Expendables / Niezniszczalni
Czyli wiemy tyle co wiedzieliśmy - nic.

Crews się ponoć nie pojawi bo się poprztykał z producentem (chodzi o molestowanie, a jakże), w związku z czym, tym bardziej szkoda, że go Mel nie odjebał na dobre w Ex3.
https://mashable.com/article/terry-crews-sexual-assault-expendables-4/?europe=true

Przydałoby się, żeby tę serię zakończyli na takim poziomie na jakim ją zaczęli, bo dotychczasowe sequele były z dupy. Nudna parodia praktycznie bez akcji przez większość filmu, od strony wizualnej wyglądająca jak rzadka sraka i PG-13 knot z ekipą pajaców, których nikt nie chciał oglądać.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Ja też należę do tych, którzy stawiają jedynkę ponad sequelami. Dla mnie oryginał ma świetne tempo, jakby żywcem z najlepszych akcyjniaków z lat 80-tych.

Natomiast w dwójce i trójce z ekranu przez zbyt długi czas wieje nudą (Ex 2 ma właściwie rozwałki tylko na początku i na końcu, które same w sobie są fajne, ale to za mało). Ex 3 podobnie.

Mam nadzieję, że Ex 4 wróci pod względem rozłożenia akcentów do jedynki.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Cytat:Dla mnie oryginał ma świetne tempo, jakby żywcem z najlepszych akcyjniaków z lat 80-tych.
Dokładnie. Był idealnie skrojony.
Wychodziłem z kina cały happy, fun factor niesamowity.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
(04-10-2018, 14:39)Dirk napisał(a): Dla tych, którzy nie znają języka Moliera: Van Damme nieco wymijająco odpowiedział na pytanie czy będzie w Ex 4 :

Krążą różne plotki. Zobaczymy. 

Niech idą na całość i zrobią "Expendables vs Universal Soldier"
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie wiem na ile wiarygodne jest źródło, ale jako że czekam na Ex4 każde info witam z otwartymi ramionami:
https://naekranie.pl/aktualnosci/niezniszczalni-4-jednak-powstana-nowe-informacje-4063237

A właśnie przypomniałem sobie 2 i 3. Dwójka podobała mi się o wiele bardziej niż w kinie, bawiłem się naprawdę dobrze i nie przeszkadzało mi już nierówne tempo. Trójka nadal dobra jedynie na początku, podczas rekrutacji nowej ekipy (ale tylko ze względu na Stallone'a i Grammera, bo sama nowa ekipa do bani) i w końcówce, gdy oglądamy to, co powinniśmy oglądać przez cały film. No i Mel fantastyczny.

Co nie zmienia faktu, że jedynka nadal niedościgniona.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Muszę sobie odświeżyć wszystkie części, bo 2 zapamiętałem jako straszny paździerz, a 3 bardzo sympatyczną, tylko nierówną.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Trójka ma momenty, ale jej największym grzechem jest fakt, że w serii, której wizytówkami mają być gwiazdy kina akcji (również, a może przede wszystkim te przebrzmiałe) za dużo czasu ekranowego poświęca się jakimś młodym, mało znanym kolesiom (i jednej babce). Dodatkowo od razu wiadomo, że "dziadki" wrócą w końcówce, by pokazać kto tu rządzi.

Ale jest kilka plusów: wspomniane Mel i rekrutacja, obecność Snipesa, Banderas, świetna akcja w Somalii na początku filmu i kilka naprawdę cool dialogów. No i "stara" ekipa ma naprawdę fajną chemię. 
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Film akcji (czy raczej jego parodia) w którym prócz początku i finału jest całe 5 minut akcji (mierzone z zegarkiem w ręku), to nie jest dobry film akcji.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Piszesz o 2 czy o 3?
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
O dwójce.
W trójce nie mierzyłem czasu scen akcji.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Przy pierwszym seansie (w kinie) byłem bardzo rozczarowany. Ale ostatnio przypominam sobie filmy z Arnoldem i bez żadnych oczekiwań podszedłem do Ex2 drugi raz. I nie nudziłem się. Choć jest o lata świetlne za jedynką i do dziś nie wiem dlaczego tak drastycznie zmienili tempo w stosunku do poprzednika (cały budżet poszedł na początkową i końcową rozwałkę?), gdzie idealnie rozłożono akcenty.

Do trójki podszedłem z pewnymi nadziejami, że skoro dwójka awansowała z rozczarowania do kategorii ok, to może tu też tak będzie. Niestety, film jest dłuższy, w środku wieje nudą (poza fragmentami z Melem), a młoda ekipa nie ma nawet cienia charyzmy prawdziwych expendabli.

Mam nadzieję, że czwórką się zrehabilitują. Tylko niech wrócą do konstrukcji fabularnej jedynki. To naprawdę nie jest wielka filozofia. Ma być dynamicznie i wybuchowo przez cały czas, a nie tylko na początku i końcu.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Jedynka była perfekcyjnie skrojona, w dwójce za dużo "mrugania do widza", w trójce niepotrzebna młoda ekipa i PG13 - w jednym i drugim przypadku wkrada się nuda.

I chętnie bym znów zobaczył w składzie Banderasa i Snipesa (szczególnie, że Crews, który oryginalnie wskoczył za niedostępnego Snipesa teraz chyba odpadł).
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Ja chciałbym powrotu Chucka Norrisa, a poza tym, to Seagala (bo choć za nim nie przepadam, jest wielkim nieobecnym tej serii), Jackiego Chana i Kurta Russella. Z gatunku "to się nigdy nie wydarzy" - Clinta Eastwooda.
A z mniej znanych Michaela Dudikoffa, Cynthię Rothrock. Fajnie byłoby też zobaczyć Carla Weathersa i Billa Duke'a.
No i, niech mu będzie, Hulka Hogana.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Przede wszystkim powinni zrobić starcie jednej ekipy twardzieli z drugą ekipą twardzieli (i niech ci dobrzy też giną!), masowe rozwalanie mięsa armatniego jest nudne. Nawet w takim Fast & Furious spróbowali coś takiego zrobić (w części 6) i wyszło bardzo fajnie.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Dobry pomysł. Wprowadziłby pewien powiew świeżości w dotychczasowe ramy fabularne (rozwalamy ekipę wielu nonameów i walka jeden na jednego z bossem). Ale przede wszystkim powinni wrócić do schematu z jedynki, gdzie sceny akcji przeplatały się z dialogowymi w doskonałych proporcjach. Może to być maksymalnie odtwórcze, ale niech będzie przynajmniej solidne. Na seansie jedynki adrenalina krąży w żyłach przez cały czas, przy dwójce i trójce tylko na początku i na końcu.

Natomiast "młodzi wilcy" albo nie powinni się pojawić, albo do odstrzału w pierwszych 5 minutach (np. przez "złą ekipę twardzieli").
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
O, dokładnie tak.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
Ex 4 w 2020 roku:
http://www.stallone.pl/niezniszczalni-4-2020-roku/

Tylko niech wrócą do korzeni.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Stallone ogłosił, że zaczyna pracę nad Ex 4
https://movieweb.com/expendables-4-sylvester-stallone-update/
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości