Forum KMF Film.org.pl

Pełna wersja: Z archiwum X
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
(16-09-2012 08:06 PM)jarod napisał(a): [ -> ]Sezon trzeci na razie trzyma bardzo wysoki poziom, nie licząc ofc mitologów, które są głupie & nudne, chociaż przyznaję, że często bywają interesujące rozpatrując je pod kątem rozwoju postaci czy też pojedynczych, świetnie zainscenizowanych scen (sekwencja w archiwum danych medycznych w 03x02 niszczy). A, i Darin Morgan na prezydenta - odcinki z jego scenariuszami to absolutny geniusz, dziwi mnie, że facet większej kariery nie zrobił. Wie ktoś, czemu po trzecim sezonie już nie pisał do xf?

Niestety pozbyłem się wszystkich numerów gazety XF a u nas wyszedł tylko jedno kompendium wiedzy o serialu poświęcone 1 i 2 serii,a pamięć już nie ta co kiedyś,ale pamiętam że odszedł razem z bratem w 4 serii do serialu Millennium, a Glen Morgan został głównym producentem i scenarzystą tego serialu w 2 serii, przejeli serial od Cartera, który oprócz XF i MM pracował w tym samym czasie nad Fight the Future. Podobno między duetem Morgan i Wong a Carterem po tym jak wrócili do Ffiles w 4 serii zaczeło dochodzić do konfliktów coraz częściej co do kierunku w jakim ma zmierzać serial ale nie mam dowodów na te słowa,o co dokładnie poszło, ale może brat się wstawił za bratem i odeszli razem? Ale już na początku 4 serii jak dopiero co wrócil Glen Morgan do serialu już nie ma Darrina w napisach w odcinkach,więc może to nie całkiem prawda,choć po epizodzie Never Again z Jodie Foster właśnie Glena Morgana i Jamesa Wonga nie ma wymienianych już tych dwóch panów na początku odcinków, ale to już druga połowa 4 serii. W Millennium napisał jeszcze mniej odcinków bo tylko dwa Darrin, z czego jeden to kontynuacja Jose Chunga z 3 serii XFiles. No i wystąpił jeszcze w 4 serii XF w Small Potatoes. Może też tak być że musieli go zmuszać by cokolwiek napisał, bo w innych serialach w których przewija się ten pan nie napisał ani jednego odcinka podobno.
Wiadomo że głównonurtowe epizody mogą sie nie podobać, jedni wolą mytharcy, inni standalony, ale z jednym się nie zgodzę, że są nudne. Większość mitologii to odcinki w których jest non stop akcja, o mało którym można powiedzieć, że akcja stoi w miejscu, a tym bardziej że są nudne. No zgodzę sie z takim zdaniem co do 7x01 i 9x01/9x02.

Ulubiony kawałek Scully z czasów studenckich:


Pamiętacie tytuł odcinka, w którym to leciało?
Orison. Sezon 7 epizod 7.

15 sekund zajęło mi znalezienie tej informacji w necie ;)
Jestem pod koniec 6 sezonu i już stwierdzam, ze ten serial jest po prostu G.E.N.I.A.L.N.Y!
Nie muszę chyba mówić, ze mimo swojej niezwykłej prostoty wątek mitologii serialu jest jedną z najlepszych fabuł jakie kiedykolwiek spłodziło Holyłód. Watki niemitologiczne, też uderzają mistrzostwem a jednocześnie tak niezwykłą prostotą.
Uwielbiam chemię między głównymi postaciami, ale dopiero teraz między Mulderem i Scully dochodzi do naprawdę ciekawych sytuacji.
Dosłownie prawie się rozpłynąłem przy scenie grania w "Bejsbol" przez agentów w świetle boiskowych lamp na końcu odcinka Three of a Kind.
Idealny duet, tylko czekać, aż dojdzie do czegoś więcej.
Bejsbol był na końcu odcinka w reżyserii DD - The Unnatural. Po tańcu z końca Post-modern Prometheus chyba najsłodsza scena serialu.
W Three of a Kind mamy za to naćpaną Scully :)
To popierniczyły mi się odcinki:) Ale scena magiczna:)
Zakończyłem wreszcie oglądać dziewiąty sezon i muszę powiedzieć, ze jestem zadowolony połowicznie. Ogólnie epizod "Truth" trzyma w napięciu, ma kilka ciekawych zagrywek fabularnych, to na koniec mimo bardzo fajnego kończącego ujęcia czuję tylko rozczarowanie. Mimo tej całej konspiracji i tego jak wielkim zagrożeniem dla ludzkości jest, to twórcy kończą to w najbardziej rozczarowujący sposób, czyli nie kończą tego w ogóle.
Film IWTB pamiętam jak za mgłą ale zważywszy na to co pamiętam i to jak kończy się serial, to najgłupsza kontynuacja uniwersum X files jaką można było zrobić.
Dzisiaj zasiadam do ostatniego filmu kinowego, by jeszcze więcej znaleźć argumentów przeciwko.
Ogólnie ostatni sezon był cienki jak pajęcza nić, odejście od ufokowej konspiracji na rzecz jakichś super żołnierzy, których w ostatnim sezonie ktoś chyba wymyślił na klozecie, usilne promowanie nowej pary agentów, którzy mimo mojej sympatii do nich, nie dorastają do pięt legendarnej parze Mulder-Scully.

Zważywszy na to, jak bardzo IWTB zepsuł uniwersum Xfiles, czekam z niecierpliwością na trzeci film kinowy, który poprawi i naprostuje historie na właściwy tor. Podobno ma być film oparty na mitologii serialu i ma być epickim zakończeniem.
Jednak za cały serial daję 10/10, gdyż to jeden z najlepszych serialu wszech czasów.
Nie wierzę by powstał 3 film i w sumie nawet bym nie chciał chyba, dla mnie serial się skończył na 8 serii bo 9 seria to XF Nowe pokolenie, to nowy serial w pewnym sensie właśnie poza odcinkami Cartera. w sumie to mamy w 9 serii 3 seriale odcinki Cartera z anderson i improbable to takie jakby stare archiwum x, reszta nowe pokolenie, a jump the shark to finał lone gunmen.
Z tego co się mówiło to gdyby jednak była 10 seria to już napewno bez Anderson i Cartera a mitologia nie miałaby nic wspólnego z kosmitami, superżołnierzami tylko poświęcona byłaby przeszłości Doggetta .
A co do IWTB to film mógłby mieć równie tytuł życie prywatne M i S, bo to w sumie o tym jest film. Wątek główny jest mało istotny, zresztą ciekawszy jest wątek szpitalny poświęcony Scully. Mnie nie przeszkadza takie odejscie od serialu i nie uważam że film jest aż tak beznadziejny ale z drugiej strony zbyt dużo czasu mineło od zakończenia serialu i coś mi się wydaje że Carter już w takiej formie scenopisarskiej nie jest(od razu zaznaczam że ja faceta cenię bardzo za to co zrobił dla tv i też za milenium, więcej byłem jednym z niewielu fanów który nie jechal po nim jak po łysej kobyle w czasie emisji 9 serii). Zresztą ma wyjść 10 sezon ale w formie komiksu i za błogosławienstwem Cartera, kiedyś podobna sytuacja była z serialem buffy. Ale wdaje mi się że oczekiwania wobec filmów byłyby tak wielkie że nie ma szans by film fanów nie rozczarowal, podobnie jak finał serialu, każdy oczekuje czegoś innego. W sumie to bym wolał jakby nakręcili kilka odcinków takich specjalnych, nie od razu 20, ale np. z 10 jeśli już chcą przywracać archwium x do życia ale wiadomo że akorzy się nie zgodzą. choć w sumie nie wiem czemu po tylu latach serial ma wrócić jako komiks, chcą sprawdzić zainteresowanie jak duże jest?Nie wierzyłem że powstanie drugi film ale może powstanie i trzeci.
A ja jakoś zachwycony nie jestem, nie oglądałem nigdy wcześniej Archiwum X, teraz leci na Tele5 i powiedzmy że nadrabiam.
Poszedł już sezon 6 teraz leci 7 i owszem jest dobrze ale na 10/10 to szans nie ma. Sorry ale cały ten wątek mitologiczny jest powiedziałbym mocno naiwny i słaby, dochodzą teraz jakieś chrześcijańskie nawiązania i robi się dla mnie banalnie. Sprawę ratuje kilka niezłych odcinków śledczych (najlepszy Milagro, Monday, The Unnatural, Tithonus), ale są też zgniłe jabłka, słabują: Triangle, How The Ghosts Stole Christmas, Agua Mala, Trevor, Three Of A Kind.
Muszę chyba zacząć oglądać od 1 sezonu bo podejrzewam że początkowe sezony mogą mieć więcej inwencji i mistycznej tajemnicy.
Ten krótki wycinek Archiwum oceniłbym na warunkowe 7/10.
Pierwsze 5 sezonów to całkiem inna bajka, po filmie kinowym jakby coś pękło.
A ten pierwszy film kinowy ma coś wspólnego z wydarzeniami z serialu?
Tak, dzieje się pomiędzy wydarzeniami z 5 i 6 sezonu, rozwija główny wątek spiskowy.
Hmmm...ale tych kosmitów ze statku na Antarktydzie nie widzę, to są ci zmiennokształtni czy z zaszytymi gębami?
Nie pamiętam już, niech ktoś inny poratuje :) W filmie kinowym chyba nie ma tej rasy którą reprezentował Brian Thompson tylko zwykłe szare ludziki ale szczerze mówiąc cała mitologia serialu kompletnie mi się już pomieszała.
No zwykłe szare ludziki to nie są ;)
[Obrazek: 287934.1.jpg]

Ale spoko zauważyłem że serial jest mocno zakręcony.

Fanem jestem ale nigdy serialowi nie dałbym 10, nawet jakby 9 serii nie bylo. Serial mój ulubiony, jeden z paru, ale jak już to 8 mu dalbym. Bo są pewne wady.
Jak może się nie podobać Trójkąt czy How...., oczywiście może tak jak np. PMP z 5 serii ale to są odcinki które nigdy się nie zestarzeją. Specyficzne bardzo ale przynajmniej dobre. oczywiście to nie xfiles z jakim serial sie kojarzy, typu np. odcinki jak ice, irresitible, przynajmniej standalony, ale żeby za najgorsze w serialu je uważać. Choć mnie bardziej xf kojarzy sie z eksperymentami niz mrocznymi odcinkami czy mitologią. Nie ważne jakiego rodzaju jest epizod, ważne ze dobry. Mogą być nie uważane za arcydzieła serialu ale żeby nie nawet tylko dobre i porównywanie ich ze średniakami jak Agua Mala czy tymi najgorszymi z najgorszych to przesada. Choć 6 seria jest to inny serial, tak samo jak każda seria sie rózni, a napewno nie gorszy jak serie 1-5, nawet lepsza. Klasyczne standalony dominuja do 5 serii, klasyczne mam na myśli nie eksperymenty i komedie, ale w 6 też są jak np. Tithonus. Dopiero w 8 serii powróci mroczny klimat do serialu. Oo filmie kinowym nic w serialu nie pękło a serial cały czas trzymał dobry poziom, tak do 8 serii. Serial nie zestarzał się tylko jedynie 1 seria, choć ja zawsze od czasu pierwszej emisji w tvp uważałem ją za słabą.
Sezony 6 i 7 są całkiem spoko i ich poziom jest w miarę wyrównany (na pewno są lepsze od 1 serii, która ma sporo kiepskich momentów), niewiele z odcinków tychże serii mogę zaliczyć do moich ulubionych (tych jest najwięcej w seriach 3-5), ale nie rozumiem jak można tak na nie najeżdżać. Gdyby przerobili trochę serial i godnie zakończyli na 7 sezonie, to byłbym hepi. W sezonach 8 i 9 jest zaledwie kilka jaśniejszych fragmentów, a Patrick to cholerne drewno.

Zgodziłbym się tylko, że mitologia wyraźnie siada od okolic pierwszego filmu kinowego, mniej więcej wtedy zupełnie straciłem nią zainteresowanie (no... powiedzmy, że z początkiem 6 serii). Tylko, że są przecież wciąż fajne stand alone'y i dzięki nim w ogóle dociągnąłem to do końca.

Są jakieś wieści na temat daty premiery wydania Blu-Ray? Chętnie odświeżyłbym sobie ulubione odcinki w zadowalającej jakości.
6 i 7 seria to najlepsza seria razem z 5 sezonem. No i 8 też ale ja jestem jednym z nielicznych którzy mają taką opinie o 8 serii. Najlepsze odcinki 6 to Trójkąt, Milagro, a zaraz za nimi How...,Tithonus, Monday, Field Trip, Biogenesis a poza tym wiele dobrych. W 7 serii mamy najlepszy finał ze wszystkich ale nie wyobrażam sobie takiego zakończenia serialu. A oprócz tego świetne są też Amor fati, Goldberg VAriation, Orison, Sein und Zeit i Closure, Hollywood a.d, Je Souhaite. W 8 serii to This is Not happening, a zaraz za nim Within 1 i 2, Via negativa, Roadrunners, Per Manum, DeadAlive, Alone, Essence, Existence. Poza tym mamy tylko dobre lub bardzo dobre odcinki jak Redrum, Patience, Invocation, Gift (ciekawe że wszystkim przeszkadza to się dzieje w mitologii a nikomu nie przeszkadza to co stało się z Doggettem tutaj).
Z 9 serii za najlepsze uważam Improbable i Williama, ale podobają mi się tez, choc nie beż zastrzeżeń daemonicus, Trust No One, Provenance, Audrrey Pauley, Release, Sunshine days i finał choć ma sporo wad.
A co do Patricka to napewno z niego drewno nie jest, świetnie zagrał w 8 i 9 serii. W 9 serii jest jednym z niewielu plusów, wolałbym żeby nie było tej serii, choć co ciekawe już nie robi takiego wrażenia jak w 8 sezonie. Pamiętam że w czasie emisji 8 serii widzowie, dziennikarze, krytycy byli zadowoleni z 8 serii a T-1000 okazał się strzałem w 10, spodobał się widzom. Dopiero po spadku oglądalności i krytyce ostrej fanów nagle krytyka co spadła na 9 sezon zaczeła dotykać 8 serię też dlatego bo w 9 zaczęto robić z Doggetta i Reyes drugiego Muldera i Scully a Doggett nie był planowany w 8 serii na zastępcę Muldera. Zreszta jeśli już to bliżej mu do Scully.
W sumie duet Anderson - Patrick od Within widać że znaleźli wspólny język, bo coby nie mówić w 1 serii, w pierwszych odcinkach Duchovny i Anderson bardzo drewnianym duetem byli. A mitologia się zmieniła i trafiają sie słabsze odcinki jak i lepsze ale dla mnie akurat mitologia z 7 i 8 serii to jedne z najlepszych odcinków. Nie wyobrażam sobie serialu bez Amor Fati, Closure, trylogii Requiem, Per Manum, This.../DeadAlive, Existence. Choć rozumiem jak nie podobają się, zwłaszcza z 8 serii są odcinki mocno przegięte ale za to jak nakręcone i zagrane przez terminatora i Anderson i jak te odcinki się ogląda!
X files IWTB po ponownym obejrzeniu już tak jednak nie razi, jak myślałem jeszcze kilka dni temu, lecz nie traktuję tego filmu jako kontynuacji serialu. Jako zapychacz między 8 a 9 sezonem jak znalazł. Jako całość i klimat, to film daje radę, jest niesamowita chemia między Duchownym a Anderson, jak za najlepszych epizodów serialu. Mamy całkiem niezłą fabułę nie zahaczającą o mitologię serii, oraz ciekawe postacie drugoplanowe. Po raz kolejny Mulder gania za czymś niedoścignionym, Scully dalej jest irytującą kato-racjonalistką, wszystko na swoim miejscu.
Gdyby to był odcinek serialu dałbym jakieś 8-9/10, niestety to podobno chce być i zostało zrobione jako kontynuacja wydarzeń serialu, tak więc jest troszkę nie przychylny i daję 6/10.

I wciąż mam nadzieję, na ostatni, trzeci film kinowy, który jak zapowiada Carter ma być epickim finałem serii i nawiązywać do mitologi.
Z "X-Files" niech już dadzą sobie spokój (zresztą wątpię w ten film, bo "dwójka" była klapą finansową), wolałbym nowy serial Cartera, o którym mówi się od lat, ale wciąż ani widu ani słychu.
Kurde, ogladam wreszcie piąta serię. Jaki ten serial jest dobry. Mało było takich dobrych rzeczy w TV, a już zwłaszcza w czasie emisji X-Files. I ponownie boli mnie, że w Polsce, ktoś nie zdecydował się zrobić czegoś podobnego. W końcu do większości odcinków X-Files niepotrzeba szczególnej kasy na przykład na efekty, a plan często ogranicza się np. do lasu czy kilku budynków. Wystarczyłby pomysł. W X-Files mielismy wiadomosc, kto zabił JFK, tu byśmy wiedzieli, kto stał za Smoleńskiem (KOSMICI!).
X-files w swoim czasie był bodajże najdroższym serialem ever (1, później 2, później 3 banie za odcinek), więc budżet miał znaczenie. Przecież ten serial jest fenomenalnie oświetlony i sfotografowany, a i zapewne dobre scenariusze też nie są tanie.:)
Kanadyjczycy też wpadli na pomysł budżetowej wersji Archiwum i wyszedł Czynnik PSI. Zresztą tańszych wersji nie brakowało także w USA, co nie wychodziło zbyt dobrze.
(13-05-2013 07:39 AM)Szaman napisał(a): [ -> ]Czynnik PSI
Ło matko, zupełnie zapomniałem o istnieniu tego serialu. No ale chociaż Dan Aykroyd miał pracę :)

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Przekierowanie