Wiedźmin
#1
O dziwo, plakat nie był zły:

[Obrazek: Wiedzmin_plakat.jpg]

ale i tak najlepszym elementem Wiedźmina są prześmiewcze recenzje, których po premierze pojawiło się jakieś trzy tysiące. Ale jak tu się nie śmiać, kiedy twój film za 10 baniek wygląda jak szkolne przedstawienie:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=izQPp9UlG1A[/youtube]

Nie oceniam filmu (znaczy serialu, film jest zlepkiem scen, 2-godzinnym zwiastunem) pod kątem zgodności z książkami, bo książki akurat mi się nie podobały, ale materiał wyjściowy dawał masę możliwości. Oczywiście wykorzystano je tak jak zawsze.

Kuleje tu, hm, wszystko. Od dialogów poczynając, na choreografii "walk" i sposobach ich filmowania skończywszy. Serial jest kosmicznie przegadany, a aktorzy gadając o takich rzeczach jak magia i smoki wydają się autentycznie zażenowani. Mam teorię, zgodnie z którą polskie filmy inne niż martyrologiczne są tak żenadne, ponieważ twórcy nie znają innych gatunków, nie wiedzą jak się w nich poruszać i przez to na ekranie aktorzy prezentują się nie na miejscu. Polak nie potrafi wypowiedzieć takich słów jak "czarodziej", "zaklęcie", "potwór" itp., nie wypadając przy tym jak wieśniak gadający o fizyce jądrowej. Aby się tego nauczyć, trzeba a) próbować, b) mieć chęci by próbować. Nie mamy ani tego, ani tego.

Warstwa wizualna filmu to osobna sprawa, nad którą warto się zatrzymać. Otóż Wiedźmina nie poddano żadnej obróbce - materiał prosto z kamery zmontowano i rzucono do kin/telewizji. Aż z nudów ściągnąłem sobie scenę wyżej i chwilę się nią pobawiłem. Wyszło nieco mniej żenująco, jak mi się wydaje:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xpTEMgHlK9g[/youtube]

Wiedźmin w każdym razie wygląda jak wszystkie polskie filmy. Dlaczego nikt nie zadaje sobie trudu popracowania z surowym materiałem? Wytłumaczcie mi to, bo mnie to przerasta. To tak jakby kucharz w restauracji podawał klientom kurczaka pierdolniętego z gorącej wody do blaszanej miski, bez przypraw, bez niczego, nawet bez kartofli.

Najgorzej, że klapa Wieśka w zasadzie przekreśliła szanse na kolejny polski film fantasy, a nawet s-f. No i raczej nie ma już nadziei na rzetelną ekranizację Sapkowskiego (przy czym "rzetelna" nie oznacza "wierna"). Co można dodać... Rzecz ssie tak bardzo, że nawet nie wydali jej na żadnym nośniku. To najlepiej o filmie świadczy.

Odpowiedz
#2
Cytat:plakat nie był zły
Mówisz? :-)
[Obrazek: 002519627499362759041.jpg]
Cytat:mi wydali jej na żadnym nośniku
Wydali. Na VHS. Swoją drogą, z tego co mi wiadomo, swojego czasu na różnego rodzaju targach telewizyjnych Wiedźmin był najchętniej kupowanym przez zagraniczne stacje polskim serialem...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#3
jarod napisał(a):Wiedźmin był najchętniej kupowanym przez zagraniczne stacje polskim serialem...

Znowu mam teorię.

a) w tym okresie nie sprzedawali innych seriali
b) kupujący nie widzieli żadnego odcinka w całości
c) innymi serialami byli Złotopolscy i Bulionerzy

A ten plakat z Żebrowskim, gdyby nie jego plastikowy sut wielkości pięści, byłby znośny.

Odpowiedz
#4
Widziałem Wiedźmina w kinie, serialu nie oglądałem, seans w kinie był wystarczającą męką. W filmie złe jest wszystko począwszy od efektów które w filmie fantasy są jedną z najważniejszych elementów przedstawiających świat filmu, a skończywszy na aktorstwie. Aktorzy od głównego po daleki plan są totalnie drętwi i anemiczni. Nie wiem kto za to odpowiadał, i nie chcę wiedzieć.
Żenada i dno dna.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#5
jarod napisał(a):Wydali. Na VHS.
Na DVD też. Koleżanka ma : ).

Odpowiedz
#6
Ta, koleżanka :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#7
jarod napisał(a):Wydali. Na VHS

Była też edycja DVD. Pamiętam, jak u kolegi oglądałem, bo sam nie miałem napędu.

Prozy Sapkowskiego nie czytałem, ale twórcy z CD Projektu pokazali, jaki kapitalny świat Fantasy można z niej wyciągnąć. Intro do gry autorstwa Bagińskiego bije cały serial na łeb.

Polacy nie potrafią robić widowiskowych filmów. Nikt się u nas nie przejmuje takimi detalami jak kostiumy, scenografia czy choreografia walk. Robi się po łebkach, żeby było taniej i tyle.

Odpowiedz
#8
military napisał(a):O dziwo, plakat nie był zły:

Gdyby nie to oko. ALe to jest nic. Kubek od popcornu był 10 razy lepszy niz ten plakat.
Film tragiczny. Juz tragicznie sie zaczal kiedy piekną ksiezniczką postanowil rezyser uczynic Agatę B. Jak darła jape to ludzie odwracali sie z obrzydzenia.

Taki klops już na samym poczatku filmu + super CGI stworki, Smok... Najlepsza rzecz tego filmu to Olbrychski jako Geralt.

A serial już znacznie lepiej sie ogladalo ( pewnie dlatego, ze nie byl tak poszatkowany )

Military co tam dodałes w tym swojim miksie ? Jakis motion blur czy co ? Za diabla nie moge dojsc co nadaje filmom ten "filmowy wyglad " - lekka mgielka, slady, delikatne smugi.

Niech ktoś wreszcie mnie oswieci : Czego trzeba zeby film wygladal "po hollywoodzku" a nie jak stary Teatr TV ?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#9
Olbrychski jako król elfów chyba...
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#10
Racja. Myslalem o Zebrowskim . :razz: Wizualnie Witcher jak w morde strzelił.

Olbryskiego chyba nawet nie bylo w wersji kinowej. A w serialu ? siedzial pod drzewem z przyklejonymi uszyma elfimi i cos tam gadal.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#11
shamar napisał(a):Racja. Myslalem o Zebrowskim . :razz: Wizualnie Witcher jak w morde strzelił.

Najlepszy element tego filmu - on i piersi Wolszczakowej.
Poza tym film dno, ale seans w kinie dobrze wspominam, bo takie teksty padały co chwila, że była luźna atmosfera :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
O dżizas ten film jest tak tragiczny, że ciężko to opisać słowami. Serial jeszcze gorszy, bo wiadomo, dłuższy.

Żebrowski: Rzuć czar!
Wolszczak: Nie mogę, przecież wiszę!

:lol:

Odpowiedz
#13
Cytat:Rzecz ssie tak bardzo, że nawet nie wydali jej na żadnym nośniku. To najlepiej o filmie świadczy.

Oprócz VHS, DVD i VCD (serial)...

co ciekawe DVD na Allegro jest regularnie wystawiane przez rózne osoby po ocenach w okolicach 100-150 zeta.

http://allegro.pl/dvd-wiedzmin-michal-zebrowski-unikat-i1205098751.html


O samym filmie już mi się nawet nie chce gadać. Najbardziej śmieszą mnie opinie mówiące że film jest co prawda słaby, ale serial już o wiele lepszy. Serial jest gorszy chocby dlatego że dłuższy, a połowa czasu jego trwania to z dupy wzięte bzdety i dłużyzny. Jako fanatyk Sapkowskiego, który przeczytał sagę o Wiedźminie pięć razy i przez 5 lat prowadził RPGi osadzone w świecie znanym z tych książek, film uznaję za swego rodzaju świętokradztwo.


Cytat:W filmie złe jest wszystko

Nie. nie wszystko. Jest jedna rzecz genialna - mianowicie muzyka śp Grzegorza Ciechowskiego, która jest jednym z moich ulubionych soundtracków i mogę jej słuchać bez końca.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#14
Mówiłem o serialu, że go nie wydali. Nie wiedziałem, że to wiekopomne dzieło pojawiło się na VHS.:)

shamar napisał(a):Military co tam dodałes w tym swojim miksie ? Jakis motion blur czy co ? Za diabla nie moge dojsc co nadaje filmom ten "filmowy wyglad " - lekka mgielka, slady, delikatne smugi.

Blur jest akurat wynikiem kiepskiej jakości materiału wyjściowego. Zwiększyłem kontrast, zmniejszyłem nasycenie czerwonego koloru i ogólne nasycenie barw, dodałem winiety w rogach (zaciemnienia), przyciąłem do 16:9 i przekonwertowałem do 24,5 klatki na sekundę.

Odpowiedz
#15
Muszę, muszę to napisać... Wieśmin to tragedia! Poszedłem na to coś do kina i wyszedłem tak zażenowany, jak nigdy. O ile do wizerunku Żebrowskiego nic nie mam, to cała reszta w tym filmie to beka totalna. Efekty, dialogi, scenografia (Malbork jako Cintra)... no żenua... Niestety, znajomy układał choreografię walk i też nie mogłem o nich dobrego słowa powiedzieć (on chyba też, bo jakoś przemilcza ten temat)... najgorsze jest to, że Wieśmin pogrzebał polskie kino fantasy na dłuuuuuuuuuuuuuuuuugie lata.
loading podpis...

Odpowiedz
#16
A ja do dziś nie zebrałem się na odwagę obejrzenia tego w całości, widziałem pojedyncze sceny serialu oraz przegląd nagich biustów polskich aktorek i to mi w zasadzie wystarczyło :)

Odpowiedz
#17
Mierzwiak napisał(a):O dżizas ten film jest tak tragiczny, że ciężko to opisać słowami. Serial jeszcze gorszy, bo wiadomo, dłuższy.

:lol:

Nieprawda. W serialu była przyczynowosc i skutkowość. Serial opowiadał jakies historie. Był lepszy niż film. Zarzuty dluzyzn... hmmm . pewnie nawet nie ogladalem wszystkich odcinkow.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#18
shamar, 600 minut złych scen jest gorsze niż 120 minut złych scen, ciąg przyczynowo skutkowy ma tu akurat najmniejsze znaczenie.

Odpowiedz
#19
Cytat:Nieprawda. W serialu była przyczynowosc i skutkowość. Serial opowiadał jakies historie. Był lepszy niż film

Yeah, right.


To właśnie w serialu można znaleźc te najbardziej popaprane fragmenty, przykład z ostatniego odcinka:

Przykład 1 - Geralt i Jaskier przybywają do chaty krasnoluda (że to krasnolud dowiedziałem się z opisu) , po czym Geralt tam zostaje a Jaskier wybiera się po złoto i potem na zakupy, wracając wita Geralta i mówi, że kupił to, to, tamto i coś dla elfów (które zjawiły się pod jego nieobecnośc i o których nic nie wiedział)

2 - elf-bystrzacha po tym jak ekipa wyciąga z podziemi skarb, co krasnolud wspomniany przed chwilą przypłacił życiem stwierdza: "Dla nas [para elfów] to za dużo, dla wszystkich [elfów] za mało, wyrzućmy to do rzeki"

No żesz k**wa...

Ostatnie 5 czy 6 odcinków które w przeciwieństwie do puerwszych 7 czy 8 opowiadają w zasadzie jedną historię ciągnie się jak flaki z olejem, co do tych wcześniejszych, zamiast ekranizować kolejne opowiadania mamy odcinki wysrane przez wyobraźnię niedorozwiniętego scenarzysty (1, 2), odcinki jedynie wzbogacone o jakiś tam element znany z książki, ale pozbawione jakiejkolwiek sensownej fabuły (3), odcinki niby oparte na opowiadaniach ale okaleczone prawie nie do poznania (5), oraz kilka takich, które z grubsza się pierwowzoru trzymają, z tym że są w porównaniu z nim zupełnie bezjajeczne bo genialne książkowe dialogi zastąpiono wybitnie idiotycznymi tekstami. No i mamy też sytuacje typu jak ta z dopplerem, o którym w książce było fajne opowiadanie, z którego w serialu zachował się skrawek wystarczający na pierwsze 7 i pół minuty odcinka, w którym dalej mamy opowiadanie z diabołem.

Jeśli nawet jakiś odcinek zdaje się być w miarę oglądalny (jak ten ze strzygą, pomijając jej wygląd udało się nawet jako tako zachować klimacik oryginału), to mamy jakąs zupełnie spierdzieloną konstrukcję odcinka - na zasadzie 30 minut to ekranizacja opowiadania, a potem następuje 15 minutowy fragment w którym Geralt leczy rany i prowadzi filozoficzne :roll: dyskusje na poziomie przedszkola z Nenneke.

Ciąg przyczynowo skutkowy w filmie jest tak samo koślawy jak i w serialu z tym, że oszczędzono przynajmniej dłużyzn i szeregu scen zupełnie zbytecznych i niczemu nie służących.


Natomiast z pewnością z nakręconego na potrzeby serialu materiału dałoby się zmontować film lepszy, niż ten który faktycznie zmontowano. Sam bym sobie spróbował coś takiego zmontować gdyby tylko serial był dostępny w jakości lepszej niż VCD lub nędzny TVrip.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
#20
Gieferg napisał(a):zamiast ekranizować kolejne opowiadania mamy odcinki wysrane przez wyobraźnię niedorozwiniętego scenarzysty (1, 2), odcinki jedynie wzbogacone o jakiś tam element znany z książki, ale pozbawione jakiejkolwiek sensownej fabuły (3), odcinki niby oparte na opowiadaniach ale okaleczone prawie nie do poznania (5), oraz kilka takich, które z grubsza się pierwowzoru trzymają, z tym że są w porównaniu z nim zupełnie bezjajeczne bo genialne książkowe dialogi zastąpiono wybitnie idiotycznymi tekstami...

No ok. Skoro tak się sprawy mają. Wszystkich ksiazek nie pamietam ale widocznie trafialem na te odcinki gdzie jakies fragmenty z ksiazki byly i myslalem , że to wierna ekranizacja . :???:

Gieferg napisał(a):Sam bym sobie spróbował coś takiego zmontować gdyby tylko serial był dostępny w jakości lepszej niż VCD lub nędzny TVrip.

Dobry pomysl. No ale skoro juz pzreszukales czeluscie Neta.

Zawsze serial wydawał mi się lepszy niż film. No ale widocznie jestem w bledzie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości