"Trylogia Husycka" Andrzeja Sapkowskiego
#21
Jak zapłaci za studio to możemy nagrac :]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#22
A ile to kosztuje?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#23
Gieferg napisał(a):"Hmm, co by tu zrobić z tą interesującą, tajemniczą postacią, której wątek jeszcze nie został zamknięty? A Chrzanić to, zabiję go i po problemie".

Pewnie masz na myśli tą postać, której chamskie uśmiercenie można by porównać do zabicia, na przykład takiej postaci, jak Jaqen H'ghar w "Pieśni Lodu i Ognia". Uprzedzając lamenty tych, co jeszcze nie czytali: nie, tej postaci Martin nie uśmiercił (póki co), ale podałem jej przykład, ponieważ to, co robi z - kurde, chyba moim ulubionym? - bohaterem z "Trylogii Husyckiej" jest mniej-więcej posunięciem tego kalibru.

Moim zdaniem "Trylogia..." jest dziełem o kilka klas lepszym od sagi wiedźmińskiej, ale to chyba przede wszystkim zasługa bogatego tła historycznego (no i, oczywiście, dogłębnego "riserczu" autora, jak zauważono powyżej), bo fabularnie porywa tylko momentami. Ogólnie czuć tu pewien zamysł stworzenia czegoś na pozór dzieł Sienkiewicza, ale bez gromkopierdności. Czy się udało, to można by długo dyskutować.

W przeciwieństwie do Gieferga najlepiej wspominam tom drugi, jakkolwiek czemu, tego nie jestem w stanie wyliczyć, bo czytałem to, kiedy ukazało się "Lux Perpetua". Czyli kawał czasu temu. Może sobie odświeżę, jak wyjdzie całość w audiobooku, bo jakoś nie czuję, póki co, palącej potrzeby wracania.
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#24
To z półtorej roku poczekasz. Jak nie lepiej - dwójka dopiero wychodzi, a nagrywali ją, jeśli wierzyć klipom na Tubie, rok. Drugie tyle się pewnie zbierali.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#25
Mi się nie śpieszy, jakkolwiek Tobie polecam, w miarę możliwości, sięgnięcie po książki. Ja, o ile dobrze pamiętam przez przerwę w czekaniu na wydanie / napisanie "Bożych bojowników", w momencie jej ukazania się musiałem najpierw przeczytać ponownie "Narrenturm", bo połowę rzeczy pozapominałem (to też około 2 lata przerwy były).
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#26
Miałem swego czasu wszystkie trzy. Ale musiałem oddać w połowie pierwszego tomu, stąd dokańczanie audiobookiem. Ale byłem tak ciekawy tego pomysłu, że zacząłem od nowa :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#27
(29-09-2012, 22:56)Hitch napisał(a): Czyżby HUSYCKA w tytule niczego ci nie podpowiedziała, Wujaszku? :)

Nie miałem wrażenia, że donikąd nie prowadzi. Jestem świadom tego, że są trzy ściśle powiązane ze sobą tomy, i pewnie zdarzenia z pierwszego odbijają się potężnym echem w drugim. Oczywistym jest (przynajmniej w teorii), że wątki dopiero w trzeciej zostają rozwiązane. No, ale o kolejnych częściach się wypowiem, kiedy i je przeczytam/przesłucham.

Co do samej fabuły i związanej z nią drogi bohaterów (wcale nie z dupy) - pierwsza część wyraźnie jest punktem zapalnym i wiąże ich wszystkich wspólnym motywem powrotu. Reinmara do dalszego spokojnego medykowania i pukania mężatek, Szarleja do wolności, a Samsona wiadomo gdzie.

Risercz riserczem, nie mam zamiaru się kłócić, od strony merytorycznej nie mam nawet prawa butów lizać autorowi... Ale to nie jest problem. Problemem są bohaterowie - Mr Nobody, Siepacz z Mhroczną Przeszłością i Filozof wyciągnięty z kibla - których podróż składająca się z wiecznego spierdalania albo od jednego, albo od drugiego, krótko mówiąc, nic mnie nie obchodzi. Ładny pejzaż, kiepska powieść.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#28
No właśnie nie są. Reinmar jest raczej parodią bohatera tego typu powieści. Chłystek, co to ani po ryju nie da, ani zbyt mężny nie jest, ani zbyt rozgarnięty. Szarlej też raczej nie przypomina typowego demeryta, a Samson mnicha. To że ciągle muszą uciekać tylko podkreśla nieubłagalność nadchodzących wydarzeń, i to że będą musieli wziąć w nich udział. Nie wiem jak dalej potoczą się ich losy, ale póki co sprawia mi dużo frajdy śledzenie ich ciągłych ucieczek.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#29
Cytat:Kurde, Gieferg, nie ukrywam, że obniżyłeś mi właśnie poziom czi :(

Jak dla mnie Sapkowski zaczął obniżać loty gdzieś w okolicach Wiezy Jaskółki, choć to subiektywne odczucie może wynikać z tego że przesunął tam środek ciężkości w stronę mniej mnie interesujących postaci, potem w "Pani Jeziora" w ogóle zaczął wydziwiać z róznymi pomysłami, które mi w ogóle nie podchodziły. Po skończeniu Wiedźmina Narrenturm pomimo swoich braków wciąż wydawał się niezły (czytałem po raz pierwszy w 2003), dwa lata później Boży Bojownicy już rozczarowali, a w 2010 kiedy zrobiłem sobie powtórkę z dwóch pierwszych tomów przed czytaniem trzeciego miałem wrażenie że ta trylogia się toczy po równi pochyłej.

Sięgnij lepiej po Wiedźmina ;)

Cytat:Nie wiem jak dalej potoczą się ich losy

**ujowo :)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#30
Wiedźmin klasyka - sam nawet pod jego wpływem napisałem krótkie opowiadanie, które negowało końcówkę sagi i, nie chwaląc się, było naprawdę dobre, ale przepadło gdzieś wraz z resztą zeszytu do matmy :>

Co do Husyckiej, to przeczytałem kiedyś od deski do deski Narrenturm i naprawdę fajne czytadło - przez te ładnych parę lat jakoś, z różnych względów, dotąd nie dokupiłem pozostałych części, co mogę spuentować jedynie tym, że choć było fajnie, to czegoś mi w tym wszystkim zabrakło, stąd kontynuacje nie wskoczyły na półkę priorytetów. No, ale kiedyś trza będzie nadrobić :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#31
Próbka audiobooka :)

Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#32
Brrr... już wiem czemu nie lubię audiobooków - z całym szacunkiem dla pracy Corna :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#33
Spoko, spoko - mi i tak się marzy branża muzyczna ;]


Cytat:A ile to kosztuje?
Jeżeli nie liczyć gaży aktorów i mojej to za samo studio wychodzi około 100 złotych za godzinę, ale to też zależy od studia.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#34
Cytat:już wiem czemu nie lubię audiobooków

Ale napisać, CZEMU już nie łaska...?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#35
Powód wkleiłeś powyżej sam :) Brzmienie tego wszystkiego, poszczególne głosy są be, skupić się na takiej czytance dla dzieci też nie potrafię specjalnie. Może niewidomi są w siódmym niebie - ja wolę czarne literki na białym tle :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#36
Przesadzasz. Z głosów można przyczepić się tylko do Żurka, który jakoś nie był w stanie kupić mnie przez żaden z 29 rozdziałów. Ewentualnie do tych, co się czasem powtarzają w innych rolach. Za to wszelkie braki i babole w pełni rekompensują genialnie zagrani narrator i Szarlej. Książka jest dobra do czytania (no shit!!!!1 :)), a audiobook świetnie sprawuje się w nocy, kiedy człowiek chce się położyć po ciemku i zamknąć oczęta. Wspaniała eskorta do snu, polecam. Szkoda, że "dwójka" dopiero za tydzień.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#37
Ta książka sprawiła, że Żurka już nie zatrudniamy ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#38
(30-09-2012, 19:08)Hitch napisał(a): Za to wszelkie braki i babole w pełni rekompensują genialnie zagrani narrator i Szarlej.

Narrator tak sobie właśnie - może i głos ok, ale np. intonacja niektórych zdań mnie rozbroiła.

Cytat:a audiobook świetnie sprawuje się w nocy, kiedy człowiek chce się położyć po ciemku i zamknąć oczęta.

Wolę muzykę - więcej relaksu i jakości :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#39
Czadowy main theme (?) z soundtracku audiobooka:

Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#40
(29-09-2012, 23:10)Corn napisał(a): Nie, Sapkowski dostaje pieniądze i jest zadowolony ;]. Ja byłem producentem wykonawczym - dostaje pieniądze i do mnie należy zrobienie castingu, dobranie głosów, skontaktowanie ludzi i potem doglądanie produkcji i umiejętne wydanie kasy. Ja wtedy jeszcze zaczynałem, więc się uczyłem wszystko robić.

Do Sequela nie udało nam się zdobyć praw, więc robi je chyba Polskie Radio w całości - my się zajęliśmy wtedy Grą o Tron, a teraz kończymy Łowcę Androidów.

Narrenturm było naprawdę świetne, jeden z moich ulubionych audiobooków. Ogólnie to bardzo lubię słuchać audiobooków jadąc do pracy a w szczególności megaprodukcji. Można wiedzieć czy będą kontynuacje Gry o tron jeszcze bo pierwsza megaprodukcja była po prostu rewelacyjna i z chęcią posłuchałbym kolejnych.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości