DC vs. Marvel
#1
Wątek wydzielony z tematu o Iron Manie
Tyler Durden


Nie mówię niczego takiego, po prostu komiksy Marvela to syf i kicz jakich mało, i pewnie dlatego 90% ich ekranizacji to równie tandetny syf. :) Moim zdaniem jednym z dobrych rozwiązań w przypadku takiego filmu to rezygnacja z debilnego kostiumu na rzecz czegoś bardziej... hmm... normalnego? Jak w X-men. Iron Man nie musiałby nawet mieć innego pancerza - po prostu zmieńcie, ludzie, kolory! No chyba że Iron Man chce być żywą tarczą strzelniczą.

Odpowiedz
#2
military napisał(a):Nie mówię niczego takiego, po prostu komiksy Marvela to syf i kicz jakich mało
Absolutna głupota i nieprawda. :)

Cytat:Iron Man nie musiałby nawet mieć innego pancerza - po prostu zmieńcie, ludzie, kolory! No chyba że Iron Man chce być żywą tarczą strzelniczą.
A dlaczego by nie, skoro jest kuloodporny? Poza tym jest maskotką wielkiej firmy - musi się rzucać w oczy i być rozpoznawalny.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#3
Poargumentuję trochę, dlaczego Marvel uważam za syf i wydawnictwo gorsze od DC, Image i reszty. ;) Otóż:

a. prostaccy bohaterowie. Miałem okazję czytać wszystkie numery X-Men, począwszy od pierwszego, z lat 60-tych. Założenie bylo takie: są herosi, mają moce. Charakter już nie bardzo - tylko Summers z pierwszej szóstki wyróżniał się tym, że był cichy. Motywacji do działania nie mieli żadnej, ot - jeśli ktoś zmutował, to albo jest dobry, albo zły, bo albo chce robić krzywdę, albo jej zapobiegać. Dlaczego tak a nie inaczej? Bo tak. Wyjaśnienia nie ma. Potem rozwinęło się to w bardziej skomplikowane historie, ale w pewnych przypadkach przesadzono i powiązania jednych z drugimi przypominają Modę na sukces, a generalnie wszystko sprowadza się do tego że "tego nie lubię, spuszczę mu wpierdol". :) Podobnie Peter Pająk, Ghost Rider i reszta - oni są dobrzy bo są dobrzy. Ich nienawiść do "zła" jest spowodowana często chęcią zemsty. I już, tyle. Punisher - zemsta za zabitą rodzinę, Pająk - zemsta za zabitego wujka, Ghost Rider - zemsta za zabitą dziewczynę. Nosz kurna, ile można! Taki Daredevil lubi czynić dobro. Nie wiem czemu, choć czytałem tę całkiem niezłą historię o jego początkach. Ot, wywaliła się na niego ciężarówka, oślepł, jest dobry. Kapitan Ameryka jest dobry bo to Kapitan Ameryka. Zero motywacji. I tak można dalej... A DC? Batman niby też się mści, ale to bardziej złożona postać. Supermana wychowywali staroświeccy Kentowie i m.in. to wpłynęło na jego światopogląd, co uważam za świetne uzasadnienie takiej a nie innej postawy - wpływ rodziców. Itede.

b. zalew herosów. Można pomyśleć, że co druga osoba ma "moce". Akurat to też mnie wkurzało u DC, bo nawet jeśli ktoś zginął, to właził w tego ktosia kosmiczny pasożyt i dawał moce i głupi kostium. Ale w DC i tak mało herosów w porównaniu z Marvelem. A w Marvelu co drugi to bardziej kolorowy i cudaczny. Nova z nocnikiem na głowie, Trasher, czy jak mu bylo, czyli coś a la żółw ninja na deskorolce, różne Angele czy inne Avengersy, które zakładają stowarzyszenia superbohaterów... Ciężko ich pomieścić, wydaje się że z takim składem każda wiocha powinna mieć pięciu bohaterów na etacie.

c. wygląd. Komiksy Marvela to nowa jakość w sztampowości, szablonowości i niechlujności rysunków. Nie tylko mam tu na myśli serie, ale i adaptacje filmów - T2 to najbrzydziej narysowany komiks jaki znam. A DC? Nawet cienki Batman Forever miał świetne rysunki, choć w seriach też czasem zdarzy się Bogdanove czy Aparo. No ale taki Jurgens trzyma(ł) klasę. Marvel ma swojego Jima Lee, ale to trochę malo, kiedy przypomni się sobie o całej tej anonimowej zgrai partaczy. No i czarny koń Marvela - Todd McFarlane, którego uwielbiałem, po pierwsze przeszedł do Image, po drugie zniżył poziom o kilka metrów.

Mógłbym jeszcze się rozpisywać, bo ogólnie rzecz biorąc lubię amerykańskie uniwersum herosów, ale wszystko sprowadza się do tego: Marvel wydaje komiksy gorsze treściowo i technicznie. Winą tego jest poniekąd rzadkie "odświeżanie" licencji. Wygląd niektórych iksmenów nie zmienił się od prawie pięćdziesięciu lat... że o charakterze nie wspomnę. Mało ambitne wydawnictwo.

Odpowiedz
#4
military napisał(a):...różne Angele czy inne Avengersy, które zakładają stowarzyszenia superbohaterów... Ciężko ich pomieścić, wydaje się że z takim składem każda wiocha powinna mieć pięciu bohaterów na etacie.

Otóź to! Nigdy nie kupowałem marvelowych 'semiców' właśnie ze względu na cały ten pieprznik. Głowa mała... (polecam lekturę Wikipedii, samego Iron Mana jest chyba 50 wersji + odgałęzienia;) ).

[Obrazek: Ironarmors.PNG]

Odpowiedz
#5
Okay, sorry, but I'm just going to nerd out... ;)

Cytat:a. prostaccy bohaterowie. Miałem okazję czytać wszystkie numery X-Men, począwszy od pierwszego, z lat 60-tych. Założenie bylo takie: są herosi, mają moce. Charakter już nie bardzo
Naprawdę oczekujesz czegoś złożonego po komiksach z lat 60-ych? ;) Polecam zapoznać się z Twoim "złożonym" Batmanem i jego przygodami z tamtych czasów. :)
I nie wydaje mi się, żebyś czytał wszystkie numery, albo faktycznie pisałeś tylko o latach 60-ych.

Cytat:tylko Summers z pierwszej szóstki wyróżniał się tym, że był cichy. Motywacji do działania nie mieli żadnej, ot - jeśli ktoś zmutował, to albo jest dobry, albo zły, bo albo chce robić krzywdę, albo jej zapobiegać. Dlaczego tak a nie inaczej? Bo tak. Wyjaśnienia nie ma.
Nie było zróżnicowanych charakterów? Bez jaj! :) Zafascynowany nauką i uwięziony w małpopodobnym ciele Hank McCoy, luźny nastolatek Bobby Drake, cichy i zamknięty w sobie Scott Summers... Dla mnie to nie są oni tacy podobni. To raz.
Jakto nie ma wyjaśnien? Motywację mieli taką, że ludzie ich nie lubią, bo są inni, a Magneto i jego paczka tylko potwierdzają stereotyp złego mutanta, więc X-Men decydują się pokazać ludziom, że mutanci nie są tylko źli. Charaktery postaci oraz ich motywacje ewoluowały przez lata. Nie wiem czego oczekiwałes czytając superbohaterskie komiksy z lat 60-ych. ;)

Cytat:Potem rozwinęło się to w bardziej skomplikowane historie, ale w pewnych przypadkach przesadzono i powiązania jednych z drugimi przypominają Modę na sukces, a generalnie wszystko sprowadza się do tego że "tego nie lubię, spuszczę mu wpierdol".
Czyli w DC tego nie ma? :) Setek numerów, różnych serii o tych samych bohaterach, często zawierających historię siegające poziomem dna? Bez jaj! :) Chcesz to będę wymieniał. ;)

Cytat:Podobnie Peter Pająk, Ghost Rider i reszta - oni są dobrzy bo są dobrzy. Ich nienawiść do "zła" jest spowodowana często chęcią zemsty. I już, tyle. Punisher - zemsta za zabitą rodzinę, Pająk - zemsta za zabitego wujka, Ghost Rider - zemsta za zabitą dziewczynę. Nosz kurna, ile można! Taki Daredevil lubi czynić dobro. Nie wiem czemu, choć czytałem tę całkiem niezłą historię o jego początkach. Ot, wywaliła się na niego ciężarówka, oślepł, jest dobry. Kapitan Ameryka jest dobry bo to Kapitan Ameryka. Zero motywacji. I tak można dalej... A DC? Batman niby też się mści, ale to bardziej złożona postać.
Bez jaj! :) Mówiłem Ci już kiedyś, Batman został przez kogoś zinterpretowany tak w paru komiksach. Zresztą, DC samo juz nie wie jaki jest Batman. W "Year One" jest inny, w "Arkham Asylum" jest inny, w obecnych seriach jest inny - ba, Batman z obecnego "Detective Comics" i "Batman" mocno różni się od siebie! A motywacja Batmana? Zabili rodziców na moich oczach, poćwiczyłem, "tego nie lubię, spuszczę mu wpierdol". ;) No i Spider-Man się nie mści. :)

Cytat:Supermana wychowywali staroświeccy Kentowie i m.in. to wpłynęło na jego światopogląd, co uważam za świetne uzasadnienie takiej a nie innej postawy - wpływ rodziców. Itede.
Racja, bo Peter Parker był zawsze niesfornym dzieckiem, punkiem i lał każdego kogos spotkał, dopiero śmierć wuja sprawiła, że Peter stał się dobry. ;) Jeżeli uważasz to, że Kenta wychowali tacy, a nie inni ludzie za świetny pomysł i przykład dobrej argumentacji działań postaci, to Spider-Mana tym bardziej. Chłopak, który już w dzieciństwie spotkał się z niesprawiedliwością życia - jego rodzice zginęli. Chłopak był wychowany przez dobrodusznego, staroświeckiego wujka i ciotkę, którzy zastąpili mu rodzinę. Gdy wuj, jego najlepszy (i właściwie jedyny) przyjaciel, umarł ponieważ Peter nie powstrzymał wcześniej bandziora dla Spider-Mana stało się jasne, że nie może dopuścić by złoczyńcy umykali prawu. Ot co. Motywacja Petera Parkera jest bardziej złożona i wiarygodna niż "świetnie uzasadnione" działanie Supermana. Poza tym, powiedziałeś o dwóch bohaterach, skoro w DC są one takie złożone powiedz coś o Green Lanternach, Flashach (trzech albo i więcej - ło matko, aż tylu?! W DC?! Nie może być ;)), Wonder Woman i reszcie postaci z JLA, JSA i masy innych grup i organizacji DC... Hej, podobno mają takie dobre motywacje, że "ten-głupi-i-kiczowaty-Marvel" się chowa. ;) Batman się mści, a reszta jest dobra, bo jest dobra. ;)

Cytat:b. zalew herosów. Można pomyśleć, że co druga osoba ma "moce". Akurat to też mnie wkurzało u DC, bo nawet jeśli ktoś zginął, to właził w tego ktosia kosmiczny pasożyt i dawał moce i głupi kostium.
Seriously, dude - nie mam nawet pojęcia do czego pijesz. :P

Cytat:Ale w DC i tak mało herosów w porównaniu z Marvelem.
Raczysz żartować? ;) Nie mam niestety listy postaci z mocami z obu tych wydawnictw, ale myślę, że jeżeli nie mają podobnej ilości bohaterów z mocami, to DC ma więcej ze względu na bardziej rozwiniętą kosmologię i całe armie Green Lanternów i takich tam. :P Nie mówiąć już o tym, że także mają masę supergrup (takich jak na przykład: Uncle Sam and the Freedom Fighters ;)).

Cytat:A w Marvelu co drugi to bardziej kolorowy i cudaczny. Nova z nocnikiem na głowie, Trasher, czy jak mu bylo, czyli coś a la żółw ninja na deskorolce, różne Angele czy inne Avengersy, które zakładają stowarzyszenia superbohaterów... Ciężko ich pomieścić, wydaje się że z takim składem każda wiocha powinna mieć pięciu bohaterów na etacie.
Racja, nijak się to ma do postaci z DC, które są tylko złożone psychologicznie i wyglądają realistycznie. Oto kilka przykładów od wujaszka Crova! Muuusisz kliknąć, a pojawi się obrazek:
The Amazing Pencil-Man
Tyranosaurus Reich! Hail Rex!
The Shark, The Fox, aaaand The Vultuuuureeee!
The Scariest Fuck Alive Rainbow Raider!!
You love America, son? You love Captain America? Too little pathos for you? Meet one and only - UUUUNCLE SAAAM!
Mogę jeszcze poszukać, ale póki co na koniec...
Fearsom Motherfuckin' Kickass Bastards aka Monster Society Of Evil!!
Dostojewski Comics poprostu. ;)

Cytat:c. wygląd. Komiksy Marvela to nowa jakość w sztampowości, szablonowości i niechlujności rysunków. Nie tylko mam tu na myśli serie, ale i adaptacje filmów - T2 to najbrzydziej narysowany komiks jaki znam. A DC? Nawet cienki Batman Forever miał świetne rysunki, choć w seriach też czasem zdarzy się Bogdanove czy Aparo. No ale taki Jurgens trzyma(ł) klasę. Marvel ma swojego Jima Lee, ale to trochę malo, kiedy przypomni się sobie o całej tej anonimowej zgrai partaczy. No i czarny koń Marvela - Todd McFarlane, którego uwielbiałem, po pierwsze przeszedł do Image, po drugie zniżył poziom o kilka metrów.
Marvel ma Jima Lee? ;) Jim Lee rysuje przecież teraz dla DC (i to woooolnoooo) oraz dla Wildstormu (także woooolnoooo). :)

Ale odnośnie rysunków, przygotowałem mała listę kilku obecnych serii z Marvela oraz DC (dla porównania). Jest pod odpowiedzią do D'mooNa. Sprawdź przy okazji.

Cytat:Mógłbym jeszcze się rozpisywać, bo ogólnie rzecz biorąc lubię amerykańskie uniwersum herosów, ale wszystko sprowadza się do tego: Marvel wydaje komiksy gorsze treściowo i technicznie.
Chciałeś chyba powiedzieć: "nie czytałem tego co wydali w ciągu ostatniej dekady, ale wydają same kiczowate gnioty." :)

Cytat:Winą tego jest poniekąd rzadkie "odświeżanie" licencji. Wygląd niektórych iksmenów nie zmienił się od prawie pięćdziesięciu lat...
Don't blame me for going all Joker on you, but... HAHAHA! :) I ty twierdzisz, że przeczytałeś wszystkie komiksy o X-Men od samego pierwszego numeru? :D Miejże litość. ;) X-Men to grupa która wśród superbohaterów w ogóle chyba najczęściej zmieniała i zmienia wygląd. Nikt z nich już nie chodzi ubrany tak jak choćby dekadę temu, nie mówiąc już o ich strojach z lat 60-ych, które porzucili zdaje się już na początku lat 70-ych. :) BTW, Peter Parker też nie jest już uczniem szkoły średniej. ;) To właśnie Marvel odświeża stare postacie, czego DC zazwyczaj nie robi i kończy z masą kiczowatych kostiumów (btw, Batman ciągle nosi gacie na spodniach, choć zmienienie tego nie byłoby niczym wielkim, ech). Wystarczy spojrzeć na Luke'a Cage'a: dawniej (po lewej), teraz (1), teraz (2). Z bardziej znanych choćby Daredevil.

Cytat:Mało ambitne wydawnictwo.
Mógłbym zacząć się rozpisywać nad polityką wydawniczą Marvela, ale wystarczy poczytać trochę na newsarama.com albo poprostu wejść na ich stronę i tam zobaczyć, dowiedzieć się wszystkiego. Potem wejść na stronę DC, przejrzeć archiwa, zobaczyć, ze minąl jeden kryzys (Infinite Crisis, drugi po Crisis on Infinite Earths kryzys), jedna seria cotygodniowa (52), trwa teraz nastepna wielka-eventowa seria cotygodniowa (Countdown), a zaraz zobaczymy "wielki event" (Final Crisis). DC zrobiło w ciągu ostatnich paru lat ze trzy (może cztery) crossovery, które nie zmieniły prawie nic. Marvel zrobił trzy (House of M, Civil War, obecnie World War Hulk) i zmienia swój świat drastycznie. Huh, mało ambitne, faktycznie. :)


D'mooN napisał(a):Otóź to! Nigdy nie kupowałem marvelowych 'semiców' właśnie ze względu na cały ten pieprznik. Głowa mała... (polecam lekturę Wikipedii, samego Iron Mana jest chyba 50 wersji + odgałęzienia;) ).
Wow, racja! Dobrze, że w DC mamy tylko jednego jedynego Green Lanterna, jednego jedynego Flasha, czy jednego jedynego Robina. Wow, co by było jakby były miliony Green Lanternów, ponad trzech Flashy, czy czterech Robinów? To przecież szalone! ;) Swoją drogą, Iron Man jest jeden i jest (był) jeden War Machine. Iron Man ma poprostu wiele różnych zbroi (w końcu jest wynalazcą i właścicielem firmy zajmującej się uzbrojeniem! :))



Lista rysunków:

MARVEL

Thor
1
2

X-Men
1
2
3
4
5
6
7
8
9


Silent War
1
2

Captain America
1

Avengers
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16

Daredevil
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11

Moon Knight
1
2
3
4
5
6

Civil War
1
2
3
4
5
6
7

Ultimates
1
2
3
4
5
6
7

New Avengers: Illuminati
1
2


DC COMICS:

52
1
2
3
4
5
6
7
8

Teen Titans
1
2
3
4
5
6
7

Robin
1
2

Batman (najlepsi rysownicy w DC to chyba Adam Kubert pracujący nad Supermanem i Andy Kubert pracujący nad Batmanem, ale do niego nie pasujący)
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15

Birds of Prey
1
2
3
4

Countdown
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14

Justice League of America
1
2
3
4
5
6
7

Nightwing
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#6
Parafrazując słowa Reubena z O11:
'Conversation? This sorta thing used to be civilized, you'd hit a guy, he'd whack you, done. But with Crov...He's a nerd!'

Żeby nie było: nie będę się o nic spierał w tej materii, bo to kolejna wojna z cyklu "Boże Narodzenie VS Wielkanoc".

Odpowiedz
#7
W tym temacie powiem tylko tyle, ze Military i probujacy wszystko obronic Crov strescili ladnie dlaczego NIENAWIDZE komiksow :)
Amen.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#8
Military > dałeś popis ignorancji

Cytat:Wygląd niektórych iksmenów nie zmienił się od prawie pięćdziesięciu lat...
LOL
specem od X-Menów nie jestem ale parę lat kupowałem komiksy TM-SEMIC i zawsze mnei wkurzało dlaczego oni co chwilę muszą zmieniać wygląd :P

Crov > respect 8) nie mam nic do dodania.

Sam nie jestem ani po stronie Marvela ani DC, ale po tym co czytałem obydwa wydawnictwa mają zbliżony charakter a poziom to już bywa rózny wm każdej serii, przy czym DC zostaje daleko w tyle pod względem ilości ekranizacji swoich komiksów i zasadniczo było mi zawsze nieco mnej znane. Złożone psychologicznie postacie znajdzie się po jednej i drugiej stronie (tzn od czasu do czasu będą tak przedstawione) podobnie jak i te, które są dobre bo są dobre i kropka.

Odpowiedz
#9
po 1 to niezły off topic ;]

a po 2 to niema sie co rozpisywać bo THE BOYS i tak wszystkich rozpi@#&olą
A single pussy hair can pull a battleship through the desert

Odpowiedz
#10
Gieferg napisał(a):Military > dałeś popis ignorancji

specem od X-Menów nie jestem ale parę lat kupowałem komiksy TM-SEMIC i zawsze mnei wkurzało dlaczego oni co chwilę muszą zmieniać wygląd :P

Gieferg, dałeś pokaz ignoracji (wkurzająca wycieczka).

[Obrazek: 180px-Giantsize1.jpg]

Wolverine 32 lata temu.

[Obrazek: 250px-Wolverine_origins1.jpg]

Wolverine dziś.

[Obrazek: Image:Cyclopsclassic.gif]

Cyclops 40 lat temu.

[Obrazek: 210px-Cyclopsjc.jpg]

Cyclops dziś. Czasem bez kaptura. Woooow.

Xavier, Storm itp... Zresztą mniejsza o wygląd, oni się nie zmieniają ani o jotę jeśli chodzi o charakter. Peter Parker był studentem, ale potem dziennikarzem, bo przez 50 lat nie można być studentem. Ale wciąż jest trochę ciamajdowatym, pustym, nieciekawym chłopakiem z problemami rodzinnymi, których nie rozwiązał przez 50 lat.

Odpowiedz
#11
military napisał(a):
Gieferg napisał(a):Military > dałeś popis ignorancji

specem od X-Menów nie jestem ale parę lat kupowałem komiksy TM-SEMIC i zawsze mnei wkurzało dlaczego oni co chwilę muszą zmieniać wygląd :P

Gieferg, dałeś pokaz ignoracji (wkurzająca wycieczka).

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/4/42/Giantsize1.jpg/180px-Giantsize1.jpg

Wolverine 32 lata temu.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/f/f2/Wolverine_origins1.jpg/250px-Wolverine_origins1.jpg

Wolverine dziś.

http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Cyclopsclassic.gif

Cyclops 40 lat temu.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/thumb/e/e6/Cyclopsjc.jpg/210px-Cyclopsjc.jpg

Cyclops dziś. Czasem bez kaptura. Woooow.
Ech. ;)

Wolverine: 1, 2, 3 (Wolverine w ogóle często - zwłaszcza w swojej solowej serii - chodzi w cywilnych ciuchach), 4, 5 (pierwszy występ), 6 (Weapon X), 7 (pierwsze przyłączenie się do X-Men), 8 (w roli Śmierci), 9. TUTAJ lista najlepszych strojów Logana wg IGN.

Cyclops: 1, 2, 3, 4... A zresztą, tu masz: Ech, te Cyclopsy i ich mała ilość kostiumów.

Cytat:Xavier, Storm itp... Zresztą mniejsza o wygląd, oni się nie zmieniają ani o jotę jeśli chodzi o charakter. Peter Parker był studentem, ale potem dziennikarzem, bo przez 50 lat nie można być studentem. Ale wciąż jest trochę ciamajdowatym, pustym, nieciekawym chłopakiem z problemami rodzinnymi, których nie rozwiązał przez 50 lat.
Xavier nigdy nie nosił kostiumu, więc co w tym dziwnego? :P Zmienia ciuchy poprostu. ;) Storm nie zmieniała wygladu? No litości. :D

Storm: KLIKU! Tu masz wszystko.

Peter Parker nie był dziennikarzem, Peter był fotografem, potem był nauczycielem, obecnie jest bez pracy. Jasne, co to za zmiana. ;) Wciąz jest ciamajdowaty, bo (heloł!) TAKI JEST JEGO CHARAKTER. :) Poza tym zmężniał i dojrzał, ale oczywistym jest, że nie zmieni się w Franka Castle. Nie wydaje mi się by był pustym i nieciekawym chłopakiem, wystarczy spojrzeć na jego komiksowe wypowiedzi. ;) Jest raczej zwykłym facetem z sąsiedztwa, ot co. :) A problemy rodzinne, no nie wiem - kto ich nie ma? I jakie znowu problemy ma, których nie rozwiązał od 50 lat? :roll: Przecież jego życie ciągle się zmienia więc nie może mieć ciągle tego samego problemu.

Charakter postaci ciągle się zmienia, coś jest do nich dodawane, coś odejmowane - wystarczy czytać komiksy o któych się mówi, żeby to wiedzieć. :)

Aha, a propos: Superman chodzi w tym samym kostiumie od... ilu? 60-70 lat? Zmieniała mu się długość włosów, czasem wskoczył w czarny, czasem był energią, ale koniec końców wracał do tego samego kostiumu, który ciągle ma GACIE NA SPODNIACH. Batman to samo - ten to chyba w ogole kostiumu nie zmieniał. ;) Nie mówiąc już o Flashu i reszcie...

Oconnel - przecież ta fotka jest już nieziemsko stara. :D Wystarczy przejrzeć poprzednie strony a zobaczysz - uwaga uwaga - pierwszy trailer Iron Mana w słabej jakości. ;)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#12
Military :arrow: zapodałeś ilustracje z dwoma różnymi i najbardziej znanymi (przynajmniej mi :P)kostiumami Wolviego. Co do Storm - looknij sobie na kostium w Dark Phoenix Saga (Polski TM-Semic 4/92-1/93) a potem jak wygląda już kolejnym numerze. Dziesiątek innych jej kostiumów nawet nei zliczę.

Cytat:Miałem okazję czytać wszystkie numery X-Men
To trzeba było z niej skorzystać :lol:

Sorry ale po tym co tu wyspisujesz nie jestem w stanie wierzyć w to że czytałeś więcej niż kilka tych komiksów :P

Odpowiedz
#13
Pogrążacie się, chłopaki. :P Nic nie zmieni mojego zdania: komiksy Marvela to płaskie, puste, pseudopoważne, naiwne historyjki, które co parę lat przechodzą lekki lifting, ale to kolorowanie trupa, który zresztą wygląda tak przeciętnie, że nie wzbudza zainteresowania (jeśli porównać go do DC). Jak ktoś mi zacznie fanzolić że X-men jest głębokie to ma dużo dialogów (najczęstszy argument zwolenników tego komiksu), to zapluję mu twarz ze śmiechu. Death Proof też ma dużo dialogów.

Odpowiedz
#14
Proponuje wyodrebnic powyzsza dyskusje do osobnego tematu. ;)

Odpowiedz
#15
MY się pogrążamy? Nie bądź śmieszny. ;) Obrzuciłeś mnie idiotycznymi argumentami, które bez problemu odparłem, a teraz kontynuujesz swój bełkot przy pomocy argumentu pod tytułem "bo tak". Bez jaj. :)

Nie wiem skąd Ci się wziął ten głupi pomysł jakoby ktoś na tym forum (czy wśród fanów komiksów i/lub X-Men w ogóle) myślał, że X-Men to komiks głęboki (a tym bardziej dlatego, że ma dużo dialogów). Takiego kretynizmu nie czytałem odkąd zobaczyłem wiadomość o księdzu przepraszającym Żydów, bo w swej pejoratywnej wypowiedzi miał na myśli masonów, a nie ich. ;) Każdy w miarę inteligentny człowiek wie, że X-Men to komiks rozrywkowy, nie miejsce rozważań następców Nietzschego. Przy okazji - tak, DC to też nie jest skrót od "Dostojevski Comics", tak, tak, to wydawnictwo CZYSTO ROZRYWKOWE. :)

Fajnie, że lubisz sobie bełkotać, że Marvel taki śmaki i owaki używając argumentów z powietrza, ale jeszcze fajniej (zwłaszcza dla mnie, jako osoby dyskutującej z Tobą) byłoby jakbys poczytał komiksy, które Marvel wydał w ciągu - powiedzmy - ostatnich siedmiu lat. Ba, możesz sobie nawet porównać to z tym co wydało w tym czasie DC i wtedy możemy jeszcze ciekawiej rozmawiać. :)

Nie chcę Cię przekonać do lubienia Marvela, bycia wielkim fanem i tak dalej. Chcę Cię raczej przekonać do zaprzestania gadania bzdur i demaskowania swoich ogromnych braków w znajomości tematu. :) Po cóż ja mam Cię przekonywać, że na przykład "Alias" nie jest płaskie, puste, pseudopoważne, naiwne, skoro ty tego nie czytałeś, ale wiesz, że jak z Marvela to przecież musi być płaskie, puste, pseudopoważne i naiwne. Co z tego, że Marvel ma obecnie najlepszych, nagradzanych twórców w branży tworzących nagradzane, świeże i ciekawe historie. Co z tego? Marvel przecież jest naiwny, płaski, pusty i pseudopoważny... bo tak. ;)

Cytat:nie wzbudza zainteresowania (jeśli porównać go do DC).
Jasne, dlatego to Marvel góruje na rynku oraz zdobywa najwięcej uznania wśród fanów i krytyków. :) Ech, miliary, military. ;)

Jakuzzi napisał(a):Proponuje wyodrebnic powyzsza dyskusje do osobnego tematu. ;)
Jestem za, zwłaszcza jeżeli military zdecyduje się poczytać trochę komiksów. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#16
Crov napisał(a):DC to też nie jest skrót od "Dostojevski Comics", tak, tak, to wydawnictwo CZYSTO ROZRYWKOWE. :)

Z tym, że Marvel ma aspiracje do bycia czymś więcej - X-men to komiks skrajnie przegadany, a przez to denny. Autorzy Marvela często lubią bawić się w domorosłych psychologów.

Cytat:Fajnie, że lubisz sobie bełkotać, że Marvel taki śmaki i owaki używając argumentów z powietrza

A który to argument mój był z powietrza? Że postaci płytkie? Że nie przechodzą absolutnie żadnej ewolucji? Że to komiksy kiczowato kolorowe? Że Marvel cierpi na przesyt bohaterów, których są tysiące? Że średnia rysunków marvela jest... średnia? Z którym konkretnie argumentem się nie zgadzasz i jak go odpierasz? "N,e, nie, nie, nie, nie"?


Cytat:byłoby jakbys poczytał komiksy, które Marvel wydał w ciągu - powiedzmy - ostatnich siedmiu lat. Ba, możesz sobie nawet porównać to z tym co wydało w tym czasie DC i wtedy możemy jeszcze ciekawiej rozmawiać. :)

A fakt, nie czytałem Marvela mniej więcej od 2001. Bo wiesz, jak raz przez przypadek wdepnę w gówno, to za parę lat nie wdepnę z premedytacją ponownie, żeby się przekonać czy aby wciąż śmierdzi i jest obrzydliwe.

Cytat:Po cóż ja mam Cię przekonywać, że na przykład "Alias" nie jest płaskie, puste, pseudopoważne, naiwne, skoro ty tego nie czytałeś, ale wiesz, że jak z Marvela to przecież musi być płaskie, puste, pseudopoważne i naiwne.

A Uwe Boll zrobił prawdopodobnie bardzo dobry film. Ma więc 10% dobrych filmów na koncie. Średnia jak u Marvela, to zapewne czyni go bardzo dobrym reżyserem.

Cytat:Co z tego, że Marvel ma obecnie najlepszych, nagradzanych twórców w branży tworzących nagradzane, świeże i ciekawe historie. Co z tego? Marvel przecież jest naiwny, płaski, pusty i pseudopoważny... bo tak. ;)

Mogę to obalić twoim sposobem - powiesz "Marvel nie jest naiwny, pusty itp., bo tak". Jasne, że zdarzają się rodzynki, ale cóż... to rodzynki. Historie o kolejnych superhiperduper bohaterach w kolorowych ciuszkach, których problemem jest to, że siostra jednego z mocą niszczenia gwiazd jest obiektem pożądania starożytnego boga, ktory chce wladzy nad światem, zawsze będą komiksem klasy C, choćby pięknie narysowanym i z niezłymi dialogami. Ja rozumiem, że klasę C można lubić, no ale jak się zaprzecza, że to kicz i naiwność w czystej postaci, to coś jest nie tak.

Cytat:Jasne, dlatego to Marvel góruje na rynku oraz zdobywa najwięcej uznania wśród fanów i krytyków. :)

Zapomniałeś dodać: "amerykańskich". DH4.0 też ma masę amerykańskich fanów i dobre recenzje wśród amerykańskich krytyków.

Odpowiedz
#17
military napisał(a):Że Marvel cierpi na przesyt bohaterów, których są tysiące?

Ekhem...pobieżne obliczenia: ok. 2200 postaci w Marvelu i ok. 2600 w DC...

Odpowiedz
#18
military napisał(a):
Crov napisał(a):DC to też nie jest skrót od "Dostojevski Comics", tak, tak, to wydawnictwo CZYSTO ROZRYWKOWE. :)

Z tym, że Marvel ma aspiracje do bycia czymś więcej - X-men to komiks skrajnie przegadany, a przez to denny. Autorzy Marvela często lubią bawić się w domorosłych psychologów.
Pogrążasz się, stary. ;) Piejesz nad DC (teraz to już nawet nie wiem dlaczego), jedziesz po Marvelu... Najpierw mówisz, że Marvel nie ma ambicji, potem, że aspiruje do czegoś więcej. :)

X-Men to komiks skrajnie przegadany, a przez to denny? Który numer? ;) Tak, tak, X-Men to setki komiksów, zeszytów, historii, wydań zbiorczych...

Autorzy Marvela nie bawią się w domorosłych psychologów, a starają się stworzyć wyraziste postacie, co im się zresztą udaje. Dla Marvela naprawdę nie pracują jacyś włóczędzy z ulicy, a prawdziwi twórcy. Jak już wspominałem - Marvel nie ma być miejscem dla następców Nietzschego, oni wydają przede wszystkim komiksy rozrywkowe. :)

Cytat:
Cytat:Fajnie, że lubisz sobie bełkotać, że Marvel taki śmaki i owaki używając argumentów z powietrza

A który to argument mój był z powietrza? Że postaci płytkie? Że nie przechodzą absolutnie żadnej ewolucji? Że to komiksy kiczowato kolorowe? Że Marvel cierpi na przesyt bohaterów, których są tysiące? Że średnia rysunków marvela jest... średnia? Z którym konkretnie argumentem się nie zgadzasz i jak go odpierasz? "N,e, nie, nie, nie, nie"?
Właściwie każdy. ;)

Postacie płytkie? Które? De facto nie są to postacie, które sprawią, że zaczniemy się zastanawiać nad swoim życiem, nad drogami jakie obieramy, czy nad moralnością naszych czynów. ;) John McClane też nie był po to stworzony - McClane miał być wiarygodnym bohaterem kina rozrywkowe, z któym widz będzie sympatyzował i martwił się o niego. Tak samo jest na przykład ze Spider-Manem, który ma w miarę wiarygodne powody by robić to co robi, jest wiarygodny jako postac i tyle. Nie może on przejść takiego liftingu jak na przykład Daredevil, ale to w końcu ma być typowy bohater rozrywkowy - sympatyczny, ludzki i z problemami. :) Zresztą, nawet Captain America ma lepsze uzasadnienie by robić to co robi niż Superman, którego motywację chwaliłeś. :D

Argument jakoby postacie nie przechodziły absolutnie żadnej ewolucji (co m.in. miały ukazywać niezmieniane kostiumy :D) był jednym z głupszych w naszej rozmowie i odparłem go właściwie odrazu. Wystarczy czytać trochę, żeby wiedzieć, że postacie jednak przechodzą ewolucję (i nie mam tutaj na myśli ewolucji takiej jak Pokemony, chociaż, Beast trochę...). :)

Że komiksy są kiczowato kolorowe? No filmy też mają kolory. W latach 30. to było mrocznie i dla dorosłych, a jak wprowadzili kolory to się dzieci zbiegły. I zaczeli robic tylko kolorowe, a jak kolorowe to dla dzieci. Oczywiście, generalizujmy, będzie fajniej. :) Jednak po coś rzuciłem te strony z komiksów Marvela, żebys zobaczył, aleee nieee, po co?! ;) Oczywiście, DC ma tylko czarnobiałe komiksy, bo jest dojrzałe. :D

Na przesyt bohaterów też przecież odpowiedziałem. Zresztą, D'mooN też cos dodał. Zresztą, DC istnieje dłużej więc logicznym by było, że ma więcej postaci z supermocami (zwłaszcza, że istnieje od końca lat 30. które były jeszcze bardziej kiczowate niż lata 60.)

Nie wiem jaki masz problem z rysunkami, zwałszcza, że Marvel prezentuje bardzo zróżnicowane style rysowania, ale co tam... :) DC nawet Batmana tworzy po superbohatersku.

Nie wiem jakim cudem nie przeczytałeś mojego pierwszego posta odpowiadającego na twoje argumenty. Czuje się trochę zawiedziony. Zawarłem tam odpowiedzi na wszystkie twoje argumenty, a ty to olałes. Kurczę.

Cytat:
Cytat:byłoby jakbys poczytał komiksy, które Marvel wydał w ciągu - powiedzmy - ostatnich siedmiu lat. Ba, możesz sobie nawet porównać to z tym co wydało w tym czasie DC i wtedy możemy jeszcze ciekawiej rozmawiać. :)

A fakt, nie czytałem Marvela mniej więcej od 2001.
No to przestań się wypowiadać na temat Marvela w tak bzdurny sposób. :) I dlaczego kłamałeś, że przeczytałeś wszystkie komiksy o X-Men? :roll:

Cytat:
Cytat:Po cóż ja mam Cię przekonywać, że na przykład "Alias" nie jest płaskie, puste, pseudopoważne, naiwne, skoro ty tego nie czytałeś, ale wiesz, że jak z Marvela to przecież musi być płaskie, puste, pseudopoważne i naiwne.

A Uwe Boll zrobił prawdopodobnie bardzo dobry film. Ma więc 10% dobrych filmów na koncie. Średnia jak u Marvela, to zapewne czyni go bardzo dobrym reżyserem.
Ee, no i co? Ja podałem jeden przykład komiksu. Marvel dobrych komiksów ma znacznie więcej, ech military. :)

Cytat:
Cytat:Co z tego, że Marvel ma obecnie najlepszych, nagradzanych twórców w branży tworzących nagradzane, świeże i ciekawe historie. Co z tego? Marvel przecież jest naiwny, płaski, pusty i pseudopoważny... bo tak. ;)

Mogę to obalić twoim sposobem - powiesz "Marvel nie jest naiwny, pusty itp., bo tak". Jasne, że zdarzają się rodzynki, ale cóż... to rodzynki.
W przypadku obecnego Marvela jest raczej "jasne, że zdarzają się gnioty, ale cóż... to gnioty." ;) W Marvelu jest masa świetnych komiksów, które nawet przez ponad 80 numerów potrafią utrzymać znakomity poziom (patrz Daredevil, którego Bendisowskie historie może raz spadły na poziom "dobry").

Cytat:Historie o kolejnych superhiperduper bohaterach w kolorowych ciuszkach, których problemem jest to, że siostra jednego z mocą niszczenia gwiazd jest obiektem pożądania starożytnego boga, ktory chce wladzy nad światem, zawsze będą komiksem klasy C, choćby pięknie narysowanym i z niezłymi dialogami. Ja rozumiem, że klasę C można lubić, no ale jak się zaprzecza, że to kicz i naiwność w czystej postaci, to coś jest nie tak.
Chyba rzeczywiście czytałeś wyłącznie komiksy z lat 60-ych. :D

Alan Moore, Brian Michael Bendis, czy Frank Miller pokazali, że to czy bohater ubiera się w obcisły kostium, czy chodzi w prochowcu nie ma znaczenia. Liczą się zdolności scenarzysty i rysownika. Poza tym, Marvel nie prezentuje historii takich jak ta o której mówisz. To, że ty tkwisz ciągle w latach 60-ych to twój problem. :)

Cytat:
Cytat:Jasne, dlatego to Marvel góruje na rynku oraz zdobywa najwięcej uznania wśród fanów i krytyków. :)

Zapomniałeś dodać: "amerykańskich". DH4.0 też ma masę amerykańskich fanów i dobre recenzje wśród amerykańskich krytyków.
Jak to? Nie, nie zapomniałem. Skąd ten pomysł? Wystarczy poczytać polskie fora komiksowe. Poza tym, nie wiem czy amerykanie to znowu tacy podludzie, żeby mieli gorsze zdanie.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#19
military napisał(a):X-men to komiks skrajnie przegadany, a przez to denny.
Widać że nie czytałeś "Ultimate X-Men".


Ale ja nie o tym; pojawiła się nowa fotka:

[Obrazek: ironmangroundposeau4.th.jpg]

Odpowiedz
#20
Fotka nawet niezła, chociaż plastikiem razi. Czekam aż się pojawią zdjęcia dopracowanych efektów zbroi.

Hmm, nie wiedziałem, że czytałeś "Ultimate X-Men", Mierzwiak. :) Ciekawe, czy run Briana Singera w tej serii jest ciągle aktualny, bo coś o tym nie słychać. Podobało Ci się?
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rozpiska nadchodzących komiksowych adaptacji: FOX/WB/MARVEL/SONY zombie001 71 28,491 03-05-2019, 15:13
Ostatni post: zombie001
  Marvel a kino rozrywkowe Jakuzzi 121 17,399 15-01-2018, 18:01
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości