Harry Potter
#21
Podoba mi się ta wiadomość. Film nie będzie ograniczany książką, nie dostaniemy zlepka wyrwanych z kontekstu scen, tak pociętych żeby zmieściły się w dwóch godzinach i może powstać coś niezłego, bo uniwersum ma wielki potencjał.

Odpowiedz
#22
Mi też się podoba. Jeśli Rowling okaże się równie sprawną scenarzystką co powieściopisarką, a nakręci to ktoś z wyczuciem i głową, to możemy otrzymać lepszy film niż większość tych z głównej serii. Mam nadzieję, że obejdzie się bez nachalnych "mrugnięć okiem" do fanów (delikatnych jak uderzenie łopatą). No i żeby klimat opowieści nie był za bardzo familijny. Czekam w sumie co to będzie.

Odpowiedz
#23
Pojawiła się data premiery spin-offa- 18 listopada 2016 r.

Przyznam szczerze... czekam na ten film. Poprzednie produkcje całkiem lubię, ale zawsze irytowała mnie większa część młodocianej obsady oraz nieco chaotyczna narracja. Tym razem film nie będzie spętany okowami książki, obędzie się prawdopodobnie bez wyświechtanego motywu wybrańca, a samo uniwersum ma spory potencjał, więc czemu nie?


-------------------------------

1. Nie nazywajcie tematów na jakieś fikuśne sposoby bo potem w wyszukiwarce nie można ich znaleźć.
2. Skoro jest ogólny temat o serii, niech ktoś zamknie te o "Zakonie Feniksa", "Księciu Półkrwi" oraz "Insygniach Śmierci".
3. W ogóle ktoś mógłby się wziąć za porządek w działach, bo burdel jest niesamowity i ciężko cokolwiek znaleźć.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#24
Ja nie bardzo wiem co o tym myśleć. Książki uważam za rewelacyjne, a filmów (żadnej części) nigdy nie lubiłem (choć dawno już nie oglądałem). Chciałbym zobaczyć jakieś mega-mroczne dark fantasy w świecie Harry'ego Pottera (bo to uniwersum kapitalnie do takich filmów pasuje), ale jakoś ciężko mi uwierzyć że nie będzie zbyt familijnie.

Odpowiedz
#25
Ja tam liczę na klimaty "Wieźnia Azkabanu" i powrót Cuarona. Mało prawdopodobne, ale marzyć każdy może :)
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
#26
Daniel Radcliffe o swojej grze w Chorym Portierze :)
http://www.pudelek.pl/artykul/69917/w_harrym_potterze_wcale_nie_bylem_dobry_gralem_jednakowo_przez_caly_czas/

Odpowiedz
#27
Nic nowego nie powiedział. Ja bardzo przepadam za całą serią, ale dobrych ról to jest tam może ze 2-3, tylko w tym momencie żadna nie przychodzi mi do głowy :)

Odpowiedz
#28
Harry Potter i Kamień Filozoficzny/Komnata Tajemnic - dwa pierwsze filmy są dość dokładnymi ekranizacjami książek i stanowią przyjemne w odbiorze kino przygodowe dla raczej młodszych. Nie są to filmy, do których z pasją bym wracał, ale były to zdecydowanie miłe seanse. Chociaż druga część jest lekko wtórna i miejscami nużąca, ale nie na tyle, żeby wpłynęło to na końcową ocenę. 7/10

Harry Potter i Więzień Azkabanu - jak większość tutaj uwielbiam klimat filmu Cuarona, ale niestety ten seans uświadomił mi jedną rzecz - główny wątek jest traktowany bardzo po łebkach i w filmie słowa nie ma o najfajniejszym elemencie książkowego pierwowzoru - młodości ojca Pottera i jego kolegów. Wątek zdrady jednego z nich też pozostaje w filmie mało jasny. Niestety scenariusz został poświęcony dla dynamiki całości. Trochę szkoda. To film lepszy od poprzednich części (KLIMAT), ale wciąż... 7/10.

Harry Potter i Czara Ognia - Ależ ja lubię ten film! Wszystko się w nim zgadza - klimat, strona wizualna, równowaga między wiernością książce a filmową narracją. Jedna z moich ulubionych filmowych części. 8/10 z szansą na więcej przy kolejnej powtórce.

Harry Potter i Zakon Feniksa - kiedyś bardzo nie lubiłem tego filmu, bo dość bestialsko traktuje pierwowzór. Dzisiaj także uważam, że jest dość niezgrabny i skrótowy, ale jednak książką się broni - wątki tytułowego Zakonu, Gwardii czy finał niosą pierwszy film Yatesa. 7/10

Harry Potter i Książę Półkrwi - zdecydowanie najgorsza część. Brzydka, zapchajdziurowa (tyczy się też chyba książki) mało skupiona na tym co ważne, a poświęcająca czas na nieciekawe romanse. Na deser Ginny, która wiąże buta Harry'emu. Give me a break. 4/10.

Harry Potter i Insygnia Śmierci. Część 1 - WOW. Szkoda, że cała seria nie jest na takim poziomie. Zerwanie ze schematem "rok szkolny, rok szkolny... FINAŁ!", dojrzały, trzymający w ciągłym napięciu, w końcu mocno rozwijający ten świat i jednocześnie spajający wszystkie części. Zabawny kiedy taki ma być, mroczny kiedy powinien. Jeden z najlepszych filmów fantasy jakie widziałem. 9/10

Harry Potter i Insygnia Śmierci. Część 2 - Bitwa o Hogward jest znakomita, ale całość na etapie fabuły robi się nieciekawa i mętna (po części wina Rowling). Plus żenujące wykonanie zakończenia (19 lat później). Trochę zmarnowany potencjał. Chociaż ma momenty. 7/10

ranking:
1. Insygnia cz. 1
2. Czara
3. Więzień
4. Kamień
5. Insygnia cz. 2 / Komnata
6. Zakon
7. Książę

Odpowiedz
#29
1. Insygnia cz.1 9/10
2. Więzień Azkabanu 8/10
3. Insygnia cz. 2 8/10
4. Czara 8/10
5. Komnata 7/10
6. Kamień 7/10
7. Zakon 6/10
8. Książę 5/10

Ale nawet te słabsze części bardzo dobrze mi się ogląda. Mam wielki sentyment do Harry'ego Pottera i jak powtarzają na TVNie to zawsze z chęcią zasiadam przez telewizorem :D

Odpowiedz
#30
To ja się wyłamię. Nie znoszę pierwszej części finału. Początek był niezły, całość ma dość ciekawy klimat, ale boy oh boy, ależ to było nudne. Niedługo chyba zabiorę się za całość, tymczasem tak wyglądałby z pamięci mój ranking:
1. Czara ognia - 8/10
2. Więzień Azkabanu - 8/10
3. Insygnia 2 8/10
4. Zakon - 7/10
5. Książe - 6/10
6. Komnata - 6/10
7. Kamień - 5/10
8. Insygnia 1 - 4/10

Odpowiedz
#31
http://stopklatka.pl/wiadomosci/-/132199230,rezyser-filmow-o-potterze-powraca-do-swiata-czarodziejow

Nie no załamka. Teraz to w ogóle nie mam zainteresowania na obejrzenie tego. Serio nie ma innch kandydatów od bezpłciowego Yatesa?
koronex1989

Odpowiedz
#32
Gość zrobił najlepszego i najgorszego Pottera. Zobaczymy ;).

Odpowiedz
#33
Mnie bardziej ciekawi ostatnie zdanie newsa sugerujące, że Peter Yates wstał z grobu :).

Odpowiedz
#34
Raczej przypadek i moje własne skojarzenie, ale... Gwiazda Śmierci w finałowej części? :)

[Obrazek: 891eb63efdf17.png]

Odpowiedz
#35
To moj ranking
1. Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II (9/10). Znakomita część, chyba nawet sobie dzisiaj zrobię powtorkę.
2. Więzień Azkabanu - (8/10) - znakomita, jedynie akcja we Wrzeszcząćej Chacie mnie nie przekonała ale i tak jest bardzo dobrze.
3. Insygnia Śmierci, część I. - początek znakomitych "Insygni"
4. Czara Ognia
5. Książę Półkrwi
6. Kamień Filozoficzny ex aqueo Zakon Feniksa
7. Komnata Tajemnic
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#36
Świetne! Plus za pomysłowo wpleciony oryginalny motyw muzyczny z Potterów:


Odpowiedz
#37
Robię sobie maraton wszystkich części, a to dla porównania jak się ogląda po latach a to też z sentymentu.

Kamień filozoficzny - wciąż dobry film, 2, 5 godziny zleciały prędziutko, bardzo dobre młode i starsze aktorstwo, efekty, scenografia, muzyka Williamsa wspaniałe. Nie ma dłużyzn, wszystkie zbędne sceny w zasadzie wycięte, mam tylko jeden zgrzyt. W filmie po scenie z szachami Hermiona nie idzie dalej z Harrym, zostaje przy Ronie. Po co? Chyba lepiej iść w dwójkę na nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo niż samemu. Jest cała i zdrowa, spokojnie mogą dalej iść, nawet z Ronem na plecach. Hermiona i Ron argumentują to słowami "ty musisz iść dalej, Harry! Nie ja, Nie Hermiona, ty!" Co za bzdura, niby dlaczego? W książce po szachach Hermiona i Harry maja jeszcze zadanie z eliksirami i tam Rowling opisuje wiarygodnie dlaczego jedno musiało zostać a drugie iść dalej. Dałbym ósemkę ale za ten naciągany motyw 7,5.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#38
(13-08-2015, 22:08)Pitero napisał(a): efekty (...) wspaniałe
Żartujesz? Ten film miał koszmarne CGI już w dniu premiery, 14 lat później patrzenie na to grozi rakiem gałek ocznych.

Odpowiedz
#39
Siostra sprawiła sobie nowe, wypasione wydanie "Kamienia Filozoficznego". Korzystając z okazji postanowiłem powtórzyć lekturę.

Bardzo fajne czytadło, ale skłamałbym, gdyby powiedział, iż to jakiś ideał. Po pierwsze - gigantyczna klisza z opowieści dla dzieci w postaci sieroctwa głównego bohatera. W pakiecie z okropnymi krewnymi na miotłach i dywanach (no dobra, tutaj bez mioteł i dywanów). Naprawdę, czemu Dumbledore nie posłuchał McGonnagall i oddał  Harry'ego do najgorszych mugoli w świecie, "bo to jedyna rodzina, nawet gdyby to byli psychopaci w stylu Eda Geina". No i ciotka Petunia ukazana jako jedyna okazująca nieco ciepła, powinna nienawidzić Harry'ego z całej trójki, patrząc na jej relacje z mamą Harry'ego. Tak jak prof. Snape Harry'ego czy Neville'a. 

No i będąc przy Snape'ie, to szkoda, iż ukazany tu ostatecznie jako relatywnie OK gość, w późniejszych częściach skończył jako zdrajca, któremu nigdy nie powinno się ufać (chciał ratować Harry'ego mimo całej obiekcji!).  

Momentami niektóre wypowiedzi 11-letnich dzieci brzmiały zbyt dojrzale na ich wiek. Sięgając pamięcią nie przypominam, iż w taki sposób mówiłem. I dialogi niektóre patetyczne.

Kolejna klisza w postaci Dracona Malfoya (nawet na standardy dzieci imię rodem z nerdowskich LARPów D&D), który nie lubi głównego bohatera, jest zły i towarzyszy mu dwóch goryli do brudnej roboty. Ale przyznam jego pierwsze przedstawienie i spotkanie z Harry'm wyszło spoko i lepiej wyszło niż w filmie. No i Slytherin jako wylęgarnia najgorszych szui w szkole.

No i to zakazanaplaneta.pl zdążyła wytknąć, główni bohaterowie łamią wszelkie zasady i koniec końców dostają nagrodzeni przez twórców tych zasad i nie ma co, rozdanie pucharu pachnie ewidentnym faworyzowaniem (Dumbledore nie mógł rozdać tych 170 punktów przed ustawieniem dekoracji i ucztowaniem? Co musieli czuć wtedy Ślizgoni?).

Za to świat przedstawiony jest bardzo spoko, stopniowe odkrywanie przez Harry'ego, rozbrajająca niewiedza czarodziejów czystej krwi ("Co to futbol?" Rona), której nie było w ekranizacji  i była fajna introdukcja w postaci radujących czarodziejach przy mugolach, wiadomości o migracji sów i dziwnych zjawisk na początku książki. Plus smaczki w postaci dziwnie ubranych witających Harry'ego z czasów mugolskich. No i Hogwart odczuwa to, iż jest szkołą (i trzeba się uczyć, napisać egzamin i zdać do następnej klasy).

Intryga także trzyma się kupy. Jak wspominałem w Mrocznym Widmie twist z Quirrellem bardzo zaskakujący i wcale nie wzięty od czapy, bo co chwila podsuwane są wskazówki co do osoby Quirrella. Także motyw nocnego udupienia przez Malfoya wyszedł lepiej niż w wersji filmowej (tu Malfoy ma powód do udupienia z powodu bitki z Ronem i McGonagall najpierw opieprza go za włóczenie po nocy).

No to powinienem obczaić film.

Odpowiedz
#40
Magicznie :)






Może dałoby się jednak wydzielić jakoś uniwersum Harry'ego Pottera? A jak nie to przynajmniej zmienić nazwę tematu na poprawną :/

simek: zmieniłem nazwę tematu, ale wydzielać dział dla HP nie widzę sensu.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości