Odpowiedz 
Wesley Snipes
10-10-2007, 01:58 PM
10-10-2007 01:58 PM
Wesley Snipes
W ramach wprowadzenia tym razem nie mój tekst.

http://efilmcritic.com/feature.php?feature=1451

Bardzo ciekawa lektura, która pozwala domyślić się dlaczego nie widzimy już w kinach filmów z Wesleyem. Zaś moja opinia o nim - drewno, nie aktor. Jego filmy w najlepszym przypadku były przeciętne. Ale trzaskać się potrafił.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
10-10-2007, 02:42 PM
10-10-2007 02:42 PM
 
Po co zakładał ciemne okulary, zawsze można było powiedzieć, że naćpane, przekrwione oczka to specjalny efekt - tak MIAŁO wyglądać przerażające, wąpierze spojrzenie :lol: No i nie byłoby tego debilizmu: okulary przeciwsłoneczne nocą... Ci Amerykanie, zero inwencji po prostu 8)

I like these calm little moments before the storm.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-08-2011, 05:59 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2011 06:11 PM przez Kinomaniak.)
17-08-2011 05:59 PM
RE: Wesley Snipes
Zacznę może od filmu Passenger 57, który moim zdaniem otarł się o ocenę dobrą. Kilka ciekawych zwrotów akcji i Bruce Payne w jednej z lepszych ról, niestety gra najczęściej w produkcjach klasy B lub nawet C. Demolition Man to film co najwyżej średni ale rola Simona Phoenixa rozwesela, ma pokręcony styl i jako przeciwnik dla Sylvestra Stallone się sprawdził. I tak dochodzimy do trylogii Blade, która dla jednych jest papką dla pokolenia MTV i reprezentuje słabe filmy o wampirach dla innych wręcz przeciwnie choć oczywiście mówię tylko o pierwszej części. Bo Blade to porządne pierdolnięcie Wesleya Snipesa, sequele były już coraz gorsze. No i ta muzyka, ten film się po prostu ogląda. Drugim moim ulubionym filmem z tym aktorem (bo cała reszta to przeciętniaki) jest U.S. Marshals, być może kopia Ściganego tyle że gorsza ale co z tego. Wrócić do filmu lubię.






Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
17-08-2011, 11:30 PM
17-08-2011 11:30 PM
RE: Wesley Snipes
Zapomniałeś o "Pociągu z Forsą". Solidna, choć raczej lekka sensacja. Ogólnie trochę szkoda faceta, bo to kolejny aktor, który miał swoje 5 minut, ale popadł w skrajne samouwielbienie. A stamtąd wiadomo, że do szamba jest tylko rzut beretem. Snipes schematu nie przerwał i rozmienia się teraz na drobne albo w gierkach na Iphone'a, albo w Z-klasowych produkcyjkach ("Game of Death - ugh...), albo na trzecim planie w niskobudżetowych, nawet niezłych filmikach ("Brooklyn Finest). "Blade" i "Blade 2" to fajne patrzydełka, ale nic ponad to. Do kina kopanego już jest za stary, a do typowo dramatycznego repertuaru musiałby porzucić swoją manierę jechania na autopilocie. A że tego nie zrobi raczej, to nie ma co się nad nim rozwodzić. Dużo ciekawszych postaci spłodziło kino akcji, które starają się trzymać poziom.

IF YOU DON'T AGREE WITH ME, YOU CAN FUCK OFF.
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
18-08-2011, 10:10 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2011 10:16 AM przez Kinomaniak.)
18-08-2011 10:10 AM
RE: Wesley Snipes
"Pociągu z Forsą" dawno nie widziałem, ale z tego co pamiętam wydawał mi się zawsze przeciętnym filmem w dorobku Wesleya Snipesa. Niemniej chyba warto bym sobie ten film przypomniał. Co do filmowej serii Blade, z nią jest tak jak z filmową serią Resident Evil, kolejna część i jest coraz gorzej. Na pierwszych częściach obie mogły by się spokojnie skończyć, ale cóż chciano wycisnąć więcej i więcej. Szkoda ze z takim efektem.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości