Dzieciaki a filmy
#1
Tak mnie naszło na taki temat po tym jak jeden koleś stwierdził że oglądanie z 6-latkiem Gwiezdnych Wojen to rzecz chora, nieodpowiedzialna, niszcząca dziecku dzieciństwo, której dopuszczą się tylko ludzie kompletnie stuknięci...

hmmm...

całkiem dobrze jeszcze pamiętam jak to jako 5-6 latek oglądałem Siedmiu Wspaniałych, Działa Navarony i Złoto dla Zuchwałych oraz Robina z Sherwood, pamiętam też jak jako 7 czy 8 latek słuchałem jak mi kolega opowiadał na przerwie Predatora, a potem razem zafundowalismy sobie double feature z Rambo I i II. Pamiętam też jak niedługo później zachwycałem się pierwszym Batmanem Burtona na VHS i Gwiezdnymi Wojnami i Poszukiwaczami Zaginionej Arki kiedy w końcu puszczono te filmy w TV. Jakoś żaden z tych filmów nie sprawił by choćby przelotem wpadł mi do głowy pomysł żeby wpakować komuś nóź pod żebro ;)

Chore? Nieodpowiedzialne? No nie wiem, dla mnie to była norma, wszyscy to oglądali, dyskutowali o tym w szkole itd. pewnie dlatego te ograniczenia wiekowe w stylu Commando od 15 czy 18 lat zawsze mnie śmieszyły, na chwilę obecną zaczynam się jednak zastanawiać na oglądanie czego pozwolę własnym dzieciom.

Jakieś refleksje na ten temat? :grin:
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#2
Mi bracia puszczali na VHS jak miałem 5-7 lat Indianę Jonesa, Batmany Burtona, Szklane Pułapki, Stevena Seagala wymierzającego sprawiedliwość (do dziś pamiętam, kiedy pierwszy raz zobaczyłem odstrzeloną nogę z "Out for Justice"), Terminatory, Predatory, Powroty do Przyszłości, Gliniarza z Beverly Hills, Zabójcze Bronie, Nagie Bronie, Hot Shotsy i resztę niewyobrażalnie przepastnej biblioteki legendarnych tytułów złotej ery VHS w Polsce. Większość to oczywiście mniej lub bardziej udane, aczkolwiek zawsze brutalne filmy akcji czy to z Van Dammem, czy to z Norrisem. Że nie wspomnę o klasykach z Eastwoodem

W podstawówce widziałem pierwszy raz takie filmy jak Bad Boys, Pocałunek Smoka czy Pulp Fiction i nie widzę u siebie symptomów żądzy krwi. Może to część choroby psychicznej w stylu "chory nie wie, że jest chory", ale uważam się za dobrze ukształtowanego mentalnie, praworządnego człowieka o solidnym kręgosłupie moralnym :)

Swoim dzieciom oprócz animacji Disneya i Batman TAS zaserwuję ten sam koktajl. No, może z lat '80 pozostawię samą ekstraklasę :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#3
Nie wiem czy temat potrzebny, skoro istnieje ten o poprawnosci politycznej, druga sprawa...zeby sie zaraz tu jakas natchniono-upolityczniona jazda nie zrobila.

Tak czy inaczej, zgadzam sie calkowicie z Giefergiem. Od siebie dodam, ze w wieku 6-8 lat zaliczylem na VHS wszelakie Aliensy, Krugery i cala mase horrorow (Waldek aka Ojciec jest wielkim fanem) przy czym szczytem wszystkiego byl seans (pod nieobecnosc rodzicow) Face of Death - obejrzalem, zagryzlem budyniem/kaszka z jagodami i wydaje mi sie, ze jestem calkowicie normalny <ok>
I drive truck, break arms, and arm wrestle. It's what I love to do, it's what I do best.

Odpowiedz
#4
Cytat:skoro istnieje ten o poprawnosci politycznej

Potrzebny, bo tamten jest bardzo ogólny i można pod niego masę rzeczy podpiąć, a mi chodziło o dyskusję na konkretny temat.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#5
Ja w wieku siedmiu lat z rodzicami oglądałem Walkę o ogień. To był chyba jedyny film jaki pamiętam z tamtych czasów, przed którym wyświetlano czerwoną planszę z napisem "Dozwolone od lat 18". Od tamtego czasu już tego filmu nie widziałem, ale scena "seksu" (?) nad rzeką dalej tkwi w mojej pamięci i odbiła na niej trwałe piętno :)

Odpowiedz
#6
Ciekawy temat. Pamiętam jak mój 5 letni siostrzeniec zakochał się w Gwiezdnych Wojnach. Starą trylogię widział z 40 razy (każdą część z osobna), zaś nowe części obejrzał z 2 razy. Pamiętam jak mnie zagiął gdy podczas seansu 6 części zaczął mówić kwestie przed ich pojawieniem się. Dziś ma 11 lat, wciąż kocha GW, ale zaliczył seanse "Matrixa", "Obcego", "Kick Ass" oraz parę horrorów z "Piłą" na czele. Wciąż jest normalnym dzieckiem, nie stwierdziłam śladów patologii.
Ja sama pamiętam erę VHS i oglądane do bólu w wieku 7-10 lat tytuły jak: "Piątek 13-go", "Laleczka Chucky", "Przyjaźń na śmierć i życie", zaliczyłam "Autostopowicza", "Koszmar z ulicy Wiązowej", "Martwe zło", "Zabójczą broń" i kilka innych klasyków z dziedziny horroru i akcji. W wieku 13 lat był seans już w kinie "Siedem", na Canal + 4 pierwsze części "Wysłannika piekieł" i masa innych horrorów głównie w telewizji. Rodziców miałam normalnych, nikt się nie przejmował urazem psychicznym, telewizor z odtwarzaczem stał u mnie w pokoju, siłą rzeczy byłam obecna na seansach.
Na dzień dzisiejszy, objawów skrzywienia osobowości nie przejawiam, nie chcę mordować ludzi i zwierząt ani czcić szatana :roll:
PS. Chyba miałam 7 lat, kiedy TVP 1 w piątkowe wieczory serwowała "Miasteczko Twin Peaks". Nie przegapiłam ani jednego odcinka i po ostatnim odczułam pierwszy w życiu filmowy WTF? :wink:

Odpowiedz
#7
Filmy z Seagalem, Terminatory i Nagie bronie poznane bardzo wcześnie. Starzy karmili mnie tymi klasykami dosyć obficie, aż w pewnym momencie dowiedzieli się chyba, że takie filmy mogą zrobić ze mnie skrzywionego psychicznie społecznego wyrzutka, więc złoty okres oglądania genialnych przedstawicieli kina lat osiemdziesiątych został przerwany nagle. Później już sam musiałem zadbać o towar, tudzież z braciakiem podpatrywać seanse przez dziurkę od klucza. Good times.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church

Odpowiedz
#8
Kiedy miałem 10 lat, w osiedlowej wypożyczalni nie było już horroru ani filmu s-f, którego bym nie widział. Koszmary z ulicy Wiązów, Piątki 13-ego, Martwica mózgu itp. - wszystko to widziałem w wieku, w którym takie rzeczy "niszczą psychikę". I mogę z wyprzedzeniem zapowiedzieć, że swoim dzieciom też nie będę zabraniał oglądania takich filmów. Co prawda "Piła" i gore-porny to inna sprawa, ale myślę że fajny, zabawny horror nikomu nie zaszkodzi - wiem z doświadczenia. Zresztą swego czasu o wiele bardziej przerażał mnie Omen czy Atak na posterunek 13 niż filmy o potworach, w których krew lała się strumieniami.

Odpowiedz
#9
CHECK THIS OUT to mnie zainspirowało do założenia tego tematu, jako przedstawicielowi pokolenia wychowanego na VHSach na przełomie lat 80/90-tych szczena mi opada jak czytam takie wypowiedzi ;)
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#10
Tylko dla zarejestrowanych.

Odpowiedz
#11
dammit, zapomniałem :) Najlepsze fragmenty:

Cytat:To powiem im więcej, że są nieodpowiedzialni i stuknięci. Film nie jest przeznaczony dla dzieci w tym wieku.
(...) Nie róbcie z dzieciaków Prezesów i dajcie im dzieciństwo.
A chore ambicje rodziców i spaczone podejście krzywdzące dzieci, schowajcie do "kieszeni".
Cytat:Moim zdaniem starwars zdecydowanie nie jest dla dzieci poniżej 10 roku życia , zwał jak zwał przemocy jest dużo której dzieci w tym wieku nie powinny oglądać . W każdym razie mój syn w wieku 6-8 lat Starwars nie obejrzy .(...)

współczuć to należy twoim dzieciom , które od maleńkości będą bombardowane filmami w których głównie przemoc występuję . Aż strach się bać jak by wyglądało społeczeństwo jak by wszyscy mieli takie podejście.


Zastanawiam się jak wyglądało filmowe dzieciństwo autorów tych tekstów, w sumie to przyupominam sobie chyba tylko jeden przykład spośród swoich znajomych który na pewno był pod tym względem (filmów i gier) bardzo ograniczany.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#12
W całej trylogii Star Wars jest mniej przemocy niż w losowo wybranym odcinku którejś z popularnych kreskówek z Cartoon Network. Co prawda już dawno nie zaglądałem na ten kanał, nie wiem nawet czy moja kablówka ma go w ofercie, ale ostatnim razem gdy miałem okazję to zrobić byłem zszokowany nie tylko żenująco niskim poziomem samych kreskówek, ale ilością przemocy.

Co za idiotę cytujecie powyżej?

Odpowiedz
#13
Dwóch gostków z HDTV Polska, jeszcze kilka kwiatków:

Cytat:Sugerujesz, że mój syn, który w wieku 5 lat idzie do klasy 0 w szkole może oglądać Władcę Pierścieni? Ty człowieku lecz się psychiatrycznie.

(...)

dziecko widząc sceny mordowań i baaaaaardzooooooooo emocjonalnych scen we Władcy, będzie miało tak spaczone podejście i wewnętrzne rozterki, że lepiej nie mówić.

(...)
Niewiele takie podejście się różni od kolesiów z super niebezpiecznymi psami, które później idą i zagryzają dzieciaki na podwórku.

Ostatnie jest dobre :) (choć zupełnie nie kumam o co kaman)

A następnie jako przykład szkodliwości filmów (gdy mowa o LOTR i SW) przytacza przypadek pornola i horroru które za wcześnie obejrzał... dzizes...
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#14
Mierzwiak napisał(a):ilością przemocy
Przemoc? W dzisiejszych kreskówkach? Przytocz proszę jakiś przykład, bo mi dzisiejsze kreskówki kojarzą się z maksymalnym wygładzeniem wszystkiego i sprowadzeniem do poziomu 2-latka.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#15
Mam ci podać tytuły kreskówek których tytułów nawet nie znam?

Nie wiem, nie znam ich. Ale weźmy takie Atomówki, dla nas konwencja jest oczywista, ale patrząc na dzieci to czy nie za dużo tam przemocy?

Odpowiedz
#16
Ostatni raz Atomówki widziałem 15 lat temu, więc mój osąd może być nieaktualny. W każdym razie, już wtedy sądziłem, że to lajtowa bajeczka bez przemocy per se.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#17
Wikipedia napisał(a):Lata emisji Stany Zjednoczone 1998-2005

I jak dla mnie to również przykład na bajeczkę z dużą dawką przemocy, gdzie obite mordy widać o wiele częściej niż w jakiejkolwiek kreskówce z 80s/90s, w których nawet jeśli była przemoc to nie pokazywano jej efektów w taki sposób.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#18
Według mnie wszystko zależy od dzieciaka i tego co ogląda. Tak jak wy oglądałem takie filmy, ale – każdy z nas ma tu bzika na punkcie filmów. Oglądamy wszelkie film z większością tych dobrych, a nie SAME dziadostwa. Jak dzieciaki wychowują się na American Pie, Piłach, czy innych Hostelach to widać co się zaczyna dziać. Takie dzieciaki, (te które latają i na****dalają każdego innego) nie oglądały Wojen, Robocopów, Indiany, dzieł Pixara, tylko takie gówna. Tyle co udało mi się zauważyć od garstki dzieciaków z jaką miałes styczność. Wiecie o co mi chodzi co nie? :razz:

Odpowiedz
#19
Nie odbiegnę chyba daleko od prawdy, jeśli powiem, że to 12 roku życia obejrzałem wszystkie "Szklane pułapki" (trylogia), wszystkie terminatory (Camerona), 4 pierwsze filmy z Seagalem, wszystkie Indiana Jonesy (trylogia), Rambo, Aliena 1, 2 i 3 (trójkę oglądałem mając lat 9), Ostatniego skauta, Zabójcza broń, The Thing, Autostopowicza i inne. Wyżej wymienione dzieła pchnęły mój rozwój w jedynie słusznym, dobrym kierunku. Dzisiaj jestem okazem zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego, co po części zawdzięczam filmowej edukacji, jaką pobierałem pod okiem ojca :)

Krótko: jebać MPAA i wszelkie podobne inicjatywy, mordujące dobre kino i tłamszące epe w zarodku.

Danus napisał(a):Jak dzieciaki wychowują się na American Pie, Piłach, czy innych Hostelach to widać co się zaczyna dziać.

Dokładnie. Kiedyś filmowi bohaterowie tacy jak np. Indiana czy McClane mieli kodeks wartości, którym się kierowali, zasady, a dzisiaj to jest chujnia. W życiu nie pokazałbym własnemu dziecku współczesnego chłamu dla pizdomózgów.

Odpowiedz
#20
Ja wychowałem się na RoboCopie. Do tej pory pozostaje jednym z najbrutalniejszych filmów, jakie w życiu widziałem. Co nie przeszkodziło ani mi ani mojej mamie puszczać go dzień w dzień : ). Z perspektywy MPAA czy niemieckich cenzorów powinienem być zapewne teraz degeneratem wychowywanym w poprawczaku - przykro mi, zawsze chwalono mnie jakim grzecznym dzieckiem byłem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Filmy na święta Gieferg 66 12,897 24-11-2019, 15:30
Ostatni post: al_jarid
  Filmy, które ostatecznie nigdy nie powstały bądź nie doczekały się dystrybucji slepy51 14 6,676 05-02-2019, 23:53
Ostatni post: settokaiba
  Najbardziej oczekiwane filmy w życiu Gieferg 20 2,715 29-06-2017, 12:00
Ostatni post: Gieferg
  Filmy, które były wg Ciebie zajebiste, ale nigdy nie obejrzałeś ich ponownie Super8 17 2,543 25-02-2017, 00:33
Ostatni post: Szpeku
  Filmy gdzie przychodzi po kogoś ŚMIERĆ Pai-Chi-Wo 10 2,298 12-02-2017, 00:34
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  "Filmy więzienne" Bronco Bill 28 28,433 09-02-2017, 01:15
Ostatni post: Krismeister
  Filmy prawnicze Eorath 24 11,616 07-02-2017, 19:23
Ostatni post: Pai-Chi-Wo
  Filmy, które doceniliście po latach military 36 7,127 03-02-2016, 21:32
Ostatni post: Szpeku
  Filmy, które nigdy nie zostały zrealizowane. Arahan 5 2,055 21-09-2015, 13:47
Ostatni post: Snappik
  Gdyby znane filmy kręcili inni reżyserzy military 31 10,699 18-03-2015, 04:20
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości