Filmowe stroje superbohaterów
#1
Jako, że w temacie "Batman v Superman" rozkręciła się zagorzała dyskusja na temat kostiumu/ów filmowego Batmana (maski, kostiumu itp. różnych filmowych wcieleń Batmana), wobec tego pomyślałem, żeby założyć temat poświęcony tylko kostiumom filmowych super-herosów. I tak już wcześniej chciałem założyć taki temat. Ulubione, bądź nie-ulubione kostiumy, porównania czy np. Spider-man miał lepszy kostium w trylogii Raimiego czy u Marca Webba itp. itd.

Jeśli wątek się "przyjmie" to sugerowałbym przeniesienie tutaj postów o stroju Nietoperza z wyżej wspomnianego tematu :)

Zacznę może od siebie, wymieniając, ulubione kostiumy filmowych/serialowych superbohaterów: (nie jest to ranking, kolejność przypadkowa)

1. Clark Kent/ the Blur ("Smallville")
Dlaczego ? Ponieważ jest prosty, nieskomplikowany i dość realistyczny. Zdecydowanie wolę Clarka Kenta w takim stroju niż w klasycznych supermanowych gatkach. Późniejszy strój, który Clark zaczął nosić w serialu, już nie bardzo mi się podobał. Jako ciekawostke dodam, że kostium Supermana z serialu jest tym samym co w "Superman Returns" : )

2. Kapitan Ameryka - "Pierwsze Starcie" i "Winter Soldier"
Te dwa kostiumy podobały mi się najbardziej ; )  Generalnie większość jego uniformów z MCU mi się podobała, prócz tego z Avengers. Tam jego strój był porażką ;/

3. Batman - bardzo podobały mi się wszystkie stroje z filmów Burtona i Nolana ; )
Bardzo jestem ciekaw jakby wyglądał kostium Batmana gdyby zrobili aktorski "Batman Beyond" ; )

4. Daredevil (Netflixa) ! Oczywiście ten strój z odc. 1-12 ; )  Powody te same co przy Kencie. Kostium pokazany w ostatnim odc. to porażka ;< Rozumiem chęć nawiązania do komiksowego designu, ale nie mogli się lepiej postarać ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#2
Nie dawaj spacji po tagu do fotki, bo wtedy nie działa.

Batman:

Lubię stroje z obu filmów Burtona choć ten pierwszy, po bliższych oględzinach wygląda na trochę niedorobiony. Pierwszy kostium z Forever też dawał radę.
Upgrade'owany kostium z B&R litościwie przemilczę.
Co do Nolana to zdecydowanie bardziej mi podchodził kostium z Begins, do tego z TDK niby się przyzwyczaiłem ale nigdy nie polubiłem.
Batfleck jak najbardziej na plus, ale drażni mnie zbyt masywne logo.

Superman:

strój Reeve'a - wiadomo, klasyka, lubię, choć w dzisiejszych czasach nie zdałby już egzaminu. Wersja z SR nie przypadła mi do gustu, strój Cavilla jak najbardziej ok, ale w filmie wypada dziwnie pod względem kolorystyki, trochę za często jest zielony zamiast niebieski...

Spider-Man:

Wszystkie w zasadzie mi się podobały, przy czym zdecydowanie najlepsza maska była w TASM2 a reszta stroju chyba u Raimiego.

Captain America:

Strój z II WŚ w porządku, ten z początku Winter Soldiera także, ale chyba najbardziej mi podchodzi wersja z AoU. Ten z pierwszych Avengersów - śmiech na sali.

Iron Man:

Zasadniczo podobają mi się jego zbroje, również złota wersja z IM3 (ale już nie wszystkie spośród tych, które brały udział w finale tego filmu). Coś mi nie grało w pancerzu z AoU, choć trudno mi to sprecyzować, za to hulkbuster bez zarzutu.

Wolverine

Dalej czekam na to:
Magneto

W zasadzie nie mam faworyta jeśli chodzi o całość kostiumu, ale szkoda że ten hełm
[Obrazek: 1919878-vlcsnap_2011_07_07_21h16m16s103.png]
pojawił się tylko w jednej scenie.

Punisher

THIS:
[Obrazek: punisher.jpg]
Czacha ma być. WYRAŹNA.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#3
@szopman
Naucz się otagowania, bo nie wyświetlają się ci obrazki.

A tak w ogóle moderator powinien przenieść tu dyskusję z tematu o BvS.

Odpowiedz
#4
Jak dla mnie filmowe kostiumy i maski Batmana zasługują na własny temat (który to już raz pojawia się rozmowa o nich?) i takowy założę jak wrócę z pracy, znajdą się w nim również posty z tematu o BvS.

Odpowiedz
#5
Szopman własny temat ma, mam i ja?

To nie ma za grosz sensu i przypomina absurdalną sytuację kiedy to Juby założył temat o seansach kinowych, a potem zaraz powstał drugi, bardzo do niego podobny, bo ktoś tam miał trochę inną wizję na to samo. Ileż będzie tutaj gadania o strojach innych superbohaterów, z których większość ma ich góra 2-3?

Tak czy inaczej Batman wyjdzie tu na pierwszy plan, po co się jeszcze rozdrabniać i dokładać kolejne tematy o tym samym, skoro o poszczególnych kostiumach i tak z zasady się gada w tematach filmów, w których się pojawiają? O tym, że temat strojów Batmana przewałkowano już na wszystkie strony nie raz, nie wspominając.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#6
Nie to nie, nie widzę problemu.

Odpowiedz
#7
Mnie w ogóle apropo kostiumów drażni Singer, Magneto z tej marynarze z hełmem w jego kolorach z tym chrabąszczem u góry, na końcu first class to wisienka na tym wspaniałym filmie. Potem wchodzi na scenę Singer i już hełm robi robi się szarawy, Maneto nosi jakąś pseudo zbroję w latach 70? tak? a w 80, z tego co widać będą nosili wszyscy jednakowe czarne stroje, a Magneto dostanie przerobioną wersję hełmu który nosił McKellen, a którego nie znoszę :(

Odpowiedz
#8
Nie wierzę, że ten plastikowy, świecący się jak psu jajca, kolorowy hełm Magneto z końca First Class komuś się podoba. Mnie od zawsze wygląd Fassbendera w ostatniej scenie śmieszy. Niektórych rzeczy nie powinno się żywcem wyciągać z komiksu.

Jestem z Mierzwiakiem. Po co się hamować z ilością tematów, forum przecież nie ma limitów? Kinowych kostiumów Bata (który ma najwięcej elementów w każdym kostiumie do porównania) za 2 miesiące będzie 12! Mogą mieć swój własny temat.


Pokaźnego posta ze swoją opinią o różnych strojach napiszę jak będę w domu. Póki co mogę tylko dodać, że nie podoba mi się strój Wolverine'a... zawsze. Chciałbym aby Singer w 1999 się ogarnął i w X1 kazał Hugh powiedzieć "Go fuck yourself, I won't wear that!", bo byłoby to bardzo w stylu tej postaci, a w tym czarnym wdzianku wygląda kiepsko. Jak ja bym chciał żeby w X2 Logan wkroczył do bazy Strikera tak jak zrobiła to Mistique. :/

Aha, najlepszy strój Capa, high above the rest:

Odpowiedz
#9
Cytat:Nie wierzę, że ten plastikowy, świecący się jak psu jajca, kolorowy hełm Magneto z końca First Class komuś się podoba.

Najlepszy jaki kiedykolwiek miał - klasyczna komiksowa wersja.

A Wolverine powinien wyglądac tak:

[Obrazek: tumblr_mp3zdatIA61razpcvo1_500.jpg]

W tych filmikach ma co prawda trochę za dużą tę maskę, ale poza tym jest ok.


EDIT:

Czy jest jakiś inny powód poza faktem, że założycielem tego tematu jest szopman, dla którego nie trafił on do działu komiksowego?
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#10
Ulubione kostiumy, no to tak.

1. Batfleck z Batman v Superman: Dawn of Justice.
Kostium idealnie przeniesiony z kart komiksu "The Dark Knight Returns", gacek pierwszy raz od dawna robi wrażenie i wygląda fenomenalnie, gra Afflecka i drobne smaczki jak syntezator głosu dopełniają ideału.

2. Iron Man z Iron Mana.
Powiem szczerze, że idąc dalej ze zbrojami Iron Mana, choć robią wrażenie i są wyraźnie inne, to jednak po czasie stwierdzam, że to kostium bazujący na komiksowym koledze z ery Extremis robi największe wrażenie i oddaje jak najbardziej honory postaci.

3. Spider-man z Captain America: Civil War.
Wreszcie dostaliśmy komiksowe oczka ala Luchador. Do tego kostium jest wyraźnie materiałowy, a nie przypomina drogiego stroju z pięknymi szwami i fakturami. No i siatka jest czarna i jest wtopiona w materiał, a nie jest kolejnym odstającym elementem jak poprzednio (choć w The Amazing Spider-man też starano się pójść w tę stronę... a później w sequele z przytupem wrócono do poprzedniego stanu), do tego pozostawiono wyrzutnie sieci i choć mam pewne zastrzeżenia, to i tak wygląda to najbliżej mojemu wyobrażeniu z komiksu.

4. Captain America z Captain America: The Winter Soldier.
I chodzi mi tu o strój Stealth, a nie powrót do zmodyfikowanego stroju z First Avengers. I choć akurat Captain miał szczęście do kostiumów z wyjątkiem z pierwszej części Avengers, gdzie sylwetka nie ta i pewne chybione elementy dopełniały grozy. Z kolei strój Stealth, możliwie jak najbardziej łączy ze sobą komiksowe elementy oryginalnych kostiumów z nowoczesnym podejściem, przez co elementarne cechy zostają, a jednocześnie Cap prezentuje się poważnie i wygląda jak badass, prawdziwy El Capitano.

5. Thor z Thora.
Bóg piorunów miał szczęście do kostiumów które nie odchodziły zbyt daleko oryginału tak jak Captain America i choć lubię wszystkie dotychczasowe stroje, to jednak tak jak w przypadku Iron Mana, pierwszy jest najlepszy, prosty, bez multum dodatkowych ozdobników i tylko braku hełmu szkoda, którego do tej pory mogliśmy ujrzeć tylko raz właśnie w pierwszym Thorze. A przecież Magneto udowodnił i to wiele razy, ze hełmy są cool.

6. Deadpool.
Co tu dużo pisać, strój praktycznie przeniesiony 1:1, co praktycznie zaskoczyło fanów i jednocześnie ich w 100% usatysfakcjonowało. Jeśli chodzi o mnie, też mi ten strój pasuje, choć zmodyfikował bym troszeczkę maskę by nie wydawała się taka pociągła, ale to szczegół, w akcji i tak nie widać.

7. Deadshot z Suicide Squad.
Ta postać miała pecha w całej swojej adaptacyjnej karierze, bo w większości przypadków, serwowano jakieś dziwne wariacje jego kostiumu, jak maska z otwartymi ustami, brak maski i jakaś dziwna przepaska z czerwoną diodą i było to dosłownie wszędzie, czy to w serialach czy nawet w zazwyczaj fajnie interpretującej bohaterów gier z serii Arkham. Dopiero tutaj mimo niezadowolenia ze zmiany rasy bohatera, muszę oddać hołd reżyserowi i twórcom kostiumu który wreszcie wygląda odjazdowo, jest czerwony strój, jest biała maska która także prezentuje się idealnie, a nawet okularki z celownikiem niczego postaci nie ujmują.

8. Daredevil z Dardevil (Netflix).
Choć ja lubię obie wersje z obu sezonów jeśli chodzi o stroje z rogami, to jednak nie mogę zapomnieć o klasycznym czarnym stroju z chustą. Albowiem strój jest banalny, ale idealnie przeniesiony z komiksu (co trudne nie było) i dopełniało efektu cichego ninjy z Hell's Kitchen.

9. Superman z Man of Steel.
Choć film jest dla mnie średni, to jednak Snyder oko do wizualnej strony ma. Zmieniłbym parę rzeczy w samym stroju, ale jednak mimo wszystko Es prezentuje się tak dobrze jak nigdy, choć kolory może są zbyt stonowane, to jednak wreszcie mamy duże logo, a i Cavill do koksował, że aż miło.

10. Black Panther z Captain America: Civil War.
Tutaj mam zgrzyt, bo nie mogę nic postaci zarzucić, bo wiem jaka miała być, ale w żaden sposób jej nie polubiłem, była dla mnie nudna. Za to strój był idealny i choć można kombinować z peleryną i innymi dodatkami, to jednak strój jest fajny, materiałowy, wszystko na swoim miejscu, idealne proporcje, jeden z lepszych kostiumów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kobiety superbohaterów Gieferg 12 2,680 13-12-2016, 23:45
Ostatni post: Dwie Twarze



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości