Family Guy
#61
(31-01-2013, 19:47)Szaman napisał(a): Odcinek z żoną Quagmire'a przyniósł moim zdaniem najbardziej obrzydliwą scenę w historii serialu

Rzyganie sobie do ust było z lekka przegięte, ale zapodana przeze mnie scena rekompensuje to z nawiązką.

Generalnie rzadko śmieję się na głos sam do siebie i w chwili obecnej FG to jedyny serial, przy którym mi się tom zdarza. Czasem nawet wybuchnąć trzy razy w ciągu 20 sekund:




Odpowiedz
#62
(31-01-2013, 16:53)military napisał(a): Jak dla mnie to South Park nieustannie trzyma poziom

Heh, między sezonami 2-8 a resztą serialu jest tak przeogromna i ewidentna różnica jak między South Parkiem a Włatcą Móch. ;)


Odpowiedz
#63
Owszem, jest - i dlatego Stone i Parker uważają, że sezony 1-3 są dziś nieoglądalnym syfem.:) Z czym się zgadzam.:) Zgodzę się, że w okolicy sezonów 9-13 nastąpił spadek formy, ale potem ona wróciła i pozostaje na miejscu do dziś.

Odpowiedz
#64
Po tych opiniach spodziewałem się jakiegoś super odcinka, a był co najwyżej w porządku. W sumie i tak z MacFarlane'a zawsze wolałem American Dad, ale właśnie ta seria już od paru sezonów choruje na brak pomysłów, więc liczyłem, że może coś się u Family Guya zmieni.

A co do najrówniejszych serii animowanych, to ja jako skryty fan, uważam naturalnie "Futuramę".
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#65
(01-02-2013, 10:22)military napisał(a): Zgodzę się, że w okolicy sezonów 9-13 nastąpił spadek formy, ale potem ona wróciła i pozostaje na miejscu do dziś.

Sezony 2-8 prezentowały się z grubsza tak, że każdy odcinek miał jeden kapitalny, pomysłowy motyw przewodni, a poza tym naładowany był masą fajnych gagów. Obecnie wygląda to tak, że jest jeden mniej lub bardziej trafiony pomysł, który jednak nie jest w stanie zasłonić komediowej posuchy całości.

Przykład pierwszy z brzegu - jeden z ostatnich odcinków z Banem, w którym twórcom udało się wpaść na całkiem śmieszny gag z noszeniem masek przez głównych bohaterów. Ale to jest śmieszne może jak się ogląda krótki klip na youtubie, bo generalnie cały odcinek jest średniackim, mało śmiesznym zwisem. No i na takiej zasadzie funkcjonują sezony SP od kilku ładnych lat. Parkera i Stone'a uwielbiam, ale, niestety, dla mnie to ewidentny przykład wyczerpania materiału.


Odpowiedz
#66
Postanowiłem nadrobić ostatnie odcinki FG bez większych nadzei i zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Ostatnie dwa sezony rzeczywiści zacne, szczególnie 11. Odcinki mają teraz więcej mięcha na kościach, są bardziej osadzone w fabule z mniejszą ilością cut-away gagów, które nadrabiają to jakością. Wydaje się, że skończyły się czasy faszerowania epizodów pozbawionymi humoru, leniwymi WTF motywami i piosenkami Conway Twitty'ego. Ogólnie poziomem bliżej American Dad. I like it.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#67



Odpowiedz
#68
Jestem po dwoch odcinkach nowej serii i powiem tak, pierwszy odcinek jak dla mnie strasznie denny, ale juz drugie odcinek podnosi mocno poprzeczke :) wprowadzenie postaci Chipa jako blizniaczego narosla Petera naprawde podnosi jakos serialu, byly momenty gdzie sie usmialem, postac doktora niszczy system :) suchary tez sa, ogolnie malo Meg, Chrisa, Briana, Stewiego, duzo Lois, Petera i Chipa. Jak dla mnie postac moglaby zagoscic na stale, bo jest slodki :) ciekawy swiata, moglby wporwadzic nie male zamieszanie w rodzince Griffinow.

Odpowiedz
#69
W najnowszym odcinku
wygląda na to, że już nieodwołalnie. Jak dla mnie to skok przez rekina, w mediach nikt już nie przejmuje się kontrowersjami wywoływanymi przez poszczególne odcinki (a i same kontrowersje zaczęły się już powtarzać, ile razy można opowiadać te same dowcipy o Włochach?), że trzeba było wymyślić coś innego.

Odpowiedz
#70
A to nie jest tak, że MacFarlane chce od jakiegoś czasu skończyć FG, a stacja mu na to nie pozwala? Może dlatego zrobił to co zrobił?


Odpowiedz
#71
Też spotkałem się z teorią, że to umyślne podcinanie gałęzi na której siedzi, ale przecież nikt mu nie każe podpisywać coraz większych kontraktów.

Odpowiedz
#72
Briana zastąpił inny pies, któremu głosu udziela inny aktor (nie McFarlane), więc może być tak, że po prostu gość chciał mniej czasu spędzać w studiu nagraniowym.

Swoją drogą - słaby odcinek. Jakoś nie rusza mnie próba wyciśnięcia łez ze śmierci bohatera absurdalnej kreskówki operującej chaotycznymi skeczami.

Odpowiedz
#73
Niestety ale to chyba najbardziej prawdopodobna opcja- Seth nie ma jaj, zeby takiej duzej liczbie fanow powiedziec "Sorry, ale juz mi sie nie chce" i dlatego odwala teraz takie chore akcje, z nadzieja, za publika sie zmieniszy/zniecheci.

Ja ciagle mam nadzieje, ze Brain wroci za kilka odcinkow (Steve chyba uzyl maszny czasu do przeniesienia sie do przodu, do nast. swiat), co nie zmienia faktu, ze niesmak pozostanie. Nie po to wlaczam FG, zeby powstrzymywac lzy (taka smierc zwierzakow zawsze mnie rozczula). Tak, wiem, ze to tylko absurdalna kreskowka.. I jeszcze ten nowy pies, w tym samym odcinku... McFarlane ty sk*rwielu!!!! :P

Podobno szykuja cos podobnego w Simpsonach. Dobrze, ze nie ogladam.

Odpowiedz
#74
A jak cały sezon? Ktoś oglądał? Bo pisałem ostatnio, że poziom się podniósł, ale jakoś przestałem śledzić pozniej. Obejrzałbym pożegnanie Briana, ale nie chce oglądać sezonu na wyrywki i zastanawiam się czy warto ruszyć całość.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#75
Odcinka o Brianie jeszcze nie widziałem, ale ten z wycieczką do Włoch do poziom sprzed kilku dobrych sezonów, kiedy śmiałem się na głos przez 80% odcinka.

Odpowiedz
#76
Widmo Briana.

Czy ja wiem czy ten "włoski odcinek" był taki dobry. Od typowe granie i jechanie po stereotypach czy amerykańskich wyobrażeniach o Włochach i Włoszech. Ale w sumie na tym polega Family Guy i tego typu dowcipie, więc może na jego standardy był OK.

A co do ostatniego odcinka, to chyba rzeczywiście jak ktoś tutaj mądrze ujął "skok przez rekina". I też nie wiem czy naprawdę to można tłumaczyć próbą MacFarlane'a uwolnienia się od tej serii? Przede wszystkim dalej podkłada głos do przynajmniej dwóch postaci.
I tak naprawdę wszystkie jego serie oparte są na tym samym pomyśle, który i tak jest pomysłem zaczerpniętym z Simpsonów.
Teraz ma być jakiś kolejny serial z rodziną z granicy USA/Meksyk. Na pewno i to oryginalnością i poczuciem humoru nie będzie grzeszyć.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#77
Ktoś wątpił?


Odpowiedz
#78
Ciagle tylko nie wiem na kij im to bylo. Chcieli podwyzszyc ogldalnosc, hajp? Niech sie wala, nie podobaja mi sie takie sztuczki

Odpowiedz
#79



Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Family Guy hit czy kit? Flanders 13 2,542 31-08-2009, 21:41
Ostatni post: Czarodziejka



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości