"Trylogia Husycka" Andrzeja Sapkowskiego
#1
Czyli "Narrenturm", "Boży Bojownicy" i "Lux Perpetua".

Nigdy wcześniej nie tykałem niczego spod pióra Sapkowskiego. Wydaje mi się teraz to błędem, ale też wątpię, żeby "Wiedźminy" mi przypadły do gustu. Choć, kto wie...? Innych jego dzieł nie znam i jeszcze trochę wody upłynie pewnie, zanim poznam. No, ale po kolei.

Za pierwszy tom zabierałem się kilka razy. Sam nie wiem, czemu bo to książka naprawdę świetnie napisana. Najlepiej to widać w osobie narratora, który jest tu niemal jedną z głównych postaci - w dodatku świetnie przemyślaną. Styl jego wypowiedzi przywodzi na myśl starego gawędziarza, mistrza swojej sztuki, którego można słuchać w nieskończoność. A także... stawiać mu kolejne browary, co by mu się język rozplątał :)

Bardzo obrazowo opisuje on akcję, postacie czy otoczenie. To ostatnie to przykład doskonałego researchu. Ciągle dowiadujemy się czegoś o topografii średniowiecznego Śląska, ubiorach, obyczajach, wierzeniach, prawie lub sztuce. Za to nigdy w formie suchych faktów wpierdzielonych bez finezji. Historia fikcyjnych bohaterów przeplata się z tymi prawdziwymi, polityka z religią a religia z zanikającymi czarami. Wszystko podane kapitalnym językiem mieszającym archaizmy, kwiecistą mowę i współczesne kolokwializmy. W wielu momentach to połączenie po prostu rozwala czy to dosadnością porównania, czy umiejętnie wplecionym w wywód przekleństwem.

Książkę czyta się rewelacyjnie, dzięki trafnie obranej konwencji. Zaczyna się jak rasowa przygodówka, z wieloma humorystycznymi scenami by ostatecznie przerodzić się w powieść historyczno-polityczną, ale nie zrywającą całkowicie z duchem początkowych rozdziałów, ani z ich bezbłędnym humorem. Dzięki tym zabiegom opisany świat ciągle interesuje, bo obok brutalnej polityki inkwizytorów pojawiają się elementy fantasy z wielkim przymróżeniem oka (np. Wilkołek próbujący zgwałcić nieuważnego nieszczęśnika, kucającego w krzakach, żeby się wysrać :)) lub ciekawe w zgłębianiu intrygi rycerzyków z niższych warstw hierarchii.

Do tego cały czas śledzimy losy bardzo fajnych bohaterów, dzięki czemu współczynnik "co dalej?" efektywnie trzyma przy książce. Autor nie szczędzi postaciom bijatyk, pogoni czy nawet tortur. W spokojnych momentach za to pozwala im wpłynąć na historię znaną z podręczników lub spotykać w zabawnych epizodach rzeczywiste postacie, które to zrobią.

Nie sposób nie wspomnieć też o rewelacyjnym audiobooku, który swego czasu został okrzyknięty superprodukcją tego typu. Świetnie wykonane, doskonale zagrane, zilustrowane piękną muzyką i niezłymi efektami dźwiękowymi słuchowisko. Cholernie ciekawa inicjatywa. Szczerze mówiąc, w tej postaci właśnie dokończyłem powieść i polecam innym zrobić to samo. Jedyny minus to czasami powtarzający się aktorzy. Potrafi to momentami zdezorientować. Pomijając tego babola, doświadczenia jak najbardziej pozytywne. Od dłuższego czasu puszczam sobie tego audiobooka do snu i bardzo żałuję, że to już końcówka.

Na szczęście, 6 października premierę mają "Boży Bojownicy" wykonani tą samą techniką. Wszyscy aktorzy powtarzają swoje role (oby powrócił też Maciej Gudowski w roli "lektora"), a że jest ich około dwustu, (czyli nieco więcej niż w "Narrenturm") może obejdzie się bez wpadek z różnymi ludzikami gadającymi tym samym głosem.

W każdym razie, polecam gorąco. Chętnie przekułbym te książki na serial dla HBO :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#2
Tyle akapitów, i nie napisałeś ani słowem o czym jest książka. No dobra - jest "o fajnych bohaterach". Spoko, bo mam wrażenie - po lekturze pierwszego tomu - że Sapek też nie wie, o czym to jest.

Jest pięć wątków, 3 z dupy bohaterów, wiedźmy, inkwizycje, biskupy, sratatata - i za diabła w tej książce celu. Lezą, jadą, uciekają - przez całą książkę jest "od", a nie ma "do".

Z Wiedźminami warto się zapoznać, chociaż osobiście stawiam wyżej opowiadania od sagi.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#3
Przy Narrenturm to nawet pracowałem, więc miło że ktoś docenia moje starania. W ogóle to zareklamuje ponownie Gre o Tron - największą produkcję w Europie a może i na świecie :]

No i zaglądać na serwis http://www.audioteka.pl i kupować, słuchać, oceniać i kupować ponownie, bo dzięki temu będę miał więcej pracy :]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#4
Czyżby HUSYCKA w tytule niczego ci nie podpowiedziała, Wujaszku? :)

Nie miałem wrażenia, że donikąd nie prowadzi. Jestem świadom tego, że są trzy ściśle powiązane ze sobą tomy, i pewnie zdarzenia z pierwszego odbijają się potężnym echem w drugim. Oczywistym jest (przynajmniej w teorii), że wątki dopiero w trzeciej zostają rozwiązane. No, ale o kolejnych częściach się wypowiem, kiedy i je przeczytam/przesłucham.

Co do samej fabuły i związanej z nią drogi bohaterów (wcale nie z dupy) - pierwsza część wyraźnie jest punktem zapalnym i wiąże ich wszystkich wspólnym motywem powrotu. Reinmara do dalszego spokojnego medykowania i pukania mężatek, Szarleja do wolności, a Samsona wiadomo gdzie.

Zaś całe tło dąży do nieuchronnej wojny między kościołem, a postępem. Sapkowski świetnie odzwierciedla nastroje motłochu, kleru i szlachty, także ich dalekie od pobożności pobudki oraz zakulisowe konszachty.


Cytat:Przy Narrenturm to nawet pracowałem

Ło! Opowiadaj!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#5
Cytat:Ło! Opowiadaj!
No cóż mam dość niewdzięczną robotę, bo jestem mózgiem operacji, ale nie wymienia się mnie nigdy w napisach ;].

Z racji czystej przyzwoitości nie opowiadam o aktorach, z którymi pracuje bo jedni to prawdziwe kołki, a inni to naprawdę przefajni ludzie (pozdrowienia dla Szymona Bobrowskiego :])

Coś konkretnego chcesz wiedzieć? Jak to wygląda od kuchni?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#6
Tam trochę oglądałem na Youtubie zakulisowej pracy, więc mniej więcej pojęcie mam o "kuchni". Opowiadaj, co konkretnie robiłeś; czy Maciej Gudowski powróci w sequelu; kiedy zaczną się prace nad "trójką"; czy Sapkowski doglądał prac... Aj, opowiedz wszystko :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#7
Nie, Sapkowski dostaje pieniądze i jest zadowolony ;]. Ja byłem producentem wykonawczym - dostaje pieniądze i do mnie należy zrobienie castingu, dobranie głosów, skontaktowanie ludzi i potem doglądanie produkcji i umiejętne wydanie kasy. Ja wtedy jeszcze zaczynałem, więc się uczyłem wszystko robić.

Do Sequela nie udało nam się zdobyć praw, więc robi je chyba Polskie Radio w całości - my się zajęliśmy wtedy Grą o Tron, a teraz kończymy Łowcę Androidów.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#8
Szkoda, bo ekipę aktorsko-reżyserską zebrali tę samą. Muzyka zależała od was, czy też inny kompozytor będzie? Miałem już pytać, jak wkręcić się do "trójki", ale skoro nie dostaliście jednego sequela... Co zaważyło? Kogo wpieniłeś? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#9
(29-09-2012, 22:48)Corn napisał(a): W ogóle to zareklamuje ponownie Gre o Tron - największą produkcję w Europie a może i na świecie :]
Gdyby nie Jarosław Boberek w roli Khala Drogo, to byłaby ekipa marzeń ;)
Everything is so dense, every single image has so many things going on...

Odpowiedz
#10
Cytat:Muzyka zależała od was, czy też inny kompozytor będzie?
Nie wiem kto robi muzykę w dwójce, ale pewnie Ci sami ludzie.


Cytat:Miałem już pytać, jak wkręcić się do "trójki", ale skoro nie dostaliście jednego sequela... Co zaważyło? Kogo wpieniłeś? :)
Zdaje się Polskie Radio ubiegło nas. Wywąchali zyski i postanowili sami zrobić - ale nie wiem bo nie ja zdobywam projekty - ja wykonuje brudną robotę w ich realizowaniu ;]

Cytat:Gdyby nie Jarosław Boberek w roli Khala Drogo, to byłaby ekipa marzeń ;)
[Obrazek: angry-clint-eastwood.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#11
Całą wiedźmińską sagę czytałem w całości pięć razy + na wyrywki. Nic lepszego nie czytałem i wątpię by to się miało zmienić.

Zwazywszy na powyższe również i po husycką trylogię musiałem prędzej czy później sięgnąc, ale smutna prawda jest taka, że Wiedźminowi toto do pięt nie dorasta i nie jest to tylko wina znacznie słabszych postaci (główny bohater jest tak do bólu nieokreślony, że na dobrą sprawę nawet nie wiadomo jak wygląda - no chyba że zapomniałem że był jakiś opis, w każdym razie wyobraźnia podsuwała mi uporczywie w jego miejsce coś na kształt Christiana Slatera w Imieniu Róży). O ile Narrenturm jest jeszcze całkiem w porządku, czyta się dobrze i bez znudzenia, tak już przy Bożych bojownikach zacząłem w pewnym momencie zgrzytać zębami z irytacji wynikającej bezustannym wałkowaniem jednego i tego samego motywu - Reynevana ktoś łapie, potem udaje mu się uciec tylko po to by wpaść w ręce kogos innego uciec i... tak do samego końca.

Druga część była znacznie słabsza, ale najgorsze zostało na koniec. Trzecia część sprawia już wrażenie pisanej na siłę byle tylko dobrnąć do okreslonej ilości stron i odhaczyć kolejne ukończone "dzieło", wątki których zakończenia wyglądałem z niecierpliwością zostają załatwione w stylu "Hmm, co by tu zrobić z tą interesującą, tajemniczą postacią, której wątek jeszcze nie został zamknięty? A Chrzanić to, zabiję go i po problemie". Do tego zakończenie wątku głównego antagonisty tak słabe, że aż boli. Porównując to do zakończenia Wiedźmina (którego ostatni tom też może rozczarowywać, ale nie aż tak) wyć się chce. W dodatku również i tym razem Sapkowski postanawia pod koniec zafundować czytelnikowi kopa w jaja, tyle tylko że o ile w Wiedźminie aż się gardło ściskało przy końcówce, a żona mi płakała kilka razy przy ostatnich rozdziałach, tak tutaj, mając do czynienia z postaciami, których los mi zasadniczo wisiał zagrywka ta wywołała jedynie reakcję w stylu "yeah, whatever"

Wiedźmina zawsze będę polecał każdemu, ale to... cóż, niekoniecznie.
Najlepsze filmy 2017: 1. Blade Runner 2049   2. Thor: Ragnarok  3. Sztuka kochania

http://filmozercy.com/

Odpowiedz
#12
Kurde, Gieferg, nie ukrywam, że obniżyłeś mi właśnie poziom czi :(

Corn, dawaj jakieś angedotki. Tylko takie naprawdę zabawne, nie z serii "stary dziad opowiedział dowcip z brodą i wszyscy udawali, że się śmieją" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#13
Akurat lektorskie dziady mają najbardziej zboczone poczucie humoru. Z resztą słuchać pikantnego dowcipu w "jakości hd" to poezja.

Prawdę mówiąc przy tej produkcji to mało mnie było więc o niej ciężko mi opowiadać - jak mówiłem byłem świeżakiem, ale mam troche historyjek z innych :]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#14
I nic ciekawego się nie działo, kiedy akurat opatrznością losu byłeś w robocie?

Najpierw się zaoferował, a teraz go za język trzeba ciągać! ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#15
No dobra, raz była niezła sytuacja kiedy jeden z aktorów (nie pytaj kto, nie powiem który ;]) ostro się spił przy pracy i trzeba było go odwieźć i mi wylazł z samochodu jak stałem na światłach i chciał kierować ruchem, bo wkurwiało go czekanie, ale się opamiętał. Szczęście, że nie było policji ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#16
Zelt? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#17
Nie, nie powiem - na więcej nazwisk nie odpisze nic ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#18
Szkoda :(

Co jeszcze oprócz "Gry o Tron" zrobiliście w podobnym stylu?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#19
Wiedźmina opowiadania no i teraz w produkcji jest Łowca Androidów.

Chciałem tak zrobic 50 Shades of Grey, ale Universal mi nie pozwolił. Cloud Atlas - ale tu podobno się nie uda z przyczyn technicznych - książka jest tak zagmatwana, że trudno to zrobić.

Marzy mi się zrobić tak Bonda czy Gwiezdne Wojny z oryginalną muzyką i dźwiękami.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#20
Słyszałem, że Michał Puczyński zbiór opowiadań napisal i wydał. Załatw audiobooka. Najlepiej, żeby w obsadzie byli ludzie z forum KMF. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości