Hajp a żywotność filmu
#21
Tzn. jak konkretnie? Miał na myśli jakąś nietypową kampanię, czy np. zrobienie hitu z filmu stosunkowo małego czy słabo reklamowanego?

Odpowiedz
#22
(17-12-2015, 13:57)military napisał(a): Forum filmożerców to forum maniaków. Filmożerców. Kiedyś mogłem pogadać z bratem, z siostrą, z kumplami, z przeciętnym gościem, który obejrzy coś raz na miesiąc jak nie ma akurat nic zabawniejszego do roboty, o tym, co akurat leci w kinie. Teraz jest tego nieświadomy, nie interesuje go to, nie zna filmów obecnie na topie. A to on stanowi "większość".
Forum Filmożerców skupia ludzi KUPUJĄCYCH filmy, do tej kwestii się odnosiłem. Co ludzie z którymi rozmawiałeś/rozmawiasz o filmach mają wspólnego z wrażeniem, że nikt nie dodaje filmów do kolekcji?


(17-12-2015, 13:57)military napisał(a): Dziś nie powstanie już coś na miarę OT Star Wars, tylko na miarę Avengersów 2. Produkt fajny, ale bez duszy.
OT Star Wars, zwłaszcza Nowa nadzieja, to było coś, czego widzowie nigdy wcześniej nie widzieli. To film, który tworzył historię kina, był czymś zupełnie nowym. Wymagasz tego samego 35 lat później, gdzie o żadnej rewolucji nie może być mowy, bo wszystko już było?


(17-12-2015, 13:57)military napisał(a): Bo jak będziesz łykał wszystko bez narzekania, to będziesz tego dostawał jeszcze więcej, i jeszcze więcej, aż się udławisz, zadusisz albo zarzygasz.
Napisał człowiek, który dał Terminator: Genisys 7/10 i chętnie do niego wróci. <OK>


(17-12-2015, 13:57)military napisał(a): Jaki był muzyczny motyw przewodni Kapitana Ameryki? Thora? Iron Mana? Avengersów? Ktoś kojarzy? Ktoś podrzuci jakimś fajnym cytatem z tych filmów? A może zapoda jakieś wyjątkowe ujęcie czy niesamowitą akcję, która zostaje z nami jak atak na Gwiazdę Śmierci? O której się myśli przez cały dzień po seansie, która śni się po nocach, która jest wizytówką filmu?
Pamiętam motywy przewodnie z Thora, Avengers i Iron Mana 3. Mam... zanucić...na forum...? A może mi nie wierzysz?

Avengersi mają całą masę fajnych tekstów. Nie pamiętasz ich? Powtarzam: twój problem, tylko po co za wszelką cenę chcesz obrzydzić film X innymi? Bo mi akurat koło dupy lata, że filmy nie dają ci radochy i nie mam zamiaru stawać na głowie udowadniając, że w moim przypadku jest inaczej, bo nie mogłoby mnie bardziej nie obchodzić co myślisz o takiej Grawitacji. Nie ty zapłaciłeś za wydanie BD które mam na półce i nie ty będziesz mi mówić, że nie ma tam scen i emocji, które podziwiam i odczuwam.

Pokrętnej logiki ciąg dalszy: dajesz przykład sceny, która przeszła do historii kina i wymagasz podania współczesnego przykładu, który miałby z nią konkurować? Co to za pojebana retoryka? Mogę wziąć walkę Luke'a i Vadera z TESB i napisać, że przez kolejną dekadę nie było sceny, której by jej dorównała. Czy to w jakikolwiek ujmuje świetnym, dobrym, czy też fajnym filmom z tamtego okresu? Najwyraźniej tak, bo przecież każdy film musi być NAJ.

Odpowiedz
#23
Cytat:Wszystko jest robione taśmowo i ze stocków, bo i nie ma sensu zapisywać się w pamięci - korzyści nie będą większe.


Cytat:Dostępność filmów doprowadziła do inflacji treści:

...i tyle.
Technologia umożliwia robienie względnie szybko efekciarskich widowisk akceptowanych przez księgowych.
Generalnie się zgadzam, rządzi sieczka i głupota.

Odpowiedz
#24
Cytat:Tzn. jak konkretnie? Miał na myśli jakąś nietypową kampanię, czy np. zrobienie hitu z filmu stosunkowo małego czy słabo reklamowanego?

Kampanie. Ukrywanie tożsamości mordercy etc. Dzisiaj hajp zabiłby wrażenia z tego filmu podczas oglądania.

Odpowiedz
#25
(17-12-2015, 13:57)military napisał(a): Jaki był muzyczny motyw przewodni Kapitana Ameryki? Thora? Iron Mana? Avengersów? Ktoś kojarzy? Ktoś podrzuci jakimś fajnym cytatem z tych filmów? A może zapoda jakieś wyjątkowe ujęcie czy niesamowitą akcję, która zostaje z nami jak atak na Gwiazdę Śmierci? O której się myśli przez cały dzień po seansie, która śni się po nocach, która jest wizytówką filmu?
Oczywiscie, że tak. Cały czas nie rozumiesz, że skoro ty tak nie masz to nie znaczy, że inni tez tak nie mają. Zbywasz gdzies na bok swiadomosc tego, ze klasyki, ktore wymieniasz mialy czas by dojrzec, a ty sam byłeś innym człowiekiem. Nie bardzo wiem tylko, o co chodzi w tej rozmowie, bo wszystko sprowadza się do:

Cytat:kwestia gustu, tyle że blockbustery dziś totalnie nie trafiają w mój gust.

A to nie równa się:

Cytat:Żaden - oprócz Mad Maxa - po prostu się nie wyróżnia.

Oczywiscie, czasy kiedyś były inne - duh! - ale to nie znaczy, że wszystko stało się gorsze. To bzdura, że nagle teraz doszło do inflacji treści, bo to nie jest tak, że kiedyś masowo nie tworzono debilnych filmów. Dziś po prostu można je zrobić bardziej rozbuchane taniej i/albo za większe pieniądze. A Prawo Sturgeona działało zawsze. Patrze na Twoje porownania dwoch okresów w kinie i zastanawiam się - chodzi o blockbustery, czy o kino w ogole? Zestawiasz 12 Małp obok Avengers i Harrego Pottera? Mortal Kombat, tego znanego i cenionego klasyka z wysokiej półki? Argo? O co chodzi? Dlaczego nie ma na Twojej liście Cold in July? Dlaczego nie ma The Guest? Gdzie jest Mud? Cop Car? District 9? Whiplash? A to tylko pierwsze lepsze przykłady z głowy. Kinematografia się rozrosła, rozrosły się seriale, wszystkiego jest więcej, ale to nie znaczy, że dobrego jest mniej.

Cytat:Kiedyś mogłem pogadać z bratem, z siostrą, z kumplami, z przeciętnym gościem, który obejrzy coś raz na miesiąc jak nie ma akurat nic zabawniejszego do roboty, o tym, co akurat leci w kinie. Teraz jest tego nieświadomy, nie interesuje go to, nie zna filmów obecnie na topie. A to on stanowi "większość".
Bzdura. Oni nie stanowia żadnej większości. Stanowia dowód anegdotyczny. Ja tez rozmawiam ze znajomymi, którzy nie są filmożercami, a pamiętają momenty z tych filmów i uwielbiają je, choć np. z komiksami nie miały wczesniej styczności.


(17-12-2015, 14:41)Mental napisał(a):
Cytat:Tzn. jak konkretnie? Miał na myśli jakąś nietypową kampanię, czy np. zrobienie hitu z filmu stosunkowo małego czy słabo reklamowanego?

Kampanie. Ukrywanie tożsamości mordercy etc. Dzisiaj hajp zabiłby wrażenia z tego filmu podczas oglądania.
Nie byloby żadnego hajpu, bo po Alienie 3 nikt się Fincherem nie jarał.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#26
Cytat:Nie byloby żadnego hajpu, bo po Alienie 3 nikt się Fincherem nie jarał.

Ale jarali się Bradem Pittem i Paltrow.

Odpowiedz
#27
(17-12-2015, 14:41)Crov napisał(a): klasyki, ktore wymieniasz mialy czas by dojrzec, a ty sam byłeś innym człowiekiem.
Polać mu.

Odpowiedz
#28
"Avengersi mają całą masę fajnych tekstów."

Tak, na przykład... Hm. Serio - nie kojarzę "cytowalnego" dialogu chyba z niczego, co powstało po "YOU SHALL NOT PAAAAAAASS".

"A może mi nie wierzysz?"

Wierzę, że ani ja, ani nikt kogo znam poza siecią nie zna motywów przewodnich z nowych filmów, za to doskonale pamięta motywy Star Wars, Supermana, Indy'ego, Szczęk, Masha, a nawet charakterystyczne kawałki z Matriksa, Die Hard i pierdyliona innych filmów sprzed roku 2005.

"dajesz przykład sceny, która przeszła do historii kina i wymagasz podania współczesnego przykładu, który miałby z nią konkurować? Co to za pojebana retoryka?"

A twoim zdaneim po 2005 już nie da się nakręcić sceny, która przeszłaby do historii kina?

Odpowiedz
#29
(17-12-2015, 14:43)Mental napisał(a):
Cytat:Nie byloby żadnego hajpu, bo po Alienie 3 nikt się Fincherem nie jarał.

Ale jarali się Bradem Pittem i Paltrow.
No i co? Deppem się nikt nie jara? Jak to wpłynęło na "Black Mass"? Downey Jr to najwieksza gwiazda na tej planecie - gdzie ten hajp na jego "The Judge", hmm? Hajp dotyczy przede wszystkim wielkich blockbusterów, wiec Seven to kompletnie nietrafiony przykład. Triple-9 ktoś hajpuje poza Tobą czy mną?

(17-12-2015, 14:46)military napisał(a): "Avengersi mają całą masę fajnych tekstów."

Tak, na przykład... Hm. Serio - nie kojarzę "cytowalnego" dialogu chyba z niczego, co powstało po "YOU SHALL NOT PAAAAAAASS".
I understood that reference!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#30
Cytat:Triple-9 ktoś hajpuje poza Tobą czy mną?

Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Odpowiedz
#31
Crov:

1. zestawiam to, co pamiętam z tych okresów, co je dla mnie definiuje. Że jestem gościem od kina popcornowego, pamiętam takie filmu. Tu Apollo 13, tu Hunger Games. Przepaść, nie? A to one były w swoim czasie blockbusterami.

2. i własnie o to chodzi, że chcę pogadać, czy też tak macie, a jesli nie - dlaczego. Co wam zapada w pamięci, co się podoba, dlaczego się podoba. Mówisz, że pamiętasz i cenisz mnóstwo rzeczy. Jakich i za co?

Odpowiedz
#32
military napisał(a):Co wam zapada w pamięci


Odpowiedz
#33
No i o tym właśnie mówię, drogi Miętusie. Dziś takich filmów już nie kręcą. Avengersy są przegadane jak chu, bohaterowie śmieszkują co dwa zdania, ale ani jedna kwestia nei zapada w pamięć.

Odpowiedz
#34
Odkrycie stulecia:

Ludzie pamiętają motywy muzyczne obecne w popkulturze od 3 dekad, które słyszeli tysiące razy i które mogły utrwalić się w ich świadomości i pamięci, ale nie pamiętają pierwszego lepszego motywu ze współczesnego blockbustera.

Odpowiedz
#35
A to myślisz, że motyw z BTTF czy Supermana zaczęli pamiętać przedwczoraj? Bo minęło tak wiele czasu i się utrwalił? Czy może zaczęli go pamiętać, kiedy go usłyszeli i zaczęli nucić, bo jest tak wykurwisty? I dlatego wszedł do tej świadomości i pamięci?

Odpowiedz
#36
military,

Cytat:zestawiam to, co pamiętam z tych okresów, co je dla mnie definiuje. Że jestem gościem od kina popcornowego, pamiętam takie filmu. Tu Apollo 13, tu Hunger Games. Przepaść, nie? A to one były w swoim czasie blockbusterami.
Jaka przepaść? Ja nie mam ochoty wracac ani do tego, ani do tego. Co to mowi o Twoim przykladzie? Zdajesz sobie sprawe, ze jest subiektywny, wiec jaki ma to cel? Ja chetniej wracam do Avengers czy do The Guest niż do Mortal Kombat, Jumanji czy Independence Day. Co to mowi o kondycji kina?

Cytat:2. i własnie o to chodzi, że chcę pogadać, czy też tak macie, a jesli nie - dlaczego. Co wam zapada w pamięci, co się podoba, dlaczego się podoba. Mówisz, że pamiętasz i cenisz mnóstwo rzeczy. Jakich i za co?
Co dlaczego? Dlaczego mamy inny gust? Jesteśmy innymi ludźmi, wychowaliśmy się na innych rzeczach. Dyskutujemy tutaj o tym, dlaczego coś nam się podoba (albo nie) nagminnie (tj. ja się staram, niektorzy wolą sprowadzac to do fanbojstwa/hejterstwa, super/chuowe i tego typu binarnego postrzegania swiata). Co mi zapada w pamięć? To:



To:

"We could split it!"



Ale co to ma za znaczenie? Ty powiesz, ze Tobie nie zapadlo. I to przeciez niczego nie powie o zmianach w kinie. Szanuje Twoja ciekawosc i pomysl na temat, ale teza jest kompletnie błędna.

Cytat:Dziś takich filmów już nie kręcą.
Daj spokój, dziadku, twoi rodzice też tak mowili, kiedy bylem maly!
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#37
Ale ja nie mówię o SOBIE, ja mówię o tym, jak widzę "ogół publiki". Hajp na film, hajp hajp HAJP OOO JAK DOBRZE JUŻ ZARAZ DOJDĘ BĘDZIE NOWE SW... premiera - cisza jak makiem zasiał. Bo film jest niewarty pamiętania i oglądania do zdarcia płyty.

Odpowiedz
#38
Nie potrafie dyskutować z takim argumentem. Ja widzialem podjarke Guardians of the Galaxy po premierze i widze do dziś, podjarke Avengers, czym tam chcesz. Widze moich znajomych wrajacych do tych filmow. Ale nie wiem kim jest "ogół publiki", wiec nie jestem w stanie tutaj podjac dalszej dyskusji.
#ChristopherLOLan #ChristopherTrollan


Odpowiedz
#39
No ja tej podjarki właśnie nie widzę, nawet Avengersami, chyba że z okazji nadchodzących filmów. A Guardians to raczej - jak to widzę z mojej nory - podjara Prattem, a nie filmem.

Odpowiedz
#40
Podsumujmy powody, dla których kiedyś było zajebiście i w ogóle wszystko co dalej niż 15 lat wstecz to złote czasy kina, a teraz jest do dupy:
1. Czas - z biegiem lat zapominamy o szmelcu, a pamiętamy o wybitnych filmach. Nikt zdaje się nie pamiętać o kupie gównianych filmów z lat 80., 90., a nawet jeśli, to mówi się, że to i tak perełki, bo wtedy to był klimat, albo, że te filmy są tak złe, że aż dobre.
2. Masowość produkcji, a co za tym idzie podobieństwo blockbusterów do siebie.
3. Powszechność CGI, dzięki któremu mnóstwo twórców idzie na łatwiznę, przez co filmy wyglądają sztucznie i podobnie do siebie.
4. Dostępność: większy wybór sprawia, że mniej cenimy co mamy. Znam to z autopsji: kiedyś wyszukiwałem w programie TV jeden fajny film na wieczór, oglądałem go i się cieszyłem, dzisiaj przeglądam repertuar kina, torrenty, hostingi, netflixa, youtube'a z wszystkimi filmami świata i nie mogę się zdecydować.
5. Przypadek: siłą rzeczy któreś dekady bywają lepsze, a inne gorsze i żyjemy teraz akurat w tej gorszej :) W latach 80. pewnie sporo osób narzekało, że to nie to co kiedyś, w latach 70., wtedy to było kino! Po prostu początek tego stulecia nie jest zbyt dobry.
6. Umniejszanie współczesnemu kinu: sam tak mam, że wzdycham sobie do poprzednich dekad, a jak się dobrze zastanowię, to świetnych filmów trochę się przewinęło w ostatnich latach, Filmweb mi pokazuje, że za lata 2000-teraz mam 59 filmów ocenionych na 9/10 i 5 dziesiątek.
7. Seriale: według mnie ilość talentu na świecie jest mniej więcej stała, tylko znajduje ujście w różnych formach. Może kino trochę obniżyło loty, ale za to seriale są od dobrych kilku lat na fali, podejrzewam, że za 15 lat mógłbyś założyć temat "Hajp, a żywotność seriali" i argumentować, że kiedyś to były seriale o których się rozmawiało i fascynowało latami i gdzie tam porównywać Sopranos, SFU, Mad Mena, Band of Brothers, True Detective, Rome, Deadwood, The Wire, Breaking Bad do tego taśmowo produkowanego gówna, które obecnie powstaje, pytać czy znamy jakiś serial wyprodukowany po 2030 roku, który by nam utkwił w pamięci i był arcydziełem na miarę tych z lat dwutysięcznych.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Budżet filmu - skąd te cyferki? Martinipl 14 6,955 08-05-2017, 22:31
Ostatni post: Dr Strangelove
  Proces powstawania filmu arturs123 4 1,925 14-10-2012, 21:26
Ostatni post: The Vujek
  Moda na upakowanie wielu kultowych aktorów do jednego filmu Mental 13 2,509 17-05-2012, 20:10
Ostatni post: mariusz
  Dobre praktyki - dystrybucja niekomercyjnego filmu pełnometrażowego Candyman 2 1,799 28-06-2011, 17:43
Ostatni post: Mental
  Podrasowanie kolorów filmu. Mental 13 1,761 24-06-2009, 16:55
Ostatni post: Mental
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 15,924 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości