Twin Peaks
(22-06-2017, 11:38)Quay napisał(a):
(21-06-2017, 23:19)Snuffer napisał(a): odcinek zwyczajnie świetnie się oglądało.

Jako usypiacz przed snem :)



Cytat:Najlepszy odcinek.

Ja już chyba nie umiem odbierać tego ani przeżywać jak dawno temu starą serię. 


W sumie odbierać i przeżywać jak dawno temu starą serię to ciężko, bo my się zmieniliśmy, Lynch się zmienił jako twórca, i serial jest zupełnie inny jak 1 i 2 seria. Bliżej do FWWM jest, choć mnie zaskoczyło, że od 3 odcinka jednak humor się zaczął pojawiać, myślałem że do końca będzie surrealistycznie, oniryzm i ponury klimat. Niby kontynuacja, trzeba znać film, serial (plus książkę Frosta, ale na zasadzie smaczków), ale bardziej coś zupełnie nowego. Twin Peaks nowe bardziej wywodzi się z Lyncha ostatnich filmów a nie z Blue Velvet jak oryginalny serial. No i trzeba powiedzieć co Quay napisała co do sceny z zamiataniem, że to prawda, iż ma w dupie widzów, a na pewno fanów serialu i uwielbia trollować w każdym odcinku. Mnie ta scena rozbawiła zamiatania bo zapowiadało się na to że koniec odcinka, czyli Bang Bang i zespół zagra a tutaj się okazało, że nie koniec odcinka tylko scena z Renault. Lynch w tej serii bawi się oczekiwaniami widzów co widać choćby w wątku Dougiego, który mi się podoba, ale ja jestem bardzo cierpliwy, tylko że każdemu cierpliwość się kiedyś skończy. Też czekam na to co wszyscy, że nie nastąpi dopiero we wrześniu w finale

Od pierwszego odcinka wypiął się na fanserwis i pokazuje zupełnie coś innego, nowego, z innym klimatem i mnie  nie przeszkadza taka zmiana, choć sam przeżyłem szok w czasie oglądania 3x01 i w sumie brawa za takie podejście czyli nieoglądania się na fanów. Nie przeszkadza mi mało miasteczka w miasteczku (choć coraz więcej z odcinka na odcinek), że dawni bohaterowie pojawiają się na chwilę, a serial się bardziej skupia na nowych postaciach (choć większość z nich pojawia się na chwilę). 3 sezon skupia się przede wszystkim na Kyle'u Maclachlanie, który dwoi się i troi (liczę na jakieś nominacje/nagrody dla niego).

Jak już to nie mogę się przyzwyczaić do tej ciszy panującej w odcinkach, bo nie tylko w serialu, ale w filmach Lyncha zawsze było dużo muzyki a tutaj ją dawkuje, ogranicza do minimum. Dopiero w szóstym odcinku pojawił się nowy kawałek Badalamentiego w scenie wypadku na ulicy i oczywiście świetny. Wcześniej też była muzyka w 3 serii, ale to bardziej takie jakby buczenie czy coś i dużo wykorzystuje muzyki innych twórców jak np. Jewela w 5 i 6 odcinku, który brzmiał jak Badalamenti (np. scena przy pomniku - genialny kawałek).

Odcinek dobry, nawet bdb-y, i większość chwali. Choć nie powiedziałbym że najlepszy w sezonie, lepszy był 3x02 choćby, ale niewielka różnica w poziomach odcinków. Ale coś w tym jest, że opinie o odcinkach są skrajne jednak, bo nawet o 3x07 jak dominują opinie na plus, ale  też trafiają się opinie że sporo słabszy od 3x01-3x06 (ja akurat uważam za najgorszy 3x06, pierwszy co mi sie zupełnie nie podobał, choć było kilka dobrych scen). Ale zarzut że usypiał odcinek to się nie zgadzam, bo w siódmym fabuła mocno przyśpieszyła, dużo się działo, więc na pewno nudno nie było. Chociaż podano fakty, które fani odkryli wcześniej i które znamy od dawna, czyli do kogo należało ciało bez głowy czy z kartkami z WC wyjaśnienie nikogo chyba nie zaskoczyło (choć scena z kartkami to była taka ekspozycja, jakby Lynch i Frost obawiali się że fani nie pamiętają filmu). Ciekawe tylko czy to chwilowe przyśpieszenie tempa czy tak już do końca będą lecieć szybko z fabułą.

A tak co do siódmego odcinka jeszcze to widziałem na Twin Peaks Worldwide zdjęcie z ostatniej sceny potwierdzające, że mamy do czynienia albo z wpadką albo to zamierzone było, gdy Shelly zaskoczona jest jak wpada chłopak do baru. Ja sądziłem początkowo, że jej reakcja to na chłopaka co wpadł do baru szukając kolegi, a wygląda to tak że Shelly widzi różnice w barze gdzie dopiero co obsługiwała klienta a po sekundzie wszyscy klienci się zmienili, kto inny siedzi. Jak się weźmie pod uwagę to że w "Sekretach Twin Peaks" wiele rzeczy nie zgadza sie z fabułą serialu (np. żyje w serialu mama Normy a w książce nie żyje, wiek Laury nie zgadza się z wiekiem postaci w serialu, i wiele innych nieścisłości) to zaczynam podejrzewać, iż to nie przypadek i zamierzone przez Lyncha i Frosta. Zwłaszcza że Frost powiedział, iż wszystkie nieścisłości z książki będą wyjaśnione w 3 serii. Może chcieli twórcy zasugerować przenikanie się innych światów, wymiarów albo jest to kolejny etap w trollowaniu widzów, ta scena nie ma żadnego znaczenia, a Lynch i Frost z nas się śmieją, bo wiedzą że fani w każdej scenie będą się doszukiwać drugiego dna.

Odpowiedz
Dziś na jakiejś tam grupie ktoś wyczaił, że to słynne zdjęcie Laury jako homecoming queen (to z napisów końcówych serialu) jest trochę inne niż to które pojawia się w Missing Pieces. Od razu nakręciło to dalsze spekulacje, że
to może jest to kierunek w jakim podąży Lynch.

Odpowiedz
(22-06-2017, 12:33)Snuffer napisał(a): Tak, opiszę Ci skoro przewijałaś :) 
Mroczna muzyka, przez ruchy kamery wydaje się że coś pomyka za drzewami, Jerry Horne przerażony dzwoni do brata - byłem pewien, że zaraz stanie się coś złego, jasno jest to sugerowane.
Nie, zwyczajnie Jerry ma paranoję po swoim bananowym chlebku i twierdzi że ktoś mu ukradł auto. Ben pyta "Ktoś Ci ukradł auto?", Jerry na to "Mówisz to samo co ja?" zdenerwowany, a potem z desperacją w głosie wykrzykuje że chyba jest na haju.

Dzięki, ale nie trzeba było. Przypomniałam sobie, że przecież obejrzałam kiedyś całe "Szatańskie tango" bez przewijania, więc i z tym dam radę, a poza tym, myślę, może faktycznie forumowicze mają rację i ta scena była tak naprawdę ciekawa i dokądś prowadzi? Ale nie, jednak była nudna i nie prowadziła donikąd :)

Cytat:No dla mnie to było comedy gold, ale może dlatego że też byłem zjarany. 

No to jest pewien pomysł na "odczuwanie Lyncha" :)

Cytat:A scena ze sprzątaniem i Twoja irytacja pokazuje tylko jak zabawny był to zabieg

"Śniło mi się, że sprzątałam podłogę miotłą w rytm delikatnej muzyki. Dobry Dale był niedaleko, patrząc w przestrzeń z dziecięcym uśmiechem i tuląc kubek kawy. Szu, szu,szu - posuwiste ruchy miotły były takie spokojne, kojące. Obudziłam się. Po mej twarzy spływały łzy".

^ Tak jest zapisane na brakującej kartce z dziennika Laury Palmer. Potwierdzone info.

Odpowiedz
Zdaje mi się, że niektórym fanom spodoba się absolutnie wszystko co zaserwuje Lynch. Choćby było to półgodzinne ujęcie na rosnącą trawę, bo "fenomenalnie gra na oczekiwaniach widza".

Mi się akurat "Fire walk with me" kompletnie nie podobało - jeden wielki kompletny chaos bez żadnej spójności. Ciężko się to oglądało. Druga połowa drugiego sezonu jest fatalna a co do Windom Earle'a... problemem nie jest jego gra aktorska tylko to co robi. W pierwszej scenie widzimy go jak zamknął w oponie studenta o wyglądzie Kudłatego ze Scooby Doo i rozgrywa sobie przed nim szachy, celując do niego z kuszy. To wygląda jak nieudana komediowa groteska, a na pewno nie straszy.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
Jeśli pijesz do mnie, to nawet nie określiłbym się "fanem" Lyncha.

Quay, policzyłem, 2 minuty 15 sekund, macie jakiś problem z attention spanem :)
- I don't advise a haircut, man. All hairdressers are in the employment of the government. Hairs are your aerials. They pick up signals from the cosmos, and transmit them directly into the brain. This is the reason bald-headed men are uptight.
- What absolute twaddle.  

Odpowiedz
(22-06-2017, 12:00)shamar napisał(a):
(22-06-2017, 09:31)Kuba napisał(a): Dobrze natomiast wypadła relacja między postacią Billa Zane (bardzo dobra rola) a Audrey, ich dialogi były urocze, błyskotliwe (no i Audrey) i fajnie się to oglądało. Dobrze wypadła przemiana Benjamina Horna a kiedy zaczął bawić się w generała Lee nawet nieźle się ubawiłem...


Pewne z tych rzeczy z którymi się nie zgodzę. Całkowicie zbędne wątki, prowadzące donikąd.

Niby trochę racja, ale przy tej masie słabych motywów i wątków te akurat po prostu przypadły mi do gustu i oglądało mi się je dobrze, głównie dzięki aktorom.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości