|
Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
|
|
12-10-2011, 07:10 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2011 07:49 AM przez Hitch.)
|
|||
|
|||
|
Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Ha! Już wiem, czemu naszemu wspaniałemu narodowemu pierwszemu twórcy filmowemu złotej chrześcijańskiej RP podobało się "Uwikłanie". Mistrz dostrzegł w tym niesamowitym thrillerze alegorie do swojej własnej twórczości. Jakie? Ano takie, że całość sprawia wrażenie napisanej przez kiepskiego z polskiego szóstoklasistę, który kieruje swoją prostacką prozę do swoich równie nierozgarniętych rówieśników. "Katyń" był żenującą próbą rozliczania się z historią pre-PRLowską, a "Uwikłanie" jest żenującą próbą uporządkowania kwestii post-PRLowskich.
Robi to w sposób tak nieumiejętny, tak perfidnie i głupio uproszczony, tak zupełnie nieadekwatny, że się płakać chce. Ze śmiechu. Ale największą bolączką są dialogi. W czołówce widzimy, że za scenariusz odpowiadają dwie osoby - Bromski i Juliusz Machulski (...CO?!), ale Jacuś postanowił wyszczególnić swoje nazwisko, jako odpowiedzialnego za dialogi. Ja na jego miejscu bym się nie przyznawał do takich kwiatków: - Potrącił mnie prawie samochód. - Co, jaki samochód? - Nieważne. Czarny. To była rozmowa między mężem, a żoną w łóżku! I takie są tutaj wszystkie wymiany zdań. Czy Bromski dostał jakiś certyfikat, że z poważnym upośledzeniem mózgu może reżyserować filmy, a jego scenariusze muszą być czytane oraz realizowane? W głowie mi się nie mieści, jak w XXI wieku scena bójki w kiblu może wyglądać inaczej niż w "Casino Royale". Pisząc "inaczej" mam na myśli "dwa statyczne ujęcia na krzyż, gdzie dwóch łebków nieporadnie macha nóżkami, po czym jeden łapie drugiego by powoli prowadzić go koło plastikowych ścianek oddzielających pisuary i pozwala swojej ofierze lekko pykać głową w te ścianki, które sprawiają wrażenie przyklejonych na flegmę." WHAT THE FUCK? Czy to zostało nakręcone na serio? Czy Bromski i Machulski są ślepi?! To jest śmieszne. Ludzie się tak nie biją, a to nie jest dramaturgia tylko parodia! Jak można traktować poważnie rodzimych twórców, kiedy odwalają taką fuszerkę! I to celowo, bo scena bójki nie musi mieć żadnego budżetu prawie. Trzeba chcieć to spierdolić, żeby to spierdolić. A inaczej nie można nazwać potraktowania takiej sceny. Z resztą, jak i całego filmu. Na deser zostawię kolejny przykład kompletnego zidiocenia reżysera i scenarzysty. Maja Ostaszewska przychodzi do starego znawcy uboli wypytać o chłopaka, któremu 20 lat wcześniej ktoś poderżnął gardło w wannie. Jak dla mnie to całkiem przerażająca sprawa. Ale co słyszymy w dialogach? Znawca Uboli: Wkurwia mnie ten Bareja, bo kręcił te śmieszne filmy o komunie. Maja: Ja uwielbiam Bareję, hihi, czyż to wszystko nie było takie śmieszne? WHAT THE FUCK?! Kretynko, przyszłaś spytać o kolesia zaszlachtowanego w wannie przez ubeków! Argh! Mój mózg się przeciążył ilością skrajnych paradoksów i jego autodestrukcja nastąpi za 10... 9... 0/10 Wajda, w dupę sobie wsadź takie ścierwa. IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF. |
|||
|
06-11-2011, 10:43 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Nic dodać nic ująć.
Brak mi słów.... naprawdę nie lubię oglądać polskiego kina. Za każdym razem... wstydzę się za twórców.... i za każdym razem, kiedy już dotrwam jakimś cudem do napisów końcowych zawsze powtarzam sobie to samo zdanie..... NIENAWIDZE POLSKIEGO KINA! |
|||
|
07-11-2011, 12:40 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
bo kiepskie filmy oglądasz.
nic dodać nic ująć. Celuloidowi Fetyszyści: Cannes super jak zawsze |
|||
|
30-12-2011, 06:48 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2011 07:01 PM przez Azgaroth.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Hitch jak zwykle przesadza i czepia się na siłę tylko po to, żeby udowodnić sobie jakie polskie filmy są gówniane.
Uwikłanie nie jest złym filmem, ale mógłby być znacznie lepszym gdyby reżyserował ktoś bardziej utalentowany. Najmocniejszą stroną jest scenariusz. Śledztwo jest ciekawe i wciąga. W dodatku Uwikłanie porusza w inteligentny sposób tematy, których o których rzadko się mówi. Bardzo dobrze pokazano władzę i możliwości jakie mają byli ubecy i jak dobrze wyszli na upadku komuny. Dobre, a miejscami bardzo dobre były dialogi, których tak bardzo czepia się Hitch. Zwłaszcza rozmowa o filmach Bareji była ciekawym spojrzeniem na jego twórczość. Niestety są również i potknięcia. Zdjęcia są do dupy. Wszystko wygląda jak wielka reklama Krakowa, widoczki niemal jak z pocztówki dla turystów. Hejnał wcisnęli w każdą możliwą scenę, a muzyka jest beznadziejna. Przez to zjebano klimat filmu. Reżyser nie umiał pokazać emocji i osaczenia głównej bohaterki. Wszystko dzieje się za szybko, a zrealizowane jak w słabym serialu. Serial ogląda się przyjemnie i wciąga. Nie uważam tych dwóch godzin za zmarnowane. No i są cycki. Ode mnie 6/10 (12-10-2011 07:10 AM)Hitch napisał(a): W głowie mi się nie mieści, jak w XXI wieku scena bójki w kiblu może wyglądać inaczej niż w "Casino Royale". 3/4 swojej wypowiedzi poświęciłeś na zjechanie jednej sceny na dodatek nie będącej jakoś szczególnie ważnej. Gratuluje wzbicia się na wyżyny czepialstwa. (12-10-2011 07:10 AM)Hitch napisał(a): Znawca Uboli: Wkurwia mnie ten Bareja, bo kręcił te śmieszne filmy o komunie. I dlatego, że przyszła porozmawiać o morderstwie powinna być poważna i absolutnie nie może się uśmiechnąć. I fakt, że to morderstwo było jakieś milion lat temu i dla niej to tylko historia też nie ma znaczenia. ... |
|||
|
30-12-2011, 11:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2011 11:48 PM przez Motoduf.)
|
|||
|
|||
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Cytat:W dodatku Uwikłanie porusza w inteligentny sposób tematy, których o których rzadko się mówi. Przecież o lustracji i wpływie byłych ubeków na dzisiejszą Polskę kręci się teraz po 5 filmów rocznie ;) |
|||
|
30-12-2011, 11:53 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Jakoś nie zauważyłem :)
... |
|||
|
30-12-2011, 11:57 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-12-2011 11:58 PM przez Motoduf.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
No dobra, o wpływie ubeków może mniej (chociaż w Uwikłaniu postać głównego ubeka była tak komiksowa, że trudno go traktować na poważnie), ale o samej lustracji całkiem sporo, szczególnie w ostatnich kilku latach, po ujawnieniu listy Wildsteina :)
|
|||
|
31-12-2011, 01:39 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2011 01:48 AM przez Mental.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Jakie filmy o lustracji się niby kręci? Bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć żadnego filmu polskiego, w którym bohater wyrażałby żal i ubolewanie, że w 89 nie odjebano komuchów wraz z rodzinami i nie powywieszano ich ścierw na drzewach i latarniach. Same wydelikacone, polit poprawne szajsopery skrojone pod dzisiejszą publike, która huja wie i gówno rozumie. Jedynie w "Psach" pokazano wprost, jak ubecja pali akta i śmieje ci się w twarz. Zero filmów o nomenklaturowych "prywatyzacjach", aferach typu FOZZ, karierach z PRL-owskim rodowodem, o współpracy wysokich dostojników KK z komuchami też cicho. Jak jeden z niewielu uczciwych duchownych Isakowicz-Zaleski chciał coś opublikować, to się na niego zjeby rzuciły, że "inkwizycja", "rozdrapywanie ran" i inne strachy na lachy. Ty chyba masz dostęp do jakichś alternatywnych źródeł ;)
Austrian School of Economics, libertarian political philosophy, state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more |
|||
|
31-12-2011, 05:42 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-12-2011 05:42 AM przez Motoduf.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
No nie mówię przecież, że się kręci filmy, w których:
Mental napisał(a):bohater wyrażałby żal i ubolewanie, że w 89 nie odjebano komuchów wraz z rodzinami i nie powywieszano ich ścierw na drzewach i latarniach. bo takiego to chyba żadnego jeszcze nie było ("Uwikłanie" też takowym przecież nie jest), ale się robi od cholery filmów, w których wątek lustracji/SB jest albo ważny, albo staje się nawet motorem napędowym fabuły. "Uwikłanie", "Rysa", "Korowód", "Kret", "Różyczka", "Zwerbowana miłość" - i to wymieniając jedynie z pamięci ;) |
|||
|
31-12-2011, 11:36 AM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Zdecydowanie filmowi wyszłoby na dobre, gdyby Bromski z Machulskim zostawili jako głównego bohatera faceta (Teodora), jak to było w książce.
http://www.forestbrothers.za.pl --- http://www.film.org.pl --- http://www.kluczevia.pl --- http://www.stallone.pl |
|||
|
31-12-2011, 12:38 PM
|
|||
|
|||
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Motoduf napisał(a):No nie mówię przecież, że się kręci filmy, w których: No i tylko o to mi chodziło. Jeśli takich się nie kręci, to się żadnych nie kręci. Przynajmniej żadnych dla mnie, może dla inteligencików z piździejewka ;) Ja bym widział film, w którym bohaterem jest ktoś o profilu Gan-Ganowicza albo Janusza Walusia - to by była dopiero epa. Austrian School of Economics, libertarian political philosophy, state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more |
|||
|
01-01-2012, 03:51 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-01-2012 03:52 PM przez Ash.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Mental: Ty w sylwestra zamiast balować siedziałeś na kmfie? :O
Hail to the king, baby! |
|||
|
01-01-2012, 06:30 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Tak. A ty nie?
Austrian School of Economics, libertarian political philosophy, state violence, guns, drug prohibition, anti-copyrights & more |
|||
|
03-01-2012, 03:47 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2012 03:47 PM przez Quay.)
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
O nie, serio aż takie słabe to? Książka Miłoszewskiego bardzo mi się swego czasu podobała, filmu jeszcze nie znam i trochę zwlekam z zapoznawaniem się, bo zupełnie nie rozumiem, czemu Szackiemu zmieniono płeć. Kwestia o Berei wynika pewnie z tego, że w pewnym miejscu jeden z bohaterów mówi, że rzeczywistość za komuny wyglądała zupełnie inaczej niż w filmach Barei. W sensie, że ubecy i esbecy nie byli żadnymi debilami, tylko tworzyli zorganizowany aparat terroru. Natomiast ten przywołany cytat filmowy nijak się nie ma ani książki, ani w ogóle do niczego, odpowiedź brzmi jak pytanie upośledzonego dziecka. Naprawdę nie było tam ani jednego inteligentnego dialogu, nawet jednej kwestii, nic?
Ja stoję, ja tańczę, ja walczę. |
|||
|
03-01-2012, 03:51 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Z tego co czytałem film znacznie różni się od książki (choć sam jej nie czytałem, więc na 100% pewny nie jestem).
... |
|||
|
03-01-2012, 04:03 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-01-2012 04:03 PM przez Hitch.)
|
|||
|
|||
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Cytat:Naprawdę nie było tam ani jednego inteligentnego dialogu, nawet jednej kwestii, nic?Nie ma. A do tego niektóre są wzięte prosto z samiusieńkiej dupy, jak np. monolog głównego złego o tym jak to młodzież przestała czytać książki. Słyszałem, że pierwowzór jest klawy i na szczęście film ponoć nie ma za dużo z nim wspólnego. IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF. |
|||
|
03-01-2012, 05:34 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
To o książkach i młodzieży rzeczywiście brzmi jak niezła żenka.
Czytam teraz w sieci różne komentarze i ludzie w miarę równo gnoją ten film, ale ja po cichu miałam nadzieję, że jednak ktoś napisze, że coś było na plus, że dało do myślenia. Po prostu ciężko mi uwierzyć, że ktoś mógł tak skiepścić książkę, która była praktycznie gotowym, solidnym scenariuszem. Cieszyłam się, że kręcą film na podstawie "Uwikłania", ale teraz chyba go sobie odpuszczę. Książkę jak najbardziej polecam. Ja stoję, ja tańczę, ja walczę. |
|||
|
03-01-2012, 05:39 PM
|
|||
|
|||
|
RE: Uwikłanie (2011, reż. Jacek Bromski)
Ależ film jak najbardziej warto zobaczyć. Chociażby po to, żeby mi przyznać rację. A nie Azgowi :)
IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF. |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

/
/






