Hellboy (temat ogólny)
A żebyś wiedział, że lepszy. Miał świetny soundtrack i część ról była solidnie zagrana, w tym sam Geralt.
W ostatecznym rozrachunku nasz Wieśmin przynajmniej dał światu coś pozytywnego dzięki Ciechowskiemu. Hellboy 2019 gówno dał.

Odpowiedz
Dzięki. Tą wypowiedzią poprawiłeś mi humor na resztę dnia :) Nie mam więcej pytań :)
ChowYunFat, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Sep 2012.

Odpowiedz
Spoko. Zawsze podziwiałem u innych zdolność bezpodstawnego odczuwania wyższości intelektualnej.
1/10 dostają ode mnie produkcje albo aktywnie obraźliwe (jak Altered Carbon), albo całkowicie bezwartościowe. Hellboy to wzorcowy reprezentant drugiej kategorii.
Tobie się podoba, ok. Niektórym się podoba, jak im dominatrix depcze szpilkami po mosznie.

Odpowiedz
(18-04-2019, 15:00)ChowYunFat napisał(a): Rozumiem, ze może ci się film nie podobać, ale serio ocena 1/10? To jak w takim razie ocenisz naszego Wiedźmina? Na równi? Lepszy ? :)

Ale to nie ma nic do rzeczy. Jeśli film A uważam za gniot, to dlaczego filmu B również nie mogę uważać za gniot?

To można też odwrócić.Jeżeli ktoś uważa np Gladiatora za arcydzieło, a ktoś uważa inaczej
to może wyskoczyć z tekstem: "Gladiator arcydzieło? Rozumiem, że może się podobać, ale 10/10? To w takim razie, jak ocenisz Gorączkę?"

Film filmowi nie jest równy, tak samo jak ocena. 7/10 dla jednego filmu, niekoniecznie jest 7/10 da innego filmu :)

The Room oceniam 1/10, a Hellboya 2/10 pomimo tego, że ten pierwszy oglądało mi się lepiej :)
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
https://wegotthiscovered.com/tv/exclusive-netflix-planning-hellboy-tv-show-cast/

W sumie spodziewałem się tego, jak ogłoszono nawiązanie współpracy.
You betrayed me! You're not good. You, you're just a chicken. Chip-chip-chip-chip-cheep-cheep. - Johnny

Odpowiedz
[Obrazek: x8Prr6D.gif]

Głupio mi trochę za ludzi. Obejrzałem wczoraj nowego "Hellboya" i bawiłem się znakomicie. Dlaczego mi głupio? Ano później przejrzałem sobie recki i opinie o tym obrazku i oniemiałem - najgorszy film roku, ogólnie syf, kila i mogiła. Widocznie mam zjebany gust;)

Poważnie - bardzo dobry B-klasowy akcyjniak fantasy, nie roszczący sobie praw do bycia czymś więcej. Aż tyle i tylko tyle. Tylko, ze to "aż tyle" jest w skali 1-10 podciągnięte na 11, a "tylko tyle" maksymalnie ociera się żenadą wykonania na jakąś czwóreczkę. Złe nie jest na pewno, no może tylko czasami. Wykreowany świat super - maksymalnie zróżnicowany, ale spójny (komiksów nie znam); u Del Toro to wszystko było takie niedoprawione, tutaj z przyprawami grubo przegięli, ale mimo wszystko wolę przesolone:)

Inna sprawa, że ludzie i na dobroć narzekają - że bluzgów i krwi za dużo, że film jest przez to obrzydliwy. No nie jest, normalny R-rated fantasy filmik, jakich obecnie na lekarstwo. To tak, jakby ktoś się oburzył dawno temu, że "Total Recall" z Arnoldem to film "rzyg"; jest po prostu inny niż obrazki Del Toro no i fajnie - myślałem, ze dziś szeroko pojęta różnorodność jest w cenie.

Obsada spoko - co najważniejsze, dla mnie Harbour lepszy od Perlmana w tytułowej roli - lepszy głos, charakteryzacja itp. Postać napisana też ciekawiej niż w poprzedniej jedynce - na szczęście odjęli zbędny wątek miłosny, który zastąpiono w miarę ciekawą relacją z ojcem. Drugi plan ok - ani ziębi, ani grzeje, ale swoją role spełnia. Ian McShane, gdy tylko nie jest CGI rzygiem jest świetny, Milla jako komiksowy złol też fajnie wypada - mimo wszystko szoł kradnie Śfynia - dla mnie pomagier złego kompletny - tak charakterem (akcent kapitalny) jak i wykonaniem.

Właśnie, wykonanie. To jest rożne, choć częściej ok - cieszy duże wykorzystanie animatroniki i charakteryzacji, ale CGI jak na 50 milionowy budżet też w większości jest niezłe. Jasne, są momenty słabe (wspomniane "rzygi"), ale są też znakomite, jak choćby cała sekwencja z Babą Jagą. Ogólnie nawet te słabsze momenty ratuje dizajn całości, który jest zróżnicowany i nieoczywisty (dom na kurzej łapce). Widać, że włożono w to wszystko sporo serducha, a momentami i jakiś pierwiastek talentu nam się tutaj objawi.

Jasne, nie jest to kino bezbłędne, ba, tych błędów ma sporo, ale dla mnie ta cala "kanciastość" i nieoszlifowanie działa tu na korzyść - widać, że nie jest to klepany od sztancy, przeźroczysty stylowo Marvel np. Może samo w sobie jest gorsze, bardziej "upośledzone" filmowo, ale wygrywa moje serducho tym właśnie swoim nieokrzesaniem.

"Hellboy" Marshalla ma dla mnie trochę taki "urok" pijanego łobuza - może i puścił bełta, zarzygał buty i bluzgał jak pojebany, ale jednocześnie potrafił świetnie rozkręcić imprezę i ma charakter. A w tego typu rozrywkowym kinie jest to według mnie ważniejsze niż bylejakość. Cytując gików z YouTube'a - mocna siódemeczka z ogromnym serduchem;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

http://animalattack.pl/

Odpowiedz
Kurde, zachęciłeś. Także gifem :) Zwiastuny były strasznie nierówne. Cieszyło pokazanie wielu z elementów, które lubiłem w serii (dom na kurzej łapce, świniak, itd.), mniej cieszyło wykonanie. Ostatnio trochę tęsknię za takim B-klasowym kinem we współczesnym wydaniu. Może będzie ok.

Odpowiedz
Przez cały seans chodziła mi po głowie myśl, że jakby to nieco zmodyfikować w kilku miejscach, to by to uszło jako taki bieda-prequel do filmów Del Toro. Ale z jakiegoś powodu jest to bieda-reboot prowadzący donikąd.

Internet jak zwykle przesadza i znalazł sobie nowego chłopca do bicia, bo daleko temu do absolutnej tragedii. Całość jest po prostu miałka, słabo zmontowana i raczej nieangażująca. Ale znalazło się kilka kreatywnych zgonów, tu i tam pośród CGI jedbała, można wypatrzyć jakiś całkiem sprawny użytek z praktycznej części efektów. No i świniok fajny był. Oglądasz, myślami odlatujesz gdzie indziej i jakoś to leci. W tym filmie po prostu nie niczego tak chujowego, aby przykuło jakąkolwiek uwagę. Taka tam B-klasowa popierdółka do zapomnienia po kilku godzinach.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Ja z kolei po dekadzie powtórzyłem sobie The Golden Army i film zalicza zjazd z oceny 6 na 3/10, ledwo na tym wysiedziałem.

Strona wizualna jest bardzo spoko - mniej zdjęcia, bo te są mocno przeciętne, bardziej kostiumy, projekty stworów i scenerie, ale i tutaj nie jest idealnie. Nie wierzę w ten świat, bo wygląda to, no właśnie - na kostiumy i scenografie, a nie coś organicznego, wiarygodnego. Jest zbyt sterylnie i wręcz teatralnie, no ale to akurat najmniejszy problem w obliczu wkurwiającego Hellboya i znudzonego Perlmana, wymuszonych kłótni z Liz (gdzie się podziały błękitne płomienie?), generycznej, kurewsko nudnej intrygi i żałosnego czarnego charakteru oraz jego beznadziejnej siostry. Nie podoba mi się też tak duża zmiana klimatu w stosunku do pierwszego filmu, powiedziałbym że Del Toro odbębnił tu postać Hellboya i wszystko co z nim związane bo jedyne co go interesowało to jakieś fantasy, którego normalnie pewnie nie mógłby zrealizować i wyszło takie ch** wie co. Efekt jest okropny, tonalnie panuje tu jeden wielki burdel. Bleh.

Odpowiedz
Wcale niezły ten nowy "Hellboy". Nie nudzi, nie ma dłużyzn, ale i nie pędzi na złamanie karku, akcja jest spoko, humor w odpowiednich dawkach, co jakiś czas nawet trochę klimatu się wkrada. To rzeczywiście taki film klasy B, ale dostarcza rozrywki. Jak dla mnie najlepsze, co do tej pory nakręcił Marshall, bo jego filmy jak dotąd do mnie zupełnie nie trafiały (poza "Centurionem", ten był nawet w porządku).

Odpowiedz
Ten film cierpi przede wszystkim przez to, że upchnięto tutaj zdecydowanie zbyt wiele. Okazjonalne objawy fajności są skutecznie zwalczane przez natłok wątków i postaci, wrzucanych często od czapy, co tworzy wrażenie skrótowości i chaosu. Zmontowane jest to chwilami naprawdę fatalnie. Akcja jest w porządku, chociaż wali kompem, ale jednak jest na tyle spoko zrobiona (gore, potworki, te sprawy), że przymykalem na to oko i cieszyłem się rozwałką... aż do trzeciego aktu, w którym kompletnie straciłem zainteresowanie tym, co się dzieje na ekranie.

O ile we wcześniejszych partiach filmu Marshall zdawał się dobrze bawić i dostarczać dość glupawe, miejscami niezgrabne i często pudłujące, ale za to wydaje mi się szczere i bezpretensjonalne b-klasowe widowisko, tak w finale jakby zdjął nogę z gazu, obejrzał się z przestrachem na coraz bardziej zdziwionych producentów i uznał, że starczy tego dobrego i trzeba uruchomić taśmę. Cała ta walka w katedrze to jeden wielki meh i snoozefest. CGI-McShane tylko dopelnił obrazu nędzy i rozpaczy. Jedyne, co im się udalo to pochód demonicznych potworków przez Londyn, efektownie przerabiajacych jego mieszkańców na mielone.

Sam Hellboy jako postać to raczej meh, zdecydowanie łatwiej było mi polubić wersję Perlmana.

Odpowiedz

Odpowiedz
Dziwaczny ten nowy Hellboy.

Sprawia wrażenie filmu pozszywanego z fragmentów nakręconych przez różnych ludzi: jednym zależało na zbudowaniu klimatu, innym na horrorze i gore, innym na żarcikach a jeszcze innym na hałaśliwej akcji. Nie klei się to ze sobą w ogóle, ale obejrzałem bez bólu, choć było to takie beznamiętne wpatrywanie się w TV. Gdyby było coś takiego jak miernik emocji, mój przez cały film wskazywałby pewnie "0".

Harbour wypadł w porządku, wizualnie prezentuje się bardzo fajnie i tak jak pisałem pod tym względem podoba mi się bardziej od Perlmana.

4/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sin City (temat ogólny) Tyler Durden 330 53,819 16-11-2019, 05:57
Ostatni post: marsgrey21
  Judge Dredd (temat ogólny) military 1,140 157,333 17-10-2019, 15:11
Ostatni post: Lawrence
  Batman (temat ogólny) Mental 1,063 140,404 02-10-2019, 08:30
Ostatni post: Juby
  Asterix (temat ogólny) Maik 38 10,017 12-02-2019, 03:19
Ostatni post: shamar
  300 (temat ogólny) desjudi 470 86,691 15-10-2017, 14:52
Ostatni post: SonnyCrockett
  Blade (temat ogólny) Juby 31 6,580 02-10-2017, 09:00
Ostatni post: Mierzwiak
  Fantastic Four (temat ogólny) Anonymous 449 79,959 21-07-2017, 10:46
Ostatni post: Pelivaron
  The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] Gieferg 1,451 141,246 20-01-2017, 23:46
Ostatni post: Phil
  Kick-Ass (temat ogólny) Phil 372 48,132 07-10-2014, 18:26
Ostatni post: Pitero
  Ghost Rider (temat ogólny) military 61 12,253 13-05-2014, 19:04
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości