Family Guy
#41
Fakt - z teledyskiem przesadzili :) Co nie zmienia faktu, że sam odcinek był naprawdę dobry.

Ostatnio powtarzałem sobie cały serial i prawdę mówiąc nie zauważyłem jakiegoś wielkiego spadku poziomu w ostatnich sezonach. Ba, ostatnie 3 serie podobają mi się zdecydowanie bardziej od tych sprzed pierwszej kasacji. "Czasem zdarzają się jakieś lepsze odcinki"? Przecież sezon 9 to kopalnia perełek. Odcinek halloweenowy, świateczny, Lois w roli bokserki, Herbert vs. nazista, odcinek z Leonardo DaVinci...

Odpowiedz
#42
(15-11-2011, 20:59)military napisał(a): często po prostu było widać, że twórcy ciągną FG bo mają kontrakt, ale chcieliby zacząć kręcić jakieś prawdziwe filmy
McFarlane wspominał, że on i jego ekipa chcieli zakończyć FG już pare sezonów temu, zwieńczając serię pełnometrażówką, i że czują się nieco jakby ciągnęli trupa. Serial zalicza w ostatnich sezonach mocny spadek formy, ale za to sam McFarlane nieźle realizuje się w innych projektach, których ostatnio ma cały natłok.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#43
http://www.familyguydirect.com/watch.php?episode=1007

Family Guy wraca do formy :D
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#44
jak dla mnie zniżką w formie są pojedyncze epizody. nie przypominam sobie jakiejś dłuższej :)
10x08 jest zabójczy. rozmowa w samochodzie o Hitlerze i menelu meeeeeegaaaaaaaaa!

Odpowiedz
#45
Jak wyżej. Choć przyznać muszę, ze odcinek 10x09 to chyba najnudniejszy epizod od lat. Zaśmiałem się tylko podczas telefonicznej rozmowy Petera z matką ;)

Odpowiedz
#46
http://www.familyguydirect.com/watch.php?episode=1022 - genialny odcinek.:D
http://www.familyguydirect.com/watch.php?episode=1021 - a tu z kolei socjalistyczna przedwyborcza indoktrynacja. I to bardzo przekłamana. Swoją drogą, niezłe Fox ma wyobrażenie o Amerykanach - którzy, zdaniem twórców serialu, bez regulacji rządowych zaczęliby palić własne domy.

Odpowiedz
#47
A ja niestety po obejrzeniu pierwszego i połowy drugiego sezonu byłam strasznie zawiedziona. Humor zazwyczaj do mnie nie trafiał. Zdarzały się oczywiście pojedyncze gagi, przez które leżałam we łzach i z bólem brzucha na podłodze, i szczerze powiedziawszy - znalazłam ich wiele na youtubie i to one mnie zachęciły do obejrzenia, ale spodziewałam się czegoś, co bardziej mi odpowie. Zdecydowanie wolę Simpsonów, chociaż teraz i ich już nie oglądam. No, ale może nie zakończę jeszcze swojej przygody z Family Guy'em, bo Stewie jest genialny!

Odpowiedz
#48
Nigdy nie sądziłem, że kochanie swojego kraju jest takie fajne. To jak kochanie boga albo przybranego rodzica. Nie czujesz, że odwzajemnia miłość, ale nie szkodzi, bo mają inne rzeczy do robienia i ty to rozumiesz.

Kocham Petera.

Odpowiedz
#49
Serialowi stuknęło wczoraj 200 odcinków i z tego miejsca pokłony dla Setha i całej ekipy za stworzenie najlepszego serialu animowanego w historii :) Czekam teraz na film pełnometrażowy i oczywiście kolejne 200 epizodów (co powinno być wykonalne, biorąc pod uwagę, że przez ostatnie 4-5 lat FG miał lepszą oglądalność niż The Simpsons).




Odpowiedz
#50
(12-11-2012, 21:46)Perfik napisał(a): Czekam teraz na film pełnometrażowy

To "Ted" Ci nie starczył? :) A zresztą pełnometrażowy Family Guy to byłby koszmar. Pisanie dobrej, wciągającej i oryginalnej fabuły to nigdy nie było mocną stroną tej serii, więc ponad godzina skeczów to jednak byłaby przesada.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#51
Widmo Guy
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#52
Pełnometrażowy Family Guy już powstał i jest całkiem dobry.

http://www.imdb.com/title/tt0385690/

Odpowiedz
#53
Kocham Family Guy'a a zwłaszcza przemyślenia Petera :D

Odpowiedz
#54
Family Guy wciąż w formie. Ostatni odcinek mnie zabił.




Odpowiedz
#55
Giggity Wife to najlepszy odcinek sezonu - po prostu przezabawny i, hmm, niegrzeczny. Ogólnie FG słabuje w tej serii, ale to jeden z najlepszych epizodów w całej historii serialu.

Odpowiedz
#56
(31-01-2013, 10:08)military napisał(a): Ogólnie FG słabuje w tej serii

Słyszę to co roku :). I jak zwykle się nie zgadzam. Za nami dopiero 11 odcinków i już trafiło się kilka znakomitych, że wspomnę chociażby ten na Mount Everest, Ratings Guy, Jesus, Mary and Joseph! (!), czy Brian's Play.

Odpowiedz
#57
Giggity Wife dobry, aczkolwiek częściej obrzydliwy niż zabawny. 11 sezon miał już parę lepszych odcinków, choćby ten z żółwiem-zabójcą i szalejącą Lois. I też uważam, że 11 sezon trzyma w miarę poziom, a na pewno nie widać takiej przepaści w porównaniu do poprzednich sezonów, jak np. przy South Parku.

Odpowiedz
#58
Jak dla mnie to South Park nieustannie trzyma poziom, a FG ma gigantyczne wahania, choć zwykle jest bliżej dna niż szczytu.:)

Odpowiedz
#59
"Brian's Play" było dobre, ale "Jesus Mary & Joseph" to już dla mnie totalnie nie wykorzystanie potencjału. Obranie tej samej drogi co przy Gwiezdnych wojnach, ale jakoś nie za wiele z tego wycisnęli.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#60
Odcinek z żoną Quagmire'a przyniósł moim zdaniem najbardziej obrzydliwą scenę w historii serialu, może dlatego jakoś bardziej podobał mi się wcześniejszy, zgrabny choć może trochę przewidywalny odcinek o rywalizacji na Broadwayu. Obecny sezon to najlepsza i najrówniejsza seria FG od paru lat, czyżby dlatego, że MacFarlane zakończył prace nad Tedem i mocniej nadzoruje ekipę? Jeśli tak, to jego następny projekt czyli komediowy western z Charlize Theron zapewni kolejny spadek poziomu.

Co do odcinka "świątecznego", twórcom FG potrafią wyjść świetne żarty o Bogu (np ostatnio z Azjatą) ale z tego odcinka zapamiętałem jedynie przestawianie literek odlotowego nazwiska Cherry Chevapravatdumrong co jest najlepszym komentarzem na temat poziomu "Jesus, Mary & Joseph".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Family Guy hit czy kit? Flanders 13 2,521 31-08-2009, 21:41
Ostatni post: Czarodziejka



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości