Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes?
#1
W krótkim czasie miały miejsce dwa incydenty, które byłyby śmieszne, gdyby nie były straszne.

O jednym pisano już na forum - szef castingu Hobbita został wyrzucony, bo nie chciał zatrudnić Pakistanki do roli hobbickiej kobiety (choć w sumie nie wiadomo, może starała się o rolę samca). A teraz jankesi kręcą film pt. "Thor", ponoć na motywach mitów skandynawskich. Swego czasu zaczytywałem się w owych opowieściach, które uważam za dużo ciekawsze niż dużo bardziej u nas popularne mity greckie i rzymskie. Otóż jest w tej mitologii bóg o imieniu Heimdall, na którego barkach spoczywa istotne zadanie strzeżenia wrót Asgaardu. Nazywany był "białym bogiem". Zagra go Murzyn, a osoby niezadowolone z tej decyzji okrzyknięto rasistami. To już naprawdę przestaje być śmieszne...

http://www.filmweb.pl/news/Rasi%C5%9Bci+zbojkotuj%C4%85+%22Thora%22-68320

Jak to się waszym zdaniem wszystko potoczy? Moim zdaniem podobne działania, pomimo szczytnych zapewne zamierzeń ich autorów, powodują efekt odwrotny od oczekiwanego. Przecież zapewne nawet najzacieklejszy z tych "rasistów" obejrzał z przyjemnością wiele filmów, w których Murzyni grają główne role - zaś takie akcje tylko wpłyną na rozwój postaw radykalnych.

Rozumiem że Heimdall to postać fikcyjna, ale jednak jakąś tam charakterystykę ma. Czy w "Troi" Achillesa powinna zagrać Halle Berry? To może nakręćmy film o afrykańskich bóstwach i obsadźmy w nim Stathama? Albo pójdźmy na całość i niech Mahometa zagra Whoopi Goldberg? Wiem co grozi za publikowanie jego podobizn, ale w końcu on nawet nie był bogiem, gdzie mu tam do Heimdalla...

Moje podejście do tematu pewnie jest po tym wstępie jasne :) A co Wy myślicie? Możliwe że zjawisko jest jednak OK, a ja się mylę w ocenie; możliwe że przesadzam. Sam jestem liberalny pod każdym względem oraz uważam się za kosmopolitę. Uważam jednak, że tutaj mamy do czynienia z postawą typu "bardziej papiescy od papieża", tylko w drugą stronę.
fb.com/bart.poznaniak

Odpowiedz
#2
Mnie to zaczęło przerażać gdy przekonałam się, że nie tylko politycy i w ogóle ludzie na świeczniku odwołują się do poprawności politycznej, ale też zwykli ludzie. Do tej pory sądziłam, że ci ostatni są najrozsądniejsi ale się myliłam.

Najgorzej to już jest z ludźmi z Europy Zachodniej. Gdy powiedziałam coś w stylu, że murzyni różnią się od nas białych spojrzeli na mnie jakbym powiedziała, że zamierzam otworzyć nowy obóz koncentracyjny i nabijać tam czarnych na pale, a mnie chodziło o cholerny kolor skóry - no sorry ale daltonistką chyba nie jestem i rozróżniam odcienie skóry.

Co ciekawe, wszelkie takie manifesty jak walka z rasizmem to nawet nie personalne idee tylko moda, która przychodzi i odchodzi. Pierw walka z rasizmem, następnie z zatruwaniem środowiska naturalnego, potem wielka wojna o prawa człowieka, a gdy to ostatnie nie wyszło, zostało zastąpione walką z europocentryzmem bo przecież nasza wizja praw człowieka nie jest jedyną właściwą.
Pamiętam jak głośno było u nas o Izabelli Miko gdy TVN promował 'Kochaj i Tańcz' - jak to ona promuje ochronę środowiska i w ogóle. Nawet cholerną wodę ekologiczną by piła gdyby mogła... jeeezz

To wszystko można wrzucić do wielkiego worka poprawności politycznej, który dopóki zalewał jedynie kręgi polityczne nie interesował mnie, ale gdy rozprzestrzenia się na środowisko filmowe i krąg moich znajomych - zaczyna mnie to denerwować.

A co do czarnego/białego boga w Thorze - od lat w filmach gdzie gra grupa aktorów, reżyser wpakowuje jakiegoś murzyna, który przeważnie szybko ginie. Ale żeby postać, która jest definitywnie rasy białej, miał grać murzyn - to już jest gruba przesada. Ciekawa jestem jaka byłaby reakcja środowiska poprawnych politycznie, gdyby Nelsona Mandelę zagrał biały człowiek.


Ech.... idę spać; sen jest dobry...
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
#3
Cytat:. A teraz jankesi kręcą film pt. "Thor", ponoć na motywach mitów skandynawskich.

To film na podstawie amerykańskiego komiksu superhero nawiązującego do skandynawskiej mitologii, niemniej ten czarny Heimdall to przegięcie.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
------------------------------------------------------------------------------------------
#fuckDisneyStarWars #fuckstreaming
http://filmozercy.com/



Odpowiedz
#4
Bart napisał(a):Rozumiem że Heimdall to postać fikcyjna, ale jednak jakąś tam charakterystykę ma. Czy w "Troi" Achillesa powinna zagrać Halle Berry? To może nakręćmy film o afrykańskich bóstwach i obsadźmy w nim Stathama?
Charakterystyke ma taką, że nie istnieje. ;) Primo, to nie jest film o 'prawdziwych' Nordyckich bogach. Po drugie, Nordyccy bogowie to w tym filmie i komiksie obca rasa, a po trzecie w koncu niby dlaczego nie moze byc czarny? W "Troi" Achilles musiał być biały, bo - uwaga, uwaga - to adaptacja i opowieść mitu (tj. wiadomo, jak tam z wiernością oryginałowi, ale to akurat szczegół teraz). Tutaj nic nie stoi na przeszkodzie, by był czarny, biały czy żółty. Bo niby dlaczego? Może to poprawność polityczna, może to fakt, że Elba to świetny aktor, a może to fakt, że Kenneth Brannagh tak rzadko ma możliwość pracowania z osobami o odmiennym kolorze skóry, bo ciągle kręci tylko Szekspira. Who gives a fuck?

Semi napisał(a):Ciekawa jestem jaka byłaby reakcja środowiska poprawnych politycznie, gdyby Nelsona Mandelę zagrał biały człowiek.
Cóż za bzdurne porównanie, zwłaszcza, że słyszę je już któryś raz... Porównujesz granie postaci HISTORYCZNEJ przez niewłaściwą osobę z graniem postaci MITOLOGICZNEJ przez osobę o odmiennym kolorze skóry niż ją przedstawiano? Litości. Nie mówiąc już o tym, że, jak mniemam, trzeba by ingerować w biografię Mandelii, żeby uzasadnić jego białą skórę, hmm?

Cytat:Ale żeby postać, która jest definitywnie rasy białej
Ale ta postać nie jest definitywnie rasy białej. Definitywnie to jest obcej rasy, bo nie pochodzi z Ziemi.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#5
Od czasów Freemana w Brusie Wszechmogącym murzyni mają wyłączność na granie bogów.:)

A tak poważnie to mi to lotto, dopóki nie zmienia się koloru skóry postaci historycznej. Bo jeśli kręcimy film o tym, "jak to było naprawdę", i wtedy kłamiemy co do koloru skóry - jest źle. Ale jeśli kręcimy film o gościu, który lata i ma magiczny młot pozwalający mu walczyć z przestępczością - a obsadźcie go kim chcecie. Głupiej i tak być nie może. O szacunku do materiału źródłowego nie moze być mowy, bo komiks ma tyle wspólnego z mitologią, co gra Too Human - a tam nikt się nie oburzał, że mityczne postaci są reprezentowane przez roboty, cyborgi itp.

Odpowiedz
#6
Bogowie jakkolwiek obcą rasą by nie byli, byli wzorowani na postaciach ludzkich. Jeżeli mieli specyficzny kolor skóry miało to z reguły jakieś uzasadnienie. Jeżeli twórcy filmu mieliby jakiś powód aby to zmieniać to w porządku, przecież nie idzie o to żeby trzymać się oryginału jak rzep psiego ogona, ale nie widzę tu jakiegokolwiek posunięcia artystycznego.

Przykładem z Mandelą chciałam jedynie przerysować sytuację i odwrócić ją w drugą stronę. Po prostu nie sądzę aby reakcja była odmienna gdyby bohatera, który był w oryginale czarny miał zagrać biały - byłoby oburzenie i wielkie halo.

Nie spędza mi to snu z powiek, ale jeśli takie zmiany są wprowadzane, chciałabym wiedzieć czemu. Jeśli nie ma żadnej innej odpowiedzi jak to, że 'trzeba jakiegoś czarnego upchnąć, żeby było kolorowo', to tego nie kupuję.
"I think we can put our differences behind us. For science. You monster."

Odpowiedz
#7
Może producenci pomyśleli - mitologia nordycka kojarzy się z rasą nordycką, rasą panów i dalej z nazizmem:D Trzeba więc dodać kogoś o odmiennym kolorze skóry, żeby się od tego odciąć...

:P

Odpowiedz
#8
Bart napisał(a):Otóż jest w tej mitologii bóg o imieniu Heimdall, na którego barkach spoczywa istotne zadanie strzeżenia wrót Asgaardu. Nazywany był "białym bogiem". Zagra go Murzyn, a osoby niezadowolone z tej decyzji okrzyknięto rasistami. To już naprawdę przestaje być śmieszne...
Myślę że interpretowanie mitologii jako "bajki z innego świata" jest znacznie mniej śmieszne, więc teraz czepiamy się detalu:)

Semi napisał(a):Najgorzej to już jest z ludźmi z Europy Zachodniej. Gdy powiedziałam coś w stylu, że murzyni różnią się od nas białych spojrzeli na mnie jakbym powiedziała, że zamierzam otworzyć nowy obóz koncentracyjny i nabijać tam czarnych na pale, a mnie chodziło o cholerny kolor skóry - no sorry ale daltonistką chyba nie jestem i rozróżniam odcienie skóry.
A w jakim kontekście to powiedziałaś? Może cię nie zrozumieli? Kurde, ja też bym się zdziwiła, gdyby mi ktoś wyskoczył z takim tekstem jak filip z konopii :P

Cytat:Co ciekawe, wszelkie takie manifesty jak walka z rasizmem to nawet nie personalne idee tylko moda, która przychodzi i odchodzi. Pierw walka z rasizmem, następnie z zatruwaniem środowiska naturalnego, potem wielka wojna o prawa człowieka, a gdy to ostatnie nie wyszło, zostało zastąpione walką z europocentryzmem bo przecież nasza wizja praw człowieka nie jest jedyną właściwą.
Weź przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś:) Walka z rasizmem przejdzie do historii, kiedy nie będzie już rasizmu.


***
Z poprawnością polityczną jest jeden problem: wielu ludziom łatwo przychodzi mylenie jej z zasadami dobrego wychowania, tzn. bezbolesnego zamykania japy w odpowiednim momencie.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#9
Bart napisał(a):A co Wy myślicie?

ja myślę, że oskarżenie o rasizm stało się ostatnim argumentem, do którego uciekają się łajdacy.

poprawność polityczna jest gigantycznym problemem współczesnego świata (forma ostrej prewencyjnej cenzury) i nie dotyczy tylko koloru skóry czy liczby zamordowanych Żydów podczas II wś (niech ktoś spróbuje zakwestionować jeden z dogmatów religii Holocaustu, czyli liczbę 6 mln). dawniej w wolnej Ameryce właściciel sklepu w Chicago mógł wywiesić szyld nad wejściem "Psów i Irlandczyków nie obsługuję" i nikomu przez myśl nie przeszło nawet, by podać go do sądu (bo za co?) czy szantażować odebraniem koncesji (koncesji wtedy nie było). dlatego ja totalnie olewam poprawność polityczną i ostrzegam was - jeżeli zależy wam na dobrej opinii w jakimś awangardowo-postępowym towarzystwie - NIE POKAZUJCIE SIĘ ZE MNĄ, bo "obciach" i etykietka chama/rasisty/antysemity/homofoba gwarantowana.

;)

a czy pc zeżre Holly? już dawno zeżarła, przy czym Holly nigdy nie było ostoją buntu i niepoprawności - sama nazwa "Fabryka Snów" sugeruje, że to Fabryka Ściemy - ale ostatnio rzeczywiście to wszystko zaczyna już przypominać makabryczny żart.

Odpowiedz
#10
Semi napisał(a):Bogowie jakkolwiek obcą rasą by nie byli, byli wzorowani na postaciach ludzkich. Jeżeli mieli specyficzny kolor skóry miało to z reguły jakieś uzasadnienie.
Miało takie uzasadnienie, że wyznawcy byli biali, więc potrzebowali białych bogów. Bogowie z "Thora" są obcymi (choć podejrzewam, że nie będzie to jakoś mocno podkreślane), nie nordyckimi bogami, którzy powracają (a nawet wtedy nowa interpretacja ich wyglądu była by mile widziana), więc naprawdę nie ma się o co pieklić. Jakby rolę dostał Ludacris to byłby powód do zmartwień, ale Elba to dobry aktor. Ewentualnie dano czarnego i żółtego do Asgardu, żeby podkreślić fakt, że to nie są ci sami bogowie, których czcili niegdyś ludzie...

Cytat:ale nie widzę tu jakiegokolwiek posunięcia artystycznego.
Bo pewnie go nie ma. Elba robi się coraz bardziej znany i fajnie przeczytał linijki tekstu, a do tego może Brannaghowi dobrze się z nim gadało przy obiedzie. To jak z historią Georga Romero, którego zapytali czy obsadził czarnoskórego Duane'a Jonesa w głównej roli w Night of the Living Dead, żeby dać dodatkowy społeczny przekaz. Romero odparł, że obsadził go tylko dlatego, że najlepiej przeczytał swoje kwestie.

Cytat:Po prostu nie sądzę aby reakcja była odmienna gdyby bohatera, który był w oryginale czarny miał zagrać biały - byłoby oburzenie i wielkie halo.
A teraz nie ma? Zadziwiająco dużo się trąbi o tym, że czarny gra w "Thorze". Inna sprawa, że przy zamianie czarnego bohatera na białego są trochę większe podstawy, by sie wkurzać. Abstrahując od faktu, że w przypadku wielu znanych czarnoskórych bohaterów ich rasa jest ważnym elementem postaci, to jednak biali bohaterowie dominują na ekranie, więc każda fajna czarnoskóra postać jest na wagę złota. ;)

Problem z politikal korektnes jest taki, że ludziom trudniej znaleźć złoty środek - i w jedną stronę, i w drugą. Bo nie można negatywnie powiedzieć czegoś o czarnym, bo będzie się rasistą. Ale znowu jeżeli będzie za dużo czarnych w filmie to przecież już jest politikal korektnes i pussyfikejszyn of holiłud.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#11
Teraz czas na gejów...

Czemu w filmach jest tak mało gejów. Geje zaczynaja sie burzyć bo skoro w filmie nie ma geja z jednego to jest to zaklamywanie rzeczywistosci. Bo przeciez w realnym swiecie geje są.

Popieram stwierdzenie, że obsadzanie czarnego w roli nordyckiego boga / boga -obcego wzorowanego na nordyckim / boga co się zwie " Biały " ? / komiksową amerykanską wariacje nt. nordyckiego boga itp ( zadnego nie skreslac ) to

Debilizm i prymitywizm twórców. I bardziej wierze tu w chorą poprawnosc polityczną niż aspekty artystyczne.

Ostatnio w TV był taki program, gdzie baba robiła klasycznie krakowską restauracje w centrum Krakowa i na scianie powiesiła zdjecie -

CZARNEGO W STROJU KRAKOWIAKA

Choroba dotarła już do tego dzikiego kraju, tak jak dociera coraz wiecej arabsko / afrykansko muzulmanskiej dziczy.

By nie było tak , że sie Polska obudzi wkrótce z ręką w dupie jak durne zabojady.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Crov napisał(a):Bo nie można negatywnie powiedzieć czegoś o czarnym, bo będzie się rasistą.
Jest różnica między mówieniem źle o czarnym, bo jest czarny, a mówieniem źle o czarnym, który zrobił coś ble. To znaczy tak, rasa coś tam implikuje, bo takie są uwarunkowania kulturowe (wystarczy, że pewna społeczność jest znacznie biedniejsza od reszty - bieda to gorsze możliwości edukacyjne, a większe skłonności do patologii, tak, wiem, że upraszczam, to przykład tylko), ale to nie ma nic wspólnego z kodem DNA.

A tak w ogóle, to póki co w Polsce "polityczna poprawność" obejmuje raczej zastygłe w brązie postaci (Jan Paweł II, z żywych Lech Wałęsa), bo tak kochamy narodowe mitologie. Na każdą sugestię o "poprawności politycznej" dotyczącej rasizmu/homofobii itd. w kraju nad Wisłą odpowiem pustym śmiechem. Nie dajcie sobie wkręcić paranoi spod znaku Frondy i tym podobnych - casus bojkotu Radziszewskiej to wciąż wyjątek.

A tak w ogóle, to nie sądzicie, że temat jest zajebiście polityczny? :roll:
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#13
Artemis napisał(a):A tak w ogóle, to nie sądzicie, że temat jest zajebiście polityczny? :roll:

Szit... Nie chciałem :(
fb.com/bart.poznaniak

Odpowiedz
#14
Wszyscy chyba przegapili, że w Thorze oprócz murzyna gra azjata :) A tak poza tym mówimy o ekranizacji komiksu sci-fi od Marvela, więc mnie to za bardzo nie oburza, może trochę śmieszy.

shamar napisał(a):CZARNEGO W STROJU KRAKOWIAKA

Straszne, zajebać!

Artemis napisał(a):A tak w ogóle, to nie sądzicie, że temat jest zajebiście polityczny?

Nie da się definitywnie uciec od polityki, więc albo robimy dyskusje, albo admini zamykają temat i wracamy do omawiania Transformerów :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#15
Hehe, skupiliście się tak na tym Thorze, jakby to nie wiem jaka potwarz była, a nikt nie postawił się znacznie bardziej bolesnemu problemowi: koleś stracił pracę, bo nie przepuścił przez casting jakiejś pipy z Pakistanu. No ja cię sorry!

Artemis napisał(a):Jest różnica między mówieniem źle o czarnym, bo jest czarny, a mówieniem źle o czarnym, który zrobił coś ble.

Z tym, że obecnie dochodzi do tego, że poprawność polityczna ingeruje w wolność słowa i wypowiedzi. Bo niby jakim prawem ja mówiąc "czarnuch" wychodzę na rasistę, a murzyn wyzywający mnie od "białasów" jest spoko kolesiem (o tym, że murzyni sami na siebie wołają "czarnuch" z litości nie wspominam, bo to zwyczajnie śmieszne jest)? A tak to niestety wygląda - dochodzimy do sytuacji, w której zdrowy, 30-letni, biały mężczyzna z klasy średniej jest z góry na pozycji przegranej, bo co nie powie i co nie zrobi, to albo będzie rasistą, albo homofobem, albo antysemitą, albo szowinistą, albo bóg wie czym jeszcze.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
Azgaroth napisał(a):
shamar napisał(a):CZARNEGO W STROJU KRAKOWIAKA
Straszne, zajebać!
Mam rozumieć, że nie widzisz w tym nic dziwnego?

Odpowiedz
#17
Nie widzę nic co mogło by oburzać.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#18
Apeluję o zamknięcie tego tematu, shamar bardzo ładnie pokazał swoim postem co z tego się może rozwinąć.

Odpowiedz
#19
Azgaroth napisał(a):Nie widzę nic co mogło by oburzać.

To nie oburza ( no może niektórych ) . Jednych może za to bawić ale pewnie wiekszość uwaza to za zenujące. Nie wiem co bylo spowodowane takim zachowaniem. Ta skretyniała polityczna poprawnosc ? Czy może zart ?

Bo dziś wyglada na to, że mieć swojego czarnucha to ejst takie cool, europejskie, nowoczesne i w ogole. Taka fajna multikulti, która gdzies tam na zachodzie już niektórym bokiem wychodzi.


PS - nie mam nic do Azjatów :razz: ( do czarnych i arabów nie pasozytujacych tez )
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#20
Mefisto napisał(a):(o tym, że murzyni sami na siebie wołają "czarnuch" z litości nie wspominam, bo to zwyczajnie śmieszne jest)?
Mefi, ale przecież słowo nie jest równe słowu, liczy się KONTEKST. Idziesz ulicą i ktoś woła za tobą: ty huju. Albo kolega z pracy, straszna menda, mówi: ty mięczaku. A potem widzimy się ty i ja, jesteśmy kumplami, mówimy do siebie per dupciu i wszystko jest OK. Bo KONTEKST.

Cytat:Bo niby jakim prawem ja mówiąc "czarnuch" wychodzę na rasistę, a murzyn wyzywający mnie od "białasów" jest spoko kolesiem
No nie wiem czy takim spoko kolesiem :roll:

Cytat:A tak to niestety wygląda - dochodzimy do sytuacji, w której zdrowy, 30-letni, biały mężczyzna z klasy średniej jest z góry na pozycji przegranej, bo co nie powie i co nie zrobi, to albo będzie rasistą, albo homofobem, albo antysemitą, albo szowinistą, albo bóg wie czym jeszcze.
Ten 30-letni, zdrowy, biały mężczyzna z klasy średniej czasami powinien zastanowić się nad przymknięciem swojej 30-letniej, zdrowej, białej japy :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusze, które nie doczekały się realizacji (jeszcze) Craven 92 19,677 07-01-2018, 19:05
Ostatni post: Anibas
  Zagraj to jeszcze raz, Sam Anonymous 2 923 20-01-2008, 13:05
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości