Ankieta: Jak oceniasz "Bad Boys For Life"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Bad Boys (1995-2020)
No spoko to wygląda, trochę oldschoolowo, trochę udaje Baya, ale trudno powiedzieć po zwiastunie jak wypadnie całość. Liczę na coś lepszego od dwójki, chyba nie wymagam za dużo?

Tylko kolory trochę jakby za bardzo przefiltrowane w jakimś nienaturalnym kierunku.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Mi też się podoba. Z tych wszystkich odgrzewanych kotletów, które w ostatnich miesiącach zawitały/zawitają do kin to Bad Boys wygląda chyba najsensowniej :)

Odpowiedz
Will jest jak Keanu - wiecznie młody :) przecież on wygląda dokładnie tak samo jak 20 lat temu. Za to Martin ... Schudnij!
A na poważnie, wygląda dobrze.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
Wy tak na serio? Każda sekunda tego i poprzedniego trailera sprawia mi dosłownie fizyczny ból.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Niepokojący objaw. Idź do lekarza.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
Nowy plakat, ale w sumie nic nowego :)
[Obrazek: 7503c08cfdb95a4dmed.jpg]

Odpowiedz
Szykuje się niespodzianka na początku roku?

https://www.rottentomatoes.com/m/bad_boys_for_life
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Niespodzianka finansowa także :)

https://www.boxofficemojo.com/article/ed3597665284/?fbclid=IwAR0uQu5ywy0PIq1vXhhXn9uejOUap3FN5oqr6kJsexB2vpcspyuo8Cgnb98

Odpowiedz
Bad Boys 4 Life dostało Cinemascore A, zaś aktualne przewidywania zakładają otwarcie na poziomie 70 milionów.

Sony już myśli o sequelu, a ja się zastanawiam kiedy ogłoszą czwartą część Gliniarza z Beverly Hills.

Odpowiedz
(18-01-2020, 09:09)marsgrey21 napisał(a): a ja się zastanawiam kiedy ogłoszą czwartą część Gliniarza z Beverly Hills.
Przecież już wiadomo, że powstanie dla Netflixa. Sam Murphy mówił, że po zakończeniu sequela do "Księcia w Nowym Yorku" ma się brać za gliniarza.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Ooo, to nie wiedziałem, albo zapomniałem :(

Odpowiedz
Biorąc pod uwagę że wrzucili ten film na styczeń, a marketing ledwo istniał, to pewnie samo Sony jest teraz otumanione pozytywnym odbiorem i sukcesem finansowym.

To że "Star Wars" i "Jumanji", dwa grudniowe blockbustery, radzą sobie znacznie gorzej niż poprzednie odsłony, też pewnie pomogło.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Jednak trochę zawód. Widać że reżyserzy inspirowali się trochę Bayem i jego stylem, jednak brakło im sporo. Realizacyjnie jest po prostu poprawnie, w przeciwieństwie do poprzednich części (zwłaszcza drugiej, która uważam za wizualna perełkę) nie ma jednak żadnej sceny która zapadłaby mi w pamiec, nic co by się wybijało ponad resztę (poprzedni pościg na moście czy strzelanina w domu u haitanczykow z poprzedniej części). Brak tu ujęć po prostu ładnych i efektownych, czyli to co Bay potrafi wyłapywać najlepiej. Akcji samej w sobie też nie ma wiele, jak już jest to niczym się nie wyróżnia. Jest trochę dłużyzn, zbędnego wtykania dramatycznych wstawek co mi nie pasuje do koncepcji tej serii i mniej humoru (co patrzac na reakcję na humor poprzedniej części będzie dla niektórych plusem). Fabuła i całe podłoże dla akcji jest nijakie i napisane chyba na kolanie pomiędzy kreceniem kolejnych scen. Plusy? Kilka smaczków i odwołań do poprzednich części, kilka ładnych widokow mimo wszystko no i największy plus- chemia między Willem i Martinem. Uwielbiam ten duet i w tej części jest to najmocniejsza strona, coś co udało się powtórzyć po poprzednikach, ich interakcje, potyczki słowne, humor i cała przyjaźń jest nie do podrobienia. Generalnie jest to film dla fanów serii, ale w moim przekonaniu najsłabszy. Taka Bayowizna dla ubogich. Za duet głównych bohaterów jednak punkty rosną i dam 6/10.

Odpowiedz
Z kolei mnie film bardzo przypadł do gustu, a szedłem na niego z zerowymi oczekiwaniami. Ogromnie miła niespodzianka - to bezpretensjonalne kino akcji rodem z lat 90., które jednak nie zeruje tylko na nostalgii i bacznie przygląda się konkurencji. Mały budżet służy, ludzie krwawią i przeklinają, a całość wydaje się być zrobiona naprawdę od serce, a nie tylko dzięki wyliczance w Excelu.

Odpowiedz
Jestem zaskoczony, jak bardzo polubiłem nową część. Nie byłem jakiś fanem tej serii nigdy, ale w sumie lubiłem dość jedynkę. Dwójkę mniej, ale daję jej dodatkowe punkty, za to jak wygląda, bo to trochę odlot. Chociaż przyznaję, że dawno już nie widziałem nic z tych filmów.

Trójka jednak siadła mi od samego początku. Oczywiście, że to super przegięte kino akcji. Jednak to z czym nowi reżyserzy poradzili sobie rewelacyjnie, to balans między humorem i powagą. Jest tu kilka super poważnych scen, a relacja dwóch głównych bohaterów wchodzi w tej części na taki poziom, że wow. Da się rzeczywiście w nich dostrzec ludzi, którzy są sobie bardzo bliscy, ale jednocześnie mają swoje podejście do różnych tematów. Chyba pierwszy raz w tej serii Mike i Marcus są tak ludzcy. Pomaga temu wrażeniu to, że duet aktorski działa bardzo dobrze. Ważna sprawa to też taka, że humor nie wędruje w ogóle w te rejony, które tak lubił Bay. Nie ma tutaj klimatów z kostnicy w dwójce, czy psa srającego w mieszkaniu z jedynki (chociaż tę scenę w swoim debilizmie, to aż lubię).

Fabularnie zrobiło się telenowelowo, co zresztą wyśmiewa film w ramach swojej samoświadomości. Jakoś mnie to nie boli. Kurde, wszystko mi tu działa. Źli ciekawi, akcja rozbuchana, nakręcona trochę w stylu Baya, ale jakby ciut bardziej stonowana. Czasem może trochę brakowało jego ręki w scenach akcji, chociaż z drugiej strony, patrząc na jego aktualne dokonania, to nie - jednak nie. Bardzo dobrze się stało, że jego rolę ograniczono tutaj do sympatycznego minimum.

Jeszcze wracając do złych. Nieźle wykreowano tutaj poczucie zagrożenia. Czuć, że wrogowie są zdeterminowani, potężni i nie ma z nimi żartów. Zresztą przy ich wątku nie ma w ogóle humoru. Krwawo jest, kiedy krwawo być powinno, przekleństwa są, kiedy być powinny. Nie są to groteskowe dodatki, żeby było zabawniej. Oj nie. Trochę mi w ogóle nastrojem przypominał ten film "Lethal Weapon 2". Niby wesoło, niby trochę komedii, ale jednak pewne sprawy są bardzo poważne.

No lubię.
8/10, a co mi tam
.

Odpowiedz
Bardzo miła niespodzianka na początek roku.

Dawno nie widziałem filmu z tak naturalną, niewymuszoną aurą wysokobudżetowych akcyjniaków sprzed 2004 roku (chyba wtedy zaczęły się te absurdy z kategoriami wiekowymi przyznawanymi przez MPAA). Obawiałem się, że będzie grzecznie, ale to wciąż BAD Boys z idelnie imitującą Baya ręką reżyserów. Duet Mike-Marcus, humor, sceny akcji (poza finałem) i scena z kapitanem - rewelacja. Być może najlepsza część serii, która o wiele lepiej sprawdza się jako akcyjniak z motywem "we're the family" od trzech ostatnich Szybkich i wściekłych.

Odpowiedz
(04-02-2020, 10:02)Juby napisał(a): Być może najlepsza część serii, która o wiele lepiej sprawdza się jako akcyjniak z motywem "we're the family" od trzech ostatnich Szybkich i wściekłych.

Jak ktoś woli bardziej przyziemną akcję i lubi motyw "family" to Bad Boys For Life mu się spodoba :) Ja daję 7.5 i uważam, ze to jest bardzo udany powrót po latach. Po tym filmie i Gemini Man jest już pewne, ze Will Smith przeżywa kryzys wieku średniego, w obu mamy motyw godzenia się ze swoim wiekiem. I te filmy są chyba dla niego jakąś formą terapii ;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
Trójeczka odhaczana i ze zdziwieniem stwierdzam, że nie była aż taka zła jak myślałem. Myślałem, że dam 0/10, a tu proszę - 5/10 spokojnie styknie. Największy plus - w prologu w scenie w szpitalu przez 2-3 sekundy słychać to wybitne dzieło muzyki filmowej:


Poza tym niektóre teksty są zaskakująco dobre i najważniejsze: Will Smith ciągle czuje rolę (grubas Lawrence już niekoniecznie).

Jutro odpalam jedynkę. Mówicie, co chcecie, ale Bay w latach 90. XX wieku miał niesamowity zmysł plastyczny. Jego filmy są mistrzowsko sfilmowane, skadrowane i pokolorowane. Bardzo przypominają mi klasycznego Tony'ego Scotta.

Odpowiedz
No ja nie będę taki szczodry. Ogólne szkoda klawiatury na ten badziew, więc skrótowo:

+ Chwilami kompozytor wykorzystuje motywy z jedynki (choć wieśniacko zremixowane)
+ Lawrence rozczulający się nad nowonarodzonym wnukiem

- Lawrence sprawia wrażenie zbyt grubego, żeby nawet wypowiadać swoje kwestie z jakimkolwiek zaangażowaniem
- totalnie zmarnowany Joe Pontaliano, autentycznie wściekłem się na to, co zrobili z Kapitanem Howardem
- totalnie chybione i wymuszone żarty
- historia nie ma za grosz sensu, w dodatku pierdzieli chronologię wydarzeń z poprzednich części
- 4/5 filmu zbacza z komedii na tory taniego dramatyzowania i żałosnej telenoweli
- sceny akcji bez polotu i jakiegokolwiek pierdolnięcia
- CGI finał mogę skwitować tylko głośnym WTF
- cała ta otoczka z cyber-techno-gówna sprawia, że durna dwójka jawi się jako szczyt wysublimowanej szkoły filmowej
- Will Smith już któryś film z rzędu jedzie na autopilocie

Zmarnowane ilenaście tam godzin ten rozwleczony szajs trwa.

Bad Boys - 10/10
Bad Boys 2 - 5/10
Bad Boys 3 - 2/10


PS. Co do Michaela Baya, pełna zgoda. Ba, pokuszę się o stwierdzenie, że filmy tego pana ZAWSZE wyglądają rewelacyjnie, nawet jeśli reszta aspektów jego produkcji puka od spodu dna. Ma on rewelacyjny, niepodrabialny styl i zmysł wizualny, czego dowodem jest najnowsza odsłona tej serii, która dwoi się i troi by naśladować Baya, ale niezgrabnie wywala się na pysk przy każdej próbie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Ja do trójeczki podchodzę niebawem, ale zastanawia mnie jakim sposobem Bayowi udaje się trzymać taki wizualny styl mimo tego, że co film zmienia operatora zdjęć.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ghostbusters (1984-2020) Juby 540 69,538 15-06-2020, 04:18
Ostatni post: Wyatt Earp
  Murder on the Orient Express (2017) / Death on the Nile (2020) Kuba 83 11,879 11-06-2020, 23:39
Ostatni post: Kuba
  Seria Sherlock Holmes (2009-2020) Anonymous 220 32,199 06-06-2020, 00:49
Ostatni post: Rozgdz
  Top Gun: Maverick (2020) reż. Joseph Kosinski Wolfman 99 10,154 02-04-2020, 18:50
Ostatni post: Lawrence
  Jumanji (1995-2019) Gieferg 63 9,702 28-02-2020, 22:12
Ostatni post: ugh



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości