(a):Na dobrą sprawę dotarło do mnie teraz też, że to chyba najgorszy aktorsko film Camerona. Camerona, który IMO z reguły wyciska 110% ze swoich aktorów i nawet Gubernator u niego jest w stanie aktorzyć...


Najgorszy jest Avatar ;)

Cameron jak zwykle wycisnal z calosci 110% aktorskiej normy. Myk polega na tym, ze to calkowicie niecameronowski film. Temat, stylizacja, dialogi - wszystko inaczej niz zwykle (juz typowe dla Camerona pyskowki ostaly sie tylko na poczatku filmu tj. Brock/Boudin i reszta ekipy) Imo w Titanicu aktorsko wszystko gra jak w zegarku, a postacie miejscami plaskie,to mocno wtlaczaja sie w konwencje klasycznych melodramatow. Leo zagral swoje choc bez przeblyskow (mowiac szczerze nie dalo sie wiecej wyciagnac z tej postaci) Winslet to samo. Jesli ktos uwarza, ze Kate zagrala slabo,to polecam obejrzec film jeszcze raz, uwaznie - zreszta Winslet, to taka Hepburn/Streep i dziewczyna jest fizycznie niezdolna do slabej gry. Nie oszukujmy sie jest to jedna z najzdolniejszych aktorkek swojego pokolenia (najzdolniejsza?) i od debiutu nie zagrala slabo - nawet w durnej Enigmie zagrala zaledwie "dobrze" a i tak odstawila reszte w tyle.



Rodia napisał(a):Też tak sądzę. Swoją drogą - jak zobaczyłem, że Winslet dostała nominację za rolę Rose to prawie spadłem z krzesła. Drętwa ta jej gra jak cholera, nie przykuwa niczym poza cyckami i dostaje nominację.



Ciekawe kaczuszki...




Cytat:Leo jest fajny ale dopiero od "Catch Me If You Can".


Po Titanicu mial chwile czkawki pod nastolatki, ale od dzieciaka trzyma rowny (wysoki) poziom "Co gryzie Gilberta Grape'a", "Chlopiecy Swiat", "Calkowite zacmienie" - aktorstwo na mega poziomie.
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
#52
Czemu któs skasował moj post ? Czyzby macki układu tu siegaly ?

I Mierzwiak , obrazasz mnie :mrgreen: a ja tak bardzo sie staram. :twisted:

I ponawiam pytanie - czemu skasowano mój post ? !

Twój post poleciał, bo komisja złożona ze mnie i ze mnie doszła do wniosku, że nie prezentował on poziomu godnego nawet kilkulatka, do którego - w swej wielkiej szczodrości i tolerancji - przyrównał cię Mierzwiak. Stosowną informację powinieneś dostać pocztą. Tego posta nie wyrzuciłem, żeby mógł posłużyć mi za pole do babrania się w czerwonej czcionce. Ale zgadnij, co się stanie z następnymi, o podobnym stężeniu treści...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#53
Bucho napisał(a):Rodia napisał/a:
Też tak sądzę. Swoją drogą - jak zobaczyłem, że Winslet dostała nominację za rolę Rose to prawie spadłem z krzesła. Drętwa ta jej gra jak cholera, nie przykuwa niczym poza cyckami i dostaje nominację.

Ciekawe, moim zdaniem Kate zasłużyła na Oscara za tą rolę, (jak zresztą za wiele innych też, choć dziwnym trafem nie wiem czemu dostała w końcu za "Lektora"). Była zdecydowanie lepszaniż Helen Hunt w Lepiej być nie może", gdzie film zdominowal genialny Nicholson.

Bucho napisał(a):Leo jest fajny ale dopiero od "Catch Me If You Can".


Po Titanicu mial chwile czkawki pod nastolatki, ale od dzieciaka trzyma rowny (wysoki) poziom "Co gryzie Gilberta Grape'a", "Chlopiecy Swiat", "Calkowite zacmienie" - aktorstwo na mega poziomie.

Nooo, jeszcze był przecież "Romeo i Julia"! Dostał nagrode na Berlinale za ten film, cała moja klasa na lekcji polskiego wraz z nauczycielką zgodziliśmy się że się sprawdził w tej roli. :cool:
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#54
http://www.charlierose.com/view/interview/5180 - zajebisty wywiad Rose'a z Cameronem z 1997 r. :) Jeśli jeszcze czegoś nie wiecie o Titanicu, a chcielibyście się dowiedzieć - polecam :)

Odpowiedz
#55
Czy na VHS Titanica wydano w wersji panoramicznej? Jeśli nie, to ostatni raz widziałem go w takiej postaci prawie 13 lat temu w kinie. Do dzisiaj, bo w końcu zrobiłem użytek z edycji 2DVD.

Rezultat? Wracam do oceny 10/10. Film jest WIELKI, poruszający, a przy tym dopieszczony w każdym calu - scenariusz określiłbym wręcz mianem doskonałego, żadnej zbędnej sceny, perfekcyjnie rozpisana, rozpoczęta i zakończona historia. Można krytykować go za tani sentymentalizm, ale czy na pewno? Do diabła, przecież ta tragedia pochłonęła życie 1500 osób i Cameron nie pokazał nic, co nie mogłoby mieć tej nocy miejsca.

PS. Przeciwnikom Avatara radziłbym skupić się nie na jego podobieństwie do Pocahontas, ale do Titanica. Wbrew pozorom te historie łączy więcej, niż by się mogło wydawać.

Odpowiedz
#56
Mierzwiak napisał(a):Przeciwnikom Avatara radziłbym skupić się nie na jego podobieństwie do Pocahontas, ale do Titanica. Wbrew pozorom te historie łączy więcej, niż by się mogło wydawać.
Pracuję nad czymś takim :wink:

A propos, polecam przeczytanie scenariusza "Titanica" - film okazuję się być jeszcze bardziej dopracowany. Pojawiaja się multum małych scenek czy dialogów, które zostały wycięte, zastąpione lub ich wcale nie zrealizowano.
Polecam też przeczytanie ostatnich stron książki "PODRÓŻ AUTORA" gdzie mamy dokładnie przeanalizwaną warstwę scenariuszową.

Tutaj mamy fragment ale bardzo skromny:
http://www.film.org.pl/ksiazki/podroz_autora/ksiazka.html

Odpowiedz
#57
Titanic ma u mnie 10/10, zrobił wrażenie o wiele większe niż Avatar i za o wiele lepszy film go uważam.

Apropo zestawiania Titanica i Avatara: podobieństwa kłują w oczy - i w jednym i w drugim mamy romans między przedstawicielami zupełnie odmiennych środowisk, który gdy tylko zaczyna się rozkręcać zostaje zakłocony następującą katastrofą, o paru innych podobieństwach wspomina gośc od tej recenzji:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=uJarz7BYnHA[/youtube]
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#58
Gieferg napisał(a):Apropo zestawiania Titanica i Avatara: podobieństwa kłują w oczy

Wolę zestawienie Aliens i Avatara :roll:

Odpowiedz
#59
Craven napisał(a):Wolę zestawienie Aliens i Avatara :roll:

Nad tym też pracuję :mrgreen: i innymi Camerononizmami :twisted:

Odpowiedz
#60
Nad czym tu pracować jak to już jest zestawione :P :
http://theoatmeal.com/comics/aliens_avatar

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Lost City of Z (2017) (Reż. James Gray) Lawrence 2 1,068 13-07-2017, 12:51
Ostatni post: Snuffer
  The Abyss (reż. James Cameron) Danus 64 5,860 09-10-2016, 02:39
Ostatni post: Mefisto
  Dante's Peak vs Volcano (1997) Martinipl 8 1,216 24-08-2015, 09:10
Ostatni post: Martinipl
  Contact (Zemeckis zrobił w 1997) Crov 5 1,101 08-12-2014, 09:14
Ostatni post: Craven
  Zeroville (Reż. James Franco) Lawrence 1 704 09-11-2014, 02:33
Ostatni post: Arahan
  Super - James Gunn - 2010 slepy51 27 6,509 06-07-2014, 19:59
Ostatni post: Lawrence
  Zabijanie na śniadanie / Grosse Pointe Blank (1997) SonnyCrockett 21 1,902 15-01-2013, 17:27
Ostatni post: SonnyCrockett
  Eden Lake [reż. James Watkins] Mental 99 15,240 21-08-2011, 13:15
Ostatni post: shamar
  Fotograf elfów (1997), reż. Nick Willing SonnyCrockett 1 1,273 05-08-2010, 23:26
Ostatni post: SonnyCrockett
  House of Games [1987] & Spanish Prisoner [1997], Mamet Glut 4 872 08-06-2010, 13:58
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości