• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5


Dolph Lundgren
#21
"One in the chamber" - klasyk straight-to-piratebay. Pewnie będzie padaka, ale i tak z przyjemnością obejrzę ;)

Odpowiedz
#22
Cuba Gooding Jr zaliczył niesamowity zjazd swojej kariery prosto do rynsztoka ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#23
To on kiedyś był na szczycie?

Odpowiedz
#24
Z 15 lat temu, jak Oscara dostał.

Odpowiedz
#25
Fajnie, że nikt tutaj nie wspomina o "Masters of the Universe" Dolph Lundgren był super mega drewnianym He-Manem:





[Obrazek: he_man_dolph_lundgren-thumb-550x371-98511.jpg]

/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#26
Raczej świetnym He-Manem. Miał charyzmę i odpowiedni wygląd, a to w przypadku tej postaci w zupełności wystarcza. Dziś pewnie zagrałby go jakiś sztucznie spompowany w pół roku laluś z silikonowymi cyckami typu nowego Conana, ;)



Co do lepszych filmów mgr Lundgrena (oczywiście pomijając te starsze produkcje) pamiętam, ze "Blackjack" Johna Woo był calkiem niezły, ale musiałbym odświezyć, zeby sie konkretniej wypowiedzieć.

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#27
nowy Conan przynajmniej w przeciwieństwie do Arnolda z wydepilowanymi pachami Conana przypominał. Z kolei Dolph jako He-Man był wręcz idealny, tyle że niestety w filmie zepchnięto go za bardzo na dalszy plan. Głównym problemem Masters of Universe było osadzenie 80% akcji we współczesnych realiach wynikające z braków budżetowych, dlatego film zostaje daleko w tyle za takim Flashem Gordonem.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#28
Ostatnio ogladałem oba filmiki i jednak zdecydowanie bardziej podchodzi mi obraz z Dolphem - "Flash Gordon" oczywiście też fajny, radośnie kiczowaty, ale problemem tego filmu odkąd pamietam był totalnie bezjajeczny główny bohater i nic w tej materii się nie zmieniło. Porównanie czarnych charakterów tez wypada miażdząco dla Flasha, bo choć Max von Sydow jako Ming nawet daje radę, tak kreacja Franka Langelli zjada jego złego na śniadanie - ogólnie Szkieletor w jego wykonaniu to jak dla mnie jeden z "najlepszych" filmowych złych, super rola, podparta świetną charakteryzacją.

Cytat:nowy Conan przynajmniej w przeciwieństwie do Arnolda z wydepilowanymi pachami Conana przypominał.

Może i przypominał bardziej literacki pierwowzór, ale Arnold, podobnie jak Dolph, miał coś, czego zaden Momoa czy inny obecny wynalazek posiadał nigdy nie będzie, mianowicie wspomnianą juz charyzmę, po prostu czuło się do granej przez niego postaci respekt. Jego Conan miał powera, ten nowy za to ładne czarne włoski i wielkie silikonowe cyce ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#29
slepy, proszę Cię. Jakkolwiek lubię Dolpha, fajnie się go oglądało w Dark Angel czy Universal Soldier, tak jako He-Man równie dobrze sprawdziłby się każdy ostrugany kawał drewna. Nie jest to do końca jego wina, bo scenariusz to kpina, a reżyser chyba nigdy nie patrzył na to, co nakręcił i nie można go obwiniać za taki a nie inny efekt końcowy. Paradoksalnie film powinien być bliższy Conanowi, a wyszedł bardzo Flashowo - te filmy jednak mają swoją konwencję, której się trzymają, a MotU poszedł w historyjkę o nastolatkach :/
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#30
To obejrzyj sobie jakies B-klasowe czy inne C-klasowe filmiki typu "Beastmastera" czy innych wynalazkow, choćby od włoskich reżyserów - tam masz właśnie w rolach glównych tego typu aktorskie kłody, które mają tylko i wyłącznie pompe - jak sie na nich patrzy to człowieka pusty smiech ogarnia, tak sa nieporadni w swoich rolach. Natomisat Dolph to jak dla mnie He-man idealny - nikt by tego lepiej nie zagrał. Wiadomo, dużo do zagrania tam nie było, ale mgr Lundgren i tak pokazał klasę. Wiem, że tobie się filmik nie podobal, dla mnie z kolei to super kawałek oldskulowego kina, który moge ogladac na okrągło - jest klimat, sympatyczne postaci (Gwildor wymiata), super czarny charakter i prosta, acz fajna fabuła plus mega muzyka. Mnie tam więcej nie potrzeba, zeby się na tego typu filmie dobrze bawić. Nie mogę sie doczekać Blu wydanka ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#31
Mnie też tyle wystarcza, tylko tam tego... nie ma :) klimat psuje przeniesienie akcji na Ziemię, sympatycznymi niestety Ziemian nie umiem nazwać, He-mana mało, młoda sypie sucharami, czarny charakter ma jeszcze gorsze teksty a charakteryzacją trudna nazwać uświnienie się paper-mache :) że o tym złotym uj-wie-czym mającym pokazać boskość Szkieletora nie wspomnę. Ogólne założenie przeniesienia akcji na Ziemię zamordowało film, ale w szczegółach też jest zły, i to zły bez tej radości kręcenia złego filmu jak we Flashu.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#32
Dla ciebie nie ma, dla mnie wszystko to, o czym pisałem, jest. Możemy tak w kółko :) Odnosnie Szkieletora - nie wiem, może wolisz bezpłciowe CGI ryjo-czaszki jak chocby w "Ghost Riderze", nie wnikam, wg mnie charakteryzacja jest świetna - widać mimikę twarzy aktora, co zreszta było celem nr jeden z tego co we fragmencie making of'a mówił Goddard, do tego super dizajn plus świetne kostiumy - nie wiem, jak ta postac może się komus nie podobac ;)

[Obrazek: 1845593-master_of_the_universe_skeletor_1_super.jpg]

Dla mnie rewelacja :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
#33
(02-09-2012, 18:22)slepy51 napisał(a): "Flash Gordon" oczywiście też fajny, radośnie kiczowaty, ale problemem tego filmu odkąd pamietam był totalnie bezjajeczny główny bohater

Cóż, w przeciwieństwie do He-Mana w MOTU, to przynajmniej BYŁ główny bohater.

Cytat:Max von Sydow jako Ming nawet daje radę, tak kreacja Franka Langelli zjada jego złego na śniadanie

To fakt, Szkieletor > Ming, ale w obliczu innych wad tego filmu ma to niewielkie znaczenie.



Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#34
(02-09-2012, 18:06)Gieferg napisał(a): nowy Conan przynajmniej w przeciwieństwie do Arnolda z wydepilowanymi pachami Conana przypominał.

Gówniany, infantylny film (co nie znaczy, że oryginał nie jest) nie jest tak bardzo gówniany bo główny bohater nie depilował pach. Za to już klatę tak ale widać nie zauważyłeś. I oczy malował.

I ogolnie był pizdą rodem z serialu Hercules czy Xena. Ale Ty musisz zaznaczyć, że (wg. Ciebie) bardziej przypomina Conana.

(02-09-2012, 18:06)Gieferg napisał(a): Głównym problemem Masters of Universe było osadzenie 80% akcji we współczesnych realiach wynikające z braków budżetowych, dlatego film zostaje daleko w tyle za takim Flashem Gordonem.

Tak myślałem za gówniarza. Co to za He-man skoro większość dzieje się w naszym świecie. Ale już od dawna nie. Zapewne przesuwając akcję w inny punkt uniknięto żenady.


PS - i popieram , że Dolph był dobrym He-manem.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#35
Dzisiaj na TVPuls można obejrzeć "Command Performance". A na YouTube są już zwiastuny "Battle of the Damned" i "Legendary: Tomb of the Dragon".

Odpowiedz
#36
Nowy Mega Hit z udziałem Dolpha






Odpowiedz
#37
Pornol akcji w gwiazdorsko obrzmiałej obsadzie Lundgren, Vinnie Jones, Billy Zane. Ciekawe ile oni dostają za udział w czymś takim?
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#38
co to w ogóle jest?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#39
Wg Filmwebu nazywa się to "A Certain Justice" a kręci to jakiś nadworny reżyser kina klasy Z, ma na koncie same hity z Lundgrenem czy Snipesem :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”

#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#40
świetnie się trzyma
[Obrazek: Dolph-Lundgren-The-Expendables-2-Movie-Stills.jpg]

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości