Zakurzone klasyki mrocznego s-f
W temacie była wymieniana Klasa '84. A o to ma opinia - film-proroctwo! Mógł mieć akcję równie dobrze w obecnych czasach. Samowola gówniarzy-popierdoleńców, olewanie ich wybryków "bo to dzieci", ichnie nadopiekuńcze mamuśki wyręczające ich we wszystkim, nauczyciele udupiani za próbę powstrzymania ich, kretyni-dyrektorzy olewający to wszystko, policja z związanymi rękoma... Kręcił to gość od cudownego, ale niezbyt poważnego i wysokich lotów "Commando" - i tu niespodzinaka. Powaga pełną gębą, nie ma płaczliwego Freddiego Mercury'ego w kolczudze, a są doskonałe kreacje gangu Stegmana, a także Perry King stworzył dającą się lubić i realistyczną postać odważnego nauczyciela nie będącego przesadnym madafaką. Czepialstwo miałbym do zostawienie żony samej w domu, gdy grasują nienawidzące Ciebie gnojki. Niech będzie, że nadaje dramaturgii w budzącym napięcie i klimatycznym finale.

Ale grubiutki był wtedy Michael J. Fox...

Odpowiedz
Odkurzam temat, by zapodać recenzję szrota z 1982 pt. "Nighbeast"


Oto na nasz świat przybywa kosmita, który wszystkich dezintegruje pistoletem laserowym (może spodobały mu się efekty, bo ofiary efektownie giną) albo wyrywa flaki. Bo tak.

Pachnie na kilometr niskim budżetem, w scenach akcji są powtarzające się ujęcia, gra aktorska to jakiś żart, to samo fabuła służąca będąca zlepkiem scen jak kosmita zabija kolejnych nieszczęśników, to siwe afro wąsatego szeryfa, tytuł jest kłamliwy, bo kosmita atakuje także za dnia, sceny walki są kiepskie, na cholerę dodatkowi villainowie w postaci jakiegoś wujka Rona robiącego za harleyowca oraz burmistrza Alojzego Bąbla?

Jednakże jest parę momentów, gdzie człekowi gęba się uśmiecha.   

Kosmita chociaż głupio wyglądający to wykonany został solidnie. Krytycy zapierdalających na golasach ufoków będą zadowoleni, bo nasz tytułowy potworek ma stylowy, srebrny kombinezon.

Zdjęcia nawet wyglądają przyzwoicie i klimatycznie. O efektach lasera także wypowiedziałem się.

Muzyka również klimatyczna. Ale wiecie kto stworzył ten soundtrack?

Sam cholerny J.J. Abrams.

[Obrazek: raw]

Odpowiedz
To już wyjaśnia jego wymiotkę na klawiszach w tym kawałku

http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Deadly Spawn - kosmiczna xenomorpho-pijawka przybywa na naszą planetę i po zabiciu dwóch obozowiczów chomikuje się w domku jednorodzinnym i robi killing spree. Jest parę 80s stereotypów, np. dzieciak, główny bohater, to fan klasycznych horrorów i sf. Pamiętam jak military narzekał, że w Stranger Things było zbyt nachalne w odwołaniach do 80s i pokazywało najbardziej stereotypowe, oczywiste szlagiery. Tu fajnym mykiem było to, iż młody zamiast ubóstwiać oczywiste klasyki, to wymienia kilka bardziej mniej znanych powszechnemu widzowi (oprócz "Frankensteina" wymienia "Mole People" czy "It! The Terror from Beyond Space"). Plusem jest także, ze bohaterowie w wyniku ataku tytułowego potwora zachowują się jak najbardziej racjonalnie (np. tarabanują się w pokoju i nie zamierzają wychodzić, póki zagrożenie minie, a jak mają zwiać to trzymają się razem za ręce) i przez to im kibicowałem. Efekty są świetne jak na film klasy B, a najlepsza jesy scena wypluwania głowy jednego z bohaterów, z której odpadają kawałki skóry - wow! Pomijając kilka zapychaczy i slabowite aktorstwo, to całkiem przyzwoity film i spokojnie można zapuścić w Halloween. Ja polecam!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 45 9,326 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości