Death Note
#21
Phlog pisze o anime przecież.

Odpowiedz
#22
Sorki, nie zauważyłem :)

Odpowiedz
#23
Jestem na 9-tym odcinku i chyba niedługo skończe, bo za bardzo jestem zagubiony w tym serialu. Nie wiem czy on jest robiony z beką, czy na poważnie. Odnosze wrazenie, że na poważnie, ale może ktoś rozwieje moje wątpliwości. :) "Death Note" cierpi na klasyczne problemy anime - bohaterowie zachowują się melodramatycznie jak w "Dragon Ballu", ciągle wypowiadają swoje emocje wprost do kamery, a o napięcie tutaj trudno, bo ciągle ktoś gada, że jest napięcie. Intro pominę. :)

Główny bohater to psychopata od pierwszego odcinka i podejrzewam, że gdyby nie dostał notesu to zostałby Christianem Greyem albo Raskolnikovem. Ciężkostrawne są jego dziecinne monologi o oczyszczaniu świata i w ogóle jego rozkminy. Na pewno niesamowicie ciekawe byłoby oglądanie człowieka, który chce dobrze stającego się nagle potwornym tyranem zabijającym każdego, nawet niewinnych, ale tutaj Light tym tyranem jest od pierwszego odcinka. To mógłby być taki Walter White, a nie jest. Szkoda.

Nie mówiąc już o tym, że Light jest tak genialny, że nie ma żadnych problemów z niczym. Chyba najbardziej mnie zaskoczył motyw z wdową po agencie FBI, która łyka wszystkie jego naiwne bzdury, także to, że 17 letni chłopak jest częścią specjalnej jednostki prowadzącej śledztwo w sprawie największego seryjnego mordercy (masowego mordercy?) w dziejach ludzkości. (Wiem, L. też jest dzieciaczkiem, ale hej, kaman.)

Liczyłem też, że Ryuk robi tutaj za takiego diabła-kusiciela, a to taki demoniczny Pikachu, który 80% spędza fascynując się tym jaki Light jest genialny i jak to sobie mądrze wszystko wymyślił, a 20% czasu ekspozycją fabularną. W ogole przez te zachwyty demona postać Lighta jeszcze bardziej wygląda jak takie power fantasy emo nastolatka, który się wścieka, że świat nie jest ułożony po jego mysli. Nawet laski na niego lecą, bo jest taki sliczny i fajny.

Dysonans mam ogromny. Sam koncept oczywiscie super. Szkoda, że jest zdragonballizowany, bo nawet bekowa adaptacja od Netfliksa idzie w niepokój i demoniczność momentami (przerysowane i mocno gatunkowe, ale wciąż). W sumie po obejrzeniu tych paru odcinków nie dziwie się, że zrobili na podstawie tego musical, bo pasuje. :)

Znowu skoro twórcom oryginału niby bardzo podobała się wersja od Netfliksa to może jednak anime też ma być zabawne? Serio, ciężko powiedzieć, zobacze ile jeszcze obejrze, ale nie wiem...



http://youtu.be/XrpdFmb0EMc?t=43s

Nie będę ściemniał, ta scena jest genialna. :D Żałuje, że nie ma jej w adaptacji netfliksowej. Jakby takich patetycznych, kiczowatych momentów było więcej to mysle, ze raz dwa łyknąłbym cały serial. :)

Choc przyznam, że liczyłem na coś na miarę "Cowboya BeBopa". Nie oglądałem za wielu anime, ale odnoszę wrażenie, że "BeBop" to jednak wyjątek. Szkoda.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#24
Death Note to przeintelektualizowany kał dla nastolatków. Polecam rzucić w pizdu i nie wracać - im dalej, tym gorzej (uwierz pan, że prawdziwej żenady jeszcze nie było).

Odpowiedz
#25
Nie wiem co Death Note ma wspólnego z Dragon Ball, ale świetna recenzja xD

Odpowiedz
#26
Crov, jeśli chcesz poważne anime, gdzie masz napięcie i wiarygodną psychologię postaci, sięgnij po "Monstera". Zdecydowanie najlepsze, najbardziej dojrzale anime ever.

Odpowiedz
#27
Obadam. Acz ja generalnie nie mam problemu z niepowaznymi anime, tylko tutaj czuje pewien dysonans jednak. Zresztą w "BeBopie" też są humorystyczne motywy, tylko one jednak grają. Tutaj takie motywy jak z tym czipsem są takie dziwne, że nie wiem co myślec. :) Ale obadam Monstera, dzięki. :)
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#28
Crov przypomniałeś mi dlaczego nigdy nie dokończyłem Death Note :D
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#29




Recka filmu od PewDiePie. :)
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#30
https://comicbook.com/anime/2018/08/22/death-note-2-movie-netflix-confirmed/

LOOL

Odpowiedz
#31
O kurde, a jednak. Fajniutko. Niech tylko Wingard wróci!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#32
Obejrzałem cały serial, plus dwuczęściowy film live-action.
Co do serialu to mi się podobał, nawet bardzo choć nie uważam go bez wad. Oczywiście wielkim plusem jest sam pomysł wyjściowy o bardzo ładnej oprawie graficznej nie wspominając. I tak pierwsze 10 odcinków, cały ten pojedynek Lighta i L to dla mnie spokojnie 10/10. I według mnie największym właśnie problemem Death Note jest czas trwania tego serialu. Te 37 odcinków to zdecydowanie za długo, gdyż ja bym skrócił ten serial o połowę jak nie o więcej. Tym bardziej, że im dalej tym jest dla mnie bardziej przekombinowane. Nowe postacie, kolejne notesy, shinigami i trochę to balansuje na przeskoczeniu rekina. Ale wiadomo, że najważniejsze są zakończenia. I to akurat Death Note ma bardzo dobre. Ostatnie minuty ostatniego odcinka, jeżeli chodzi o to co się dzieje, stronę wizualną, muzykę, teksty i los głównego bohatera, to naprawdę wbiło mnie w fotel. Zakończenie jest smutne, piękne, ale i satysfakcjonujące. I choć już się dowiedziałem, że jest inne niż w mandze i też inne od tego, które widziałem w wersji live-action, to jednak to zakończenie w anime najbardziej mi się podoba.
Oczywiście bardzo podoba mi się rola Ryuka, czyli obserwatora wszystkiego. I w sumie nawet podoba mi się, że jednak sam nie ingeruje za bardzo w wydarzenia. Wszak jak sam powiedział na początku nudziło mu się i chce po prostu oglądnąć dobre show. 
Ja przynajmniej takie widziałem i mimo pewnych wad i paru odcinków, które spokojnie bym wrzucił zaliczam jednak Death Note do jednych z lepszych anime jakie widziałem. A za najbardziej epickie jedzenie chipsow, ocena idzie i tak lekko w górę ;)



8/10 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Love, Death & Robots (Netflix, 2019-) Pelivaron 8 1,508 22-09-2019, 21:55
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości