Tomb Raider (2017) reż. Roar Uthaug
Wielką klapą nie będzie. Filmy z gorszymi wynikami dostawały sequele.
Film roku 2017 - Blade Runner 2049
Dno roku 2017 - SW: The Last Jedi

Odpowiedz
Film okazał się... bezbolesnym patrzydłem. I w sumie tyle. Nie ma tu nic czego nie widziałem już naście razy, ale też nie jest tak źle jak sugerowały wybitnie denne zwiastuny.

Grze niestety mocno ustępuje - survival ograniczony do totalnego minimum, katakumb w ogóle nie ma, paranormalny wątek królowej Himiko
Na plus ograniczenie ilości bohaterów, na szczęście nie ma wśród nich nikogo z gry bo byli denni, na minus bzdurny wątek super tajnej złej organizacji. Końcówka zamiast zapowiadać kolejne przygody i odkrycia, sugeruje że Lara będzie rozprawiać się z nimi. What?

5/10

Odpowiedz
Co do wątku Himiko to nie wiem czy pójście w bardziej paranormalne strony nie gryzłoby się z 2/3 filmu, gdzie mamy typowy survival.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
Kurcze, to nie było aż tak złe jak się spodziewałem. Co więcej - bardzo spoko spędzony czas. Co prawda za blockbuster weekendu uważam nowy film Spielberga, ale absolutnie nie żałuję wizyty w kinie na Tomb Raiderze.

Przede wszystkim na plus cała ta survivalowo-przygodowa otoczka, podobało mi się. Sceny akcji, grobowiec - wyszło bardzo kompetentnie. Cieszy mnie również fakt, że Himiko nie okazała się być potężną czarownicą/demonem/magiem czykolwiek innym w stylu Enchantress z Legionu samobójców. Autentycznie się o to bałem. Finałowe rozstrzygniecie kupuje.

A Vikander jako Lara jest świetna. Nie byłem przeciwnikiem tego castingu, ponieważ nie widzę aktorki bardziej przypominającej postaci z nowych gier o Larze. Najlepszy z możliwych wyborów. Bardzo fajna rola. Mocno trzymam kciuki za sequel, bo ten świat ma potencjał. W ogóle to jakaś totalna paranoja, że chcą robić kobiecą wersję Indiany skoro mają Larę, ech.

6/10

PS. Najbardziej to mi kulał wątek ojca.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
I szkoda, że ten wątek ojca to jakieś 70% całego filmu. Jak nie flashbacki, to w co drugim dialogu wspominki... Jak dla mnie za dużo gadania a za mało biegania i strzelania ;) Ale jak już biegają i strzelają to jest naprawdę fajnie. Potwierdzam, że Alicia jest świetną Larą. Normalnie dałbym pewnie z 5,5 ale jest taka ładna pogoda i oficjalnie zacząłem Spacerki z Kartą Unlimited ;) Więc niech mają te 6/10.
Trakt.tv Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
W porównaniu z filmami w roli Angeliny jak wypada najnowszy Tomb Raider? Pytam, bo nie oglądałem. Warto w ogóle na to iść?


Odpowiedz
Wreszcie dobry film z serii "Tomb Raider" :) Ma wszystko: świetną charyzmatyczną Vikander w roli głównej, luźne nawiązanie do gry z 2013, niezłe sceny akcji, trzyma w napięciu i świetne zakończenie, mam nadzieję, że będzie sequel i koniecznie z tą samą aktorką i reżyserem za sterami. 7/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Nie miałem wielkich oczekiwań ale muszę przyznać, że Tomb Raider to naprawdę rzetelna i po prostu fajna przygodówka. Mój największy zarzut to brak większego rozmachu. Lara trafia na wyspę, biega trochę po lesie i nagle mamy finał w grobowcu. Bardzo dobry, swoją drogą. Tym bardziej szkoda, że budżet nie pozwolił (tak przynajmniej wnioskuję) na wrzucenie jakiejś ciekawej lokacji w międzyczasie. W grze mieliśmy wioskę, pałac, bazę, miasto Scavengers - skoda, że czegoś podobnego nie wpleciono w historię.

Nie umiem też ustosunkować się do wątku Richarda.


Suma summarum - dobry prolog, świetna Vikander, fajny klimat i udany finał, pomijając kilka fabularnych klisz. Chciałbym zobaczyć sequel z większą ilością mięska w postaci grobowców i świątyń. Szkoda, że wyniki filmu są dość mało imponujące, bo jakkolwiek nie jest to wybitne kino, to na pewno nie zasłużyło na taką krytykę jaka na nie spadła (chociaż i tak recenzje są dość pozytywne, jak na egranizację). Niestety, swoje zrobiła też kiepska kampania marketingowa - pierwsze trailery sugerowały produkcję z SyFy, a ostatecznie film wygląda naprawdę dobrze.

Takie 6-7/10, zobaczę jak wypadnie powtórka za jakiś czas.

Odpowiedz
Najlepszy zekranizowany TR, a Vikander jako Lara jest po prostu idealna! Zagrała z pazurem i bardzo, bardzo dobrze oddala charakter Lary. Ale film jest trochę nierówny - wprowadzenie przydługie, potem następują te retrospekcje (ekspozycja!), wizyta w porcie i gonitwa. Okej, buduje to wiarygodność lary i fajnie ją przedstawia, ale do akcji w grobowcu niektóre rzeczy się ciągną, zwłaszcza rozmowa z ojcem w jaskini. Ale gdy już jest ostatni akt, w grobowcu, robi się rewelacyjnie. Samo rozwiązanie klątwy Himiko zrobiło na mnie wrażenie i cieszę się, że ne poszli w jakieś paranormalne sprawy. Tak, to było wg mnie bardzo przyjemnie ugryzione. Wadą tego filmu, poza cutscenką w jaskini jest też lichej jakości CGI, które momentami bije po oczach bardziej niżeli w grach (np. wrak samolotu nad wodospadem to trgedia). normalnie byłoby 6/10 ale Vikander w tym wydaniu jest przefantastyczna, a akcja w grobowcu winduje ocenę do... 8/10 Ach, i podobała mi się przemoc w tym filmie - nieco mnie zaskoczyła :) Chcę siquel!!!
loading podpis...

Odpowiedz
Do połowy ogląda się to przyjemnie i nawet wciąga. Niestety dalej jest gorzej- typowa sztampa, żeby odbębnić. Coś jak produkcja telewizyjna czy pilot serialu. Taki film - obejrzeć raz i zapomnieć.

Co do samej Vikander - ujdzie jako Lara aczkolwiek ciągle nie pasuje mi ona fizycznie - ma jakąś taką dużą głowę w stos do całego ciała.

6/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie czaję wszystkich pozytywnych opinii, to przeciętny, a nawet gorzej niż przeciętny blockbuster, może już nie mam cierpliwości do tych przegiętych do bólu scen akcji, ale gdzieś od sztormu podczas dopływania do wyspy film jest po prostu tragiczny z drobnymi przebłyskami. Po raz setny w hollywoodzkiej produkcji bardzo podobał mi się początek - pierwsze sceny akcji naprawdę mnie kupiły, ten pościg rowerowy, a później pogoń za złodziejami dawały nadzieję na to, że to będzie film o prawdziwej kobiecie z w miarę realistyczną akcją (wybaczcie ewentualną profanację, ale miałem wtedy skojarzenia z Casino Royal), bardziej przyziemne podejście do tematu, no ale potem przychodzi pierwsze śmiertelne zagrożenie i Lara zamienia się w superwomen, która dla niepoznaki całkiem przekonywająco dyszy i krzyczy gdy zgniatają ją rzeczy, które bez problemu zabiłyby Hulka. Później mamy spotkanie ze złoczyńcą, którego widziałem już miliard razy (jest zły, zabija niewinnych niewolników, stosuje taktykę po trupach do celu - to wszystkie jego cechy w tym filmie), standardową ucieczkę pod patronatem ochroniarzy złoczyńcy nietrafiających z pistoletów maszynowych do stojącej 10 metrów dalej Lary, uratowanie się ze spadającego w wodospad (czemu ona kurna nie mogła dostać tego spadochronu trzy sekundy wcześniej, żeby mogła go zdążyć założyć, tylko trzeba jechać z nieprawdopodobieństwem do porzygu? tak się NIE buduje napięcia), wspinaczkę do pionowej skale, później tuzin innych głupot, których nie zapamiętałem, a na końcu, po zawaleniu się gigantycznego grobowca okazuje się, że Lara leżała wygodnie pod drugim kamienień na kupie. Ja już wolę turboprzegięcie spod znaku Szybkich i wściekłych, a nie takie miksy w miarę poważnego filmów z najgorszymi przywarami gównianych filmów akcji.
Nowy Tomb Raider ma jedną, naprawdę dobrą scenę, czyli pierwsze zabójstwo Lary - skromny pojedynek 1:1, w ciemności, w błocie, kipiący od emocji, z widoczną determinacją walczących osób, a rozpacz i wkurw spowodowany tym, że Lara musi zabić człowieka zagrane przez Vikander po prostu bezbłędnie, do ideału zabrakło tylko zatłuczenia chłopa kamienień, którego już raz użyła, no ale to detal. W każdym razie ta scena jest jak z innego, o dwie klasy lepszego filmu, szkoda, że reszta taka słaba. Ogólnie Vikander robiła co mogła, ciężko jej zarzucić cokolwiek oprócz tego, że nie przeczytała scenariusza przed podpisaniem umowy.
Ode mnie -4/10, aż zatęskniłem za filmami z Angeliną ;)

Odpowiedz
To taki dziwny przykład filmu w którym najlepsze jest wprowadzenie a najsłabsze to, co teoretycznie powinno być mięsem i główną atrakcją.

Chyba coś jest nie tak skoro po obejrzeniu przygodówki ze starożytną zagadką w tle żałuje się że film opuścił Londyn i cały nie opowiadał o przyziemnej pracy głównej bohaterki? :) Ten pościg rowerowy i późniejsza akcja z kradzieżą plecaka to najlepsze sceny.

Odpowiedz
Niech by to była normalna przygodówka w dżungli, tylko niech będzie w stylu tego co na początku, a nie, że zaczęli przyziemnie, a potem przeskakujemy rekina w każdej kolejnej scenie. Tam mógłby zostać nawet z grubsza ten sam szkielet scenariusza, ale w normalnym wykonaniu i dałbym może 7/10 :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Castlevania (Netflix, 2017) Pelivaron 23 2,123 08-06-2018, 08:18
Ostatni post: Kuba
  Tomb Raider (seria) peju 119 17,044 04-05-2017, 23:39
Ostatni post: Grievous
  Tomb Raider (2001 i 2003) Mefisto 37 4,300 18-06-2009, 20:14
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości