Batman: TAS / TNBA / Batman Beyond
#41
Jeśli zaś chodzi o TNBA to wygląd niektórych postaci uważam za chybiony, mam tu na myśli Riddlera, Catwomen, Scarecrow, Poison Ivy, Mr.Freeze i Jokera (w przypadku dwóch ostatnich nie podobały mi się oczy). Dobrze natomiast że zmienił się wygląd Bane, Ventriloquista, Killer Croca i Mad Hattera. Cieszy też fakt że epizodycznie pojawiają się Nightwing i Firefly. Do moich ulubionych odcinków śmiało mogę zaliczyć:

Sins Of The Father - głównie za wprowadzenie nowego Robina i scenę kończącą odcinek w której pojawia się Dick Grayson. Tim Drake w roli Robina to żółtodziób, ale z potencjałem i zadatkami na naprawdę dobrego pomocnika dla Batmana.

You Scratch My Back - bo mało tu Batmana a więcej Nightwinga, który jest trochę rozdarty uczuciowo między Batgirl a Catwomen. W pamięci jednak zapada mi scena na początku odcinka z uciekającym bandytą...

Over The Edge - czyli co by było gdyby, ze świetnym wejściem z drzwiami Bane.

Animal Act - pokazujący bliżej relacje Batmana i Nightwing

Old Wounds - przyczyny rozpadu Dynamic Duo




Odpowiedz
#42
Akurat design Batmana i Stracha Na Wróble w TNBA to strzał w dziesiątkę. Lifting reszty postaci to katastrofa, podobnie jak rozłożenie akcentów (choć to zaczęło kuleć już w TAS, wraz z pojawieniem się Robina) - z ciekawego dla każdej grupy wiekowej serialu zrobiła się zwykła głupkowata kreskówka tylko dla pięciolatków.

Nie pamiętam już tytułów, ale największe wrażenie na mnie zrobiły te najrealniejsze odcinki, gdzie Batman ścierał się z mafią i policją. Tu mogę przytoczyć z pamięci epizod "Point of View", gdzie większość historii to retrospekcje z perspektywy trzech policjantów. Batman jest tu postacią drugoplanową, a najważniejszym wątkiem jest śledztwo wydziału spraw wewnętrznych badające wtopę podczas próby zatrzymania barona narkotykowego (czaicie to? Kto by się domyślał, że taka tematyka zostanie liźnięta przez serial animowany na podstawie komiksu!).

Kolejnym odcinkiem, który zapadł mi bardzo dokładnie w pamięci był ten, w którym Batman próbował powstrzymać mafijne porachunki. Stary gangus miał zeznawać w sądzie jako świadek koronny, ale zrezygnował, kiedy dowiedział się, że jego syn przedawkował i postanowił wyruszyć w miasto szukać zemsty. Przewinął się tam też ksiądz bez nogi i ogólnie całość jest wprost z innej "bajki". Czysta klawość.

Swego czasu zrobiłem sobie kompilację najlepszych, najdojrzalszych odcinków i trzymam ją sobie na wypadek, kiedy by mnie naszło na powtórkę.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#43
Cytat:Akurat design Batmana i Stracha Na Wróble w TNBA to strzał w dziesiątkę

Prawda.

Hitchu, a nie miałeś przypadkiem spłodzić jakiegoś artykułu o Animated Series na stronkę?

Odpowiedz
#44
Miałem, ale życie różnorako kieruje obranymi ścieżkami, a dodając do tego niewyobrażalne natężenie mojego lenistwa i słomiany zapał, tekst utknął na etapie wstępu :)
Myślę, że przy kolejnej powtórce wrócę do tego projektu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#45
Cytat:Myślę, że przy kolejnej powtórce wrócę do tego projektu.

Trzyma za słowo i w razie czego służę pomocą, np. przy opisie antagonistów :)

Odpowiedz
#46
Cytat:Akurat design Batmana i Stracha Na Wróble w TNBA to strzał w dziesiątkę

Porównując z tym z TAS na pewno, ale ogólnie mówiąc mi się nie podobał.
Gdy po raz pierwszy zobaczyłem tą postać nie mogłem uwierzyć że to właśnie Scarecrow.

Odpowiedz
#47
Jak dla mnie, perfekcyjnie zgrywał się z definicją kogoś, kto wywiera wpływ na innych strachem (pętla na szyi - zajebisty detal!).
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#48
Przeraża mnie debilizm trzeciego sezonu animowanego Batmana (ten z nową, tandetną czołówką i tytułem). Historie są głupkowate, a design postaci, poza tymi wprowadzonymi wcześniej, przypomina raczej projekty do Królika Bugsa. Do tego trzeba dodać poronione dialogi oraz humor, który nie jest nawet dobry, pomijając jego zasadność. Jednym słowem - katorga. Co ciekawe, niektórych epizodów w życiu nie widziałem. A dodając, że nie opuściłem żadnego odcinka na Polsacie czy TVP muszę stwierdzić, że chyba celowo nie zostały wyemitowane. To dopiero jaja! Polsat zrezygnował z badziewia.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#49
...co nie zmienia faktu, że da się w nim znaleźć kilka odcinków, które są albo prawdziwymi perełkami, albo zwyczajnie bardzo dobre. Po pierwsze i najważniejsze - Mad Love, czyli origin story Harley Quinn. Absolutna czołówka serialu - epizod, w którym kilka scen autentycznie powoduje ciary na plecach. Najlepsza?
Dalej: Over the Edge, czyli odcinek zaczynający się najazdem policji na willę Wayne'a, Legends of the Dark Knight, czyli odcinek, który posłużył za podstawę najlepszej części "Batman: Gotham Knight" i ten odcinek z Clayface'em, którego nazwy nie pamiętam (ten z dziewczynką, z którą zaprzyjaźnia się Robin).
Oprócz wspomnianych, fakt - w tym sezonie jest sporo mamałygi. Nowy design w kilku przypadkach jest niezły (Scarecrow, Batman, Robin, Nightwing, Poison Ivy), a w kilku mocno nieszczególny (Joker, Kapelusznik, Gordon). Ale i tak największa krzywda spotkała Riddlera:
[Obrazek: 90882-2278-riddler.jpg][Obrazek: riddler1.gif]
I na koniec dla jasności - w pierwszych sezonach też trafiały się mocne wpadki. Mój ulubiony przykład: odcinek świąteczny, w którym Batman i Robin chcą obejrzeć "It's a Wonderful Life" w telewizji, ale muszą patrolować ulice Gotham. LOL
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
#50
Ciuniek, nie zrozumiałeś. Nie mówiłem o TNBA, tylko w dalszym ciągu o Batman TAS tylko ze zmienioną czołówką (TNBA miało opening TASu) i tytułem ("The Adventures of Batman & Robin"). Ten sezon zaczął się od odcinka z wprowadzeniem Bane'a, który był ostatnim w miarę dobrym jak na razie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#51
No to ok. Po prostu odcinki Batmana są dzielone na sezony jak się komu podoba i to mnie zmyliło. Wiki podaje, że TNBA jest sezonem trzecim, a "Bane" to połowa drugiego ;). Tak jak przeglądam listę tytułów, to kilku faktycznie nie kojarzę, ale kilka wspominam ciepło: Baby-Doll, Depp Freeze, Harley's Holiday, Riddler's Reform.

Ech, też w wolnej chwili muszę sobie zrobić większą powtórkę...
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
#52
No, podział na sezony to temat na osobny artykuł. Jedni podają kolejność z TV, inni z wydań na DVD. A tych też było trochę. W pierwszym, TNBA było częścią TASu, po to by za jakiś czas wyszło jako osobny serial (choć z czołówką TASu). Inne wydania przetasowały kolejność tak by Robin pojawiał się już w pierwszych epizodach, a miejscu gdzie powinny być odcinki z późniejszych lat, były te z 1992. Masakra. Ściągnięcie konkretnego odcinka kierując się tylko numeracją na Wikipedii lub IMDB graniczy z cudem :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#53
Niedawno zapuściłem niektóre odcinki tego zacnego serialu (która kreskówka dla dzieci może dzisiaj się poszczycić PRAWDZIWĄ bronią?!).
Podziemni Mieszkańcy - Batman natyka na kradnące dzieci pracującego dla jakiejś mendy z kanałów. Bez kitu, ten koleś zmusza dzieciaki do niewolniczej pracy, nie pozwala im się odzywać, za karę zmusza ich siedzenia w świetle lub daje na pożarcie aligatorom, a jeszcze wmawia im, że tylko on nimi się zajmuje, jest ich rodzicem itp. Dziś nie przeszłoby to do serialu dla dzieci! I ciekawe zakończenie, gdzie Batman mówi złolowi, że może ulec pokusie zastąpienia kata (Po tym jest scena jak dzieci są na wolności, co daje nam spekulacje czy Batman zabił gnoja).
Kot i Czerwony Pazur - kolejny rewelacyjny odcinek. Catwoman nie chce, żeby wybudowano pole golfowe na terenie górskich lwów. Co robi? Nie kochani, nie przywiązuje się drzewa łańcuchem i nie krzyczy hasełek: ?Precz z burżujami! Niech żyje zoofilia!?. Zakrada się na teren budowy, by znaleźć dowody na jakieś malwersacje. Ale teren budowy okazuje się przykrywką dla terrorystów pod przewodnictwem jakiegoś groteskowego babochłopa (w końcu trzeba zachęcić dzieci), którzy zamierzają zakończyć 9. Żywot Catwoman za pomocą PRAWDZIWEJ BRONI PALNEJ STRZELAJĄCEJ NABOJAMI. Utkwił mi się jeden dialog między Batmanem a Czerwonym Pazurem:
- Nie spodziewałem się kobiety
- Jakieś antyfeministyczne poglądy?
- Wszystkich przestępców traktuję po równo.
I akcja wspomniana przez Hitcha:
Cytat:W tym odcinku Batman przeczwytuje wirusa od terrorystow. I co robi? Nie, nie strzela z dupy niebieskim laserem.
Wsiada do cysterny z benzyna rozlewa ja wszedzie wokol pojemnika z wirusem, ze skladu amunicji bierze granaty i wypieprza wszystko w powietrze, a potem jedzie cysterna i wpierdziela sie w inne pojazdy, a ogien ktory wlokl sie za ciezarowka dostaje sie do zbiornika na benzyne, wysadza cysterne, a wybuchajaca cysterna wyasadza kolejne pojazdy i budynki.
Ogolnie rzecz mowiac wszystko trafia jasny kurcze pieczone :)
Spotkanie w Ciemnej Alei - Batman trafia na umówione spotkanie z bliską znajomą. Szkopuł w tym, że dzielnica jest zamieszkana przez margines społeczny. Ale margines społeczny chce wysadzić w powietrze w imię postępu i cywilizacji biznesowa kanalia, bo wszyscy tamtejsi to przestępcy. Podobało mi się, że Batman próbując powstrzymać przestępców co chwila musi pomóc mieszkańcom Crime Alley. I scena, gdy
Marzenia w Ciemności - Najlepszy epizod z udziałem Scarecrowa. Batman za sprawą jego gazu ma halucynacje i trafia do psychiatryka. Nic nie będę mówił, tylko polecał.
Jeśli jesteś taki sprytny, to dlaczego nie jesteś bogaty? - debiut Riddlera. Sporo zagadek zmuszających do myślenia (no może zagadka Minotaura za prosta), pegasusowy klimat i klimatyczne zakończenie (nie będę zdradzał).
Prawie złapany - Joker, Two Face, Penguin, Killer Croc i Poison Ivy opowiadają o tym kto był najbliższy z nich zabicia ich wroga. Kupa żartów, zwrotów akcji i ogólnie jeden z lepszych epizodów.
Co jest rzeczywistością? - Riddler znów w akcji. Więzi Gordona w wirtualnej rzeczywistości i Batman z Robinem muszą go ratować. Też sporo łamigłówek, logiczna fabuła.
Ja jestem Nocą - najlepszy odcinek serialu. Batman zastanawia czy to co robi ma sens. Pęka, gdy Gordon zostaje ciężko postrzelony i walczy o życie w szpitalu. Plus jeden genialny motyw ? otóż w serialu Batman to właściwie osoba publiczna, wszyscy go znają, pojawia się bez żenady z ludźmi i analizuje razem z policją. Jest scena, gdy w szybie widać gadżety z Nietoperkem ? koszulki, zabawki, kubki i reszta badziewia. Później po wiadomej scenie Batman z wściekłością oznajmia, że stał się denną atrakcją dla turystów, a co za tym idzie już się nie boją go kryminaliści. Coś pięknego.

Jako, że to polskie wydanie to parę słów odnośnie dubbingu i napisów:

Dubbing jest nierówny. Radek Pazura bardziej się postarał w roli Batka, Catwoman została perfekcyjnie zdubbingowana. Gordon, Bullock, Harley Quinn hm? Ok. Domin jako Riddler ? znośny, choć widziałbym tu Paszkowskiego. Joker i Pingwin brzmią nędznie. Kurde, szkoda, że nie ja jestem reżyserem. Oglądałem kiedyś ?Kiepskich? z Mariuszem Czajką ? Hamilla by nie przebił, ale to byłby idealny polski Joker! Tak samo zawsze widziałem Tomasza Grochoczyńskiego (Arktosa z ?Tabalugi?) w roli Pingwina.

Tłumaczenie postaci to standard. Joker i Harley bez zmian, Poison Ivy to Trujący Bluszcz, Two Face to Dwie Twarze, Penguin to Pingwin, Scarecrow to Strach na Wróble. Czyli bez zmian. Jedynie Riddler jest nowością, bo w dubbingu Szaradzista. Które to już jego imię w polskich tłumaczeniach?

Tłumaczenie z napisów to nędza. Padają tu dość mocne wyrazy typu ?dupek? czy ?cholerny?, ale to można przeżyć (bachory będą i tak oglądać z dubbingiem). Większe kwiatki to niektóre nazwiska (nic nie zmyślam!):
Boyle ? Goroncy
Friese ? Mruz
Dr Hugo Strange ? dr Hugo Dzivny.

Odpowiedz
#54
Oglądanie tego serialu z jakimkolwiek dubbingiem poza oryginalnym jest zbrodnią, która powinna być karana czymś bardzo okrutnym. Co za bezmózgie yeti w ogóle uznało, że Radosław Pazura może robić za polską wersję Kevina Conroya? What the fuck?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#55
Jakby nie mogli zostać przy Andrzeju Ferencu. Albo w tym najnowszym serialu - "Brave and Bold" Ferenc by pasował jak nic. Ale nie, Pazura to Batman i już.

Odpowiedz
#56
[Obrazek: batman__mr_freeze__subzero_frontcover_la...qmYfyK.jpg]

Ostatni raz oglądałem tę pełnometrażówkę (66 minut), kiedy mama serwowała mi budyń "do telewizora". Odpaliłem dziś w oryginalnej wersji i muszę przyznać, że to po prostu bardzo dobry epizod z TAS. Mr. Freeze miał zaledwie dwa odcinki w oryginalnej serii animowanej, filmik z jego udziałem był zatem wskazany. Klimat, tempo, dialogi - wysoki poziom, do jakiego przyzwyczaił serial. Jeśli chodzi o oprawę, to CG mocno się postarzało, ale w wielu scenach całkiem sympatycznie komponuje się z klasyczną kreską. Fabułę pozornie zbudowano na dwóch dużych zbiegach okoliczności, ale poza tym to solidna animowana produkcja z Gackiem w roli głównej. Łykać śmiało. 8 / 10

Odpowiedz
#57
TAS zawsze był dla mnie legendarnym arcydziełem, ale... kuźwa no, ostatni raz oglądałem go jakieś 14 lat temu! Od tamtego czasu regularnie wracałem jedynie do Mask of the Phantasm i nadszedł najwyższy czas by przypomnieć sobie dzieło które sprawiało, że zasiadanie przed telewizorem było rytuałem.

Za mną 28-odcinkowy Volume I i zanim przejdę do mikrorecenzji poszczególnych odcinków, kilka banalnych kwestii:
- TAS ma najlepszą czołówkę EVER.
- Animacja, choć bardzo prosta, z częstymi błędami związanymi ze skalą i perspektywą jest kapitalna, a klimat wylewa się z ekranu hektolitrami.
- Muzyka świętej pamięci Shirley Walker to arcydzieło.
- Gra aktorka - brak słów. Christian Bale powinien udać się na korepetycje do Conroya by ten nauczył go brzmieć jak totalny badass, który jednym słowem kruszy ściany, a nie gość wymagający natychmiastowej interwencji laryngologa.


Odcinki:

- On Leather Wings - dobra historia, może niespecjalnie oryginalna, ale wciągająca i co najważniejsze fantastycznie wprowadzająca w klimat całego serialu. Z biegiem czasu animacja się polepszyła, ale skłamałbym pisząc, że nie ma tu na czym oka zawiesić.

- Christmas with the Joker - odcinek równie szalony, co sam Joker, no bo co powiedzieć o ucieczce z Arkham na bożonarodzeniowej choince-rakiecie? Brzmi może i kiczowato, ale atrakcji jest co nie miara, bo Joker nie daje Batmanowi i Robinowi chwili wytchnienia.

- Nothing to Fear - kolejny solidny odcinek, tym razem ze Scarecrowem i jedna rzecz mogłaby sprawić, że byłby odrobinę lepszy - wygląd samego Stracha. W późniejszych odcinkach zyskał znacznie lepszą, groźniejszą prezencję godną swojej ksywki, tutaj wygląda... hmm, nie źle, ale nie tak, jak powinien.

- The Last Laugh - rewelacyjny odcinek z fantastycznym motywem muzycznym. Starcie z Jokerem jak zwykle świetne, do tego niezły lol w postaci Alfreda opętanego gazem śmiechu. Jeśli coś tu zgrzyta, to tylko robot-klaun.

- Pretty Poison - Trujący Bluszcz jako ponętna femme fatale? Brawo. Końcówka z morderczą rośliną gigantem banalna, ale poza tym wszystko tip top, na czele ze sceną kolacji. Wayne siedzi zakłopotany i znudzony, a Dent i Ivy całują się, całują, całują i całują. Tak, to kreskówka dla dzieci :)

- The Underdwellers - motyw z dziećmi-niewolnikami na swój sposób poruszający i oryginalny, ale nie, nie kupuję tego odcinka. Do tego fatalny czarny charakter i okropna scena z dzieciakiem w rezydencji.

- P.O.V. - TAS po raz pierwszy pokazuje się od poważnej, dorosłej strony. Nie ma tu żadnych motywów fantastycznych/sci-fi, ani szalonych przeciwników, tylko zwykła, kryminalna historia. Diablo dobra historia żeby było jasne, do tego stanowiąca miłą odmianę - Batman jest tu postacią drugoplanową.

- The Forgotten - Bruce Wayne z amnezją jako robotnik uwięziony gdzieś na pustyni? Alfred lecący na ratunek Batwingiem? Dziwne, ale cholernie sympatyczne. Ponownie muszę wspomnieć o bombowym motywie muzycznym.

- Be a Clown - dobry wątek relacji ojciec-syn, ale poza tym to kolejny po The Underdwellers odcinek, który uważam raczej za chybiony, ale raczej, a nie na pewno, bo sytuację ratuje Joker i starcie w opuszczonym wesołym miasteczku.

- Two-Face: Part I & II - pierwszy TASowy majstersztyk, i znowu zapominam, że oglądam "bajkę". W kwestii Denta/Two-Face'a Nolan powinien się wzorować właśnie na tej historii; patent z Harveyem cierpiącym na coraz bardziej dające o sobie znać rozdwojenie jaźni jeszcze przed wypadkiem - kapitalny. Scena hipnozy - masakryczna. Sam Two-Face - po prostu wow.

- It's Never Too Late - kolejny oryginalny odcinek, w którym to nie Batman jest głównym bohaterem, ale gangster, którego syn przedawkował narkotyki. Bardzo dobra historia (świetna retrospekcja!), wyraźnie inspirowana "Aniołami o brudnych twarzach".

- I've Got Batman in My Basement - okazjonalne przypomnienie, że TAS to serial dla dzieci. Nieprzytomny po konfrontacji z Pingwinem Batman zostaje uratowany przez dwójkę dzieci; pomysł o tyle dobry, że daje do zrozumienia że Batman to tylko człowiek i nie zawsze wygrywa, ale gdy dochodzi do pojedynku z Pingwinem, w którym Nietoperz walczy śrubokrętem... nie, zdecydowanie nie.

- Heart of Ice - kolejny przykład na to, jak TAS traktuje przeciwników Batmana, że za szaleństwem czy też chorobliwą rządzą zemsty kryje się człowiek i tragiczna historia. Świetny odcinek i genialna interpretacja Freeze'a (głos!!!), zimnego i pozbawionego emocji, a jednak przejmująco smutnego.

- The Cat and the Claw: Part I & II - Batman odrzuca pelerynę z prawego ramienia odsłaniając część kostiumu. Catwoman [zalotnie]: Magnificent :) Świetna, pełna akcji i chemii (Batman-Catwoman, Bruce-Selina) historia, w której znowu pojawia się ta fantastyczna, emocjonalna nutka gdzieś z pogranicza tragedii i niespełnionej miłości. Myślicie że Batman wspaniałomyślnie pozwala Kotce odejść? Pomyślcie raz jeszcze.

- See No Evil - Batman i niewidzialny człowiek? Kolejna potencjalnie kiczowata historia, ale nie w tym wykonaniu. No i znowu czarny charakter to człowiek, któremu nadano interesujące, emocjonalne tło. Ale nie brakuje i - jak zwykle w tym serialu - świetnego humoru: Batman leży na dachu pędzącego, niewidzialnego samochodu i przelatuje obok dwóch facetów siedzących na schodach przed kamienicą. I didn't know he can fly too! :)

- Beware the Gray Ghost - jeszcze jedna poruszająca historia, ale tym razem niedotycząca przeciwnika Batmana, tylko zapomnianego gwiazdora starego serialu, któremu głos podkłada... Adam West! Fajna intryga i spotkanie dwóch bohaterów, prawdziwego, i tego ze szklanego ekranu, fana i jego idola.

- Prophecy of Doom - jeden z tych mniej udanych odcinków, co nie znaczy, że mało ciekawy, bo oglądanie Batmana to zawsze frajda, a tym razem i Bruce ma coś do roboty, na przykład udawanie ciemnego naiwniaka :)

- Feat of Clay: Part I & II - za młodu kochałem historię Clayface'a na zabój i miło mi stwierdzić, że stara miłość nie rdzewieje. Genialne, genialne, genialne, również wizualnie - z jednej strony zachowana jest typowa dla TASa prostota, a z drugiej trudno nie zachwycić się nad animacją transformacji jakie przechodzi Clayface, zwłaszcza w fantastycznej scenie finałowej.

- Joker's Favor - zanim następnym razem pogrozicie innemu kierowcy dobrze się zastanówcie, bo może to być Joker. Przytrafiło się to łysiejącemu panu z nadwagą, który błagając o oszczędzenie życia obiecał, że zrobi wszystko. Pan J. nie zapomina i dwa lata później dzwoni do biedaka... Efekt? Genialny i jakby tego było mało, w tym odcinku po raz pierwszy pojawia się Harley.

- Vendetta - kolejna bardzo dobra historia o zabarwieniu czysto kryminalnym, bo głównym podejrzanym w sprawie jest Bullock, ale fajnie zmieszana z Killer Crociem.

- Fear of Victory - drugie pojawienie się Scarecrowa, ale odświeżonego, robiącego znacznie lepsze wrażenie. Bardzo fajna historia, w której Robin walczy ze skutkami gazu strachu, zwieńczona emocjonującą, ale i zabawną (komentarz do meczu) sekwencją na stadionie.

- The Clock King - rewelacyjny odcinek z mniej znanym, ale stanowiącym dla Batmana nie lada wyzwanie przeciwnikiem. No i bodaj drugi do tej pory odcinek, w którym pojawia się drobny zgrzyt - Bruce Wayne nosi kostium Batmana pod garniturem. Serio? :)

- Appointment in Crime Alley - jeszcze jedna historia typowo kryminalna, oczywiście z odpowiednią podbudową emocjonalną w postaci przepięknej końcowej sceny na miejscu zabójstwa Wayne'ów.

- Mad as a Hatter - czy kogoś zdziwi, jeśli napiszę że Szalony Kapelusznik to samotny, nieszczęśliwy człowiek zakochany bez wzajemności? :) I dobrze, min. dzięki temu ten odcinek jest tak dobry.

- Dreams in Darkness - czy po odcinku w którym dręczony halucynacjami wywołanymi gazem strachu Batman trafia do Arkham można spodziewać się czegoś innego, jak tylko tego, że będzie jednym z najlepszych? I taki jest w istocie.

Odpowiedz
#58
Cytat:- The Forgotten - Bruce Wayne z amnezją jako robotnik uwięziony gdzieś na pustyni? Alfred lecący na ratunek Batwingiem? Dziwne, ale cholernie sympatyczne. Ponownie muszę wspomnieć o bombowym motywie muzycznym.

Cóż za drobnomieszczańskie uproszczenie! :)
Bruce Wayne z amnezją jako niewolnik (razem z porwanymi z ulicy bezdomnymi i biedakami - wiecie, kreskówka dla dzieci :)) w kopalni spasłego kmiota, który nie słyszał co to umowa o pracę i wynagrodzenie. Za to lubi tortury. Batman + kultowe pomarańczowe słoneczko + westernowe klimaty = kpina? W życiu, jeden z lepszych odcinków! Mogli tylko sobie darować Alfreda pędzącego z odsieczą. Fajnie by było zobaczyć choć raz jak Bruce bez kostiumu robi porządek. Ucharakteryzowany był na dziada to i tak nikt by go nie poznał :)

Cytat:- Joker's Favor -
Też świetny odcinek, głównie ze względu na teksty Jokera ("pozdrowienia od wszystkich odsiadujących wyroki od 25 lat do dożywocia!") oraz jego nieobliczalną osobowość. Maniakalny morderca najpierw robi wykład na temat kulturalnej jazdy samochodem, a potem domaga się przysługi od grubego Kowalskiego pod groźbą śmierci jego rodzinki :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#59
(08-04-2012, 00:39)Hitch napisał(a): Cóż za drobnomieszczańskie uproszczenie! :)
Zdecydowanie przedstawiłeś go w znacznie lepszym świetle niż ja :) Epizod zdecydowanie do dłuższego przetrawienia, bo jest tak oryginalny i odstający od reszty, że może być szokiem i chyba to właśnie mnie spotkało ;]

(08-04-2012, 00:39)Hitch napisał(a): Też świetny odcinek, głównie ze względu na teksty Jokera
Nie zapominajmy o Harley:

Harley jako seksowna policjantka wchodzi na salę z ogromnym tortem.

Bullock: Przeczytasz mi moje prawa?
Harley: Masz prawo zachować milczenie i jeb go w nogę pałką :D

Odpowiedz
#60
MEANWHILE:

powstaje nowy serial animowany z Batmanem, tym razem w pełnym 3D. Dziś wypuszczono pierwszy teaser:



Wygląda to mocno tak sobie. Jakoś tekstur okropna, Batmobil paskudny. Batman jak Batman - może być, ale choćby w TAS był lepszy. Poczekam na dłuższy trailer, ale po tym, co widać, obawiam się, że to może być jeden z najgorzej wyglądających seriali Cartoon Network. Inne materiały dotyczące "Beware the Batman":

[Obrazek: BEWAREteasernew.jpg]

[Obrazek: Beware-the-Batman-Full-Poster-Image.jpg]

Premiera w 2013.

[napisałem o BTB tutaj, bo szkoda zakładać wątek dla czegoś, co wygląda tak zniechęcająco po kilku pierwszych opublikowanych materiałach i być może padnie po kilku odcinkach pierwszego sezonu]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The LEGO Batman Movie (2017) Juby 81 12,851 27-12-2017, 16:23
Ostatni post: Mefisto
  Batman Gotham Knight Indeksiarz 13 2,446 08-07-2008, 20:13
Ostatni post: soldamn



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości