Chernobyl (2019, HBO)
#1

Sądząc po logo, za katastrofą w Czarnobylu stał Thanos


Parę osób już wspomniało o premierze nowej produkcji HBO, ale skoro Wiadomo Czemu poświęciliśmy w akcie zbiorowego masochizmu 293 strony dyskusji, uznałem że Chernobyl zasługuje przynajmniej na oddzielny temat. Jest to bowiem ze strony stacji nieoczekiwana dawka pozytywnego atawizmu, powrót do dawno minionych i powoli zanikających w pamięci czasów gdy HBO poświęcało się produkcji seriali dla dorosłych na poważne tematy, zanim ich ramówkę zdominowały takie hiciory jak Gay of Thrones i Gay of Thrones: Western Robot Edition.
Po pierwszym odcinku jestem zachwycony. Serial zgranie łączy sceny samej katastrofy, utrzymane w konwencji wręcz horrorowej, z groteskowym ujęciem mechanizmu negowania rzeczywistości i zwalania winy przez kolejne tryby państwowej administracji. Przy tym, na tyle na ile się orientuję, pokazane wydarzenia jak dotąd wiernie oddają faktyczny przebieg tragedii. Jestem tylko ciekaw ile wspólnego z rzeczywistością ma straszno-śmieszny motyw "dobrego" dozymetru.
Aktorstwo jak na razie jest solidne, ale główni gracze nie mieli jeszcze miejsca, żeby się wykazać.
Najlepsze momenty: dzieci tańczące w radioaktywnym pyle i budująca przemowa starego leninisty.
Za pierwszy odcinek 9/10.

Odpowiedz
#2
Nie mogę się doczekać, bo zgodnie ze swoim podejściem czekam aż dostępne będą wszystkie odcinki.

HBO na plus, wiadomo, tylko że gdyby był to Netflix dostalibyśmy zapewne piękne 4K HDR, a tak będzie się trzeba użerać z kompresją rodem z divxów :/

Odpowiedz
#3
Przy okazji, rozwaliło mnie jak reaktor nr 4 gdy rzuciłem okiem na dotychczasowy dorobek JEDYNEGO scenarzysty serialu. WTF?

Odpowiedz
#4
Faktycznie, niezły przeskok. :)

Dzisiaj obadam pierwszy odcinek.

Odpowiedz
#5
Byłem tam. Widziałem. Gdyby było po rosyjsku to 10/10.
Avengers: Infinity War - 10/10  <3

Odpowiedz
#6
Jest bardzo dobrze. Tyle mogę napisać po pierwszym odcinku. Mam wrażenie przegadania tematu i momentami jest to denerwujące ale sceneria i aktorstwo to pierwsza liga. Spodziewałem się lepszej dramaturgii lecz jej nie uświadczyłem - nie wiem czy przez sterylność w strefie 0 czy przez poszatkowanie wątków i rwanie akcji przy reaktorze ale gdzieś klimat mi uciekał. Zobaczę, jak to się rozwinie. Pierwszy odcinek 7/10 i leciutki zawód po recenzjach, które wywaliły moje oczekiwania poza skalę...
loading podpis...

Odpowiedz
#7
Bardzo solidny start. Na kolana nie padłem, ale wiele elementów (scenografie, klimat) wykonanych jest tu perfekcyjnie. Na dramaturgie i poczucie ogólnej beznadziei przyjdzie pora później, pilot był na razie świetnym preludium.

Odpowiedz
#8
Cytat: Na dramaturgie i poczucie ogólnej beznadziei przyjdzie pora później, pilot był na razie świetnym preludium.
Jak pisałem wcześniej, to brudna i ponura rzecz, ale... to tylko początek. Sam byłem zaskoczony, gdy odcinek się skończył, w ogóle nie zorientowałem się, że ta godzina już minęła - myślałem, że to może z połowa, albo coś. No i taka prawdziwa dramaturgia dopiero przyjdzie, przecież karetki zaczęły zwozić do szpitala rannych i chorych, a gówniaki ruszyły do szkoły. Kto by się przejmował paroma rzygającymi i poparzonymi technikami? :)

Odpowiedz
#9
Wasze argumenty, że to się rozkręca mnie nie przekonują, tzn uważam że nie usprawiedliwia to braku dramaturgi zaraz po jebnięciu. Było tam miejsce na pokazanie "potwora" ale coś nie zatrybiło (podejrzewam montaż + sterylność) U Bigelow w K-19 "potwór" działał na wyobraźnię, tam wejście do reaktora było zbudowane perfekcyjnie i napięcie rosło z każdą sekundą, dramaturgia po wyjściu z pomieszczenia rozwalała system, a w produkcji HBO jest świetnie pokazana fala uderzeniowa, zdziwienie mieszkańców i potem, gdy akcja przenosi się do Diatova i jego ekipy uczucie teatralności i przegadania narasta. Gdy dzielna ekipa idzie odkręcić zawór też to jest pocięte nazbyt. Jak wspomniałem wyżej, technicznie jest bosko, ale cały czas coś ucieka i nie mogłem chwycić tego klimatu do końca.

Czekam na drugi odcinek. Ewakuacja może przynieść oczekiwane emocje.
loading podpis...

Odpowiedz
#10
Również nie mogę doczekaćsię dzisiejszego seansu, polecam ten dokument zwłaszcze sekwencje z Bio Robotami przerażająca sytuacja oby w serialu było to pokazane jak tutaj >>


Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#11
Pierwszy odcinek bardzo solidny, realizacyjnie bez zarzutu, z dobrą, nieprzeszarżowaną i miewającą znakomite momenty reżyserią (radioaktywny pył opadajacy na mieszkańców Prypeci!), mocno sugestywnym klimatem, w którym awaria reaktora slusznie jest ukazana w sposób wręcz apokaliptyczny - jako złowroga i niepowstrzymana siła, która za chwilę odciśnie się piętnem na życiu wielu ludzi.

Wgląd w mechanizmy działania komunistycznego aparatu też póki co bardzo wiarygodny, moze nieco karykaturalny (zwłaszcza, kiedy wchodzi maester Luwin z laską), ale IMO pasuje to do obrazu, jaki tworzyła wówczas sobie tamtejsza władza.

Jeśli całosć utrzyma poziom pierwszego odcinka, może to być mocny kandydat do serialowej premiery roku (przynajmniej do momentu, kiedy ukaże się nowy Refn).

Odpowiedz
#12
Pierwszy odc świetny. Idealnie odwzorowanie głupoty ludzi żyjących w tamtym ustroju. Walka z niewidocznym zabójca, zwykli ludzie posłani na śmierć do końca nie mający świadomości co gasza... Sekwencja strażaka podnoszącego radioaktywny grafit 7 tys razy ponad normę dawki dla człowieka zamrozila mnie na długą chwilę w fotelu... Radiaktwny popiół w którym bawią sie dzieci... Strach się bać następnych odc... Jak narazie arcydzieło i byle do następnego poniedziałku. Dziękuję HBO
Logan 7/10
Trainspotting 2  9/10
Dunkirk 9/10
War of the Planet of the Apes 10/10


Moje Blu <<<




Odpowiedz
#13
HBO w najlepszym wydaniu z okresu, kiedy zjadało na śniadanie, przeżuwało i wypluwało konkurentów. Przez długie momenty ogląda się to jak horror. Bardzo dobra decyzja z obsadzeniem w rolach głównych nie-amerykańskich aktorów (głównie Anglicy). Oni robią mega klimat w oderwaniu od całej znakomitej wizualno-plastycznej reszty (podobnie było w "Obcym 3", gdzie większość ekipy także rekrutowała się z Brytoli). Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków.

Odpowiedz
#14
Dokładnie tak. Najlepsza godzina tv jaką dano mi było w tym roku zobaczyć. Dramaturgia na najwyższym poziomie. Scena z tym technikiem co pierwszy powiedział o kawałkach grafitu, a któremu aparatczycy każą iść na dach zajrzeć do reaktora siedzi mi do tej pory w głowie. Z resztą sporo takich scen tam było.

Odpowiedz
#15
Dorzuciłbym scenę, gdy jeden z techników zagląda do wnętrza reaktora.

Odpowiedz
#16
No i nie wytrzymałem.

Nie pamiętam kiedy ostatnim razem oglądałem coś co tak mnie sponiewierało emocjonalnie, rozgniewało, wstrząsnęło, przeraziło - you name it. Gdybym palił fajki to dla odreagowania tego seansu pewnie wykopciłbym teraz ze trzy z rzędu.

Nie wiem czy to przez to że sam jestem, powiedzmy, "dzieckiem Czarnobyla" (miałem wtedy niecałe półtora roku, do dzisiaj mama wspomina gdy to wyszło na jaw), ale mam do tej sprawy specyficzny stosunek który ciężko mi wyrazić słowami, pewnie stąd te emocje, ale tak czy inaczej chyba trudno by oglądanie tych pogrążających się w zaprzeczeniu i deluzjach głupców (rozmowa o, jakżeby inaczej, niesprawnych dozymetrach!!!) nie podnosiło ciśnienia. Daję słowo że Diatłow to jedna z najbardziej wkurwiających postaci jakie widział duży i mały ekran.

Fenomenalna rzecz.

Odpowiedz
#17
W scenie z monologiem tego starego komucha, gdy wszyscy oficjele siedzą w schronie autentycznie miałem ochotę wyjebać TV przez okno.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#18
Badus napisał(a):Scena z tym technikiem co pierwszy powiedział o kawałkach grafitu, a któremu aparatczycy każą iść na dach zajrzeć do reaktora siedzi mi do tej pory w głowie.

Wiadomo. Dla mnie jednak najlepsza scena (czytaj: taka, która zapadła mi najbardziej w pamięć) jest nieoczywista - ta, w której jeden z członków personelu spotyka umierającego, napromieniowanego kolegę, siedzącego na gruzach ze spuszczoną głową. Daję mu fajkę, po czym na ich twarze zaczyna "padać deszcz" w postaci wody z węży strażackich. Wszystko tutaj rozpierdala - od oświetlenia po aranżację. Zaryzykuję twierdzenie, że to najlepsza scena z nigdy nienakręconej adaptacji "Half-Life'a".

Odpowiedz
#19
Prawda jest taka, że ten odcinek pełen jest zajebistych scen i trudno wybrać jedną czy nawet dwie najlepsze.

Odpowiedz
#20
(11-05-2019, 15:03)Mental napisał(a): Zaryzykuję twierdzenie, że to najlepsza scena z nigdy nienakręconej adaptacji "Half-Life'a".
Też mi to przeszło przez głowę - filmowy wypadek w Black Mesa mógłby wygladać właśnie tak, jak tutaj ukazano awarię reaktora.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Good Omens (2019, Amazon) Pelivaron 17 939 07-06-2019, 21:45
Ostatni post: Kuba



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości