Indiana Jones
[Obrazek: h5eIduW.jpg]

Odpowiedz
W dobie coraz większej świadomości nt. fake newsów to jest smutne, że rozpowszechnia się te clickbaitowe gówna.

Dałbyś lepiej link do całego wywiadu :)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Tymczasem Spielberg potwierdził, że zdjęcia zaczynają się w kwietniu przyszłego roku, a akcja będzie osadzona w latach 60-tych.

To się nie może udać, ale ja wierzę całym moim nerdowo-fanboyowym sercem :D
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
A ja bym nie pogardził jakimś rebootem młodego Indiana Jonesa :D Ten serial to chyba moja ulubiona cz. uniwersum :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
No, to jeszcze odstrzelić Indianę w filmie i Ford może spocząć na bujanym fotelu ;)
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Wprawdzie to jeszcze żaden pewniak, ale Spielberg powiedział w jednym z wywiadów, że nie ubiją Indy'ego. 

Zresztą, w serialu każdy odcinek rozpoczynał się od opowieści o młodości snutej przez ponad dziewięćdziesięcioletniego Indianę :D Choć później Lucas wyciął te ramy narracyjne i nie wiadomo na ile to jest kanoniczne...
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Dla mnie najważniejszym pytaniem pozostaje na ile Lucas będzie w to zaangażowany, a na ile Kennedy. Chociaż mam nadzieję, że przy Spielberga jednak nie odważy się fikać. Plus skoro to Disney to film powinien się zaczynać w Neuschwanstein aby jakoś zamek w komponować. :)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
A Lucas nie mówił, że się odcina? On już chyba ogólnie nic nie robi. Chociaż podobno grzecznościowe miejsce w napisach dostanie.
.

Odpowiedz
Spielberg w jednym z wywiadów stwierdził, że nie wyobraża sobie Indy'ego bez Lucasa. Więc myślę, że będzie jakoś w to zaangażowany. Mogą też wykorzystać któryś z niezrealizowanych scenariuszy do poprzednich części (opartych na pomysłach George'a). Trochę tego było (pierwsze z brzegu - nawiedzony zamek, Monkey King...).

Mam nadzieję, że Kennedy nie będzie mieszać w przygodach Indy'ego. Po bajzlu jaki zrobiła w Starwarsach nie mam do niej kompletnie zaufania. Choć może jej mąż (Frank Marshall - producent wszystkich dotychczasowych części) będzie miał większy wpływ na produkcję niż ona, ewentualne powściągnie cugle jej wyobraźni.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Głowa studia które wyprodukuje ten film, nie będzie miała nic do gadania. Nie, w ogóle.
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Napisałem, że "mam nadzieję", że Kennedy nie namiesza.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
No ale ta nadzieja jest równa z tą, że nie namiesza ona w "Star Wars" :P
For my ally is the Force, and a powerful ally it is.


Odpowiedz
Jest istotna różnica między starwarsami (w których już namieszała), a Jonesem. Za Indianę odpowiada Steven Spielberg, a on ma taką pozycję, że spokojnie może przeforsować własne koncepcje. J.J. , Rian Johnson i Gareth Edwards takiej pozycji nie mieli. Dlatego wciąż mogę (i zamierzam!) się łudzić.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Nie wspominając, że większość kariery Kennedy opiera się na dorobku Spielberga i jakoś we wcześniejszych jego filmach się raczej nie wtrącała i kawę grzecznie przynosiła. Dlatego może przez respekt mu nie będzie fikać, ale z drugiej strony możemy też mieć typowy przykład wyhodowania żmiji na własnej piersi. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
O czym wy w ogóle rozmawiacie?

Oglądaliście Królestwo Kryształowej Czaszki? Ready Player One? :)

Odpowiedz
Tutaj mi akurat brakuje Phila, który zawsze bronił Królestwa Kryształowej Czaszki :) Zresztą według mnie hejt na ten film jest przesadzony. Ready Player One zobaczę w ciągu tygodnia i już nie mogę się doczekać :)
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(08-04-2018, 11:52)Mierzwiak napisał(a): Ready Player One? :)

Tak :) jeśli nowy Indie będzie co najmniej na takim samym poziomie to będę zadowolony :)

Odpowiedz
Lawrence, masz mnie. :)

KotCS jest spoko. Widziałem trzy razy i do pościgu w dżungli jest bardzo fajne. Tylko końcówka i CGI do du. Hejt na ten film porównywałbym do hejtu na prequele Star Wars - I don't give a fuck. Z chęcią powtórzę przed premierą piątki.

RP1 nie widziałem, ale BFG to dno absolutne, Spielberg tym filmem ostatecznie się dla mnie skończył i mu nie ufam. The Post było takie se (Spotlight dużo lepsze), Plejera nawet nie mam ochoty oglądać. Steven zdecydowanie powinien zacząć myśleć o emeryturze.

Odpowiedz
(08-04-2018, 11:52)Mierzwiak napisał(a): O czym wy w ogóle rozmawiacie?

Oglądaliście Królestwo Kryształowej Czaszki? Ready Player One? :)

Na Ready Player One się dopiero wybieram, ale Królestwo Kryształowej Czaszki lubię. Nie tak jak oryginalną trylogię, bo Last Crusade to mój nr 1 wszech czasów, ale uważam czwartego Indianę za niezły film.
A, że Spielberg jeszcze ma to coś, udowodnił mi "Przygodami Tintina", na których bawiłem się fenomenalnie. Wprawdzie to było już prawie siedem lat temu, ale wciąż wierzę, że piąty Indy będzie dobry. Choć nie mam najmniejszego pomysłu, jak można by to wiarygodnie pokazać.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Czyżby Indy dostał rykoszetem od Star Wars?

https://variety.com/2018/film/news/indiana-jones-5-release-date-spielberg-harrison-ford-1202861005/

Plotki mówią, że scenariusz ma poprawić Jonathan Kasdan.

Wciąż wierzę w ten projekt. Ale nawet moja mocno naciągnięta tolerancja na absurd zaczyna w tym wypadku pękać. Harrison ma 76 lat. Ileż można to odsuwać w czasie...?
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości