Angels & Demons (2009) reż. Ron Howard
#61
Snuffer napisał(a):Spodziewałem się fajnej akcji, niezłych pościgów

A więc spodziewałeś się zmiany fabuły w stosunku do książki?

Odpowiedz
#62
Książkę przeczytałem do połowy : ))
Nie chodzi o to, szedłem do kina z nastawieniem na film emocjonujący, a wyszło takie byle co - nawet nie ogląda się tego z zaciekawieniem czy też przyjemnością.

Odpowiedz
#63
Odbiór filmu to jedno, ale nie oczekuj wcisnięcia tam jakiś pościgów czy strzelaniny, tego się nie dało zrobić, nie zmieniając całej fabuły.

Odpowiedz
#64
Desjudi i Snufferze-sugerujecie że ten film jest jeszcze gorszy niż "Kod..." :shock:

Odpowiedz
#65
Ja owszem :)

Odpowiedz
#66
Tak, jak myślałem - "Anioły i Demony" są nie tylko lepsze od filmowego "Kodu..." ale i od samej powieści. Dobre elementy książki (wyścig z czasem punktowany upływaniem kolejnych deadilne`ów*, konkretne zagrożenie, wybuchowa końcówka) zostały ładnie wykorzystane w scenariuszu. Ron Howard przypomniał sobie, jak się sprawnie reżyseruje, Hanks przypomniał sobie, jak się gra i ostatecznie widz otrzymuje przyzwoite patrzydło. W sam raz na 7/10.

Co mnie ubawiło: zegarek Roberta Langdona, jego reakcja na wstęp do archiwum watykańskiego, ekipa TVN i jej potraktowanie w czasie apokaliptycznej końcówki (damn you, TVN, zasłużyłaś :twisted:). Czepialstwo z mojej strony: bezużyteczność - poza jedną sceną - Vittorii Vetry i ostentacyjna pod koniec filmu troska scenarzystów, by Vetrze i Langdonowi nic się przypadkiem nie stało.

W kwestii relacji miedzy nauką a wiarą film oczywiście nic nowego nie mówi. Mnie jednak podoba się, że bohater, obojętny religijnie (nie wiem, agnostyk czy ateista), może tą swoją obojętność zamanifestować nawet w środku państwa kościelnego, a i tak dostanie wjazd do watykańskich archiwów (OK, zapewne dostałby tak czy inaczej, sytuacja awaryjna) a potem prezent od kamerlinga i szacun od papieża. Z drugiej strony - film jest prokatolicki, jak mało który. Jak na rzecz, co miała zadowolić wszystkich, czyli nikogo, mnie się oglądało "Anioły i Demony" zadziwiająco dobrze.

*jak to się właściwie odmienia?
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...

Odpowiedz
#67
Przyjemny filmik , znacznie brutalniejszy od Kodu . Wow w pg-13 można kogoś spalić i robić zoomy na palące się zwłoki :D Idealny morderca Iluminatów również robi pozytywne wrażenie, od strony przemocy aby nie było. Howard nieźle musiał nasmarować MPAA, aby przeforsować to wszystko w takiej kategorii. Ogólnie pozytywne wrażenia, nie za dużo złudnej paplaniny ( ponad 40 min krótszy od Kodu ) no i dość mroczny klimat. Jedynie co mi brakowało to tych czaderskich historycznych wstawek znanych z Kodu no i trochę zawiła końcówka, te powietrzne akrobacje i świetlną implozję mogliby sobie już odpuścić.

8=/10

Odpowiedz
#68
swoja droga, kto gra polskiego dziennikarza? bo nie kojaze faceta, pewnie ktos wlasnie z TVNu

Odpowiedz
#69
Też mi się wydawało, że to prawdziwy reporter TVN, ale producentom wygodniej było jednak wynająć Kristofa Konrada - urodzonego zresztą w Giżycku :smile:
Na razie nie mam podpisu, ale na pewno wymyślę coś błyskotliwego...

Odpowiedz
#70
Nie czytałem żadnej powieści, ale obejrzałem i Kod i Anołki z Demonkami. Jak dla mnie Kod lepszy, ale to opini tylko widza. Nie wiem jakie są ubytki w stosunku do książki, choć z relacji czytających duże. Takie lekkie kino na niedzielne popołudnie przy kotlecie. I czemu film był tak gosno nazywany antyklerykalnym to się dziwie. Co tam aż tak udeżało w kościół ?

Odpowiedz
#71
Moze twoja ortografia? :)

Sam film widzialem wczoraj i stwierdzam, ze to takie samo badziewie jak "Kod...". Kolega wczoraj probowal mi wmowic, ze jesli film idealnie emuluje idiotyzm ksiazki i jest dobra ekranizacja, czyni go to automatycznie dobrym FILMEM. Niestety, nie dla mnie.
Dodatkowo, znow masa ludzi dala sie nabrac na przemoc, ktorej w filmie nie ma :)
To baja nie dla mnie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#72
Hitch napisał(a):Moze twoja ortografia? :)

Nie zaważyłem aby kościół cierpiał z powodu mojej ortografii.

Odpowiedz
#73
Całkiem miłe zaskoczenie, choć nie do końca udane:

+ o niebo lepsze od nieznośnego bełkotu pt "Kod Da Vinci"
+ niezły Hanks
+ Ayelet Zurer
+ tempo
+ momentami przyjemna muzyka

- nienajlepsza, przewidywalna intryga
- antymateria
- łopatologia - SkarsgĂĽrd i McGregor opowiadają sobie coś o czym obaj wiedzą tylko po to żeby bohaterowie mogli na nagraniu z monitoringu zobaczyć twist fabularny
- antymateria
- rozczarowujące, grzeczne zakończenie - pomimo bzdurności z otwartymi ramionami przyjąłbym przynajmniej sugestię że Iluminaci faktycznie powrócili
- antymateria
- nazbyt widoczne CGI wnętrza przypomniały mi że twórcy nie mieli wstępu do wielu miejsc

Ogólnie szacun dla Howarda że udało mu się sprzedać mi coś tak idiotycznego.

Odpowiedz
#74
Średni film, książki nie czytałem, ale Howard nakręcił dwa przeciętne akcyjniaki na bazie "bestsellerów". Czy coś jest z Howardem czy z książkami?

+ dobre tempo
+ kilka niezłych efektów specjalnych
+ badguy z Iluminati (wygląda jakby urwał się z innego, poważniejszego filmu)

- film ani grzeje, ani ziębi, brak jakichkolwiek emocji
- nijacy aktorzy
- laska-fizyk posiadająca wiedzę o sztuce, historii i symbolach na poziomie Langdona
- akcja z helikopterem i spadochronem
- zero kontrowersyjnej treści, no chyba, że przyjmiemy zgładzenie Iluminati przez Kościół w któryś tam wieku
- byłem kiedyś w Rzymie i jakoś tak szybko po ulicach nie dało rady jechać (korki)


Ogólnie nic specjalnego, typowe kino na lato, na którym trzeba wyłączyć mózg i przymknąć oko na wiele naiwności.

4=/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#75
Snappik napisał(a):badguy z Iluminati (wygląda jakby urwał się z innego, poważniejszego filmu)
Ten, ktory oszczedzil Hanksa i jego kolezanke, bo "nie mieli broni i nie zaplacono mu za nich"? Stary, jakby ten bad guy urwal sie z powaznego filmu, zabilby ich bez namyslu. Nie trzeba byc fizykiwem kwantowym, zeby wydedukowac, ze Tomek probuje uratowac ludzi, ktorych ma zabic nasz Szakal. Kurde, ten film jest jeszcze durniejszy po seansie, jak sie o nim mysli, niz w trakcie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#76
Hitch napisał(a):Ten, ktory oszczedzil Hanksa i jego kolezanke, bo "nie mieli broni i nie zaplacono mu za nich"? Stary, jakby ten bad guy urwal sie z powaznego filmu, zabilby ich bez namyslu.

aż przypomniała mi się scena z Leone: anielskooki dostaje zlecenie. ma zabić jednego gościa. idzie więc do niego, gość sra ze strachu, płaci mu za zabicie zleceniodawcy. anielskooki bierze kase, zabija gościa, idzie do zleceniodawcy, wycelowuje w niego rewolwer i mówi: "When I'm paid, I always follow my job through", po czym strzela facetowi w twarz.

ale zaraz, anioły i demony to nie Sergio Leone, prawda?:)

Odpowiedz
#77
Hitch napisał(a):
Snappik napisał(a):badguy z Iluminati (wygląda jakby urwał się z innego, poważniejszego filmu)
Ten, ktory oszczedzil Hanksa i jego kolezanke, bo "nie mieli broni i nie zaplacono mu za nich"? Stary, jakby ten bad guy urwal sie z powaznego filmu, zabilby ich bez namyslu. Nie trzeba byc fizykiwem kwantowym, zeby wydedukowac, ze Tomek probuje uratowac ludzi, ktorych ma zabic nasz Szakal. Kurde, ten film jest jeszcze durniejszy po seansie, jak sie o nim mysli, niz w trakcie.

Howard dał w tej scenie ciała, ale generalnie facjata gościa i zachowanie (prócz tej debilnej sceny z Hanksem) podobało mi się.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#78
Mental napisał(a):ale zaraz, anioły i demony to nie Sergio Leone, prawda?:)
Zdecydowanie nie. To nie siega poziomu "Temple of Doom" czy nawet Bourne'ow.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#79
Film wprawdzie nieco mniej nudny od Kodu, ale i tak powiela większość jego błędów. Obsada po raz kolejny ma film w nosie (w Kodzie przynajmniej był fajny Gandalf), znowu mamy kazanie (tym razem zanudza McGregor) oraz ugrzecznianie antykatolickich wątków (lub też całkowitą z nich rezygnację). Z zalet: fajna muzyka i niezły killer (tzn kiedy nie gada). Guma do żucia dla oczu; można obejrzeć, ale po cholerę?
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#80
Dzisiaj obejrzałem- nie zgadzam się ze Snuffem, że jest gorzej niż w Kodzie. Jest lepiej. Ociupinkę.
Drewniany Hanks, cienka Ayelet, średni McGregor i Skasgaard...muzyki nie zapamiętałem, zdjęcia takie se, dialogi też...
Wrażenie ogólne ratuję parę scen, np.
a poza tym cienizna.
Teraz mam kaca moralnego, że wogule założyłem ten temat, i że kogoś zachęciłem do tego knota...
4.5/10, w porywach do 5

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avatar (2009) reż. James Cameron koronex1989 5,725 321,946 24-05-2020, 16:05
Ostatni post: Rozgdz
  Zombieland (2009-2019) Anonymous 52 6,392 02-01-2020, 00:44
Ostatni post: Mental
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 13,445 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 216 30,498 11-07-2019, 21:01
Ostatni post: Arahan
  Arnold S. i R.E. Howard Yossa 11 3,460 09-02-2018, 17:01
Ostatni post: Kluski
  Inferno (2016) reż. Ron Howard Juby 24 4,474 25-02-2017, 17:35
Ostatni post: Juby
  Tian shi xing dong (Iron Angels) Danus 6 2,794 16-05-2012, 16:30
Ostatni post: Joe Chip



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości