Ankieta: Jak oceniasz "Godzilla: King of the Monsters"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Godzilla
LOLWUT o_O

odpłynęli już chyba całkiem. Czekam na widowiskowe zatonięcie tej serii.
AS FOR THE GOOD NEWS... THERE'S NO FUCKIN' GOOD NEWS

Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.

Odpowiedz
Tutaj ten króciutki klip

https://twitter.com/miregoji326/status/1203762007108804608

Odpowiedz
Jakiś kolejny superwynalazek mega lotniskowiec znamy jak wygląda porównanie rozmiarów potworów do standardowych lotniskowców bo jest taka scena w pierwszym filmie. Więc to coś w tym stylu, nie wiem raczej nikt na poważnie tego nie skreśla na podstawie takiego urywka bez kontekstu. Jedyne czego się dowiedzieliśmy to to że przecieki mówiły prawdę przynajmniej te które opisywały pierwszy zwiastun. W pełnej wersji nie zobaczymy jeszcze tak wiele ale jest kilka spoilerowych scen.

Odpowiedz
Przypominam, że reżyserem jest autor Blair Witch i Death Note, warto mieć to w pamięci.

Ja się na nic nie pozytywnego nie nastawiam, mam tylko nadzieję, że tym razem będzie mniej ludzi, więcej potworów i walk które nie zostaną przysłonięte burzami i deszczem.

Odpowiedz
(09-12-2019, 22:00)marsgrey21 napisał(a): Przypominam, że reżyserem jest autor Blair Witch i Death Note, warto mieć to w pamięci.

Ale także "The Guest" i "You're Next". Także to nie ma nic do rzeczy bo w przeszłości zdarzało mu się nakręcić coś oglądalnego ;)

Odpowiedz
Liczę na to, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Wingard nie chce powracać do przeszłości tylko kontynuować obecną passę :)

Parę miesięcy temu słuchałem wywiadu jak opowiadał po zakończeniu prac nad Death Note, że rusza zaraz na plan Godzilla vs Kong, więc jeśli wyruszył z takim samym zapałem jaki miał przy tamtym filmie to szału nie będzie.

Odpowiedz
Scenarzystą jest Terry Rossio. Zdolny koleś. Dougherty działał zza kulis. Jemu nie brak talentu i zapału ale z kolei nie pisze tak dobrze, nadaje się więc na kierownika skoro z całego teamu to on jest największym znawcą serii.
I tak się zdziwię jeśli wyjdzie z tego coś naprawdę dobrego, ale życzę jak najlepiej. Pewnym problemem z robieniem filmu "pod fanów" zwłaszcza takiej z oficjalnym rekordem Guinnessa za wiek i liczbę filmów jest taki, że alienuje się całą resztę. Fani docenią, że twórcy podeszli z pełnym szacunkiem do materiału, nawet dodali miłe dedykacje dla Banno i Nakajimy, potwory przedstawione z miłości. Jest okazja zobaczenia po raz pierwszy niektórych z nich w wersji hollywoodzkiej. Mogą wybaczyć słabsze postacie ludzkie bo mają do wyboru ponad trzy dychy innych i znaleźć takie gdzie wygląda to lepiej. Na razie nic nie słychać o dokrętkach, zdjęcia zakończyły się jeszcze przed premierą KotM, więc albo wiedzą co robią albo na tym się zakończy przynajmniej na pewien czas.

Odpowiedz
Bez powodu raczej by tak daleko premiery nie przesuwali. Dokretki raczej sa nieuniknione.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Przesunięcie premiery wcale nie musi oznaczać dokrętek. Kiedyś Warner dokonał podobnego zabiegu i przeniósł premierę "Księcia Półkrwi" z listopada 2008 na lipiec 2009. Była to decyzja czysto biznesowa i nie wiązała się z żadnymi dokrętkami. Być może podobnie jest i w tym przypadku. Trzeba poczekać na konkretne informacje.

Odpowiedz
Słyszałem plotki, iż komuś nie spodobało się zakończenie i je zmieniają.

Odpowiedz
Wg plotek ma się pojawić Mechagodzilla i jakiś nowy potwór:
https://www.newsweek.com/godzilla-vs-kong-leaks-monsters-rumors-spoilers-mechagodzilla-1480905

Odpowiedz
King of the Monsters - jak dobrze, że nie poszedłem na to do kina. +20 zł w kieszeni. Totalnie bezstylowy blockbuster, który świeci się wszystkim, tylko nie tym co trzeba. Niby akcja ma potężny rozmach, ale nie robi to w zasadzie wrażenia bo ktoś dowalił pięćset filtrów, dym i słabe CGI potworów (każde zbliżenie na Ghidorah obnaża słabość efektów). Nie jest sztuką dowalić do pieca liczbą kreatur, sztuką jest zrobić to mądrze, w odpowiedniej skali i z odpowiednim tempem, rozwijając przy tym jakąś podstawową więź między bohaterami. Tutaj w zasadzie od samego początku miałem do czynienia ze schematem "rozpierdol - lecą do innego miejsca - rozpierdol". Zero czegokolwiek, co miałoby chociaż pozory bardziej ambitnego podejścia do mitu Godzilli. Nie, tutaj reżyser zachowuje się jak 6-latek który dostaje na urodziny zabawki, a następnie rzuca nimi od ściany do ściany, aż goście się zmęczą. I taki jest ten film - po prostu nudny. Edwards przynajmniej fajnie wszystkich strollował dając do kin w zasadzie demo technologiczne, ale miało to jakąś wizję i styl, nie wspominając o skali wydarzeń. King of the Monsters to od początku wytwór green screena i ferii pomarańczowych oraz niebieskich filtrów.

3/10

EDIT

Śmierć Sally Hawkins to najzabawniejszy moment w kinie AD 2019.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości