Zimna wojna (reż. Paweł Pawlikowski, 2018)
Sorrentino ma stałego operatora. Tak właśnie.

Żal powinien faktycznie szybko zrobić coś głośnego, dobrego i innego. Jakby nie patrzeć, to warto jednak dołożyć dużą produkcję, która nie będzie czarno-biała i w 4:3 :-)

Lenczewski miał ogromny wpływ na zdjęcia w "Idzie". Pierwotnie chyba był jedynym DoPem. Wykonał gigantyczną pracę przed okresem zdjęciowym, a później wszedł na plan. Żal był zdaje się asystentem. Jednak Lenczewski zachorował i jasne było, że nie dokończy pracy. Żal z automatu wskoczył na stanowisko DoPa. Nie szukano zastępstwa z zewnątrz. Widocznie mu ufał i Lenczewski, i Pawlikowski. Jednak przez pierwsze chyba 2 tygodnie na planie układ był inny. Nie można umniejszać roli Lenczewskiego. To on stworzył koncepcję wizualną "Idy". Być może Żal zresztą obawia się trochę wyjścia poza stylistykę swojego mistrza. Stąd tak wielkie podobieństwo w zdjęciach "Zimnej Wojny" do tych z "Idy".
.

Odpowiedz
shamar, co mi Crov wytknął? Nie czaję. Pisząc "o Pawlikowskim" mam na myśli tylko Pawlikowskiego reżysera a nie jego wypowiedzi czy poglądy. Pisząc, że niektórzy (ciebie mając na myśli w najmniejszym stopniu, jak się okazuje słusznie) uwzięli się na niego mam na myśli, że wzięli się jego film(y) i zwiastuny a nie jego osobę. Myślałem, że to oczywiste.

srebrnik, ok, dzięki za wyjaśnienia, myślałem, że Lenczewski w ogóle nie wszedł na plan. Byłem nawet na konferencji Żala i chyba Pawlikowskiego na Camerimage i trochę inaczej to zapamiętałem.

Jeśli rzeczywiście Żal by się bał wyjść poza stylistykę swojego mistrza i byłby to jakikolwiek powód, dla którego zdjęcia znowu są podobne byłoby mega słabo, ale nie chce mi się w to wierzyć szczerze mówiąc. No chyba, że to byłby hołd dla Lenczewskiego lub gdyby na przykład umawiali się lub planowali już przy Idzie, że zrobią "sequel" w podobnej stylistyce.

Odpowiedz
Ja niczego nie wytykałem - zażartowałem, że PropJoe propsuje przede wszystkim nominacje dla Żala, a nie Pawlikowskiego, gdy mi zarzucil, ze sie czepiam Pawlikowskiego. Ale ta wymiana byla raczej w zartobliwym tonie :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
(23-05-2018, 00:49)PropJoe napisał(a): shamar, co mi Crov wytknął? Nie czaję. Pisząc "o Pawlikowskim" mam na myśli tylko Pawlikowskiego reżysera a nie jego wypowiedzi czy poglądy.




No dobra. To nie było wytknięcie stricte a ironiczne wytknięcie. Jeden grzyb :) Pisałeś o czepianiu się Pawlikowskiego więc odpisałem dlaczego się go czepiam (za światopogląd) i dlaczego się go nie czepiam (za warsztat). Chociaż w tym drugim przypadku chyba też się czepiam bo "Ida" mi się nie podobała.
ALE... Ciągle nie oceniam, przez pryzmat moich słusznych uprzedzeń, tego nowego filmu :)

(23-05-2018, 00:49)PropJoe napisał(a): Pisząc, że niektórzy (ciebie mając na myśli w najmniejszym stopniu, jak się okazuje słusznie) uwzięli się na niego mam na myśli, że wzięli się jego film(y) i zwiastuny a nie jego osobę. Myślałem, że to oczywiste.


Napisz coś pogardliwego jeszcze ze 3 razy. Bądź jak Leszek :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(23-05-2018, 00:36)PropJoe napisał(a):
(23-05-2018, 00:25)srebrnik napisał(a): Niemniej duo Żal - Pawlikowski jest być może u progu wielkiej kariery.

Mimo wszystko, chciałbym, żeby Żal jak najszybciej dostał szansę u kogoś (jeszcze) lepszego niż Pawlikowski.:P

Żal zrobił zdjęcia do "Loving Vincent", a więc kolejny znany i ceniony tytuł.
/www.filmmusic.pl - me recki 
"The main thing is to protect these characters, make sure that they still continue to live in the way you created them..." - Kathleen Kennedy







Odpowiedz
Wiem. Jednak w tym filmie zdjęcia trochę uciekają :-)
.

Odpowiedz
Miałem na myśli raczej awans do chociaż drugiej ligi, ale światowej. No niby Pawlikowski do niej aspiruje albo już w niej jest, głównie dzięki Oscarowi, ale chętnie zobaczyłbym jak Żal sprawdzi się w czymś innym niż dotychczas robił. Nie wiem jak miałoby się to odbyć. Bo nawet jakby dostał drugą nominację za zdjęcia, co wydaje się sporą katapultą, nie oznacza to pewnie od razu licznych ofert z Holly. A może je już ma, ale nie jest nimi zainteresowany. W przypadku operatora ważna jest chyba wieź z reżyserem co też pewnie utrudnia zdobycie fuchy u kogoś pokroju Sorrentino albo nawet kogoś z mniejszym nazwiskiem. Z drugiej strony taki Mihai Malaimare dostał robotę u Coppoli tylko po jakichś rumuńskich shortach i bynajmniej nie po nominacji do Oscara a parę lat później wiadomo co zrobił.;)

Edit: żeby nie było, nie wiem czy Żal jest na poziomie Malaimare albo Sorrentino. Pewnie nie. Tak sobie spekuluję.

Odpowiedz
(23-05-2018, 12:25)PropJoe napisał(a): Edit: żeby nie było, nie wiem czy Żal jest na poziomie Malaimare albo Sorrentino. Pewnie nie. Tak sobie spekuluję.
No wiesz, Żal ma nominację do Oscara, a Malaimare nie :P Zresztą po kilku (dosyć kiepskich niestety) filmach Coppoli i jednym Andersona gość robi zdjęcia w jakichś szrotach.

Odpowiedz
Kto jak kto, ale ty chyba się zgodzisz, że nominacja do Oscara <<< praca z Andersonem, szczególnie przy Masterze. :P Filmy Coppoli słabe, ale z tego co kojarzę zdjęcia miały przynajmniej bardzo dobre. No i jakoś robotę u Andersona dostał. Mniej mnie dziwi angaż u Coppoli biorąc pod uwagę status tych filmów. Nie kojarzę żadnej wypowiedzi PTA o tym, dlaczego zdecydował się akurat nie niego, ale kojarzę, że chyba najlepiej się nie dogadywali. Rzeczywiście dziwne, że od tego czasu gość kręci takie szroty. 

Odpowiedz
Jakichkolwiek zaskoczeń brak, film właściwie dokładnie taki jak sobie wyobrażałem. Niestety jest trochę gorzej od Idy, bo tam jednak fabuła bardziej angażowała, nie była tylko pretekstem do zaprezentowania świetnych zdjęć, a takie wrażenie mam tutaj - gdyby nie genialna forma to miałbym gdzieś związek głównych bohaterów, ciężko mi ich zrozumieć, nawet nie to czemu się zakochali w sobie, bo do tego wyjaśnień nie potrzebuję, ale potem wszystkie ich decyzje wydają mi się trochę z czapy, nie pomaga też to że nie widzimy momentu ich podjęcia, tylko już same konsekwencje. Nie żeby to powodowało jakieś zmieszanie, bo fabuła jako taka jest prościutka, ale były momenty gdy pytałem sam siebie "eee, ale czemu on/ona to zrobił??"
Kot aktorsko nie pokazuje niczego wielkiego, Szyc jest ok, ale jego postać banalna, Kulesza gdzieś na trzecim planie, zupełnie nie zostaje w pamięci, za to Joanna Kulig ma tutaj rolę życie, prezentuje się wspaniale, świetnie śpiewa, tańczy a do tego w jej postaci jest najwięcej życia, Zula ma konkretny charakterek.
Zdjęcia, muzyka, dźwięk to po prostu bajka, Żal spokojnie zasłużył na kolejną nominację oscarową jednak pewnie jej nie dostanie, bo to właściwie kopia zdjęć z Idy tylko w trochę innych sceneriach. Szkoda że nie zdecydowano się na kolorowe zdjęcia, bo jakby dobrze dobrać paletę barw to byłoby jeszcze piękniej i ciekawiej, a tak to jest bezpieczna czerń i biel która zawsze wygląda stylowo, ale tutaj sprawia wrażenie wybranej dlatego że obawiano się koloru (co też potwierdzają wypowiedzi twórców, że monochromatyczność nie była od samego początku w planach).
Daję 6+ (Idą ma mocną siódemkę), to piękny film, ale fabularnie zupełnie nie przekonuje. Według mnie dużo lepiej by się ta wieloletnia historia sprawdziła gdyby śledzić bohaterów trochę dokładniej, a nie tak zdawkowo, temu filmowi potrzeba ze 30 minut dodatkowego materiału.

Odpowiedz
Uważam że robienie filmu (po raz kolejny) w czerni i bieli to takie trochę pójście na łatwiznę... Mniej roboty w postropdukcji, i niby taki "efekt pro", czegoś ponad inne filmy. No ale co się komu podoba, dla mnie to nie zaleta a jednak wada.

Odpowiedz
Czemu mniej roboty w postprodukcji? Czarno-białe filmy przechodzą taki sam grading jak te barwne. To nie jest tak, że się wali na całość filtr "black and white" i do kin
.

Odpowiedz
(03-06-2018, 22:33)simek napisał(a): to piękny film, ale fabularnie zupełnie nie przekonuje.

No to w takim razie podziękował.
Zobaczy się w Hitach Polsatu :)
Duży i dobry zawsze pokona małego i złego.

Odpowiedz
Czytam sobie recenzje i niektórzy są kupieni przez taką konstrukcję fabuły, twierdzą że to takie fajne niedopowiedzenia i w ogóle że scenariusz mistrzowski. No cóż, nie dla mnie.

Odpowiedz
https://sporwkinie.blogspot.com/2018/06/zimna-wojna-i-ayka-na-liscie-kandydatow.html

:)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
Ja bym się bardzo zdziwił gdyby nie było nominacji oscarowej, na gdybanie o szansach na samą statuetkę jeszcze za wcześnie.

Odpowiedz
Pawlikowski będzie miał szanse na Oscara jeśli na parę dni przed głosowaniem poskarży się na faszyzm w Polsce.

Wtedy automatyczny awans do rangi kina misyjnego, załącza się antyprawicowa lewica, izraelskie media huczą i leci statuetka.
Kłótnie na forach są jak wyścigi w domu wariatów: nieważne czy wygrasz, czy przegrasz, wciąż pozostajesz pacjentem.

Odpowiedz
Film pięknie wygląda, ma świetną oprawę dźwiękowo-muzyczną, dobra reżyserię, świetne kadrowanie, zdjęcia itd.
Z drugiej strony jest odrobinę za krótki, spłyca relacje między bohaterami. Całość jest jakby streszczeniem - żadnego z najważniejszych wydarzeń w życiu bohaterów nie oglądamy na ekranie. Dowiadujemy się o nich post factum z rozmów. Trudno iść za losami bohaterów i przejąć ich emocje, kiedy się w nich nie uczestniczy. Słyszmy tylko co kiedyś się tam działo z bohaterami a między nimi nie ma prawie żadnej wiarygodnej interakcji. Te 20 dodatkowych minut Pawlikowski mógł poświęcić właśnie na to. Taka narracja mocno spłyca ten film.

Kulig ma lepszą postać niż Kot o którym praktycznie niewiele wiadomo. Dość ciekawe zakończenie, ostatnia scena dobra choć całość dość pretensjonalna -
Podsumowując: urzekające kadry (czarno-białe, więc klimat taki, jaki lubię) i piękna muzyka. Film jako dzieło wizualne i muzyczne ale płaska historia. Film o miłości życia bohaterów bez odrobiny namiętności i ognia. To raczej zlepek przypadkowych spotkań, przy których przypominali sobie o swoim istnieniu i poudawali przed sobą wielką miłość. Niezła Kulig, dobra postać Kuleszy i rozwiązanie fabularne z nią związane, Szyc ok, Kot ok (choć o nim to naprawdę nie wiadomo wiele).


Jednak pomimo tych wad, film potrafi urzec. Po drugim seansie, kiedy zaakceptowałem te skróty i wizję reżysera daję 8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kobiety Mafii (2018) reż. Patryk Vega Krismeister 72 6,667 03-06-2018, 10:53
Ostatni post: MikeCieszynski
  Utopiec (2018) czyli bardzo udany horror Patryka Vegi! Bradesinarus 1 410 12-04-2018, 13:07
Ostatni post: zombie_sidekick
  Twarz (2018) Reż. Małgorzata Szumowska Lawrence 15 1,056 11-04-2018, 01:08
Ostatni post: Phlogiston2
  Ida (2013, reż. Paweł Pawlikowski) patyczak 359 42,731 28-02-2016, 17:09
Ostatni post: Lawrence
  "Wojna światów: Następne stulecie" elilhrairrah 3 2,212 31-08-2011, 18:41
Ostatni post: military
  Wojna polsko - ruska desjudi 42 6,924 08-02-2010, 13:30
Ostatni post: vast



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości