Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Valerian and the City of a Thousand Planets (2017) (Reż. Luc Besson)
Na szybko:
Bardzo nierówny film, obok rzeczy świetnych (świat, różnorodność ras, pojedyncze pomysły - motyw wędki mnie rozbroił) mamy dużo słabych i wręcz żenujących rzeczy. Wątek "miłości" pomiędzy głównymi bohaterami jest poprowadzony beznadziejnie! Ogólnie scenariusz jest niestety najsłabszą stroną filmu i to nie chodzi o sam pomysł, bo ogólne założenia fabuły są dla mnie bardzo ok. Ale to jak została poprowadzona - strasznie obniża poziom filmu, jakim mógłby być. Bo to mógł spokojnie być film na 8-9, ale został popsuty.

Nie podobał mi się casting głównych bohaterów, szczególnie Valeriana. Nie uwierzyłem w tę postać i to co o niej mówili. Druga bohaterka była już trochę lepsza, ale też co to za wojskowy, który kwestionuje rozkazy góry i robi przy tym dziwne miny.

Jeszcze co do scenariusza:
Ale było też sporo dobrych scen, dobrze mi się oglądało ten film, fajnie nakręcone sceny akcji i widać było pasje w robieniu tego filmu i tworzeniu świata. Ale też pokazuje co się stało z Bessonem w ostatnich latach. Kiedyś potrafił dobrze poprowadzić cały film od początku do końca. Taki Cameron z prostego scenariusza Avatara, potrafił świetnie poprowadzić film i rozłożyć akcenty i można było uwierzyć w uczucie pomiędzy animowaną postacią a avatarem innej.

Zmarnowany potencjał.
6/10

Odpowiedz
Ja będę bronić wątku miłosnego, bo wydaje mi się o wiele bardziej realistyczny niż to co zazwyczaj dostajemy w kinie rozrywkowym. Tutaj wiemy od początku, że arogancki i egoistyczny facet leci na blondynę (kto by nie leciał? To ładniutkie dziewczę), ona na początku nie, no bo cóż by to za kobieta była jakby od razu chciała, więc muszą chwilę ze sobą popracować aby jej opór skruszał i sama doszło do wniosku, że też chce - brzmi jak jakaś połowa historii o małżeństwach jakie znam ;) bez żadnej ściemy, przesadnego filmowego romantyzmu, wielkich uniesień, gadki o przeznaczeniu i połówkach pomarańczy - po prostu jest sobie dwójka młodych ludzi, pracowali razem i ratowali sobie nawzajem tyłek, no to na końcu postanowili być ze sobą.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kingsman (2015-2017) nawrocki 139 17,748 3 godzin(y) temu
Ostatni post: Kuba
  Ghost in The Shell (2017) Gieferg 294 21,238 05-08-2017, 13:06
Ostatni post: harlequinade
  Sin City (temat ogólny) Tyler Durden 329 45,683 14-03-2017, 20:50
Ostatni post: Phil



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości