Walking Dead
#21
Nie, ale wygląda na to, że trochę jakby myślą :)
"...matka rodzi człowieka, matka go karmi. Potem karmi go ziemia i ziemia go przenika, za każdym razem zostawiając szczyptę pyłu, aż w końcu człowiek nie jest już dzieckiem matki, lecz ziemi."

R.S. Bakker - "Mrok, który nas poprzedza"

https://thetwilightarea.wordpress.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"

Odpowiedz
#22
Ja powoli dochodzę do ostatnich numerów komiksowego oryginału (jestem przy 59 numerze z 78) i już od samego początku przekładając to sobie w głowie na formułę serialu, jarałem się jaki to ma w sobie potencjał. Bezpardonowość autora w prezentacji apokaliptycznej rzeczywistości, ludzkiego bestialstwa i zabijaniu pierwszoplanowych postaci (porównywalne pod względem bezczelności z tym "gnojem" Georgem R.R. Martinem) jest fascynująca. Ciekaw jestem jak to rozłożą na sezony, bo pod względem cliffhangerów mają ogromne możliwości. W pewnym momencie akcja trochę siada ale tylko po to, żeby uśpić naszą (i bohaterów) czujność i uderzyć znowu z pełną mocą. To może być najlepsza telewizyjna premiera tej jesieni. Tylko aktor wybrany do roli głównego bohatera średnio mi pasuje, jeszcze do początkowych zeszytów od biedy pasuje, ale jakoś nie widzę w nim potencjału na oddanie mroczniejszych stanów psychicznych swej postaci. Zakładając oczywiście że twórcy serialu będą mieli jaja na w miarę wierną adaptację. Jeżeli tak, to produkcja po kolejnych sezonach ma szansę wejść do mojego TOP 10.

Odpowiedz
#23
Jedna mysl, ktora obija mi sie po glowie po obejrzeniu pilota - glowna rola powinna jednak powedrowac do tego pana:

[Obrazek: thewalkingdeadamccastph.jpg]
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#24
Ła ła ła ła łi ła!

Darabont znowu to zrobił. Wziął na warsztat temat, który bardzo łatwo przerobić w parodystyczne gówno i stworzył z tego absolutnie poważne oraz cholernie angażujące dzieło. Klimat leje się hektolitrami, a zanosi się, że później będzie tylko lepiej. Poważny konkurent dla "Boardwalk Empire" w kategorii najzakurwistrzy serial roku.

Ludziska, oglądajcie!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#25
Broadwalk Empire tak znudziło mnie pilotem, że postanowiłam nie sięgać dalej - może kiedy indziej. The Walking Dead wciąga od pierwszej sceny, i jeśli nawet postaci wydają się póki co ciut sztampowe, klimat i strona formalna dają nadzieję na więcej niż serial nietuzinkowy. Darabont czuje gatunek.

[Obrazek: vlcsnap2010110115h10m33.png]
Ale syf!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#26
Pierwszy odc. GENIUSZ !!! Czekam na jeszcze :D
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#27
Pierwszy odcinek to nie geniusz tylko sztampa - jak zwykle nikt nie wie, co to jest zombiak. Jak zwykle nikt nie wyjaśni tego wprost, tylko "to jakaś dziwna choroba... umierasz... a potem wracasz. Inny". No bez jaj - zombi to żadna nowość, to tak jakby w filmie o ataku kosmitów potworów nie nazywano właśnie kosmitami, tylko "istotami które przybyły z nieba". Rozumiem, że w uniwersum Walking Dead nie istnieje George Romero ani Zack Snyder, i żaden twórca filmów w historii nie wpadł na tak skomplikowany pomysł jak "żywe trupy". To tak jakby w świecie ID4 nie istniał żaden film o ataku kosmitów.

Ale ta sztampa była konieczna - to początek serialu, trzeba jakoś zacząć ten burdel. Ważne, co będzie dalej - a myślę że będzie fajowo. Końcówka wymiatała (poza pioseneczką w ostatnim ujęciu), a parę scen było bardzo emocjonalnych, tzn. strasznych, smutnych, wzruszających. Darabont wie co robi; ciekawe czy będzie reżyserował kolejne odcinki.

To może być "the ultimate zombie experience" - po Walking Dead, jeśli utrzyma poziom, kręcenie kolejnych filmów o zombiakach będzie bezcelowe. Na to liczę.

Odcinek pierwszy: 7/10

Odpowiedz
#28
Przestań się czepiać, że postacie w filmie o zombie nie wiedzą, że są w filmie o zombie. Serial zakłada, że nigdy wcześniej jeszcze nie wybuchła zombie apokalipsa, więc daj im luzu trochę. Poza tym, nigdy ci nie przyszło do głowy, że rzucanie słowem "zombie" na lewo i prawo kojarzy się ze Scooby Doo? Tysiąc razy wolę taki zabieg niż:
There are lots of... ZOMBIES!!!!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#29
Czy w filmach o inwazji kosmitów kiedykolwiek wcześniej nastąpiła inwazja kosmitów? Przecież nikt nie nazywa ich "ludźmi z przestworzy", tylko mówi wprost: kosmici.

Czy w filmach o wampirach kiedykolwiek ktoś spotkał wampira? A wszyscy stawiają sprawę jasno: Dracula / Kiefer Sutherland / ten koleś ze Zmierzchu to wampiry, a nie "mistyczni krwiopijcy". Kołek w klatę i po sprawie.

Czy w filmach o wilkołakach ktoś spotkał wilkołaka? A Ginger Snaps albo del Toro to po prostu wilkołak, którego rozkurwia się srebrem, a nie "magiczny i niezniszczalny człowiek-wilk".

Czy w filmach o duchach ktoś spotkał ducha? A mimo wszystko wiadomo: woda święcona, egzorcyzmy itp.

Mamy XXI wiek, do ciężkiej cholery, pierwsze zombiaki pojawiły się w kinie w latach DWUDZIESTYCH XX wieku. Nie udawajmy, że to jakiś wyjątkowy, nowoczesny, tajemniczy, nikomu nieznany koncept. A przynajmniej nie róbmy tego ZA KAŻDYM RAZEM. Jeśli chcemy być realistyczni, zobrazujmy sytuację następująco:

gostek widzi żywego trupa, to zamiast zbliżać się i zastanawiać co to jest, krzyczy "MOTHERFUCKIN' ZOMBIE!" i na wszelki wypadek ucieka, a potem - jak już jest pewny że ma rację - bez zastanowienia ładuje mu kulę w łeb.

Jak dla mnie ignorowanie DZIEWIĘĆDZIESIĘCIU LAT historii kina to ignorancja granicząca z głupotą. Chcecie zrobić z konceptu zombiaka nówkę - osadźcie akcję najpóźniej w latach 60. Jeśli osadzacie ją we współczesności - to tak jakby główni bohaterowie nie wiedzieli co to samochód.

Odpowiedz
#30
military napisał(a):Pierwszy odcinek to nie geniusz tylko sztampa - jak zwykle nikt nie wie, co to jest zombiak. Jak zwykle nikt nie wyjaśni tego wprost, tylko "to jakaś dziwna choroba... umierasz... a potem wracasz. Inny". No bez jaj - zombi to żadna nowość, to tak jakby w filmie o ataku kosmitów potworów nie nazywano właśnie kosmitami, tylko "istotami które przybyły z nieba". Rozumiem, że w uniwersum Walking Dead nie istnieje George Romero ani Zack Snyder, i żaden twórca filmów w historii nie wpadł na tak skomplikowany pomysł jak "żywe trupy". To tak jakby w świecie ID4 nie istniał żaden film o ataku kosmitów.

Hehehe, ty powaznie? Czekaj, czekaj ... jesli dobrze rozumiem ta pokretna logike to bohaterowie nastepnego filmu o obcym powinni wiedziec kim jest obcy z filmow o obcym? Jesli tak, to rozwijajac ta (a)logiczna lamiglowke, rozumiem, ze jestes jedna z tych niewielu osob ktora na widok kubusia puchatka drepczacego ulica bez wiekszego zdziwienia skomentowalby sytuacje 'o, to kubus puchatek. ogladalem o nim pare filmow'... zawsze zastanawialem sie jak komus moze sie chciec snuc takie framazony (:

Pilot zajebisty. jakbym byl wredna menda to paru rzeczy bym sie czepil odbierajac sobie przyjemnosc ogladania i prowokujac do wydumanych ,o kant dupy rozbic, dyskusji. trzymam wiec gebe na klodke i skreslam dni w kalendarzu do S01E02 na piracie.
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#31
dillu napisał(a):jestes jedna z tych niewielu osob ktora na widok kubusia puchatka drepczacego ulica bez wiekszego zdziwienia skomentowalby sytuacje 'o, to kubus puchatek. ogladalem o nim pare filmow'

Rozumiem, że jak zobaczyłbyś to na ulicy:

[Obrazek: 12845__Kubus_Puchatek.jpg]

pomyślałbyś "o, jakaś żółty tłusty miodożerny analfabeta". Tak, gdybym zobaczył Kubusia Puchatka na ulicy, powiedziałbym: O, Kubuś Puchatek.

Ciekawi mnie, jak ludzie potrafią przekręcać sens wypowiedzi innych ludzi. Czy Obcy z filmów o Alienach przeprowadzili inwazję na ziemię? Pisałem o kosmitach ogólnie - jeśli w filmie pojawią się statki kosmiczne, ludzie wiedzą że mają do czynienia z kosmitami, a nie z metalowymi chmurami znikąd. Przykład o wampirze i wilkołaku wygodnie dla siebie ominąłeś. Albo nie chcesz zrozumieć, o co mi chodzi, albo naprawdę nie rozumiesz - ale chyba jednak to pierwsze, bo zakładam że ameby jeszcze nie opanowały obsługi komputera.

Odpowiedz
#32
military napisał(a):Rozumiem, że jak zobaczyłbyś to na ulicy:

Obrazek

Zajebiscie ze zilustrowales swoja wypowiedz tym slodkim obrazkiem (:

Cytat:pomyślałbyś "o, jakaś żółty tłusty miodożerny analfabeta".

niem, polozylbym mu reke na ramieniu i smutnym glosem powiedzial ' przykro mi ze cie to spotkalo' po czym odstrzelilbym mu zolty leb

Cytat:Tak, gdybym zobaczył Kubusia Puchatka na ulicy, powiedziałbym: O, Kubuś Puchatek.

a kim chcesz byc jak dorosniesz? (:


Cytat: bla bla bla


ta czesc wygodnie omijam


Cytat:Przykład o wampirze i wilkołaku wygodnie dla siebie ominąłeś.

nawet go nie czytalem. po kumulacji farmazonow w poscie pierwszym wnioslem ze drugiego moge sobie zupelnie darowac (:

Cytat:Albo nie chcesz zrozumieć, o co mi chodzi, albo naprawdę nie rozumiesz - ale chyba jednak to pierwsze, bo zakładam że ameby jeszcze nie opanowały obsługi komputera.

tu chyba miala byc jakas cieta riposta, ale kompletny brak czytelnosci deczko spieprzyl sile uderzenia (:

pozdro pincet!
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
#33
dilu napisał(a):bohaterowie nastepnego filmu o obcym powinni wiedziec kim jest obcy z filmow o obcym?
Gdyby postać Obcego istniała w kulturze od paru ładnych dekad i to dużo szerzej niż obecnie(no bo gdzie temu konkretnemu Obcemu do wszystkich możliwych zombiaków), a akcja filmu osadzona byłaby współcześnie to tak - powinni wiedzieć co to jest Obcy tak samo jak teraz każdy cywilizowany człowiek na ziemi wie co to zombie.
Po to umieszcza się wszelkiego rodzaju fantasy czy sf w innych światach i/lub odległej przyszłości/przyszłości żeby nie zaprzątać sobie głowy tym, że bohaterowie mogą mieć jakieś skojarzenia podobne do widzów.
To o czym pisze military to bardzo śliski temat, ale zasadniczo się zgadzam, że realistyczny film o zombie, osadzony współcześnie powinien zawierać taki element jak świadomość bohaterów co to są zombie. Jednak jeśli cała reszta jest ok, to nie widzę powodu, żeby się tak strasznie czepiać. Dla mnie minus to niezbyt znaczący.

Odpowiedz
#34
A co w tym dziwnego, że w uniwersum Walking Dead nie ma filmów o zombie? Nie rozumiem. Tak sobie ktoś wymyślił i tyle. Zresztą to także wpływa na cząstkę realizmu której oczekujecie. Czy wtedy doszłoby aż do takich rozmiarów zagłady? Raczej nie, wojsko strzelałoby każdemu w łeb, jeden drugiemu dałby łopatą i po problemie. A tak na początku nikt nie wiedział jak z tym walczyć.

Odpowiedz
#35
Znaczy ja nie oglądałem jeszcze pierwszego odcinka, ale zakładam, że serial jest osadzony współcześnie i jedyna różnicą pomiędzy tym uniwersum a realnym światem jest taka, że tam nie ma filmów o zombie, tak? Bo jeśli tak to jest to chwyt poniżej pasa i pójście na łatwiznę.

Tak w ogóle to wiesz, zombie zombiemu nierówny. Co Ty byś zrobił gdybyś zobaczył na ogródku kogoś wyglądającego na zombie? To że oglądałeś parę filmów o nich wcale nie musiałoby oznaczać że są niegroźni - problemów z nimi byłoby tyle samo co gdybyś kompletnie nie wiedział co to jest. Jeśli odnieść to do filmu to przez takie postawienie sprawy byłoby tylko realniej, bliżej widza, bardziej emocjonująco, ciekawiej i bez niepotrzebnej konwencji.

Odpowiedz
#36
Prawdopodobnie tak, to była jedyna różnica. Przynajmniej głównemu bohaterowi trzeba było to tłumaczyć, sle naprawdę nie przeszkadzało mi to w seansie.
Nie wiem co bym zrobił, prędzej uciekał niż próbował zagadać tak jak główna postać.

Tak jak ktoś wyżej napisał schemat goni tu schemat ale za to jak to wszystko jest wykonane! Mam nadzieję, że reszta (a przecież ma być tylko 6 odcinków w 1 sezonie) utrzyma wysoki poziom.

Odpowiedz
#37
Szaman napisał(a):wojsko strzelałoby każdemu w łeb, jeden drugiemu dałby łopatą i po problemie.

Właśnie dlatego w XXI wieku zombiaków przyspieszono. Współczesna broń, znajomość zagrożenia itp. sprawiają, że tradycyjny zombi jest dziś zasadniczo niegroźny.

Odpowiedz
#38
Zgadzam się, ale widać Daarabont jest bardzo konserwatywny pod tym względem (komiksu nie znam).

Odpowiedz
#39
military napisał(a):To może być "the ultimate zombie experience" - po Walking Dead, jeśli utrzyma poziom, kręcenie kolejnych filmów o zombiakach będzie bezcelowe. Na to liczę
Czemu bezcelowe?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#40
Bo co nowego można w tym temacie pokazać? Tak jak formuła Obcego i Predatora się skończyła, tak zombi zostały wyeksploatowane do cna.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ash vs Evil Dead (2015-2018) Szaman 117 25,776 10-08-2018, 01:03
Ostatni post: shamar
  Fear the Walking Dead (spin-off TWD) Pelivaron 5 1,358 15-08-2016, 21:57
Ostatni post: Kluski
  Trup jak ja (Dead Like Me) Eorath 13 1,766 01-05-2009, 14:41
Ostatni post: deina



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości