Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie
#81
https://www.youtube.com/watch?time_continue=23&v=ogcyHIqJBK4
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#82
Ała.

Smith brzmi jakby chciał to jak najszybciej zaśpiewać i uciec ze studia. Choreografia wygląda jakby komuś się nie chciało. Zdjęcia jakby ktoś powiedział "Skierujcie kamerę gdziekolwiek". Montaż - bez grama energii, no ale trudno się dziwić że ktoś bezradnie rozłożył ręce mając do dyspozycji taką piosenkę, takie kadry i taką choreografię.

Gdzie tu jest Ritchie? Ten jego nieszczęsny Artur nagle jawi się jako szczyt kina autorskiego.


Odpowiedz
#83
Jakim cudem animacja sprzed prawie 30 lat ma więcej rozmachu i musicalowej werwy niż wysokobudżetowa aktorska wersja z nieograniczonymi możliwościami technicznymi? Przecie to wygląda jak fanfilm albo coś na rynek telewizyjny.

Wielka krzywda spotkała Smitha, że zmuszony został kopiować Williamsa. Co to widać w jego recytowaniu.

Odpowiedz
#84
Wiem, wiem, że już było ale dlaczego to wygląda jak film z Bolly?
A tak w ogóle to, we wszystkich tych aktorskich rimejkach śpiewają?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#85
(15-05-2019, 00:56)OGPUEE napisał(a): Jakim cudem animacja sprzed prawie 30 lat ma więcej rozmachu i musicalowej werwy niż wysokobudżetowa aktorska wersja z nieograniczonymi możliwościami technicznymi?

Patrz pan, zawsze myślałem, że to właśnie animacja zapewnia nieograniczone możliwości w przedstawianiu na ekranie tego, co się chce. Dziwić się, że animowana wersja ma więcej rozmachu w scenie musicalowej? Szczerze, to ja dziwiłbym się, jakby nie miała.

Shamar, swojego czasu zapowiadali, że w "Mulan" nie będzie piosenek, ale nie wiem, jak to wygląda na dzień dzisiejszy i czy trwają w tych założeniach.

Odpowiedz
#86
(15-05-2019, 07:30)al_jarid napisał(a): Patrz pan, zawsze myślałem, że to właśnie animacja zapewnia nieograniczone możliwości w przedstawianiu na ekranie tego, co się chce. Dziwić się, że animowana wersja ma więcej rozmachu w scenie musicalowej? Szczerze, to ja dziwiłbym się, jakby nie miała.

Wiesz, jednym z powodów, dla których tłumaczy się powstawanie remake'ów, że animacje te nie trafią do rzeczy, zestarzały się i dzisiejsze dzieci skrzywią się. I ten Aladyn '92 to wygląda tak tanio i słabo i nierealistycznie.

Wyłączając harce Dżina w animacji masz wielki tłum na szerokiej ilości w mieście, tłum mieszkańców gapi się. A tu sfilmowano na małym placyku z śladową ilością mieszkańców - jakby to szło na telewizję. I w czasach gdy milionowy tlum można z palcem w dupie wygenerować w kompie i nikt tego nie zauważy. 

Odpowiedz
#87
Są już pierwsze recenzje aktorskiego Aladyna. Podejrzanie pozytywne: 
https://amp.theguardian.com/film/2019/may/22/aladdin-review-live-action-remake-will-smith-guy-ritchie?fbclid=IwAR1KZ-YoP3FmgoJDk0vo6SxNGn4XFR10O0jYTYxJakl58mbgUZVaZWnbOdQ

Odpowiedz
#88
(23-05-2019, 13:48)OGPUEE napisał(a): Są już pierwsze recenzje aktorskiego Aladyna. Podejrzanie pozytywne: 

Naekranie dało 5/10 czyli musi być bardzo źle. Smith ponoć marny
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#89
Jakiś chyba miałem dziwny nastrój, ale całkiem podobał mi się aktorski "Aladdin" :-0 Aż trochę głupio się do tego przyznawać, ale no jest jak jest.

Zmiany scenariuszowe względem animacji na plus. Dodano jakieś minimalne tło Jafarowi. Genie też ma rozbudowany wątek (aczkolwiek nie chodzi o jego genezę). Stare piosenki działają. Jedna z nowych o dziwo, to aż mnie porwała - chodzi o "Speechless". Spoko też jest hip hopowa wersja "Friend Like Me", która leci na napisach. Ogólnie jak chodzi o pozytywy to najlepiej iść właśnie od napisów, czyli od końca. Trzeci akt jest dynamiczny i bardzo wybuchowy dramaturgicznie. Oczywiście nie ma tu żadnej wielkiej finezji, a scena, w której jest wspomniana wyżej piosenka to niezła łopata, jak chodzi o motyw silnego żeńskiego charakteru. Widzę to doskonale, ale jednocześnie postać Jasmine jest budowana w taki sposób, że wchodzi to naturalnie, a przeprowadzone też jest po ludzku - babka po prostu zabiera głos w sprawie. No i ok. Rozumiem, że to bardzo ideowa sprawa, ale takie da się przemycać w miarę strawnie. Mnie weszło.

Gorzej, że zanim dojdzie do tego finału, to film jest okrutnie wręcz nudny. O ile jeszcze początek wykazuje jakiekolwiek życie, tak środek to nieporozumienie. Wróciłem z kina 2h temu i nie pamiętam kompletnie co tam się działo. "Aladdin" oczywiście nigdy jakoś tam scenariuszem nie stał, ale animacja była znacznie krótsza, więc te mielizny ginęły gdzieś między piosenkami. Tutaj rozwleczono tę opowiastkę do 130 minut i był to wielki błąd.

Obsada jest taka se. Naomi robi non stop jakieś dziwne miny pod kamerę. Typ, który gra Aladdina może być. Smitha lubię i jest spoko, ale jako Genie wygląda słabo. W ogóle Genie jest dość cienki. Nie ma tutaj w ogóle startu do tej odlotowej postaci z animacji. Wizualnie nie było na to żadnego pomysłu. Efekty są w ogóle jakieś plastikowe, jak i cała strona wizualna. Natomiast Guya Ritchiego nie stwierdzono. Nie mam pojęcia, po co został tutaj zatrudniony.

Dam bardzo naciągane 7/10 za ten 3 akt głównie. Uczucie po seansie było proste - "fajne no".


Dobra, teraz pora se włączyć "Miami Vice", żeby zmyć to z siebie, hehe
.

Odpowiedz
#90
Gdyby ktoś mi powiedział że Aladyna nakręcili ci sami ludzie co Piękną i Bestię, to bym uwierzył. Jest to tak samo mdłe wizualnie, tak samo studyjne i płasko oświetlone oraz tak samo plastikowe i ze słabym CGI. Nie ma w tym stylu ani charakteru, żadnego klimatu ani wizualnej tożsamości. Jeśli ktoś twierdzi ze filmy Disneya są taśmowymi produkcjami, to jest to tego idealny przykład.

Obsada jest OK, Mena i śliczna Naomi są sympatyczni, ale ich postaci to dykty. Smith jest bardzo fajny, wprowadza do filmu osobowość i charyzmę jakiej brakuje reszcie bohaterów, a jego Dżin broni się tym, że jest inny od tego co zrobił Williams... przynajmniej do momentu gdy kontrolę nad nim ma sam aktor, a nie graficy którzy z lepszym lub (częściej) gorszym efektem starają się naśladować nadpobudliwego Dżina z animacji. Kenzari bywa w porządku, ale w ogólnym rozrachunku wypada słabo, zwłaszcza pod koniec gdy zostaje mu już tylko wytrzeszczanie oczu i szczerzenie zębów. No i ta odwracająca uwagę ilekroć pojawiała się w kadrze laska, co za beznadziejny rekwizyt.

Piosenki, które już w animacji uważałem za dodane na doczepkę, tu nie pasują jeszcze bardziej; są tylko dlatego, że były w oryginale, ale nikt nie zastanowił się, czy być powinny. W końcu disneyowski tryb "auto" zobowiązuje.

4/10

Jak już kiedyś pisałem, aktorskiego Aladyna widziałbym zrobionego w podobnym stylu, co piracka trylogia Verbinskiego - lekko i z humorem, ale też z odpowiednią dawką mroku no i przede wszystkim przygody, ta w filmie Ritchiego Johna Doe nie występuje.

Odpowiedz
#91
Cytat:Jak już kiedyś pisałem, aktorskiego Aladyna widziałbym zrobionego w podobnym stylu, co piracka trylogia Verbinskiego

Już coś takiego było i nie wypaliło - kasowo, bo osobiście uwielbiam filmowe Prince of Persia :)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#92
PoP w wersji filmowej to rewelka, zapatrując się na dzisiejsze "adaptacje". Zresztą, nawet wczoraj rozmawiałem o tym z żoną, i oboje stwierdziliśmy, że trzeba odświeżyć sobie ten obraz :) A do Alladyna robię podejście, ale jakoś mi tak nie spieszno...
loading podpis...

Odpowiedz
#93
https://deadline.com/2019/12/internet-decries-aladdin-spinoff-white-character-while-star-languishes-1202803006/

LOL. Mam nadzieję że ten spin off powstanie. Sam shitshow jest tego warty :)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  1917 (2019) reż. Sam Mendes Kuba 120 10,229 8 godzin(y) temu
Ostatni post: PropJoe
  The Gentlemen (2020) reż. Guy Ritchie Trailery Srailery 21 1,335 8 godzin(y) temu
Ostatni post: Pelivaron
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 23 2,284 16-02-2020, 19:27
Ostatni post: Craven
  The Personal History of David Copperfield (2019) reż. Armando Iannucci Kuba 3 804 13-02-2020, 19:17
Ostatni post: Trailery Srailery
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 105 9,685 12-02-2020, 19:31
Ostatni post: Norton
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 50 5,495 12-02-2020, 04:01
Ostatni post: shamar
  The Laundromat (Netflix, 2019) reż. Steven Soderbergh Pelivaron 7 609 09-02-2020, 19:53
Ostatni post: Snappik
  Jojo Rabbit (2019), reż Taika Waititi Krismeister 16 1,904 07-02-2020, 04:31
Ostatni post: Pelivaron
  "Falling" (2019?) reż. Viggo Mortensen Kuba 1 626 24-01-2020, 09:17
Ostatni post: Kryst_007
  Marriage Story (Netflix, 2019) - reż. Noah Baumbach Kryst_007 36 3,861 21-01-2020, 12:12
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości