Alien: Isolation
#21
Jestem w tym samym momencie. Siedzę pod łóżkiem szpitalnym jak mała dziewczynka i tylko patrzę bezradnie, co ta maszkara robi :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#22
Mała gównoburza wokół Muve.pl, które zamiast edycji Ripley (RE; 2 DLC) rozesłało edycje Nostromo (NE; 1 DLC) i mówi, że wszystko OK, kod na drugie DLC doślą mailem. No ok, niby w porządku - dostanę co zamówiłem, tylko że na pudełku widnieje napis "edycja Nostromo", więc z kolekcjonerskiego punktu widzenia jest mniej warta. Jeszcze ściemniali, że RE to właśnie NE + kod na drugie DLC - dopóki ludzie nie zaczęli im przesyłać zdjęć innej okładki z RE.

Niby to tylko kwestia nazwy, skoro dostanę zawartość, ale to tak jakbym zamówił Alien Anthology, a dostał zestaw pojedynczych wydań + płytę z dodatkami w kopercie.

Odpowiedz
#23
Cytat:Jestem w tym samym momencie. Siedzę pod łóżkiem szpitalnym jak mała dziewczynka i tylko patrzę bezradnie, co ta maszkara robi :)

Wczoraj czułem się jeszcze nawet panem sytuacji. W takim sensie, że wydawało mi się, że jak będę kucał i się nie ruszał, to nic mi nie grozi. Obcy mijał mnie o kilka centymetrów i uchodziłem z tego z życiem. Ani razu nie zginąłem. A dziś, zjechałem sobie na niższy poziom tego skrzydła szpitalnego w poszukiwaniu apteczki i alien morduje mnie nawet jak chowam się pod biurkiem, a przed chwilą wyrwał drzwiczki z szafy, w której siedziałem:D

Zdarzyło się wam spotkać obcego w szybie wentylacyjnym, w którym właśnie byliście? Bo tak się zastanawiam, czy to możliwe.

Odpowiedz
#24
Spotkałem aliena dopiero raz - dość długo kombinowałem, jak ominąć grupę ludzi (bo gram na hardzie, nie jak wy cieniasy), ale chyba wreszcie złapałem, na czym polegają mechanizmy tej gry. Choć to pewnie się zmieni, jak alien zacznie pojawiać się częściej. Rewolwer znalazłem tuż obok kluczowego przedmiotu, więc nie wiem jak Hitch mógł go przegapić - chyba że rozmieszczenie jest losowe. No i jak już się ma rewolwer, można zbierać amunicję po wrogach, więc Hitch chyba po prostu miał atak ślepoty i ominął oczywisty przedmiot.:)

Odpowiedz
#25
Ja też oczywiście gram na hardzie i stawiam, że Hitch również:D

Odpowiedz
#26
Cytat:Zdarzyło się wam spotkać obcego w szybie wentylacyjnym, w którym właśnie byliście? Bo tak się zastanawiam, czy to możliwe.

Możliwe. Bez miotacza ognia owa sytuacja jest nieprzeżywalna :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#27
Widmo hardego Hitcha

Graliście już w DLC z Ripley (tzn. oryginalną Ripley)? Jeszcze nie pobrałem nawet, ale z recenzji wynika, że fajne, choć króciutkie. Do tego waży tylko ok. 300 MB, więc są podejrzenia, że praktycznie całe jest na płycie.

Odpowiedz
#28
Niet, zostawiam sobie na deser, tak samo ten tryb wyzwań.

No i zaciąłem się na jednej sekwencji - chyba godzinę próbuję uciec korytarzem, próbując nie trafić na obcego i cały czas ginę. Jeszcze nie korzystałem z tych gadżetów, hałaśników. Może to mi pomoże :D

Edit: Po prostu pobiegłem na chama i udało mi się dobiec do punktu zapisu:D

Czytałem, że można wstrzymywać oddech, będąc np. w szafce. Czy chodzi po prostu o to, że mogę cofnąć się i przywrzeć plecami do tyłu szafki (na PC'tach przycisk ctrl i strzałka w dół) czy o coś całkiem innego? :D

Odpowiedz
#29
mam pytanie do tych co graja w izolacje na ps3. czy tylko u mnie animacja nie wyrabia i gra gubi klatki? jest to szczegolnie widoczne podczas cuscenek, gdzie animacja ewidentnie "szarpie", niemniej podczas samej gry z plynnoscia tez jest roznie, a raczej watpie, by mi konsola szwankowala. strasznie wybija to z klimatu.

Odpowiedz
#30
Przycinanie się zauważyłem tylko na przerywnikach filmowych. Ogólnie są niezbyt dobrze skompresowane, czy coś. Sama gra hula idealnie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#31
niby w samej grze az tak tego nie widac, ale na tego typu rzeczy mam dosc wyczulone oko i dostrzegam delikatne spadki plynnosci. troche szkoda, ze nie udalo sie tego aspektu dopiescic, bo gra ma swietny klimat, wspanialy design miejscowek itd., a te wahania animacji troche zgrzytaja.

swoja droga nacialem sie na niezlego babola. w momencie, kiedy po raz pierwszy chowamy sie z Axelem przed wrogimi ludzmi, po kucnieciu za skrzynka postac mi sie czesciowo zapadla w podloze i nie dalo rady wejsc do wentylacji, bo uniemozliwiala to jakas niewidzialna sciana. wczytalem wiec ostatni zapis, znowu schowalem sie za skrzynia i... znowu to samo :P za trzecim razem kucnalem juz w innym miejscu i bylo ok. dawno juz nie zetknalem sie z tak prymitywnym babolem i mam nadzieje, ze gra nie okaze sie zbugowana, bo przy obecnym w grze systemie zapisu mozna sie bedzie wkurzyc, gdy po dluzszym unikaniu obcego przez cos takiego konieczne okaze sie zaczynanie od nowa.

Odpowiedz
#32
Najbardziej animacja ścina podczas gry, kiedy coś się dogrywa albo sejwuje. Nie jest jednak jakoś strasznie źle - przy takiej grafice to i tak cud, że działa w miarę płynnie.:)

Patcha zainstalowałeś?

Odpowiedz
#33
tak, od poczatku gram na spatchowanej wersji :)

w sumie dobrze, ze to jednak wina gry, bo przez moment sie balem, ze mi moze naped w konsoli siada.

Odpowiedz
#34
Kurna, a ja mam teraz zatrzęsienie kolokwium.

Odpowiedz
#35
Hehe, to w Alienie jednak da się ubić syntetyka kluczem francuskim. Udało mi się w desperacji na końcówce życia - co za satysfakcja.:) I zaraz potem alien wyskoczył z dziury w suficie i mnie załatwił. Ta gra pisze scenariusze lepsze niż Joss Whedon i Paul W.S. Anderson.

Odpowiedz
#36
Samym kluczem mi się nie udało, ale jak się syntetyka potraktuje najpierw tym paralizatorem, to bez problemu można go dobić kluczem francuskim:D Szkoda tylko, że cała operacja jest dość głośna i najczęściej kończy się pojawieniem aliena i dziurą w brzuchu.

Teraz dostałem w końcu miotacz płomieni i mam tylko nadzieję, że nie będę zbyt często trafiał na paliwo do niego, bo gra robi się dość prosta, przynajmniej ta pierwsza sekwencja po zdobyciu jedynej broni, która robi wrażenie na ksenomorfie. To fajna zmiana klimatu rozgrywki, bo przez tą chwilę nie muszę się bać, że zaraz zginę, bo wystarczy liznąć obcego płomieniami, żeby uciekł i na moment dał mi spokój. I dzięki temu, mogę w końcu przyjrzeć się mu w całej okazałości i bardzo mi się podoba, gdy zwiewając skacze w górę i szybko znika w szybach wentylacyjnych (swoją drogą, w końcu spotkałem go w jednym szybie:D). Ładnie to wygląda i obcy wydaje się bardziej obcy niż gdy tak chodzi po korytarzach.

Odpowiedz
#37
W jakimś wywiadzie z twórcami czytałem, że jeśli zbyt często używasz miotacza płomieni, alien orientuje się, że ogień nic mu nie robi i przestaje się go bać - więc lepiej nie szalej.:)

Odpowiedz
#38
Może i racja, bo choć za pierwszym razem uciekł już po pierwszej dawce płomieni, to za którymś razem z kolei ogień tylko go zatrzymał i musiałem potraktować go dokładką.

Odpowiedz
#39
Kutwa, ja jestem zesrany po 30 minutach gry i łażeniem po pustym statku, niby dorosły chłop, a na trzeźwo chyba tego nie przejdę...


Odpowiedz
#40
Potwierdzam, gierka jest istotnie miodna. Mam tylko noobowskie pytanie: jak schować trzymany przedmiot (np. apteczkę albo rewolwer), żeby Ripley nie miała nic w rękach? Bo biegam od jakiegoś czasu z medkitem w łapie i głupio to wygląda:D.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości