60s-70s - co trzeba zobaczyć
#1
Opanowały mnie lata 60. i 70., i oglądam najlepsze filmy z tamtej epoki. Dlatego zaczynam ten wątek - żeby w przyszłości pisać o niej właśnie tu. Na razie chciałbym was poprosić o listę filmów, które powinienem zobaczyć. Chodzi mi głównie o sensację i dramaty. Amerykańskie albo brytyjskie, reszta - niekoniecznie.:)

Zaliczone:

- Dirty Harry - wszystkie
- Bullitt
- French Connection
- Dog Day Afternoon
- 12 Angry Men
- Godfather 1 i 2
- Taxi Driver
- Deer Hunter
- Lot na kukułczym gniazdem
- Czas apokalipsy
- Mean Streets
- The Warriors
- Serpico
- Wszyscy ludzie prezydenta
- Andromeda Strain
- The Conversation
- Where Eagles Dare
- Dr Strangelove
- Życzenie śmierci
- Mistrz kierownicy ucieka
- Suspiria
- Znikający punkt
- Carrie
- High Plains Drifter
- Josey Wales
- Rocky Horror Picture Show
- Stalker
- Maratończyk
- Network
- Absolwent
- The Manchurian Candidate
- Taking of Pelham 123
- Bring me the head of Alfredo Garcia
- Ucieczka z Alcatraz

Podrzucone przez was:

Point Blank
Get Carter
Last Detail
The Long Goodbye
Badlands
Cool Hand Luke
Annie Hall
Gallipoli
Dragon Inn lub Dragon Gate Inn
Pomaluj swój wóz
Persona
My Fair Lady
Dźwięki muzyki
West Side Story
Ziemia obiecana
Jericho Mile
Żelazny krzyż
Aguirre, gniew boży
Cały ten zgiełk
Grease
Pojedynek
Piknik pod Wiszącą Skałą
Kabaret
Midnight Express
Skrzydełko czy nóżka
Fame
Układ
Barry Lyndon
Skrzypek na dachu
The Driver
Nosferatu: Phantom der Nacht
Stroszek
Werdykt
They Shoot Horses, Don't They?
Klute
The Parallax View
The Beguiled
Zagraj dla mnie Misty
Silent running
3 dni kondora
Bierz forsę i w nogi
The Chase
Bachelor in Paradise
Jeremiah Johnson
Bonnie i Clyde
Midnight Cowboy
Lawrence of Arabia
The Thomas Crown Affair
Lucky Man
Ostatnia fala
Chłopiec i jego pies
Seven-Ups
Twarze na sprzedaż
Czarna niedziela
Pociąg
Siedem dni w maju
Dzień szarańczy
Furia
Nie oglądaj się teraz
Szpital
Chłopcy z Brazylii
Detektyw
Bunny Lake zaginęła
Emperor of the North Pole

A żeby nie było, że to zbyt kiepskie rozpoczęcie wątku, napiszę, co lubię w latach 70. Przede wszystkim stylistyka mnie zabija - żadna inna epoka nie była w filmie tak surowa, ponura, naturalnie brudna, a jednocześnie w pewien sposób sterylna. Podoba mi się wygląd filmów z tamtych lat, podobają mi się kostiumy, no i przede wszystkim muzyka. Podoba mi się, że filmy nie były oczojebne, że większość z nich ciągnęła nie akcja, ale bohaterowie. Teraz takich filmów już się po prostu nie robi.

Odpowiedz
#2
12 Angry Men jest z 50tych. Ale ich zajebistość wylewa sięna 40te i 60te :P

Odpowiedz
#3
@ military; a Serpico z Pacino widziałeś? Jak nie, to się nawet nie przyznawaj, tylko zasysaj i odpalaj ;)

Odpowiedz
#4
Pogrubione powinny czekać w pierwszym rzucie do obejrzenia.

-Point Blank
-Get Carter
-Andromeda Strain
-Last Detail
-The Long Goodbye
-The Conversation
-Badlands
-Cool Hand Luke
-Annie Hall
-Gallipoli
-Bring me the head of Alfredo Garcia
-Where Eagels Dare (ten akurat trochę odbiega od reszty, ale to najlepszy film przygodowo-wojenny ever)

Starałem się pominąć oczywiste oczywistości i absolutną klasykę.

Generalnie mój ulubiony gatunek filmowy to "Amerykański film z lat 70'". Uwielbiam tą stylistykę, "feeling", podejmowaną tematykę, brud. Ogólnie wszystko co powstało w USA pomiędzy 70 a 79 ma u mnie na starcie 2 oczka w górę.
Nigdy przełomu jesień/zima nie ukazywano tak syfiasto jak w seventis.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#5
Serpico mam na półce, Wszystkich ludzi prezydenta oczywiście widziałem - oglądaliśmy nawet na zajęciach z dziennikarstwa.:)

Andromeda Strain i Where Eagles Dare - też mam w kolekcji. Reszta - dzięki.:) The Conversation pójdzie chyba na pierwszy ogień.

W latach 70. piękne było jeszcze to, że wtedy blockbusterami były Godfather i Serpico, a jakby ludzie zobaczyli Transformersy, pewnie skrzywiliby się z niesmakiem, a film dołowałby w box office.

Odpowiedz
#6
Przypominam jeszcze ten niezwykle wartościowy wątek - http://forum.film.org.pl/Thread-Najlepsze-thrillery-sensacyjne-lat-70 . : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#7
60s:
Źródło - http://forum.film.org.pl/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192?page=150
Dragon Inn lub Dragon Gate Inn - klasyka wuxii
Pomaluj swój wóz - musical z Clintem Eastwoodem :)
Persona - Bergman bawi się w Lyncha :)
My Fair Lady, Dźwięki muzyki, West Side Story - klasyka musicalu
Dr Strangelove, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem bombę - absurdalna komedia Kubricka, koniecznie

70s:
Ziemia obiecana - z tego co już widziałem najlepszy film Wajdy
Stalker
Jericho Mile - pierwszy Mann
Żelazny krzyż - II wojna światowa z perspektywy nazistów w reżyserii Peckinpaha
Mistrz kierownicy ucieka - bardzo przyjemne kino akcji z samochodami w roli głównej
Aguirre, gniew boży - genialny film Herzoga
Cały ten zgiełk - kolejny świetny musical
Grease - też musical, ale tym razem zdecydowanie lżejszy od zgiełku
Pojedynek
Piknik pod Wiszącą Skałą - genialny klimat
Kabaret - musical o Berlinie tuż przed dojściem Hitlera do władzy
Midnight Express - Amerykanin w tureckim więzieniu, mocny film
Skrzydełko czy nóżka - jedna z lepszych komedii z Louis de Fun?s
Suspiria - najlepszy Argento, klasyka campu


To mniej więcej tyle ode mnie. Mam jednak wrażenie, że moja lista nie spodoba się autorowi tematu :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#8
Lata 70te to ciężkie czasy w stanach. Zarówno społecznie, ekonomicznie jak i politycznie. Bezrobocie szalało, przestępczość była straszna. Zwłaszcza Nowy Jork był wtedy chyba najbardziej niebezpieczny.

Warto obejrzeć np. Znikający Punkt który pięknie uchwyca społeczeństwo z przełomu 60s/70s.
Musical Fame. W tle widać jak syfiasty był wtedy NY.

Jeżeli chcesz obejrzeć coś bardziej obyczajowego/dramatycznego to polecam Układ Elii Kazana o copywriterze, który po nieudanym samobójstwie rzuca zawód i próbuje ułożyć życie na nowo.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#9
Barry Lyndon - jeden z najmniej znanych Kubricków, ale jeden z najlepszych.
Skrzypek na dachu - kapitalny, bardzo życiowy, bardzo piękny i bardzo śmieszny musical.
Taking of pelham three two one - dobry, staroświecki kryminał, w którym Quint ze "Szczęk" porywa pociąg w nowojorskim metrze.
The Driver - Ryan O'Neal jako małomówny i bezimienny kierowca, rewelacyjne pościgi i piękna Isabelle Adjani

No i tu już tak w drugiej kolejności, bo choć mi się podobało, to jednak nie jest to rzecz dla wszystkich:
Nosferatu: Phantom der Nacht - czyli Herzog rimejkuje Symfonię grozy
Stroszek - niedole niemiecko-węgierskiego emigranta w USA; zaskakująco mało lewackie.

Sixties - hmmm, Lawrence z Arabii?


Odpowiedz
#10
Military nie cierpi Kubricka ;]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#11
No to wszystko prócz Barry'ego ;)

Skoro polubiłeś Lumeta to może rzuć okiem na "Werdykt"(choć to już 1981) a poza tym...nie wiem......Dzień Szakala? Carrie? High Plains Drifter z Clintem?

Odpowiedz
#12
Strangelove'a też widziałem i też nie lubię.:)

Muszę przyznać, że liczba filmów do obejrzenia mnie trochę przytłoczyła, ale w sumie się cieszę.:) Widziałem może trochę mniej niż połowę z tego, co wymieniacie.

Właśnie obejrzałem The Conversation - dobre, nawet bardzo dobre, ale... Nie przejmowałem się tą taśmą, szczerze mówiąc, bo nie przekonała mnie, że tym dwóm coś naprawdę grozi. Nie czułem wątpliwości Caula. Najsłabszym punktem Rozmowy jest sama rozmowa.

A tak w ogóle włączając film z lat 70. masz 50% szans, że będzie w nim John Cazale. Ostatnio co nie oglądam, to z nim.

P.S.
High Plains Drifter - miodzio. Carrie - takie sobie. Dzień szakala - obczaję.:)
Jeszcze jedno - w pierwszym poście zebrałem wszystkie filmy z waszych postów, więc podsuwając nowe tytuły możecie patrzeć, czy się nie powtarzacie.:)

Odpowiedz
#13
Warto:
They Shoot Horses, Don't They? - KINO klasy "jajcogniot"
Klute - solidny kryminał
The Parallax View - solidny paranoid thriller

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
#14
W pytkę, a teraz byłoby miło, gdyby ktoś podsunął sensowną kolejność oglądania tego wszystkiego, bo przy takim wyborze nie wiem, od czego zacząć.:)

Odpowiedz
#15
Koniecznie:

- Psycho
- Breakfast at Tiffany's - żadne to typowo męskie kino, ale warto chociażby dla fantastycznej Audrey Hepburn.
- The Birds
- Blowup
- 2001: A Space Odyssey - możesz nie lubić Kubricka, ale najlepszy film sci-fi w historii wypadałoby zobaczyć :)
- Rosemary's Baby

Odpowiedz
#16
Mierzwiak, wypadałoby, ale ostatnio jak szukałem (parę miechów temu) nie było... dobrego egzemplarza.:)

Odpowiedz
#17
Odradzałabym "Pomaluj swój wóz" - w tym czasie możesz obejrzeć coś lepszego z Clintem. Chociażby "The Beguiled" z '71 (Siegel reżyserował więc może Ci się spodobać).
Jest jeszcze "Zagraj dla mnie Misty" z '71 - debiut reżyserski Clinta. Próbował tu się pobawić trochę w Hitchcocka.
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
#18
(09-12-2011, 19:07)military napisał(a): A tak w ogóle włączając film z lat 70. masz 50% szans, że będzie w nim John Cazale. Ostatnio co nie oglądam, to z nim.

Zagrał w całych czterech filmach, więc strzelam, że już wszystko widziałeś :P

Do listy:
3 dni Kondora
Maratończyk
Silent Running
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#19
Ja mogę polecić Ucieczkę z Alcatraz z Eastwoodem, choć pewnie widziałeś. Hmm, dość dawno już oglądałem taki film The Chase Arthura Penna z Brando, Redfordem i Duvallem. Wiem, że mi się cholernie podobał, ale w sumie nie pamiętam czemu :)
A i jeszcze Bierz forsę i w nogi Allena.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview

Odpowiedz
#20
(09-12-2011, 20:38)Berus napisał(a): Ja mogę polecić Ucieczkę z Alcatraz z Eastwoodem, choć pewnie widziałeś. Hmm, dość dawno już oglądałem taki film The Chase Arthura Penna z Brando, Redfordem i Duvallem. Wiem, że mi się cholernie podobał, ale w sumie nie pamiętam czemu :)
A i jeszcze Bierz forsę i w nogi Allena.

O tak, ucieczkę z Alcatraz mogę oglądać wiele razy. Klasyk jeśli chodzi o więzienne filmy, szczególnie te o ucieczce. Clint zawsze z takim spokojem na twarzy obmyśla plan ze swoimi wspólnikami. Kurde szkoda, że tak mało jest filmów stricte związanych z ucieczką.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości