Castlevania (2017-) Netflix
#21
https://geektyrant.com/news/castlevania-season-2-hits-netflix-sometime-this-summer

Powrót latem, osiem odcinków. Czekam w kit :)

Odpowiedz
#22
Fuck, yeah! :)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#23
Wczoraj łyknąłem całość, o co zresztą nie było trudno, bo największy zarzut jaki mam do tej produkcji, to czas jej trwania i ilość odcinków. Coś tak zajebistego nie może mieć tylko czterech, dwudziestominutowych epizodów!
Na szczęście jest to wprowadzenie do dalszej historii i już nie mogę doczekać się sezonu 2. Nie jestem fanem anime, ale kreska bardzo mi się podoba, to samo bohaterowie, zwłaszcza Belmont. Kozak! Niby widzieliśmy już takie postacie setki razy, ale facet ma tyle charyzmy i humoru, że nie sposób go nie polubić od pierwszych scen (tak, tych w tawernie :D).

Jest mocno, brutalnie, bezkompromisowo (noworodek w paszczy jednego z potworów - WOW). Jest też magnetycznie, bo historia jest po prostu ciekawa. Trochę kojarzy mi się z Vampire Hunter D, ale idzie jednak w inną stronę.

Ode mnie mocne 8/10 i czekam na więcej!
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#24
http://www.digitalspy.com/tv/castlevania/news/a858887/castlevania-season-3-renewal/

Castlevania z 3 sezonem jeszcze przed premierą drugiego :)

Odpowiedz
#25




Odpowiedz
#26
Wygląda dobrze i ponoć ma być dwa razy więcej odcinków... znaczy osiem. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#27
Jest już w Polsce?
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#28
Jest, osiem odcinków.

Odpowiedz
#29
Pierwsze dwa odcinki potwierdzają moje przekonanie, że Castlevania to najlepsze co popełnił Netflix. Dżizas, jakie w tym serialu są wyraziste, treściwe i eleganckie dialogi, w dodatku serwowane przez doskonale dobraną obsadę. Do scenariuszy komiksowych Ellisa mam mieszany stosunek (Planetary chociażby było zwyczajnie marne), ale tutaj odwala po prostu fenomenalną robotę. A animacja jest równie ostra jak jego pióro. Na razie akcji jest minimum, co jednak kompletnie mi nie przeszkadza.

Odpowiedz
#30
Po 4 odcinkach - ależ tam jest gęsto!
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#31
No i po wszystkim. Castlevania wydaje się wręcz nie na miejscu w tym siedlisku przeciętności, jakim jest Netflix. Serial ma w sobie coś, co ostatnimi czasy rzadko widuje się w produkcjach czysto rozrywkowych, a czego kwintesencją był dla mnie zawsze Batman Returns - całkowicie spójną wizję i akcję podporządkowaną osobowościom protagonistów i antagonistów, gdzie nic nie dzieje się tylko po to by przypodobać się fanom albo nie daj Boże podlizać jakiemuś środowisku (przy okazji - jedyna "postępowa," feminizująca postać w Castlevanii to narcystyczna, megalomańska sucz pozbawiona jakichkolwiek cech pozytywnych). A bohaterowie są świetnie nakreśleni; obawiałem się, że Alucard ulegnie syndromowi emo biszonena w rodzaju tych, których na pęczki wypluwa Square Enix. Nic z tych rzeczy, wręcz trudno mi wskazać kogo lubię najbardziej z głównej trójki, tak dobrze się dopełniają. Przeciwnicy też niewiele im ustępują, choć Carmilla jest, jak wspomniałem, raczej jednowymiarowa, podobnie Godbrand. Za to obydwaj Diabelscy Kowale wypadli znakomicie, a Drakula należy zdecydowanie do ścisłej czołówki moich ulubionych przedstawień hrabiego. Ten moment mnie rozwalił:
Ponieważ sednem są bohaterowie i dialogi między nimi, akcji jest mało i przez większość czasu jest raczej rutynowa, co może nie spodobać się fanbojom pierwowzoru (takim, którym brakuje wieprzowiny w ścianach). Od czasu do czasu pomachają pro forma biczem, jakiś potworek się rozleci i tyle, wracają do gadania... aż do finałowej konfrontacji, która jest wybitnie epicka, rozbudowana i dramatyczna. Naprawdę, finał wart jest odrobiny cierpliwości.
W sumie jedyne co mnie niepokoi, to potencjalna kontynuacja:
Gdyby to Ellis pisał netflixowego Wieśka... ech.

Odpowiedz
#32
(29-10-2018, 00:47)Paszczak napisał(a): Gdyby to Ellis pisał netflixowego Wieśka... ech.
I najlepiej gdyby to był serial animowany :)

Nie mogę się doczekać, zabieram się od razu po skończeniu Sabriny.

Odpowiedz
#33
Skoro już przy tym jesteśmy, Armitage byłby spoko Geraltem. Zarówno w animacji, bo ma tą ironiczną nutę w głosie, jak i we własnej osobie:
[Obrazek: Pilgrimage-Richard-Armitage-Raymond-de-Merville.jpg]

Odpowiedz
#34
Po dwóch odcinkach S2:

Pyszne.

Odpowiedz
#35
Jest tylko lepiej :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#36
No to słuchajta teraz ;)

CASTLEVANIA Z 3 SEZONEM!

Odpowiedz
#37
Będzie 10 odcinków. Swoją drogą kiedy w pewnym momencie pojawiło się Bloody Tears Theme miałem ciarki :)
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#38
Największy pozytyw S2 (pomijając... całą listę pozytywów które były już w S1 czyli klimat, bohaterów, voice acting, kreację świata, kreskę itd.) to poświęcenie sporej ilości czasu czarnym charakterom którzy wypadają, o dziwo!, wcale nie mniej ciekawie niż trójka protagonistów a sceny z nimi zwyczajnie wciągają i nie są typowymi zapychaczami w których tekturowi Źliiiiiiiiiii! snują swoje niecne plany.

Osobiście nie mam problemu z wyborem ulubionej postaci:
[Obrazek: giphy.gif]
<3

9/10

[Hej Netflix, tak na serio, może nie jest jeszcze za późno na anulowanie aktorskiego Wiedźmina i zrobienie z niego serialu animowanego? :/]

Odpowiedz
#39
To było ciekawe, łąknąłem w dwa dni. Wiadomo nie jest to finał z gatunku, że cały czas coś się dzieje, ale za to mamy paletę naprawdę ciekawie zarysowanych postaci. 
Bardzo specyficzny jest tutaj Dracula, co do którego nie mogę się zdecydować. Nie wiem co prawda jak prezentował się on w grach, ale tutaj jest on bardzo złożoną postacią, ze szczególnym wątkiem cierpienia. Dlatego też mając wyrobione pewne stereotypy trochę ciężko było mi zaakceptować, że ta postać teraz jest taka. Ale z drugiej strony chwalę twórców, za coś oryginalnego. 

W sumie nie wiem, czy mają być następne sezony, gdyż z jednej strony niby furtka jest otwarta, ale też
.

Nawet jeżeli serial nie był wyłącznie poświęcony chodzeniu po zamku (co jest plusem), to nie wiem, czy to nie jest aktualnie najlepsze przeniesienie gry na ekran.
Gdzie chodziły głosy, że podobni ci sami twórcy chcą się zabrać za Assassin's Creed, czy Metroida w podobnym stylu. Tak to nie pozostaje nic innego jak czekać. 
8/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#40
Co prawda wątek spalenia Lisy pochodzi z gier (był chociażby w Symphony of the Night), ale zasadniczo growy Dracula to Mustache Twirling Villain.
Co do sequela, Hektor i Izaak pochodzą z następnej (według chronologii wydarzeń) po Castlevanii III części cyklu - Curse of Darkness. Hektor jest tam głównym bohaterem, a Izaak jego przeciwnikiem. Trevor też się pojawia. Co prawda nie wiem, jak mieliby w tej wersji zrobić bohatera z niedoszłego masowego mordercy, ale trzeci sezon może pociągnąć wątek jego odkupienia. Poza tym Carmilla to wredna sucz i chcę zobaczyć jak płonie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Tomb Raider (2017) reż. Roar Uthaug Gambit 286 34,396 05-09-2019, 22:57
Ostatni post: zombie001



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości