Forumowe Top 5 -2014
#41
Simek, raczej tak - dałbym po dacie oryginalnej premiery filmu, bo wtedy w każdej bazie danych będzie stało obok niego "Film X (2014)", a nie "Film X (2015, bo w Polsce czy USA miał wtedy premierę)". Dziwne w ogóle że o tym mówimy.:)

Odpowiedz
#42
Data produkcji =/= rok premiery.

Kilka osób miało tu na liście "Locke", który jest z 2013 roku. I co teraz? :)

Odpowiedz
#43
Bajzel się zrobił. Połowa ludu wstawiła Wilka w zeszłorocznej topce, a połowa dopiero w tej. Połowa wstawiła Whiplash i Birdmana, a połowa wstawi te filmy w top5 2015.

Ani to na czasie, ani bez jakiegoś ładu.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#44
Mierzwiak, wiem przecież. Nie piszę o dacie produkcji, tylko o dacie premiery. Pierwszej. O dacie pierwszego pokazu, nieważne w jakim kraju. Nie o dacie produkcji. O dacie premiery.

Odpowiedz
#45
Pieprzyć polskie premiery. Może od przyszłego roku zaczniecie wliczać też premiery klasyków kina w poczet TOPów? Np. taki Obywatel Kane zawitał do nas w 2010. ;)

Odpowiedz
#46
(25-01-2015, 23:17)military napisał(a): Według dat amerykańskich premier, bo jakby się posiłkować polskimi, to w ogóle z tych zestawień można wykreślić dziesiątki filmów nigdy nie sprowadzonych do Polski.

A z drugiej strony, jeśli się posiłkować oryginalnymi premierami, to z zestawień odpadają setki filmów, które miały premierę w 2014 r., a których nie byłeś w stanie obejrzeć, bo mieszkasz w Polsce, a nie w kraju oryginalnej premiery. Zobacz co by było np. gdyby Birdman miał premierę miesiąc później albo gdybyśmy podawali topy zaraz na początku nowego roku - Twój obecny numer jeden już nie załapałby się na listę.

System oryginalnych premier miałby sens tylko przy założeniu, że masz dostęp do filmów w tym samym czasie, co kraje premier. Wyłączając oglądanie kinówek - które oglądają tylko idioci - jest to jednak nie zawsze możliwe.

Dla mnie problem jest jednak o tyle wydumany i zbędny (nie wspominając, że przewałkowany setki razy przy rożnych okazjach), że mówimy nie o jakimś redakcyjnym plebiscycie, a zwykłym zasranym forumowym wątku ;), w którym nie chodzi o statystyczną precyzję, ale wyróżnienie kilku filmów, które nam się podobały w skali roku - niezależnie od tego, kiedy dokładnie miały premierę. Nawet zatem jeśli ktoś by chciał nadać tematowi bardziej plebiscytowi charakter i podliczyć wszystkie głosy, no i okazałoby się, że pewne tytuły powtórzyłyby się w kolejnych latach - to kurva co z tego? ;)


Odpowiedz
#47
Jakby kogoś to interesowało, to widziałem Whiplash w kinie we Wrocławiu w październiku zeszłego roku :).

Odpowiedz
#48
1. The Guest
2. Guardians of the Galaxy
3. Grand Budapest Hotel
4. Whiplash
5. Birdman

Gdybym uwzględniał daty polskich premier, to na 2 ostatnie miejsca wskoczyłyby "Gone Girl" i "Filth".

Odpowiedz
#49
Jakuzzi napisał(a):Dla mnie problem jest jednak o tyle wydumany i zbędny

Wiemy o tym, wiemy. Phil nawet przewidział że to powiesz.

Jakuzzi napisał(a):że mówimy nie o jakimś redakcyjnym plebiscycie

W którym mówiłeś kubek w kubek to samo.

Jakuzzi napisał(a):A z drugiej strony, jeśli się posiłkować oryginalnymi premierami, to z zestawień odpadają setki filmów, które miały premierę w 2014 r., a których nie byłeś w stanie obejrzeć, bo mieszkasz w Polsce, a nie w kraju oryginalnej premiery. Zobacz co by było np. gdyby Birdman miał premierę miesiąc później albo gdybyśmy podawali topy zaraz na początku nowego roku - Twój obecny numer jeden już nie załapałby się na listę.

System oryginalnych premier miałby sens tylko przy założeniu, że masz dostęp do filmów w tym samym czasie, co kraje premier. Wyłączając oglądanie kinówek - które oglądają tylko idioci - jest to jednak nie zawsze możliwe.

Wystarczy pisać w styczniu, chyba że ktoś nie może odżałować tadżykistańskiego filmu obyczajowego który widziało 10 ludzi na świecie a w Polsce wyjdzie dopiero w marcu.

A to ma takie znaczenie, że w przypadku rankingów to mi już dynda czy ranking jest rok czy 10 lat opóźniony, bo są dla mnie tyle samo warte czyli nic i tak ciekawe jak zeszłoroczny deszcz. :)

A w tym temacie po prostu bajzel jest, każdy głosuje na inny rok i jakby ktoś chciał z tego podsumować punkty i zrobić ranking to będzie on tym bardziej g warty.

Data oficjalnej amerykańskiej premiery IMHO wystarcza (zaznaczam OFICJALNEJ a nie jakieś "limited" albo festiwale), bo wszystko co naprawdę warte obejrzenia (co ma szanse dostać się do rankingu) w USA puszczają najpóźniej w grudniu, a w Polsce nadrabiają parę dni później albo na początku stycznia.

Wtedy choćby argument o "Inherent vice" który w Polsce będzie dopiero w kwietniu odpada, bo w USA ma premierę w połowie stycznia 2015.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#50
Nie macie większych problemów?
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#51
A to o mniejszych problemach już nie można pisać? :)
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#52
Jakie to ma znaczenie, że są takie i srakie daty premier brane pod uwagę, nawet jeśli ktoś by to podliczył, co to zmienia?
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#53
Gieferg napisał(a):co to zmienia?

Wyniki głosowania? Ranking?

To że połowa ludzi głosuje według innych reguł, biorąc pytania z innego roku dzięki czemu ranking staje się jednym wielkim bajzlem?

I w ten sposób np dużo więcej punktów zgarną filmy które według obu dat premier mieszczą się w 2014, a straci Whiplash, Birdman, czy chociażby Wilk z Wall Street, Her i Witaj w klubie.
You can't reason someone out of a position, they didn't reason themselves into.

Odpowiedz
#54
Cytat:Wyniki głosowania? Ranking?

To że połowa ludzi głosuje według innych reguł, biorąc pytania z innego roku dzięki czemu ranking staje się jednym wielkim bajzlem?

I co z tego?
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
Recenzje filmów i komiksów

Odpowiedz
#55
Nic z tego.

Zacząłem nawet podliczanie rankingu, ale darowałem sobie po tym, jak jedni dawali Wilka z Wall Street, a inni pisali "Nie dam Wilka z Wall Street bo dla mnie to rok 1934".

Odpowiedz
#56
Moja lista Top-5 filmów 2014 (pod uwagę brałem wyłącznie polskie daty premier)

1. Mama (Mommy) Reżyseria Xavier Dolan
2. Interstellar Reżyseria Christopher Nolan
3. Babadook Reżyseria Jennifer Kent
4. Porwanie Michela Houellebecqa Reżyseria Guillaume Nicloux
5. Wolny Strzelec (Nightcrawler) Reżyseria: Dan Gilroy
Najlepszy film 2018: Suspiria

Najlepszy film 2017: A Ghost Story

Najlepszy film 2016: Zwierzęta Nocy

Najlepszy film 2015: Lobster




Odpowiedz
#57
Na pierwszym miejscu powinienem umieścić Wilka z Wall Street (bo widziałem go 3 stycznia 2014) ale że był już w moim TOP5 2013, podaję listę bez niego.

1. Zaginiona dziewczyna
2. X-Men: Przeszłość, która nadejdzie
3. Whiplash
4. Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz
5. Strażnicy Galaktyki

Bez większego wgłębiania się tak to u mnie wygląda. Z 2014 mam jeszcze 5 filmów, które chciałbym obejrzeć, ale nie widzę żadnych szans, aby mogły się wspiąć do top piątki.

Odpowiedz
#58
No to i ja:

1. Whiplash
2. Guardians of The Galaxy
3. Birdman
4. Gone Girl
5. The Grand Budapest Hotel

Odpowiedz
#59
1. Boyhood
2. Birdman
3. Locke
4. The Guest
5. Whiplash

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowe Top 5 [2017] Juby 41 5,297 05-01-2019, 12:52
Ostatni post: Bradesinarus
  Forumowe Top 5 (2016) Juby 55 8,873 02-01-2018, 21:01
Ostatni post: Kryst_007
  Forumowe TOP 5 (2015) Juby 30 5,506 20-03-2016, 02:12
Ostatni post: krysiron
  Na co do kina w 2014? Juby 80 16,373 29-09-2015, 13:34
Ostatni post: Juby
  Forumowe Top 5 - 2013 Jakuzzi 127 25,549 11-08-2014, 15:39
Ostatni post: Mefisto



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości