Batman Begins (2005)
#41
Gieferg napisał(a):Z wyjątkiem sceny, z której pochodzi poniższy screenshot:
To prawda i co ciekawe w TDK wygląda równie źle. Ale już podczas rozmowy z Gordonem lub Rachel jest super.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#42
Też zrobiłem sobie powtórkę z Batmanów Nolana i wiem, że jak wyjdzie jakiś Master Edition Gold Platinium Collection to te filmy zagoszczą u mnie na półce.
Co do samego filmu: podpisuję się praktycznie pod wszystkimi Waszymi opiniami z tym, że mnie Katie nie przeszkadza. Powierzchownie pasuje idealnie, a i aktorsko nie ma tragedii. Nie wiem jak będzie w TDKR, ale Gotham w BB podoba mi się dużo bardziej niż w TDK. Jest brudne, bardziej mroczne, nie ukrywam, że dużo robią odpowiednie filtry, ale mimo wszystko jest lepsze.
No i to film przede wszystkim o Waynie co jest cholernie interesujące.

Jak dla mnie 10/10 i jeżeli TDKR będzie na poziomie TDK (a czytałem, że pomiędzy BB, a TDK) to Nolan stworzył coś wielkiego, coś do czego będę wracał wielokrotnie.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#43
Cytat:Poza tym - zabijcie mnie - ale naprawdę podoba mi się Katie Holmes w roli Rachel, tak wizualnie jak i aktorsko (zwłaszcza w scenie rozmowy z Cranem w Arkham). Nie jest to ani specjalnie zagrana, ani tym bardziej napisana rola, ale lubię ją i tyle. I żałuję - przy całej sympatii dla Maggie Gyllenhaal - że nie powtórzyła jej w TDK.
Dokładnie.
Cytat:Też. Tak czy siak w jednym się zgadzamy - w obu filmach powinna zagrać ta sama aktorka, a która to już zależy od osobistych preferencji :)
Właśnie. Przez zmianę aktorki w sequelu, mam wrażenie, że to zupełnie inna postać, że Rachel z TDK wcale nie przeżyła wydarzeń na Narrows, że wcale nie łączą je lata przyjaźni z Bruce'em. Przez co zupełnie mnie ta postać w TDK nie obchodzi.
Cytat:Szkoda tylko, że Crane nie dostał jakiegokolwiek sensownego zamknięcia swojej roli w tym filmie, niby naprawiono to na początku TDK, ale pozostał pewien niedosyt.
A mi akurat zakończenie roli Crane'a przy wczorajszym seansie bardzo podeszło. Świetnie pokazuje to jego czerpanie z potęgi umysłu. W oczach dziecka pod wpływem gazu jest strasznym potworem na ziejącym ogniem koniu. W oczach osoby uodpornionej na gaz, zwykłym pajacem, którego można pokonać paralizatorem :).
Cytat:No i to film przede wszystkim o Waynie co jest cholernie interesujące.
Właśnie! Ten film buduje postać Wayne'a od początku do końca. Dopiero gdy Bruce jest fizycznie i merytorycznie ukształtowany, zakłada kostium. Uwielbiam to w Begins.

Jeszcze jedno złapałem się na tym, że myśląc o tej serii, nigdy nie myślę, że jednym z komiksowych przeciwników był Ra's Al Ghul. A to naprawdę świetna postać.

Odpowiedz
#44
BB to najlepszy współczesny Batman, a może i najlepszy Batman w ogóle. Z prostego powodu: tutaj Batman musi się STARAĆ.

Ostatnio myślałem nad tym, co mnie wkurza w Batmanach - i doszedłem do wniosku, że wadą tych filmów jest to, że Batman wyjmuje z dupy akurat potrzebne mu narzędzie. Joker kombinuje balon z zabójczym gazem? Nie ma sprawy - bo tak się składa, że Batman ma bat-samolot z bat-nożycami, które zostały stworzone właśnie w celu odczepienia balona z zabójczym gazem. Batman musi znaleźć Jokera? Nie ma sprawy - tak się składa, że ma do dyspozycji super-sonar, który może namierzyć każdego i wszędzie. Mr Freeze atakuje w muzeum? Jak to dobrze, że Batman ma bat-łyżwy.

Batmobil jest uszkodzony? Spoko, przez cały czas był w nim ukryty bat-motor! Nawet jeśli nie był, bo chyba Morgan Freeman powiedziałby o tym szczególe w poprzedniej części.

Trzeba się pozbyć rekina? Robin, podaj mi bat-sprej na rekiny.

Naprawdę niedaleko jest od bat-motoru czy bat-samolotu z nożyczkami od bat-spreju na rekiny. I to mnie wkurza. Zawsze kiedy pojawia się jakiś problem, okazuje się że Batman ma gadżet specjalnie na taką okazję. Batman Saves the World nabijał się z tego w pierwszorzędny sposób.

W BB Batman musi kombinować i przygotowywać się na kolejne starcia, ucząc się na błędach. I to jest świetne. Tego brakuje we WSZYSTKICH innych filmach o tej postaci. I założę się, że będzie brakowało też w TDKR.

Odpowiedz
#45
Ale fakt, że Batman jest zawszy na wszystko szalenie przygotowany stanowi jego esencję, zarówno w komiksach jak i nawet w grach. Choć powiem, że brak tegoż przygotowania uczyniłby filmy na pewno bardziej emocjonujące i wydaje mi się, że w jakimś stopniu dostaniemy to w Rises.

Ten kadr z trailera stanowi wyraźny dowód na to, że Batman będzie musiał uczyć się na błędach:
:)
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#46
Czekam z niecierpliwością na jutrzejszy wieczór, kiedy to sprawdzę TDKR na własne oczy - oczekuję, że Batman nie wyjmie bat-spreju na Bane'y.:)

Generalnie jednak chodzi mi o to, że Batmana nic nie zaskakuje. Nawet na obecność Jokera na własnej imprezie reaguje stosunkowo spokojnie, jakby nie było to nic szczególnego. Nawet kiedy Joker podaje mu mylną wskazówkę, przez co ratuje Denta, nie wyrywa mu się nawet drobne "WTF". Nie lubię bohaterów, których nie można niczym zaskoczyć, bo to pozbawia ich przygód dużej dawki emocji. Nie twierdzę też, że Batman powinien robić głośne "WHAAAAAAT?!" co pięć minut, ale żeby dochodził do wniosku, że popełnił błąd, nie był przygotowany i musi coś zrobić inaczej. Bez tego wydaje się, że złapanie przestępcy to tylko kwestia tego, kto ma szybszy samochód albo kto jedzie po mniej zakorkowanej ulicy.

Odpowiedz
#47
military ma trochę racji, aczkolwiek w konwencji Burtona mi to nie przeszkadza, bo to czysty komiks.

U Nolana jednak, przy tym (pseudo)realistycznym podejściu właśnie tak powinno być.

Odpowiedz
#48
Cytat:Szkoda tylko, że Crane nie dostał jakiegokolwiek sensownego zamknięcia swojej roli w tym filmie, niby naprawiono to na początku TDK, ale pozostał pewien niedosyt.
może naprawią lepiej w TDKR
Cytat:żeby dochodził do wniosku, że popełnił błąd, nie był przygotowany i musi coś zrobić inaczej
chyba jednak było, chociażby "i see now what I have to become to stop men like him"

Odpowiedz
#49
Widzę, że wszyscy sobie przypominają :) Nie jestem wyjątkiem, choć może nie będę piał na temat żadnego z filmów - w obu zresztą jest mniej więcej tyle samo mega durnot, co momentów wybitnych. BB jednak wygrywa jak dla mnie pod względem klarowności - tu wszystko idzie z punktu A do B i ogląda się to zwyczajnie fajnie (choć emocje są w tym filmie letnie trochę), ten cały początek działań (tylko czemu Wayne nie mógł wypruć flaków z małego Jeoffreya?!). Z kolei TDKR ma siłę w postaci Jokera, ale jako całość jest trochę zbyt przekombinowany i nie sprawdza się w swoich założeniach (podejmowane przez Nolana tematy zwyczajnie nie mogą zostać uniesione przez lekkość świata przedstawionego - vide słynna scena z barkami). Dla obu jednak 8 / 10

PS. I zgodzę się co do Holmes - powinna zostać w drugim filmie.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#50
Też powtórzyłem sobie Batmany Nolana i z Begins jestem bardzo zadowolony. Jak już dużo osób wspomniało, dużym plusem otwarcia trylogii jest fajnie rozpisany Batman, wyjaśnienie jego motywów, a także pokazanie genezy stroju. Gotham zdecydowanie lepiej prezentuje się tu, niż w TDK, gdzie było mi kompletnie obojętne.
Nie chcę się powtarzać po reszcie, więc zwrócę uwagę szczególnie na jednego pana: Cillian Murphy jako Scarecrow. Choć na ekranie nie jest długo, to kiedy tylko się pojawia, nie można od niego oderwać wzroku. Podobnie jak Michael Shannon, on jest wręcz stworzony do grania psycholi (aż mam ochotę na powtórkę Red Eye) :) Wystarczy jedno jego spojrzenie, a klimat wzrasta dwukrotnie.
Sam Scarecrow też jest dobrze rozpisany, uwielbiam scenę z dialogiem You want my opinion? You need to lighten up!

Bardzo dobry film, bardziej konsekwentny od TDK i lepiej prowadzący tytułowego bohatera, ale TDK za to ma plus o nazwie Joker, którego podważyć nie sposób.

Odpowiedz
#51
Vidmo Begins

Odpowiedz
#52
Po powtórzeniu Batman Begins dociera, jak bardzo zaszkodziła TDK podstawowa zasada realizacji sequelów - więcej i szybciej tego samego. Więcej doprowadziło do zagmatwania fabuły, szybciej do sraczkowego montażu i scen walki które poznaje się tylko po odgłosach, bo nic nie widać. Begins ma specyficzny klimat tam, gdzie TDK udaje realizm, bohatera z misją, zamiast wydmuszki, nawet Alfred zamiast niańką do przewijania pieluch jest tylko pomocą dla bohatera, który jeszcze nie umie samego siebie określić. Begins ma prostszy i bardziej konsekwentny scenariusz, nie wchodzi tak często w gromkopierdność jak kontynuacja, ogólnie jest mniej przegadany i dlatego lepszy.

Z minusów dorzuciłbym znokautowanie jednego z ninja przez Alfreda kijem golfowym, troszkę za dużo humoru. Dla mnie 8/10.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#53
Też sobie odświeżyłem, bo widziałem film w kinie, a potem jakoś raz na DVD, oglądając jednym okiem. To rzeczywiście najlepszy film o Batmanie, ale wcale nie bardzo dobry. Jako film Nolana, jest najbardziej spójny z trylogii i najmniej denerwuje. Przy tym nie bawi się w mądrości i moralizatorstwo w tak napuszony sposób, jak robi to później.

No i przede wszystkim: Batman nie jest taką pierdołą. Jasne, ma potknięcia jeszcze na początku działalności, ledwo udaje mu się przeskoczyć z budynku na budynek, ale to wszystko dlatego, bo jest człowiekiem. Ale tu Nolan pamięta, że Bruce Wayne jest człowiekiem, ale nie pierdołą, jak później. To fajne. NO I DZIAŁA JAK BATMAN. Nie działa jak idiota wskakując pośród uzbrojonych zbirów i walcząc z nimi, gdzie główny gadżet, jaki mu pomaga to bat-scenariusz wymuszający na przeciwnikach uległość. Tutaj działa z ukrycia, jak przystało na świetnie wyszkolonego ninja, i operuje strachem, który amplifikować miał przecież kostium nietoperza. Aż dziw bierze, że Nolan o tym wszystkim potem zapomniał.

Trzeci akt jest najsłabszy, razem z tą całą mikrofalówką. Szkoda, że nie można zrobić filmu o Batmanie, który w trzecim akcie nie próbuje nas poruszyć tym, że Gotham wybuchnie albo oszaleje.

Siedem mikrofalówek na dziesięć
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#54
Cytat:Nie działa jak idiota wskakując pośród uzbrojonych zbirów i walcząc z nimi, gdzie główny gadżet, jaki mu pomaga to bat-scenariusz wymuszający na przeciwnikach uległość.

Nie, o ile zapomnimy o pierwszej akcji w kostiumie, która kończy się dokładnie tym. No ale mogłeś to przegapić z powodu koszmarnego montażu scen bitek :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#55
To prawda, walki zmontowane są koszmarnie, choć do tej akurat nawet to pasuje (bo oglądamy ją niejako z perspektywy Falcone'a, o ile pamietam). Różnica jest taka, że tam Batman: 1) ma element strachu (w TDK jest traktowany jako "ryzyko zawodowe" i naturalne zagrożenie właściwie, bo ciągle wszystkim się pokazuje) i najpierw napędza stracha bandziorom ściagając ich pojedynczo, 2) jego przeciwnicy są conajwyzej uzbrojeni w pałki. W TDK i TDKR w taki sam sposob rzuca się na bandytów z bronią palną.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#56
(28-07-2012, 12:03)Crov napisał(a): Trzeci akt jest najsłabszy, razem z tą całą mikrofalówką. Szkoda, że nie można zrobić filmu o Batmanie, który w trzecim akcie nie próbuje nas poruszyć tym, że Gotham wybuchnie albo oszaleje.

Ja nie wiem, co niektórzy chcą od tej maszyny. Nigdy nic do niej nie miałem. Powiem więcej, mnie się ona nawet podoba ;)
Akurat w BB plany przeciwników były bardzo fajnie uzasadnione, cała ta otoczka z Ligą Cieni i ich gadanie o degradacji cywilizacji (porównanie do Rzymu itp.) wypada całkiem wiarygodnie i bez napuszenia.
Chociaż zgadzam się, że odejście od schematu 'całe Gotham zostanie rozwalone jak zawiedziesz' byłoby wskazane.

Odpowiedz
#57
TDK odszedł od tego schematu, oglądaliście? To taki film z 2008 roku :)

Odpowiedz
#58
Wiem, nawet miałem wspomnieć, ze w TDK pod tym wzgledem jest lepiej. A motywacja Ra'sa jest okej. Tylko ogólnie drażni mnie "epic of epic epicness" Batmana. Że nie można po prostu opowiedzieć o starciu z bandziorem, który chce go dorwać (w końcu Bane w komiksach chciał się zmierzyć z Batmanem, jako asem ciała i umysłu), tylko musi być coś wielkiego - szaleństwa, eksplodujące barki, bomby...

#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#59
Ja do wizji Nolana nic nie mam, ale w tej kwestii przyznaję rację, dlatego osobiście preferuję konwencję z filmów Burtona i gier z cyklu Arkham ____, do których to wszystko znacznie bardziej pasuje. Nawet w TASie, który jest wystylizowany na czarny kryminał i lata 40-te było to znacznie bardziej adekwatne.

No i tak jak piszecie - szkolenie ninja, budzenie strachu, działanie z ukrycia, przemyślane eliminowanie kolejnych przeciwników. Nolan naprawdę zapomniał o tym w sequelach.

Odpowiedz
#60
Proponuje zrobić sobie powtórkę z TDKR, bo Nolan nie zapomniał tam o działaniu Gacka. To, że w jednej czy dwóch scenach rzuca się w środek bandy wrogów(jak robił setki razy, przy okazji praktycznie każdej interpretacji tej postaci w komiksach, filmach, grach), jeszcze nic nie znaczy. Bo działa tam też jak na Batmana przystało. Sceny w tunelach, gdzie kontroluje światło i jak zjawa obezwładnia kolesia z kałachem. Czy też Beginsowy motyw, zwisania z sufitu i zajścia kolesia od tyłu. Pozatym gdy już walczył na "otwartym terenie", to robił to jak Gacek powinien, agresywnie obijając łokciami po twarzach.

A co do wspomnianego epic of epicness, to też pusty argument, bo przecież nic złego z tego dla filmów nie wynikneło. Dzięki szaleństwu Jokera, mieliśmy zajebistą zabawę nie tylko z gackiem ale i z całym miastem(a motyw osobistych relacji i zależności nietoperza i klauna, były i tak mocno nakreślone). Natomiast motyw oblężenia Gotham przez Bane'a był jak najbardziej in plus. Nie umniejszało to jego osobistej konfrontacji z Wayne'em, a dodało rozmachu który wyszedł filmowi na dobre.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Batman (temat ogólny) Mental 1,063 140,507 02-10-2019, 08:30
Ostatni post: Juby
  Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) Arahan 7 1,045 26-04-2018, 23:17
Ostatni post: werter
  V for Vendetta (2005) Mental 34 9,692 06-11-2016, 19:35
Ostatni post: Phil
  Batman vs Predator (Fox/Warner, 2019) [żart] Templar 11 3,088 19-09-2016, 23:26
Ostatni post: Gieferg
  Batman: The Movie (1966) Mierzwiak 13 4,218 25-05-2013, 23:29
Ostatni post: shamar
  Superman/Batman: Apocalypse (2010) Drawski 2 2,196 30-12-2010, 00:15
Ostatni post: shamar
  Batman: Dead End (2003) [fan-film] dillinger 5 2,111 19-04-2008, 22:43
Ostatni post: Glut



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości