Bad Boys (1995-2020)
#41
Co do Bad Boys 2 to rozumiem z gadki Gieferga, że humor nie pasi. Ale co do Konga, to powiem tak - gdyby każdego roku pojawiał się jeden film rozrywkowy na takim poziomie, to świat byłby piękniejszy :)

Odpowiedz
#42
Piękniejszy? Nagle bym się obudził i stwierdził, że nienawidzę kina rozrywkowego!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#43
Dobra dajcie sobie już spokój z tym Kongiem, niedługo będę się bał zajrzeć do lodówki, w obawie że stamtąd też wyskoczy.

Hitch napisał(a):ale dwójka i King Kong to szczyny bezdomnego Rumuna.

hmmm....

Hitch w poście otwierającym niniejszy temat napisał(a):Bad Boys 2. Tutaj rezyser wprowadzil swoich klasycznych bohaterow do swojego nowego oczojebnego swiata. Trudno jest pogodzic klasyke z nowoscia. Bayowi udalo sie srednio. Film ogolnie jest dobry niestety zauwazalne sa nalecialosci z poprzednich produkcji.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#44
Tak, dlatego na końcu posta pojawiła się notka, że to bełkot sprzed 4 lat :)
Jedynkę wciąż ubóstwiam, bo to klasyczna komedia sensacyjna, ale dwójkę wywaliłem w cholerę bo to typowy film Beja.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#45
(03-06-2011, 11:55)Gieferg napisał(a): Niestety film cierpi na te same przypadłości co Transformers 2, a ponieważ ma kategorię R to jest jeszcze bardziej niesmacznie. W paru momentach nie sposób zareagować inaczej niż zamaszystym facepalmem. Jest sobie scena w której panowie Lawrence i Smith (jakoś nie mogę zapamiętać nazwisk bohaterów), przebrani za deratyzatorów komentują szczury, lecą oczywiście teksty o ruchaniu itp. I chwilami nawet są zabawne (przynajmniej do pewnego momentu), ale zaraz potem mamy scenę w której pokazuje się widzowi te kopulujące szczury (pamiętamy pieski z TF2? No właśnie) i momentalnie przestaje być śmiesznie a robi się żenująco. Mamy scenę w której bohaterowie puszczają zdobytą gdzieś taśmę na której poza istotnymi dla nich informacjami znajduje się jakieś amaotrskie porno - filmik zostaje puszczony na wszystkich ekranach w salonie RTV - ok, zabawne przez 2 sekundy, niestety motyw jest na siłę ciągnięty, a jakby tego było za chwilę dostajemy jeszcze "gejowską" pogawędkę, również puszczoną na wszystkich ekranach (bo panowie jakos tk przypadkiem usadowili się na przeciwko kamery i zauważyli to dopiero po pięciu minutach) i już zbyt zabawnie nie jest. Mamy wypadające z samochodu podczas pościgu zwłoki prosto z kostnicy, które radośnie toczą się po ulicy a nawet odpadają im głowy... puh-leeaase... mamy zwłoki w samej kostnicy, w tym również cycatą lasencję i znowu przeciągane jest to na siłę aż robi się kompletnie żenujące. Szczytem idiotyzmu jest scena, w której Lawrence jest naćpany (nie wiem nawet jak się naćpał, nie zauważyłem), podobny motyw był też w TF2 ale tu ciągnie się to jeszcze dłużej i jest kompletnie żałosne. Po co to w ogóle było?

Lepiej bym tego nie ujął. Mnie jeszcze jakoś też nieszczególnie bawił motyw postrzelenia w tyłek.
Ogólnie jakoś poczucie humoru Baya do mnie nie przemawia. Choć podobno wiele tych gagów było improwizowanych, więc ciekawe ile jest wymysłem Baya, a ile filmowego duetu.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#46
O ile jeszcze teksty Smitha i Lawrence'a ujdą, tak grzebanie w trupach, chowanie się pod prześcieradłem z cycatą denatką, rozjeżdżanie zwłok i inne tego typu "gagi" to jakaś pomyłka. Scenarzyści chyba zapomnieli, że piszą skrypt komedii sensacyjnej, nie kolejnego Scary Movie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#47
Jedynki dawno nie oglądałem i muszę ją sobie odświeżyć, ale pamiętam że była to całkiem fajna komedia sensacyjna. Z dwójki, mimo że widzianej jakieś 7-8 lat temu wciąż mam bardzo świeże, traumatyczne wspomnienie. Bay rozjechał mnie tym filmem tak jak te trupy w scenie pościgu. Dno dna.

Odpowiedz
#48
Mi się dwójka podobała. Wiem, że była denna, przegięta i po prostu zła, ale fajnie się oglądało te wszystkie absurdalne sceny akcji.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#49
Bad Boys - o maj fakin gad, co za debilny film. Martin Lawrence to prawdopodobnie najbardziej wkurzający osobnik na świecie, a gęba mu się nie zamyka. Tutaj nikomu gęba się nie zamyka. Gadanie, gadanie, gadanie, gadanie. Nieśmieszne gadanie.

Ale mniejsza z tym - wszyscy bohaterowie zachowują się jak totalni, skończeni, upośledzeni umysłowo kretyni. Świadek morderstwa stawia jakieś debilne warunki, choć może ZGINĄĆ bez pomocy policji. Policjanci bawią się w jakąś idiotyczną, kuriozalną zamianę nazwisk, bo policja musi nadskakiwać każdemu, kto podobno (choć to wcale nie pewne) ma ważne informacje o jakimś przestępstwie. Ale czego spodziewać się po policmajstrach, którzy DOSŁOWNIE czołgają się po materiale dowodowym na miejscu zbrodni? Oczywiście nie zabrakło żartu o pierdzeniu, sprzątaniu gówna i "humoru" związanego ze zwłokami - Bay swoje znaki rozpoznawcze opracował bardzo wcześnie.

Rozumiem, że taki film nie musi być realistyczny. Zrozumiałbym nawet czołganie się po dowodach. Nie takie rzeczy robił Sylwek albo Arnold. Ale ci dwaj irytujący idioci nie są Sylwkiem ani Arnoldem, którzy po trupach parli do celu. Oni miotają się jak debile (którymi są), bez większego pojęcia o tym, co powinni zrobić. Przecież to jest film akcji, którego bohaterami jest dwóch Jar Jar Binksów. Nawet bad guy jest totalnym cymbałem, który pospiesza ludzi od "gotowania" koki, choć to może zepsuć mu cały zapas narkotyku. Dżizas fakin krajst.

Niesamowicie irytujący film z niesamowicie głupimi bohaterami i mnóstwem nieśmiesznych scen "komediowych". Na plus niezłe zdjęcia i zupełnie normalny montaż, który sprawia, że da się to oglądać. 3/10

Odpowiedz
#50
(24-06-2012, 15:48)military napisał(a): Bad Boys
3/10

do kroćset fur beczek! mać do chuja pana!*

I to jest właśnie to, wojskowy, za co się tak często stykamy. Bez pardonu dajesz Ucieczce z LA 9/10, bo jest komiksowa i campowa (a tak naprawdę po prostu źle zrobiona i, bynajmniej nie zamierzenie, zła) i zawzięcie bronisz The Divide, po czym w Bad Boysach, którzy są szczytem cool kina akcji (a więc przede wszystkim mającego dobrze wyglądać i oferować lekką, niezobowiązującą rozwałkę - i to prezentuje film już pierwszą sceną) z lat 90. i w mrocznym, komiksowym, fantastycznym Batman Returns na siłę doszukujesz się realizmu i błędów, których trzeba się uczepić tylko dlatego, że film Ci nie podszedł. Właśnie dlatego czasem lecą warny :)

Cytat:Oczywiście nie zabrakło żartu o pierdzeniu, sprzątaniu gówna i "humoru" związanego ze zwłokami

Dziwne, to kojarzy mi się bardziej z dwójką, niż z jedynką, ale może i tam też było.

* - za pozwoleniem samego zainteresowanego :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#51
Bad spojler...
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#52
Ok, Mefi, krótka piłka: czytałeś cały mój wpis czy tylko tę część z oceną?:) Bo myślę, że napisałem wszystko: główni bohaterowie mnie po prostu wkurwiają. Nic na to nie poradzę. To idioci, którzy starają się być zabawni. Wszystko inne może być w porządku, ale to oni są na ekranie przez większość czasu. Oni - zwłaszcza Lawrence - kładą ten film. Tea Leoni też mnie wkurza, bo zachowuje się jak ktoś pozbawiony instynktu samozachowawczego. Serio - już Money Talks było lepszym buddy-cop-movie, bo Chris Tucker był co prawda wkurzający, ale miał choć ODROBINĘ oleju w głowie.

Odpowiedz
#53
Aj, przesadzasz tam. Film jest świetny, najlepsze co wydalił z siebie Bay. Smith i Lawrence (jedyny obraz, gdzie jest on oglądalny, a nawet śmieszny) tworzą fajny duet. Zgrany zarówno scenariuszowo jak i humorystycznie. Masa scen perełek. To jeden z tych filmów, co się nigdy nie nudzą. Szczerze powiedziawszy, twój opis pasuje idealnie do dwójki, której nie da się oglądać. Chociaż widząc twoje wolty ostatnie to pewnie dasz 9/10 :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#54
Dobra sensacyjna komedia z zabawnym czarnoskórym duetem dogryzającym sobie wzajemnie w każdej sytuacji a grający ich Will Smith i Martin Lawrence ujmują luzem. Fabuła jak to w akcyjniakach nadzwyczajna może jakaś nie jest niemniej miło czasem obejrzeć ponownie ten tytuł. Z filmografii Baya jeden z nielicznych, które lubię. Dwójki nie widziałem i podobno nic nie straciłem.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10


Odpowiedz
#55
Najlepsze co wydalił Bay to "Twierdza" bo gra tam Connery, czadu daje muzyka Zimmera, nie ma miejsca na nudę i czasem jest zabawnie.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#56
Connery tam występuje. Do grania to on tam za wiele nie ma, a i jego sama obecność poziomu nie podnosi. Co z resztą pokazał wielokrotnie u progu swej kariery... "Twierdza" to taka tam fajowa głupotka, choć przez pryzmat kolejnych dokonań Beja wydaje się grobowo poważnym akcyjniakiem.

"Bad Boys" są klawi bo nie jadą na wybuchach, a na tytułowej parze wiecznie dosrywających sobie kumpli. Lawrence i Smith świetnie odegrali starych przyjaciół tworząc namacalną chemię, a ich w większości improwizowane kłótnie to kopalnia śmiesznych tekstów. Idealna komedia sensacyjna.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#57
Military - wyzwanie dla ciebie, spróbuj obejrzeć dwójkę :)

Jedynka to dla mnie takie 6/10, lata świetlne za Twierdzą, nie widzę powodów do zachwytów, nie widzę powodu do mieszania z błotem, ale sequel... oh my... nawet w Transformers 2 i 3 do takiej żenady wieeele zabrakło, ale lepszego pościgu niż ten z BBII Bay nie nakręcił (nie wiem czy ktoś w ogóle nakręcił), to jedyny powód dla którego ten film jeszcze mam na półce.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#58
Dokładnie. Dla mnie też The Rock zjada BB na śniadanie. W ogóle zjada wszystkie filmy Baya. Connery i Harris już sami sprawiaja, ze ten film jest lepszy, a do tego film poza nimi nie jest wcale słaby. No i Connery ma najlepszy tekst motywacyjny ever:

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#59
Cytat:Dla mnie też The Rock zjada BB na śniadanie.
Zgadzam się, "The Rock" jest zdecydowanie lepszym filmem niż "Batman Begins" :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#60
Cytat:No i Connery ma najlepszy tekst motywacyjny ever:

Kurde, nie pamiętałem tego!

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski Wolfman 95 7,584 18-12-2019, 20:08
Ostatni post: yacajackowski
  Ghostbusters (1984-2020) Juby 538 61,800 14-12-2019, 20:13
Ostatni post: Danus
  Jumanji (1995-2019) Gieferg 63 8,022 31-10-2019, 16:08
Ostatni post: Trailery Srailery
  Murder on the Orient Express (2017) / Death on the Nile (2020) Kuba 86 10,119 05-10-2019, 16:46
Ostatni post: Lawrence
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 226 28,454 11-07-2019, 21:01
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości