• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Trzepiemy / chwalimy celebrytów
Jak na moją znajomość angielskiego, to couch casting oznacza casting robiony na kanapie, a casting couch oznacza kanapę na której się odbywają castingi, nie? :P

Odpowiedz
A coach casting znaczy zupełnie coś innego niż te dwie propozycje :) 
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
Dobra, jebłem się. Mea culpa.

https://en.wikipedia.org/wiki/Casting_couch
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
My tu się zastanawiamy, jak odkopać karierę Fassa, a tu ooo:

https://theplaylist.net/michael-fassbender-physical-abuse-20180212/

:D

Odpowiedz
Chyba niespecjalnie nowe są te zarzuty bo wydaje mi się, że już kiedyś o tym słyszałem
Moi ulubieni rezyserzy
Top 3 2017
Blade Runner 2049
A Ghost Story
Dunkierka

Odpowiedz
No, ale skoro #MeToo i #TimesUp to media pewnie wyszły z założenia, że warto przypomniec.

Odpowiedz
http://deadline.com/2018/02/berlin-film-festival-metoo-red-black-carpet-premiere-1202289798/


Ale jak to? Czyżby Europa miała głęboko w pi****e całe to śmieszne #MeToo? :)

Odpowiedz
Mierzwiak skończył histeryzować, to teraz wy popadacie w drugą skrajność. Akcja MeToo była całkiem udana, te wszystkie creepy dostały to na co zasłużyły. Payback is a bitch.
Raven True

Odpowiedz
Nie, nie dostaly, dostalo sie kilku, tym najbardziej medialnym, czesto w dosyc niejasnych okolicznosciach, ale to tyle.
Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
http://variety.com/2018/tv/news/jeffrey-tambor-1202700790/

Tambor zwolniony z Transparentu.

Odpowiedz
Hmm:

Shine on You Crazy Diamond

Odpowiedz
To może ja dorzucę swoje 3 grosze odnośnie tego co dzieje się w ostatnich miesiącach w Holiłudzie. Pewnie ktoś z was przeczytał autobiografię Mike'a Tysona, która moim zdaniem idealnie oddaje poziom spier*olenia amerykańskiego społeczeństwa. Facet jest jaki jest ale to co robili przypadkowi ludzie, którzy znaleźli się na jego drodze woła o pomstę do nieba. Oczywiście biorę poprawkę na fakt, że pewne rzeczy mógł zmyślać lub koloryzować, ale akurat co do dwóch rzeczy mam przekonanie graniczące z pewnością:

1. Każda osoba, która w swoim życiu natknęła się na Tysona chciała wydobyć od niego pieniądze. W ksiażce jest opisanych masę przypadków, od agentów po sprzątaczki. Ja zapamiętałem dwa. Pierwsza to gdy Mike nie będąc pod wpływem żadnych środków (wyjątkowo) przycedził na drodze w samochód jakiegoś kolesia. Biały dzień, ucierpiał co najwyżej zderzak samochodu. Jaki był efekt? Pozwał on Tysona na kilkadziesiąt tysięcy dolarów z powodu traumy jaką rzekomo miał przeżyć przy okazji całej sytuacji. Tak, mówimy o wgniecionym zderzaku w samochodzie.

2. Druga sytuacja, moim zdaniem dużo gorsza i idealnie oddająca poziom społeczeństwa w USA to sytuacja gdy Mike bawił się w jakimś klubie. Poznał sympatyczną Ukrainkę, bawili się świetnie aż do momentu gdy do stolika przysiadły się dwie murzynki. Od razu zaczęły wyzywać jego dlaczego zadaje się z białaską, ubliżały mu pokazując swoją drogą fantastyczny przykład rasizmu działającego w drugą stronę. Mike jak nie Mike, wyjątkowo spokojny w krótkich żołnierskich słowach kazał im po prostu spierdalać. Co sie stało na drugi dzień? Obie czarnoskóre panie pozwały go o molestowanie na kwotę miliona dolarów. Całe szczęscie że kelner który ich wtedy obsługiwał, wział stonę Tysona. Ale...

....ale wiecie co jest najlepsze? Że on i tak im zapłacił jakąś kwotę żeby sprawa nie poszła dalej. W pewnym fragmencie książki nawet przyznał, że miał przeznaczone pieniądze na poczet ewentualnych "krzywych akcji" i "pozwów z dupy", z którymi zmagał się nieustannie. I mając reputację taką a nie inną wolał płacić i mieć spokój niż narażać się na sprawy sądowe. Mimo, że w 99% przypadków (wedle jego relacji) nie był absolutnie winny. W pewnym momencie doszło do sytuacji, że za każdym razem gdy sypiał z jakąś przypadkową panną, nie mógł być pewny że ta nie pozwie go o gwałt.

I tym samym przechodzimy do największego skandalu czyli rzekomego gwałtu na 18-letniej modelce, Desire Washington. Oczywiście jako czytelnik nie można mieć pewności, że Mike padł ofiarą zemsty odrzuconej niewiasty. Natomiast uderzył we mnie fakt, że on do wielu przykrych rzeczy w książce się przyznaje, natomiast gdy pojawia się sprawa rzekomego gwałtu za który został skazany, Mike natychmiastowo reaguje agresją, czyli właściwie najuczciwszą z możliwych reakcji, gdy ktoś zarzuca ci niesłusznie jakieś świństwo (można znaleźć filmy na youtube gdy dziennikarz porusza ten temat i Mike wyzywa go od najgorszych). W ogóle czytając tą biografię można uwierzyć, że koleś był niezłym świrusem, ale w tej jednej jedynej sprawie pozostaje nieugięty i jest gotów dać w pysk każdemu, kto twierdzi że dopuścił się gwałtu. Mimo, że swego czasu posuwał wszystko co się rusza to nie wdawał się w szczegóły poza tą jedną jedyną sprawą. Wystarczy poczytać by stwierdzić, że sprawa śmierdziała na kilometr. Dla mnie to modelowy przykład jak zawistna kobieta może niemal zniszczyć życie facetowi, który jest łatwym celem z racji jego image'u.

Dlatego śmieszy mnie to co się dzieje obecnie w Hollywood. Żyjemy w zachodnim społeczeństwie które kształtowało się i ewoluowało wraz z zasadami prawa. Dlatego uważam, że sprawa powinna być prosta. Byłaś molestowana, zgwałcona? Proof or didn't happen. Inaczej każdy będzie mógł zniszczyć każdego klepiąc tylko jęzorem.

Odpowiedz
Taaa...

Facet we własnej autobiografii, sam napisał, że kogoś nie zgwałcił. 100% FOOLPROOF!

"Modelowy przykład". Lol.


Wierzenie z automatu oskarżającym laskom na samo słowo, jest nie mniejszą głupotą, niż Twoje "A Michał Tyson w swojej książeczce napisał....".
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Zaznaczyłem, że biorę poprawkę na fakt, że facet może zmyślać. Ale wiele rzeczy, które budzą wątpliwości, a które opisał w książce z perspektywy dnia dzisiejszego można sprawdzić. Tzn. nie Ty i ja ale osoby które w sprawę były nawet w minimalnym stopniu zaangażowane. Tym bardziej że gość przez 3/4 lektury się nie wybiela, powiedziałbym że wręcz przeciwnie ("ćpałem nawet na planie pierwszego Kac Vegas, nie wiedziałem co się dzieje"). Większość książki to samobiczowanie się niemal. Ale w tej kwestii jest nieugięty a sam proces jeśli był taki jak opisuje, to mega LOL.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości