Ghostwatch
#1
Nie widziałem nigdy żadnej części "Paranormal Activity".
Moja przygoda z "Blair Witch Project" ograniczyła się do pierwszego kwadransu.
Z bardziej znanych horrorów typu "fake-tape" widziałem(i polubiłem) chyba tylko Fourth Kind(EDIT. Obejrzałem w koncu "Rec". 9/10 z mojej strony, chyba polubiłem ten podgatunek...).
"
Z zewnątrz wygląda to tak, że "nie mieszczę się w targecie". Tak myślałem i ja, dopóki nie zobaczyłem "Ghostwatch" od BBC:

który mnie, kolokwialnie mówiąc, zaorał.

Krótkie wprowadzenie: BBC zaplanowało dla swoich widzów specjalną atrakcję; nagranie na żywo z nawiedzonego domu w noc Dziadów. Na miejscu jest dziennikarka, kilku operatorów oraz tłum gapiów. W studiu zaś prezenter oraz pani doktór od zjawisk paranormalnych, do których dodzwaniają się wszelkiej maści telewidzowie.
I zaczyna się jazda...

Kusiło mnie by wypunktować w spoilerach co lepsze momenty...ale nie. Po prostu nie. Jakbym się nie napinał, i tak nie oddam tego w pełni. Fabuła zawiera parę świetnie rozplanowanych zwrotów akcji, a biorąc pod uwagę, że leciało toto na żywca, sprawia że twórcy zasługują na jakiegoś telewizyjnego Nobla albo innego złotego globa.

Jakieś tam wady są; dwadzieścia lat minęło, no i co bardziej spostrzegawczy widzowie zauważą różne sztuczki operatorskie, które jednoznacznie zdradzają fałszywkę.

Dłuższej zachęty nie będzie, zresztą parę osób pewnie już widziało, bo film polecał już Karol:
http://blogkmf.blogspot.com/2011/10/na-zywo-z-domu-duchow.html#more
a także Marceli Szpak(btw, on naprawdę tak się nazywa? musiał mieć ciężkie dziecinstwo bidak)
http://www.ultramaryna.pl/mkk/w-starym-kinie/ghostwatch/#comments

Odpowiedz
#2
O, czyli jednak ktoś przeczytał mój wpis, miło ;).

Żeby się nie powtarzać - zdecydowanie warto, świetna rzecz ukazująca potęgę telewizji, do pewnego stopnia wprost pionierska (ileż to lat przed Blair Witch Project, oREC i PA!).

Dla zainteresowanych - scenariusz, wiele patentów nie przeszło do finalnej wersji, a szkoda:
http://j-dude0.tripod.com/sitebuildercontent/sitebuilderfiles/gw_screenplay_92.pdf

Odpowiedz
#3
(08-01-2012, 16:34)Karol napisał(a): ileż to lat przed Blair Witch Project, oREC i PA!

A ileż po Cannibal Holocaust ;)

Odpowiedz
#4
Prawda, "CA" to już zupełny klasyk, pionier found footage ;).

Odpowiedz
#5
Jakby ktoś był zainteresowany, to Amerykanie postanowili umilić Halloween swoim widzom dwa lata później, przy użyciu Without warning:

Fabuła: trzy niewielkie meteoryty spadają na teren USA, Chiny i Francję. Reporterzy relacjonują wydarzenia, wszystko toczy się zgodnie z procedurami, a potem...
Polecam. Film jest tak dobry, że mimo, iż był wyświetlany na ekranach kin, niektórzy uwierzyli, że to się dzieje naprawdę :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości