Ankieta: Co jest dla Ciebie NAJGORSZYM rozwi
Napisy
Lektor
Dubbing
[Wyniki ankiety]
 
 





lektor, dubbing, napisy
#1
Był jakiś tego typu temat na starym forum (coś o ulubionych lektorach) ale tu chyba nie.

Ostatno spotykam się z opiniami co niektórych ludziów, że nie lubią filmów z napisami - no cóż, jak się nie lubi czytać to nie ma się co dziwić (co ciekawe to jest opinia osob ktore jednak ksiązek czytają dużo) - niektórym koniecznośc czytania napisów utrudnia skupienie się na filmie, mnie osobiście wszelkie inne rozwiązania przeszkadzają. Tylko wspólczuć Europie zachodniej (Niemyc, Francja, Hiszpania, Włohy) gzie wszystkie filmy w kinach leca z dubbingiem - rozmawiałm z pewnym Hiszpanem, ktory akurat lubi filmy oglądać w oryginalnych wersjach, musiał się trochę naszukać żeby znaleźć w Barcelonie takie kino w ktorym puszczają oryginalne wersje. Jeżeli u nas w kraju ma to p.ójśc w takim kierunku to chyab przestanę do kina w ogole chodzić. O ile lektora jestem w stanie jeszcze znieść (zwłaszcza jeśli jest dobry) to dubbing toleruję tylkow filmach animowanych.

I apropos lektorów - czy macie jakieś ulubione wersje tłumaczenia jakiegoś filmu z jakimś konkretnym lektorem? Ja mam taki jeden - Terminator 2 z Knapikiem był dla mnie dużo lepszy niż ten lektor z wydania DVD ktory w pewnym momencie mówi tekst Sary Connor w odniesieniu do T-800 : "Ona nas wszystkich pozabija!" :lol:

Odpowiedz
#2
Dubbing jest ze swej istoty rozwiazaniem najgorszym, poniewaz stanowi najwieksza ingerencje w wartstwe dzwiekowa dziela filmowego. Wiadomo, ze trzeba znalezc jakies rozwiazanie, bo opanowac wszystkich jezykow obcych nie sposob, ale ingerencje w tej kwestii nalezy ograniczac do minimum. Tym minimum sa oczywiscie napisy.

Odpowiedz
#3
tylko napisy, dubbing tylko w animacjach i tylko na poziomie Shreka. Lektor tylko w tv, a i to nie zawsze, bo czytać trzeba umieć a to nie wszyscy potrafią
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
Cytat:Dubbing jest ze swej istoty rozwiazaniem najgorszym, poniewaz stanowi najwieksza ingerencje w wartstwe dzwiekowa dziela filmowego.


Dokładnie. Dla mnie film z dubbingiem to film wykastrowany. Wyobraźcie sobie że ktoś zdubbingował LOTRa i Batman Begins (i nie mamy wtedy ani "my preciouss" ani świetnego gadania Batmana do zawieszonego na linie gościa). KATASTROFA. W ogóle jak mozna pozbawiać film jego waznej części jaką jest gra aktorów, ktora składa się nie tylko z tego co robią ale i z tego co mówią?

I ciekawe kto zagłosował na napisy i się nie przyznaje :twisted: a może to przez pomyłkę? :roll:

Odpowiedz
#5
osobiście preferuje napisy pl ale lektora preferuje tylko w kultowych komediach typu Wakacje w Krzywym Zwierciadle albo Monty Pythonów bo na innych filmach to tylko kaleczy klimat i traci się połowę zabawy

Odpowiedz
#6
Zdecydowanie Dubbing. Co do argumentów to zgadzam sie z Jakuzzi i Giefergiem. Po oglądnieciu "Zemsty Sithów" w tej wersji językowej powiedziałem sobie - nigdy więcej. Poza tym irytujące jest to, że ruchy ust nie zgadzaja się z tekstem. Jak już napisałem - dubbing odpada, ale tylko przy filmach fabularnych. Przy filmach animowanych jak najbardziej. Pomyśleć tylko ile stracilibyśmy oglądając takiego Shreka w oryginalnej wersji.

Najbardziej lubiana wersja dźwiękowa?
Przewaga lektora nad napisami jest taka, że w wersji czytanej możemy bardziej skupić się na obrazie, niż czytanych dialogach. Kosztem jest to, że zagłuszane są głosy aktorów. W sumie tu trudno podjąć decyzję. Zależy od filmu jedne wolę oglądać z napisami inne zaś z lektorem.

Najbardziej przej... no zła jest sytuacja w Niemczech. Tam prawie wszystko leci w wersji z dubbingiem, choć jedno trzeba przyznać; poziom jest znacznie wyższy niż u nas.
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy!

Odpowiedz
#7
Napisy, napisy, napisy. Lektorów znoszę tylko w telewizji i tylko niektórych. Dubbing nadaje się tylko do animacji i filmów o stylistyce komiksowej, takich jak "Misja Kleopatra" - tłumaczenie rewelacyjne, a w takiej konwencji brak synchronizacji dźwięku z ruchem warg aktorów nie przeszkadza.

Dusqmad, "Zemsta SitHów" miała wyjątkowo potworny dubbing (zapoznałem się z nią na DVD), leżący, mimo wszystko, poniżej standardu polskich dubbingów do filmów fabularnych. Mimo to, wolę takie rozwiązanie: pół kopii z dubbingiem chociażby najgorszym i pół kopii z napisami niż prawie wszystkie kopie z dubbingiem, w których przynajmniej takie nazwy jak "SitHowie" nie padają. Niestety, tak jest z większością filmów 'dla dzieci'. I jakkolwiek np. dubbing do "Charliego i fabryki czekolady" nie był zły w sumie, to na "Oliverze Twiście" prawie się nie popłakałem (tak prawdę mówiąc to chciałem się popłakać jeszcze na trailerze, ale nie zdążyłem). Widziałem też na DVD "E.T." z podkładem, "E.T. dzwoni dom" to kompletna żenada, bezlitosny gwałt na legendarnym cytacie, nie, panowie, tak nie można! Ale i tak najbardziej rozbrajają mnie podteksty, które można wyłapać w dubbingach, niby tworzonych z myślą o dzieciach. A to Hermiona Granger mówi, że nie rozmawia z Victorem, bo "on woli zajęcia fizyczne" (?), a to Biała Czarownica drze się do armii, żeby "(za?)rżnąć wszystkich" (to synonimy są czy jak?). W każdym razie, tłumacze muszą mieć niezłe poczucie humoru. Najpierw SitHowie, a teraz jakieś nieodpowiednie zajęcia dzieciakom polecają. I nawet Kościół się tym nie zajmuje.
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro

Odpowiedz
#8
Cytat: ogóle jak mozna pozbawiać film jego waznej części jaką jest gra aktorów, ktora składa się nie tylko z tego co robią ale i z tego co mówią?
Amen!
Cytat:Po oglądnieciu "Zemsty Sithów" w tej wersji językowej powiedziałem sobie - nigdy więcej.
Pracowałem w kinie gdy leciał Ep. III. Do zażygania za przeproszenem nasłuchałem się, z racji pracy, ów dubbingu. I wystarczyło mi gdy dubbingowany Vader mówi "Ona żyła! Wątpię!" kiedy w orginale było "She was alive, i felt it!". Porażka na całej linii, czarna rozpacz i śmiech na sali.

Podobnie jak przedmówcy, dubbing jestem w stanie tolerować jedynie w wypadku komediowych animacji (choć i to nie zawsze) bądź niezbyt ambitnych komedii. I ogólnie skłaniam się w kierunku napisów... Chociaż od dłuższego czasu w przypadku filmów anglojęzycznych nawet napisów nie potrzebuję ^^ (ale daleko do doskonałości - braciszek przywiózł mi z Irlandii "Donnie Darko" na DVD - ;) - i gdyby nie to, że wsześniej -naście razy oglądałem go na vcd z napisami, nie zrozumiałbym wszystkiego.).
Generalnie byłoby najlepiej uniezależniając się od napisów - a tym samym bolesnego widzimisię wydawców przy zmianie tłumaczenia - vide Pulp Fiction...
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."

Odpowiedz
#9
Mamy już kilka osób ktore wolą oglądac filmy wykastrowane niż lekko tylko zakłocone koniecznością czytania napisów, ale jakoś żadna z tych osob się do tego nei przyznaje? Wstydzicie się?

Odpowiedz
#10
Kiedy kilka lat temu zaczynałem przygodę z DVD, myślałem, że lektor pozostanie przeszłością kaset i jako tako tylko w TV się uchowa. Tymczasem dodawanie opcjonalnego lektora stało się normalną praktyką (z nielicznymi wyjątkami w postaci filmów Spielberga - tu chyba rolę odegrały odpowiednie zakazy), co mnie bardzo cieszy. Częściej na DVD wybieram lektora, z powodu lenistwa po prostu. Bardzo często nie chce mi się czytać napisów, które włączam z oryginalnym dźwiękiem, kiedy np. oryginalny dialog brzmi wyjątkowo zabawnie, soczyście, lub jest wygłaszany przez aktora z doskonałym głosem i artykulacją. Osobną sprawą są sceny, w których dźwięk odgrywa szczególną rolę, i nie chodzi tylko o rozwałki Baya. Czasami warto zrezygnować z lektora, żeby się postraszyć dźwiękami z "The Others" na przykład.

Pozbywając sie sukcesywnie kaset z filmami, które zdobywam na DVD, zostawiłem sobie np. "Ludzi honoru" na VHS, ze wspaniałym głosem Jarosława Łukomskiego. Zostawiłem nagraną z TVP1 "Szklaną pułapkę" z tłumaczeniem Beksińskiego i czytanką Łukomskiego; to samo w przypadku nagranej ponad 10 lat temu "Szklanej pułapki 2" z FilmNetu (dialogi nieocenzurowane, w przeciwieństwie do TVP), czy "1941" z jedynki. Zachowam na zjechanym VHS-ie 12-letnie nagranie "Okna na podwórze", czytane przez Stanisława Olejniczaka. Nie wyrzucę czytanych przez Ramireza Knapika "Kosmicznych jaj", które kupiłem za 5 zł z likwidowanej wypożyczalni 7 lat temu. Przykłady można mnożyć.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#11
nie ten temat :D - post do skasowania
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
Co nie na temat? Na przykładach VHS, podałem moje przywiązanie do lektora :P
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#13
mój post, nie Twój :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#14
Więc w jakim celu się tu pojawił? ;)
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy!

Odpowiedz
#15
przez przypadek - przeca napisałem, że do skasowania ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
No ja się przyznam, że kliknąłem w pole "Napisy" Powód? Nie przeczytałem pytania a byłem pewien, że chodzi o najlepszy sposób oglądania filmów. Dopiero po przeładowaniu strony zobaczyłem o co chodziło... Co się stało to się nie odstanie.

Jak nie trudno się domyśleć z wypowiedzi wyżej preferuję tylko i wyłącznie napisy. I naprawdę jak mówię tylko i wyłącznie, to mam na myśli tylko i wyłącznie :) Zero dubbingu, nawet w animacjach. Po prostu nienawidzę tej formy dźwiękowej (i nie robi na mnie większego wrażenia fakt, że przykładowo Stuhr podkłada głos w Shreku). Myślę, że wiąże się to po części z ogólną niechęcią (żeby nie napisac ostrzej) do polskiego kina.

A lektor? Kiedyś mi nie przeszkadzał, ale odkąd kupiłem DVD telewizji nie oglądam w ogóle. Nawet w święta nie orientuję się jakie to super hity lecą. Jednak kiedy ostatnio komputer był "zajęty" przeróbką filmu i z nudów włączyłem TV, to lektor w filmie aż tak stasznie mne nie raził. Na swoją obronę powiem, że leciała jakaś komedia, a nie przykładowo - cytując Adiego - "rozwałka Baya" :)

Odpowiedz
#17
Cytat:No ja się przyznam, że kliknąłem w pole "Napisy" Powód? Nie przeczytałem pytania a byłem pewien
A specjalnie w pytaniu ZAZNACZYŁEM słowo "najgorszy" 8)

Kiedyś też lubiłm najbardziej oglądać filmy z lektorem, ale mi przeszło kiedy zamiast TV zacżąłem korzystać z komputera i częsciej chodzić do kina. Teraz lektor to dla mnie ostateczność (choć jest parę wyjątków tak jak wspomniany T2 gdzie lubię wersję Knapika).

Odpowiedz
#18
dewey napisał(a):(nie robi na mnie większego wrażenia fakt, że przykładowo Stuhr podkłada głos w Shreku). Myślę, że wiąże się to po części z ogólną niechęcią (żeby nie napisac ostrzej) do polskiego kina.

a co ma do tego polskie kino (które nawiasem mówiąc, zdążyło przez kilkadziesiąt lat wyprodukować co najmniej kilkanaście arcydzieł i filmów wybitnych w kontekście kina światowego)?
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#19
Nie przepadam za polskimi aktorami oraz za brzmieniem polskiej mowy w filmach :) Wiem, ze to dziwne, ale tak już mam :) Niestety jestem niereformowalnym miłośnikiem kina zachodniego i nie mogę strawić polskiego akcentu jakim jest dubbing. Zresztą to samo się tyczy dubbingu niemieckiego, włoskiego, czy jakiegokolwiek innego. Ale to tlyko na marginesie, głównie chodzi mi o kwestie poruszone przez Jakuzziego i Gieferga.

Odpowiedz
#20
tylko napisy lub lektor, dubbing tylko profesjonalnie zrobiony jak "Shreki"

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dubbing OGPUEE 59 6,834 01-04-2018, 16:28
Ostatni post: srebrnik
  Lektor Hitch 275 37,583 15-12-2017, 19:46
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości