Gargoyles
#1
[Obrazek: GargoylesLogo.jpg]

Cytat:Serial opiera się na nocnych stworzeniach zwanych gargulcami. Kamienne posągi za dnia, które nocą stawały się najpotężniejszymi wojownikami znanymi człowiekowi żyły w harmonii z mieszkańcami bronionego przez siebie zamku Wyvern w średniowiecznej Szkocji. Jednak pewnego dnia ludzie zdradzili swoich strażników i w wyniku intrygi większość klanu została zamordowana wtedy, gdy była najbardziej bezbronna.

Dziesięć wieków później, w roku 1994, multimiliarder David Xanatos postanawia sprawdzić czy stara legenda jest prawdziwa i przenosi zamek kawałek po kawałku na szczyt swojego wieżowca w Manhattanie, tym samym budząc do życia sześciu pozostałych gargulców.

A zresztą co tam opis, oglądnijcie sobie to świetne intro i już wszystko wiecie:





I znowu niemiecka telewizja mi się kłania, gdzie poznałem tę serię. I przez długi czas zastanawiałem się co ona robi w paśmie Disneya?
Ale właśnie to poważniejsza i jedna z mroczniejszych animowanych serii od Disneya i chyba też jedna z lepszych.

[Obrazek: GargoylesS1_pic5_1103242874.jpg]

Klimaty fantasy, mitycznych bogów, Szekspira, legend połączone z science fiction! I o dziwo nie czuć eklektyzmu i wszystko do siebie pasuje, a klimat uderza na kilometr, też dzięki świetnej muzyce i świetnym podłożonym głosom, gdzie fani Star Treka mogą się nieźle bawić.

Nie wiem jak popularna jest ta seria w Polsce, ale jak ktoś nie widział niech nadrabia. Przy czym ostatni sezon znany jako "Goliath Chronicles" radzę sobie odpuścić.

[Obrazek: gargoyles-season-two-volume-one-20060104...84-000.jpg]

Mógłbym tutaj jeszcze wiele pisać o ciekawostkach i wszystkim co jest awesome, lub co trochę mniej i jakże fajnie zawiłe i twistowe ta seria ma odcinki, ale nie chcę zanudzać, ani też rzucać wszystkich kart na stół.
Tym bardziej, że liczę na jakąś fajną dyskusję i może znajdzie się tutaj jeszcze parę miłośników tej serii, którzy tak jak ja dziwowali się dlaczego przy tym widnieje logo Disneya.

[Obrazek: 400px-Demona.png]
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#2
Świetna rzecz, z dzieciństwa pamiętałem to jak przez mgłę, a gdy znalazłem na youtube wszystkie odcinki, miałem długi i przyjemny maraton. Teraz są niestety zablokowane, ale fakt, to jest naprawdę mocna i klimatyczna rzecz. Jedyne, co mnie raziło (poza ostatnim sezonem, który różnił się mocno od całości) to szekspirowskie nawiązania
Słowem kto nie oglądał, niech ogląda jak najszybciej, bo naprawdę warto.

Odpowiedz
#3
Nie widziałem za gnojka więc zacząłem nadrabiać. Jak na razie pozytywne odczucia. I nie przesadzałbym też z tym Disneyem, zwłaszcza że spoglądając na napisy końcowe wychodzi na to że jest to serial stworzony przez Japończyków, dla Amerykanów w dystrybucji Disneya ;)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#4
Ogladalem za dzieciaka jakos jak mialem 7-8lat na RTL niemieckim :) Mroczne intro i ta muzyka iscie cos w stylu gotyku. Musialbym sobie przypomniec, bo za dzieciaka to wiadomo, wazne zeby bylo kolorowo :)

Odpowiedz
#5
W sumie ostatnie sezony "Kaczych Opowieści" też były tworzone przez japoński oddział Disneya, a więc i tutaj nic dziwnego. Co dalej nie zmienia faktu, że na swój jedyny sposób to była nieliczna z takich animacji od Disneya.

A co do spoilera od raven.second to rzeczywiście różnie z tym bywało, ale sam finał był świetny (tego czegoś w spoilerze).
Plus mnie się te nawiązania do Szekspira podobały. Sam Macbeth był jednym z moich ulubionych postaci w tej serii.

[Obrazek: 1984948-11736640_gal.jpg]

Plus ta seria posiadała jedną z lepszych ścieżek dźwiękowych na potrzeby serii animowanych:









... niestety nigdy oficjalnie nie wydanej.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#6
Serial kojarzyłem właśnie z niemieckiej kablówki (RTL? ProSieben?) i pamiętam, że strasznie mi się spodobał ten drugi (po Batman TAS) co do powagi klimat. Czołówka z tą muzyką to coś pięknego a kadr ze śmigłowcem wzlatującym nad chmury na tle wieżowca z zamkiem mógłbym sobie powiesić na ścianie.
Co ciekawe to serial ma sensowne przesłanie i dotyka dojrzałych jak na Disney'owską kreskówkę kwestii. Póki co to najbardziej zszokował mnie
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
#7
Ten odcinek akurat podobno był swego czasu zakazany. W sensie, że po pierwszej emisji na jakiś czas go wycofano (pomijano, kiedy puszczano powtórki). Wrócił do łask dopiero, jak usunięto z niego krew (czy zmieniono jej kolor, czy jakaś inna tego typu bzdura - nie pamiętam dokładnie). Trochę o tym czytałem, bo jak go oglądałem, to miał adnotację "Banned episode", co mnie trochę zainteresowało. W każdym razie z tej opowiastki wynika, że już nawet w latach dziewięćdziesiątych cenzorzy byli przewrażliwieni.


Odpowiedz
#8
Cytat:W każdym razie z tej opowiastki wynika, że już nawet w latach dziewięćdziesiątych cenzorzy byli przewrażliwieni.
Może nie tyle co cenzorzy, co przewrażliwieni rodzice, którzy oburzeni ślą skargi do telewizji o deprawację swych aniołków. To z ich powodu "Jonny Quest" dostał cancela. A z ostatnich lat angielski Boomerang zakazał emisji dwóch odcinków Toma i Jerry'ego, bo jakiś rodzic oburzył, że postacie palą (co z tego, że w obu tych kreskówkach palące postacie są "złe", a dzieci i tak mają na to wyjebane) i to ma zły wpływ i itd. Jak mówił Mental, gdyby puszczano takie kreskówki jak z dawnych lat, to byłyby rioty na ulicach.

Wracając do Gargulców. I tak. Ja też oglądałem w niemieckiej telewizji, dokładnie na Super RTL. Oczywiście podobało mi się, uwielbiałem tamtejszy mrok i powagę, no i miałem niezłego mindfucka, kiedy po latach dowiedziałem się, że robił to Disney :).

Swego czasu za młodu widziałem chyba w gazecie telewizyjnej wzmiankę o Gargulcach, a pierwszy akapit wspominał coś o księżniczce Katarzynie. I tyle. Więc może faktycznie gdzieś to było...   

Odpowiedz
#9
Widać wszyscy oglądaliśmy ten serial na RTLu i Super RTL. Choć niemiecki dubbing był w porządku, to jednak głos Goliatha w oryginalne miażdży!

Dla wielu wadą, dla innych zaletą może być, że serial ma coś z telenoweli, czyli każdy jest z każdym jakoś powiązany i ciągle wychodzą z tego jakieś twisty.

Odcinek z bronią to chyba jakiś 5 ,albo 6 ,a więc jeden z pierwszych. Bardzo dobry i przynajmniej na RTLu była krew i martwe nogi zabitego kowboja w westernie w kinie.
Wiadomo wtedy to protestowały mamy, w dzisiejszych czasach to raczej, młodzież, studenci itd.

W serii z Macbethem jest też mocna scena, kiedy jeden król ginie od magicznej kuli i ogień bucha mu z oczu, o ile dobrze pamiętam.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#10
(13-03-2018, 17:13)Lawrence napisał(a): Wiadomo wtedy to protestowały mamy, w dzisiejszych czasach to raczej, młodzież, studenci itd.

Mamy (i ojcowie) teraz też. Zwłaszcza, że w tych czasach taki jest przesadny parasol ochronny, że bania mała.

Przy okazji, jednym z pierwotnych planów serialu miał dot. tego, że "Gargoyles" mieli być czymś w rodzaju współczesnych Gumisiów. Czyli mielibyśmy "Noc Chimery" na cały serial (Chimera w oryginale nazywa się "Gargoyle", czyli gargulec)? 
[Obrazek: ch.gif]

Oglądałbym :). 

Odpowiedz
#11
Ciekawe, jak to się wszystko rozwija, zważywszy, że początku Gumisiow należy się dopatrywać w Black Cauldron. Od Black Cauldron do Gargoyles.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości