Gotham City Sirens
#1
Czyli powrót Margot Robbie i Davida Ayera do świata DCEU, który ma zmyć złe wrażenie po "Legionie samobójców", ale też skutecznie wykorzystać jego sukces kasowy i wskazane przez widzów zalety. Mocne strony Margot Robbie jako Harley Quinn mają podobno uzupełnić Kobieta Kot oraz Trujący Bluszcz. Według plotek przeciwnikiem naszych dzielnych Syren ma być Black Mask i zgraja jego rzezimieszków. Zapraszam do owocnej dyskusji nad filmem.

Odpowiedz
#2
Ze wszystkich możliwych produkcji związanych ze światem batmana, ten jest najmniej potrzebny. Choć sama idea by zacząć w końcu wykorzystywać postacie które wcześniej mogły pojawić się wyłącznie w solowych batmanach jest w porządku.

Odpowiedz
#3
Takie rzeczy powinny powstawać po uprzednim przedstawieniu postaci w filmach, w których jest ich miejsce - czyli w filmach o Batmanie. Na chwilę obecną jest to kolejny dowód na to, że Warner nie wie co robi.

Not interested.
Nie interesuje mnie kino ogólnie, a jedynie filmy o tym, co mnie interesuje.
-------------------------------------------------------------
Pisanina archiwalna - fantasy/sf

Odpowiedz
#4
Czyli znowu czarne charaktery będą walczyć z czarnymi charakterami... ktoś to kupuje? Poza tym to będzie już trzeci film Warnera/DC po SS i LEGO Batmam oparty na tym samym motywie.

Po czymś takim imo solowy Batman np..z Harley nie ma dla mnie racji bytu skoro ze złych ludzi i psychopatów robi się cool bohaterów dla nastolatków.

Odpowiedz
#5
Dzięki temu, że wprowadzili starszego batmana, lwia część jego przeciwników i sojuszników już istnieje, a to daje większą szansę na ich spożytkowanie i jakiekolwiek przedstawienie.

Inaczej to by była karkołomna robota, dlatego też nigdy poprzednie solowe filmy z batmanem nie wykorzystywały tego potencjału w najmniejszym stopniu często adaptując kolejny raz te same postacie.

Kolejny powód jest taki, że obecnie w komiksach w ten sam sposób pożytkują ten ogrom postaci których alternatywą byłoby po prostu odejście w cień.

Odpowiedz
#6
Dokładnie Mierzwiak. Zresztą cały projekt wygląda tak jakby po prostu zmieniono tytuł i nazwiska postaci w jednej z wersji scenariusza "Suicide Squad 2".

Wprowadzenie starego Batmana poskutkowało tym, że teraz muszą tonąć w retrospekcjach i tłumaczeniach, bo bez nich nie wiemy nic o jego przeciwnikach. Którzy z kolei nie są prostym powtórzeniem poprzednich kinowych wcieleń, ale mają wiele nowych dla widza elementów, nawet takie detale jak zęby Jokera czy zbroja Robina mogłyby kryć w sobie ciekawą historię, która opowiedziana w tradycyjny sposób rozwijałaby charakterologię stron konfliktu. Ponieważ wybrali formę retrospekcji, muszą opowiedzieć ją skrótowo i po łebkach, dla odpowiedniego efektu wymagałoby to reżyserów z ogromną wyobraźnią narracyjną i wizualną. Mają Davida Ayera.

A mogli zestawić starego, zmęczonego Batmana z młodym, dynamicznym Jokerem. Mogli wprowadzić całkiem nowy element w którym Batman przez 20 lat walczył z najzwyklejszymi oprychami, ale dopiero pod koniec misji zaczęli pojawiać się kolorowi przebierańcy. Można było w to wpleść eksplozję internetu i mediów społecznościowych która wpływa na popularność samego Batmana jak i chęć zdobycia sławy przez jego dotychczas bezbarwnych, anonimowych przeciwników złożonych z pozostających w cieniu mafiozów. Mogli zestawić dynamizm Jokera, bezkompromisowość jego akcji ze schematyzmem i rutyną Batmana, mogli pokazać frustrację Batmana wynikającą z tego, że Joker jest zawsze dwa kroki przed nim, ze jest czymś nowym i świeżym w świecie w którym Bruce Wayne jest już i tak zagubiony, prywatnie jak i zawodowo, w świecie do którego zaczyna bardziej pasować Joker niż Batman. Mogli pokazać jak wątpi w sens swojej misji, bo misja jego życia zaowocowała powstaniem jeszcze większego zła.

Ale zapewne liczyli, że będą mogli sprzedać tonę spin-offów, komiksów i gier służących za retrospekcje, że odbiorcy naprawdę będą z wywieszonym językiem czekali na wyjaśnienie zbroi Robina, tak aby można było na tym zarobić co najmniej kilka razy.

Odpowiedz
#7
(28-02-2017, 13:05)Szpeku napisał(a): Dzięki temu, że wprowadzili starszego batmana, lwia część jego przeciwników i sojuszników już istnieje, a to daje większą szansę na ich spożytkowanie i jakiekolwiek przedstawienie.
Szansa, słowo klucz. Przy SS całkowicie zmarnowana, nie widzę ani jednego powodyuby podejrzewać że to się może zmienić.

Gdzieś ktoś mądrze napisał, że przeciwnicy Batmana potrzebują... Batmana, bo konfrontowani z nim są najciekawsi i mają szansę zabłysnąć. Oczywiście i to da się częściowo obejść (np. odcinek "Harley and Ivy" TASu), ale trzeba rozumieć te postaci, mieć pomysł i talent. Naprawdę nie zdziwi mnie, jeśli to będzie jeszcze gorsze niż SS.

Odpowiedz
#8
Bo najprawdopodobniej to będzie słabe, ale zobaczymy jak do tego podejdą.

Co nie zmienia faktu, że gdyby nie robili tego w ten sposób, to by te postacie po prostu się nie pojawiły w ogóle, więc i tak źle i tak niedobrze.

Odpowiedz
#9
Catwoman jest akurat antybohaterką, więc bez Batmana może śmiało egzystować (Black Mask chyba walczył z nią dość bezpośrednio) i wystarczy w jej historię wpleść Harley i Ivy. Tylko trzeba mieć talent :).

Odpowiedz
#10
Szczególnie, że mają na czym pracować.


PS. A wystarczyłoby ściągnąć Diniego i Timma do współpracy :(

Odpowiedz
#11
(28-02-2017, 12:26)Szaman napisał(a): ...Black Mask i zgraja jego rzezimieszków. Zapraszam do owocnej dyskusji nad filmem.


Tylko jak? Sam opis odstrasza :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Nie wiem dlaczego, ale za każdym razem jak czytam o tym projekcie, to pojawia mi się inne arcydzieło przed oczami:
;)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#13
A mi ten serial, Ptaki nocy:
https://en.wikipedia.org/wiki/Birds_of_Prey_%28TV_series%29

Odpowiedz
#14
Same hity :)

Odpowiedz
#15
Ja tam kibicuję temu projektowi. Pornoparodia jest nieuchronna ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#16
Ja widze to:

[Obrazek: maxresdefault.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#17
(28-02-2017, 12:55)Mierzwiak napisał(a): Czyli znowu czarne charaktery będą walczyć z czarnymi charakterami... ktoś to kupuje? Poza tym to będzie już trzeci film Warnera/DC po SS i LEGO Batmam oparty na tym samym motywie.

Serio ktoś liczy tą popierdułkę "SS" jako film o walce czarnych charakterów z innymi czarnymi charakterami?  Ayer z tego zrobił naparzankę przebierańców z CGI gównem.

W przypadku "GCS" przynajmniej do konfrontacji HQ/Catwoman itd. z jakimś przyziemnym "złym" można lepiej podejść. 

Tak, tak, ale wiadomo - Ayer i tak to zjebie. 

Szczerze mówiąc, wolałbym jakąś ogarniętą reżyserkę przy tym projekcie, a nie kolejnego faceta. Michelle MacLaren - ta która miała wyreżyserować "WW" - nie byłaby w sumie złym wyborem. Wtedy byłaby jakaś nadzieja dla "GCS", a tak to.. meh.


(28-02-2017, 13:29)Szpeku napisał(a): PS. A wystarczyłoby ściągnąć Diniego i Timma do współpracy :(

Tworzenie animacji (tudzież scenariusza do animacji/komiksu) to nie to samo, co napisanie dobrego tekstu do filmu aktorskiego. Przy tych pierwszych zawsze można liczyć na większe zawieszenie niewiary widza - w końcu dla większości ten materiał to "bajki" dla dzieci. Przy filmie taki efekt trudniej uzyskać i trzeba mieć po prostu do tego talent, aby odpowiednio poukładać te puzzle. 
zombie001, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.

Najlepszy film:
2014 - "BIRDMAN"
2015 - "MAD MAX: FURY ROAD"
2016 - "SŁUŻĄCA"
2017 - "GHOST STORY"
2018 - "SPIDER-MAN UNIWERSUM"



Odpowiedz
#18
(28-02-2017, 18:27)zombie001 napisał(a): Serio ktoś liczy tą popierdułkę "SS" jako film o walce czarnych charakterów z innymi czarnymi charakterami?
No jak to, przecież w wywiadach aktorzy mówili że to "bad vs evil", a aktorzy nie kłamiom :P

Odpowiedz
#19
Ja pisałem o współpracy, nie o pisaniu scenariuszy.

Dini i Timm mogą tylko pomóc, na pewno by nie zaszkodzili, w swoim czasie, odpowiadali za niemały sukces DC.

W dodatku z lekkością potrafią prowadzić postacie i tworzyć kameralne, ale emocjonujące historie, rozumiejąc przy tym bohaterów, zachowując elementarny klimat DC i nie popadając z tego powodu w przesadę.

Mad Love, Batman TAS i najlepszy film o batmanie (moim zdaniem), Batman: Mask of Phantasm, mówią same za siebie ;)

Odpowiedz
#20
Trochę okrężna droga, ale być może David Ayer zdementował właśnie plotki o swojej rezygnacji. Tym zdjęciem Nicholsona z Lśnienia przerobionego na Chucky'ego, przerobionego na Harley Quinn. Takie czasy.
https://www.comicbookmovie.com/gotham_city_sirens/did-suicide-squad-director-david-ayer-just-confirm-hes-still-helming-gotham-city-sirens-a152877

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości