Zapowiedzi
(04-06-2018, 14:55)Pelivaron napisał(a): KLER :)

Więc w tłumaczeniu na szwedzki, to film będzie się nazywał IKEA? xD

Odpowiedz
roboczy tytuł był lepszy :/
tak że o.

Odpowiedz
Jakiś taki banalny ten tytuł. "Drogówka" niby też takim była, ale mimo wszystko jednak konkretniejszym. Zbyt ogólnie chyba teraz Smarzowski leci. Inna sprawa, że on chyba nie lubi w skomplikowane tytuły. "Dom zły" to ogromna finezja w jego dorobku.
.

Odpowiedz
mi jedzie trochę łopatologią, bo samo słowo kler, przez to w jakich powiązaniach się pojawia może być (w odróżnieniu od "duchowieństwa") uznane za negatywnie nacechowane

naprawdę szkoda mi roboczego "3", choćby ze względu na możliwości interpretacyjne
tak że o.

Odpowiedz
Nie wiedziałem, że Smarzowski kręci film o rynku meblowym w Polsce. Czekam
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ma być mocno i konkretnie :) czekam niecierpliwie na trailer. Wołyń był przerażający momentami (choć sam film jako film ma sporo wad) i jestem ciekaw czy Smarzowski znowu na wiele sobie pozwoli.

A potem tych Piastów poproszę :)

Odpowiedz
Smarzowski nie należy do moich ulubionych reżyserów, mam obawy wobec tego filmu, bo jak można w krytyczny sposób opowiedzieć o klerze bez popadania w banały? Już oczyma wyobraźni widzę te wszystkie sceny natrętnego chodzenia z tacą, kolędy podczas której ksiądz się rządzi, narzeka i czeka tylko na kopertę, pewnie będzie jakiś motyw, że ktoś biedny się żeni/chrzci dziecko/chowa matkę, a ksiądz mówi, że u niego to kosztuje tyle i za mniej nic się nie da zrobić, pewnie jak Smarzowski pójdzie na całość to będzie jakaś scena z obleśnym księdzem dobierającym się do młodego ministranta i tym podobne.
Jeśli nie będzie niczego takiego to film ma u mnie +1 do oceny :)

Odpowiedz
Twoje obawy są uzasadnione. Tym bardziej, że wątek kleru może przejść u Smarzowskiego podobną drogę jak motyw picia wódki. Póki to było dopełnienie historii, trzeci plan, akcent, działało świetnie. Kiedy jednak przyszedł film tylko o piciu alkoholu, to nie dało się tego oglądać i wjechały męczące banały, nie starczyło miejsca na historię, na emocje.

Ksiądz w "Weselu" przykładowo, to dobra postać. Jednak w wersji 100 minutowej, to jakoś ciężko by było oglądać z zaangażowaniem i bez zażenowania.
.

Odpowiedz
(04-06-2018, 16:14)Corn napisał(a): Nie wiedziałem, że Smarzowski kręci film o rynku meblowym w Polsce. Czekam
Dziwne że Kler a nie Agata, w końcu lubi pracować z Kuleszą.


Odpowiedz
Okrutnie sucho :-D przy okazji mało celnie, bo Kulesza to się jakoś ze Smarzowskim bardzo nie kojarzy.

:-D
.

Odpowiedz
Trochę więcej o nowym filmie Smarzowskiego. Jak na moje oko potwierdzają się słowa Simka.
http://sporwkinie.blogspot.com/2018/06/smarzowski-pokaza-fragmenty-kleru.html

Odpowiedz
No, "Drogówka" też przecież nie była odkrywcza pod tym względem, więc jeżeli na coś liczyć to, że Smarzowski doda jakiś wątek thrillerowy. ;)

Ale ja w ogóle doszedłem do wniosku ostatnio, że Smarzowski i Vega są bardzo podobnymi twórcami. Zwłaszcza "Drogówka", która w typowym dla Vegi stylu, adaptuje nawet memy/żarty. Oczywiście Smarzowski jest lepszym rzemieślnikiem, ale są jak dwie strony tej samej monety. Jak czytam ten opis "Kleru" to myslę, że jakby ktoś mi powiedział, że to kolejny demaskatorski film Vegi to bym absolutnie uwierzył.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Smarzowski poszedł jednak też w inne kino. Mówię tutaj o "Róży" i "Wołyniu". Takich filmów od Vegi sobie nie wyobrażam.

Jednak ogólnie to Twoja uwaga jest spoko. Sztandarowe "Wesele" i wspomniana "Drogówka", to filmy, które w pewnym sensie pasują do tego, co rzeźbi Vega. Cytowanie zasłyszanych fraz, epatowanie humorem bazujących na takich typowych polskich przywarach. Tylko w pewnym momencie ich filmy się rozstają, bo wchodzi reżyseria właśnie. Smarzowski tych wszystkich cytatów, motywów społecznych używa jako tła. Vega na tym buduje całość. Efekt jest taki, że Smarzowski faktycznie filmy, a Vega 2 godzinne pokazy skeczów. Nawet w tym poruszającym wielkie tematy "Botoksie" nie jest inaczej.

W sumie zestawienie ze sobą takich "Nowych porządków" i "Drogówki", może być fajną zabawą, ułatwiającą zrozumienie na czym polega różnica w reżyserii filmowej.
.

Odpowiedz
Vega ma się do Smarzowskiego mniej więcej tak, jak Rodriguez do Tarantino. :)

Odpowiedz
No, tak właśnie jest, nawrocki. Z tym, że i Vega, i Smarzowski są znacznie bliżej tematycznie i gatunkowo. Moment powstania "Drogówki" to taki moment przecięcia się dwóch linii czasowych, gdzie Smarzowski i Vega byli tymi samymi osobami. :D

(09-06-2018, 12:13)srebrnik napisał(a): Smarzowski poszedł jednak też w inne kino. Mówię tutaj o "Róży" i "Wołyniu". Takich filmów od Vegi sobie nie wyobrażam.
Hans Kloss? :P Vega w pewnym momencie poszedl mocniej w rozrywke, ale w sumie pierwszy Pitbull i serial Pitbull to bardzo ponure rzeczy.

Cytat:Jednak ogólnie to Twoja uwaga jest spoko. Sztandarowe "Wesele" i wspomniana "Drogówka", to filmy, które w pewnym sensie pasują do tego, co rzeźbi Vega. Cytowanie zasłyszanych fraz, epatowanie humorem bazujących na takich typowych polskich przywarach. Tylko w pewnym momencie ich filmy się rozstają, bo wchodzi reżyseria właśnie. Smarzowski tych wszystkich cytatów, motywów społecznych używa jako tła. Vega na tym buduje całość. Efekt jest taki, że Smarzowski faktycznie filmy, a Vega 2 godzinne pokazy skeczów. Nawet w tym poruszającym wielkie tematy "Botoksie" nie jest inaczej.

W sumie zestawienie ze sobą takich "Nowych porządków" i "Drogówki", może być fajną zabawą, ułatwiającą zrozumienie na czym polega różnica w reżyserii filmowej.
Właśnie tak. No i oczywiście - mówie: Smarzowski jest lepszym twórcą niż Vega, choć obecnie znacznie chętniej zobaczę nowy film Vegi niż film o kościele, który po zapowiedziach Smarzowskiego zapowiada się nieciekawie. :P
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
Ja jeszcze o Smarzowskim, jeśli można.

Kurde, niby filmy Smarzowskiego lubię a Vegi nie zdołałem żadnego nawet obejrzeć do końca i nie wiem czy w ogóle nazywać filmami, ale sporo racji ma Crov i to porównanie o dziwo (albo właśnie nie o dziwo w ogóle) mnie nie oburza ani trochę. Jasne, że warsztat Smarzowski ma bez porównania lepszy. Jasne, że Smarzowski opowiada jednak jakieś historie. 

Ale trudno polemizować z tezą, że szczególnie Drogówka to - w dużej mierze dużo lepiej zrobiony i zagrany no i jednak trochę mądrzejszy - Vega. No i nie wiem czy widownia Drogówki to nie jest w dużo większym stopniu niż by się mogło wydawać widownia Vegi. A przynajmniej mnie trochę uwiera fakt, że ten film wydaje się z premedytacją targetowany w ten sposób. Chyba w dużo większym stopniu niż jego fani i sam Smarzowski pewnie przyzna. Nie jest to niby problem sam w sobie, ale kłóci się to trochę z wizerunkiem Smarzowskiego. 

Lubię jego filmy, pewnie daję im średnio coś około 7, to na pewno inteligentny gość, szacun, że chce i potrafi zrobić taki film jak Wołyń czy Róża. Ale wizerunek ma trochę takiego twórcy/intelektualisty a nie filmowca. Jakby bardziej był takim pisarzem, filozofem, komentatorem trochę przypadkiem w skórze reżysera. Taki dużo bardziej Haneke niż Taratntino. Może to krzywdząca ocena, pewnie w dużej mierze wynikająca z jego sposób bycia i tego jak wypada w wywiadach - zawsze mega poważnie, mówi bez emocji, zwykle o "treści" a nie o warsztacie, inspiracjach, ulubionych filmach czy czymś takim. No i wychodzi trochę dysonans umacniany jeszcze kreowaniem go (nie mówię, że niesłusznie) na może jedynego "wielkiego" współczesnego polskiego filmowca.

No i niestety ten linkowany opis Kleru tylko pogłębia u mnie ten dysonans. Brzmi to strasznie przewidywalnie, obawiam się jeszcze większego zagrania pod publiczkę. Smarzowski mówi, że to nie jest film o wierze trochę jak rozumiem sugerując, że nie poszedł w wyśmiewanie. Trochę tak, jakby była to jedyna możliwa forma. Sorrentino fajnie pokazał w Young Pope, że można pokusić się o wolny od stereotypów i najprostszych skojarzeń dialog z religią. A Smarzowski prawdopodobnie celuje w do bólu przewidywalne, oklepane  i tabloidowe motywy. Jeśli tak jest to mega szkoda.
 
Ktoś czai o co mi chodzi?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości